Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Texa PolandTexa Poland
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VW Passat B5 1,8 ADR 1997 - Silnik co jakiś czas szarpie, faluje, gaśnie

05 Mar 2014 08:22 22530 27
  • Poziom 16  
    Witam.

    Mam problem z moim Passatem a mianowicie:

    1. Bardzo długo odpala po dłuższym postoju. Pompa oryginalna, wężyki od pompy dobre, po zgaszeniu syczy z wlewu więc chyba odpowietrzenie zbiornika działa, czasami działa pompka od filtra par paliwa ta w błotniku - działa czasami więc podobno poprawnie, filtr paliwa wymieniony.

    Jak już odpali:

    2. Na początku chodzi poprawnie, po kilku chwilach gdy się lekko nagrzeje nagle słychać jakby przełączenia przekaźnika i silnik zaczyna się dławić, obroty spadają niemal do cera jakby silnik miał zgasnąc, czasami gaśnie, po czym obroty zaczynają lekko falować. Silnik chodzi jakby na 3 gary. Nie jest tak za każdym razem.

    Potrafi pojeździć pół dnia poprawnie.

    3. Czasami zaczyna wariować podczas jazdy, a mianowicie zaczynają mocno falować obroty, po wciśnięciu sprzęgła albo spadają poniżej 800 albo rosną do 2500 - 3000 i stojąc na światłach wyglądam jakbym się gazem bawił.

    Akurat ten problem sam rozszyfrowałem. Przepustnica gubi nastawy początkowe.
    Tyle że sama. Bo klemy nie ściągam. Jak podepnę Vaga to wywala mi błędy że przepływka ma niewiarygodne wartości sygnału i błędy adaptacji przepustnicy. Jak zrobię adaptacje to na jakiś czas jest spokój.

    Teraz co dotychczas zrobiłem :

    - odma była uszkodzona - pęknięta i silnik zarzygało olejem - wymieniona na nową
    - przy okazji odmy została wyczyszczona przepustnica
    - wymieniłem świece
    - wymieniłem filtr powietrza
    - sprawdziłem czy nie ma gdzieś lewego powietrza - nie znalazłem
    - wymieniłem czujnik temperatury silnika
    - wysuszyłem też podłogę u kierowcy i aktualnie walczę z instalacją el. silników szyb i centralnego ale to już w innym temacie.
    - pojeździłem około pół baku na benzynie żeby "odmulić" wtryski bo najczęściej jeżdżę na gazie

    Posiadam gaz STAG pełna sekwencja. Auto na gazie jedzie na tą chwilę dużo słabiej niż na benzynie. Auto na gazie zachowuję się tak samo jak jeśli chodzi o problemy.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Texa PolandTexa Poland
  • Poziom 16  
    Ma ktoś jakieś sugestie?

    Mechanik który próbował naprawiać to auto rozkłada ręce, najchętniej by wymieniał po kolei pół silnika.....

    Ja przeszukałem chyba wszystkie posty dotyczące ADRa ale nic konkretnego nie znalazłem.
  • Poziom 13  
    Kolego, może spróbuj wyczyścić tą przepustnicę.
    Nie czyść tylko z zewnątrz, ale i wewnątrz. Konkretnie chodzi tutaj o elektronikę. Najlepiej jakimś specjalnym środkiem do czyszczenia takich układów.
    Jeśli gubi nastawy to właśnie będzie Ci tak falować. Miałem podobnie w 1.8T z tym, że objawy nie były aż tak silnie uciążliwe. Po wyczyszczeniu adaptacja przebiegła ok i wszystko się uregulowało.

    Dodano po 50 [sekundy]:

    Mam AEB, więc przepustnica prawie identyczna, też na linkę.
  • Poziom 16  
    Dziwne to moje auto.

    Od kilku dni stoi z rozebranym wnętrze bo nie mogę dojść do ładu z instalacją szyb el.
    Auto ma odpięty akumulator.

    Co jakiś czas go podpinam i odpalam auto żeby aku podładować.

    Wczoraj o dziwo silnik po odpaleniu pracował poprawnie. Żadnych falowań itp.

    Rozgrzał się do 90 stopni i tak sobie pracował.


    Dzisiaj także męczyłem instalacje i znowu odpaliłem auto i tu rozczarowanie.

    Jak odpalał to strzelił w tłumik, ale jakoś odpalił i chodził jak stary traktor. Słychać było jakby pracował na 3 gary.

    Wywaliło błąd sondy Lambda - nie zapisałem niestety jaki. Po skasowaniu błędy zniknęły ale auto nadal nie pracowało poprawnie.

    Jutro kolejna próba bo chyba będę składał wnętrze bo ręce opadają z tym autem.....
  • Texa PolandTexa Poland
  • Poziom 16  
    Dzisiaj kolejny test i - jest jeszcze gorzej. Auto stało bez akumulatora całą noc.

    Rano poszedłem składać wnętrze i chciałem odpalić. Strzelił prawdopodobnie w rurę wydechową i nie odpalił. Przy drugiej próbie ledwo ledwo ale zachechłał i chodził na 3 gary. Telepie silnikiem przy dodaniu gazu.

    Mam zamiar wyciągnąć ECU i sprawdzić czy nie jest w jakiś sposób zalane - miałem wodę w podłodze.
    Następnie wyjąć i jeszcze raz wyczyścić przepustnice jak pisał kolega wyżej.
    Wyjmę także wtryski i wymyje je w wanience ultradźwiękowej ale muszę złożyć jakiś generator żeby "chodziły" podczas mycia.
    Wyczyszczę także przepływkę i sprawdzę czy nie ma gdzieś jakiegoś pękniętego wężyka czy coś podobnego.

    Napiszę o efektach, być może przyda się to komuś.
  • Poziom 13  
    Miałem podobne perypetie po odłączeniu aku na dłuższy czas w swoim aucie.Też z początku nie odpalał a jak już odpalił to falowały obroty.U mnie przyczyną była "rozadoptowana" przepustnica.Najpierw musisz ogarnąć silnik przy zasilaniu benzyną i dopóki nie będzie ok to nie przełączaj na lpg.Piszesz że zmieniałeś czujnik temperatury.Jak będziesz miał zamiar uruchamiać silnik to sprawdź jaką temperaturę płynu podaje czujnik do ECU.Przerabiałem w ciągu 2 miesięcy 2 czujniki(rzekomo oryginały) i oba w krótkim czasie padły.Ostatni w czasie gdy w garażu było na plusie to wysyłał do ECU temperaturę -20 stopni :D .
  • Poziom 16  
    Dzisiaj złożyłem środek i zabrałem się za silnik.

    To przerywanie i strzelanie w wydech spowodowane było ściągniętą rurką podciśnienia z jakiegoś zaworka na kolektorze dolotowym.

    Po włożeniu rurki silnik na wolnych obrotach zaczął poprawnie pracować ale.....

    przejechałem się kawałek dając mu po garach żeby przepalił się nieco po dłuższym postoju. Uprzednio adoptując przepustnicę i zerując błędy silnika.

    Auto przez chwile idzie dobrze, po czym zaczyna się przydławiać, kichać i obroty spadają do około 600 rpm.

    Jak go rozgrzałem i dałem wyższe obroty przeciągając go na niższym biegu to nie dość że zaczął przerywać od około 3000 obrotów to zaczął chodzić jakby na 3 gary i miałem uczucie jakby jechał na hamulcu.

    Co najdziwniejsze to zapach z tłumika a mianowicie jakby zapach jakiegoś gazu
    ( jechałem na benzynie ) nie wiem jak określić ten zapach.

    Wywaliło błąd przepływomierza - za duża wartość sygnału oraz błąd ciśnienia atmosferycznego 01182. Przeczyściłem przepływomierz delikatnie wacikiem. Były na nim opiłki metalu. Sprawdziłem raz jeszcze czy cały dolot powietrza od filtra powietrza do przepustnicy jest szczelny.
    Błąd przepływomierza znikł ale ten drugi nie.

    Nie można go skasować.

    Mam silnik ADR 1,8 bez turbo i z tego co wyczytałem ja nie mam czujnika ciśnienia atm.
  • Poziom 26  
    "Przestawiacz" wałka ssącego działa?
  • Poziom 16  
    Chodzi o napinacz hydrauliczny łańcuszka? Mam ten elektroniczny. Czy działa? Nie wiem....
  • Poziom 13  
    Jak to elektroniczny?
    W ADR jest napinacz jest hydrauliczny:

    VW Passat B5 1,8 ADR 1997 - Silnik co jakiś czas szarpie, faluje, gaśnie

    często daje o sobie znać kiedy ktoś zapomni o oleju w silniku... Słychać wtedy charakterystyczny stukot jak w silniku diesla.
    Błąd który pojawił się u Ciebie dotyczy przepustnicy, bo faktycznie czujnika ciśnienia nie ma.
    Konkretnie: 01182 Adaptacja do wysokości n.p.m. Sygnał poza tolerancją
    Rozejrzał bym się jeszcze 10 razy za nieszczelnością w dolocie, pęknięciami, wszystkimi rurkami podciśnień i przepustnicą.
    Najlepiej podmień z innego auta jeśli masz możliwość.
    Przepływomierz może podawać fałszywy odczyt z powodu lewego powietrza, albo przepustnicy otwartej ponad wymagany stan.
    Jazda z tym może tylko pogorszyć sprawę...
  • Poziom 16  
    W ADR były dwa rodzaje napinacza. Każdy hydrauliczny ale jeden zwykły manualny a drugi z jakimś czujnikiem czy też silniczkiem regulującym. Nie wnikałem w budowę ale ma jakąś wtyczkę. Jest dwa razy droższy. Mam oba bo został mi ten manualny po wymianie silnika.


    Mam też drugą przepustnicę. Ale wywalała błędy i falował przy niej silnik więc raczej odpada.

    Pokuszę się chyba o wyciągnięcie tej i ponowne wyczyszczenie.

    Kolega zasugerował żebym sprawdził tłumik, że niby może być przytkany. Sprawdzałem i w wydechu dmucha mocno więc chyba nie ten trop.
  • Poziom 13  
    Tlumik musiałby chyba całkiem się przytkać, ale odczyłby kolega tylko spadek mocy.
    Miałem znajomego z ADR któremu oberwał sie katalizator, ten przytkał tłumik, a znajomy ugotował motor.
    Czyścił kolega elektronikę w przepystnicy czy tylko mechaniczne części?
  • Poziom 16  
    Ja nie czyściłem, robił to mechanik - podobno czyścił ale czy wyczyścił to nie wiem bo wielkiej poprawy nie było.

    Dzisiaj wykręcę przepustnicę i wyczyszczę dokładnie wraz z elektroniką.
  • Poziom 16  
    Chyba znalazłem winowajcę - przepływomierz.

    Grzebałem nieco w weekend w samochodzie szukając nieszczelności. Przypadkiem gdy silnik chodził na wolnych obrotach pociągnąłem za przewód od przepływki. Silnik zgasł. Pierwsza myśl - wtyczka. Odciąłem wtyczkę, wymieniłem konektory wewnątrz na nowe, wymieniłem przewody od konektorów bo stare był już twarde. Założyłem i to samo. Ale to nie wina wtyczki a samej przepływki bo silnik gaśnie nawet jak palcem nagina się obudowę przepływomierza nie dotykając kabli.

    Tłumaczyło by to efekt nieregularnego psucia się auta. W zależności od naprężeń silnika i obudowy przepływomierza sygnał raz był a raz znikał.

    Teraz pytanie czy kupować przepływkę używaną czy nową w zamienniku?

    Po alledrogo chodzą za niecałe 180 zł nowe ale firmy noname. Tyle że z 12 miesięczną gwarancją. Używka Hitachi kosztuje 100.

    Wymieniał ktoś przepływkę w tym silniku na zamiennik?
  • Poziom 9  
    losiek177 napisał:
    Wymieniał ktoś przepływkę w tym silniku na zamiennik?


    Tak w A4 B5 na chinola wymieniłem 19 miesięcy temu. Wszystko działa, niestety kupiłem ten zamiennik po trzech używkach, które to dziwnym trafem były zawsze uwalone także uwierzyłem, że motor jest zabity (no bo jak trzy przepływki a tu ciągle problem mas powietrza). Miałem podobne objawy do Ciebie, błędy różne włącznie z błędami jakiegoś czujnika spalania stukowego i składu mieszanki... wszystko zniknęło po wymianie przepływki.
  • Poziom 10  
    W swoim Passacie też miałem problem ze skokami obrotów silnika, 2 razy przeprowadzony test komputerowy nic nie wykazał, jednak po konsultacji z kilkoma mechanikami (miałem taką możliwość) postanowiłem wymienić przepustnicę. Wymieniłem ją sam, a samochód śmiga jak pszczółka. :)
  • Poziom 16  
    Witaj kolego. A wymieniłeś na nową czy jakąś używaną?

    Raz już wymieniałem na używkę. Podziałała może dwa lata ale auto zawsze miało jakieś problemy, mniejsze lub większe ale zawsze coś nie do końca grało, więc 100% pewności na używane części nie mam.
  • Poziom 10  
    Nie należę do majętnych ludzi, ale jak już mam możliwość to zawsze zakładam nowe części. Choć ostatnio miałem wyciek na kolumnie kierownicy, no i tutaj włożyłem używkę. Nie miałem ochoty ładować ponad 2000 zł w samochód z 97 roku.
  • Poziom 16  
    Jak najbardziej to rozumiem. Pytam tylko czy wymieniłeś na nowy zamiennik czy oryginał ale używany. Nowy zamiennik na tą chwilę to koszt 307 zł jeśli chodzi o przepustnicę. Za używana zapewne ze 150 trzeba wyłożyć więc jeśli zamiennik sprawuje się dobrze to nie widzę sensu kupować używki. Tym bardziej że przepustnicę jak i przepływkę już raz wymieniałem właśnie na używany zamiennik i efekt taki że auto nie chodzi jak pszczółka. Może jedzie, tyłek dowozi ale wiecznie są jakieś niesnaski, to gdzieś kichnie, to przerywa, to odpala po 30 sekundach kręcenia itp.

    Mam drugie auto, także passata ale B4 w silniku AGG tj. niby silnik od Golfa GTI ale chodzi jak złoto od 6 lat.
  • Poziom 10  
    Wymieniłem na nowy, to było jakieś 3 lata temu. Nie był to oryginalny, taki jak założony fabrycznie, a i koszt nie mały bo 500zł. Mimo wszystko warto było, do dziś zero tego typu problemów. Jednak po tym co piszesz nie wydaje mi się, że w Twoim aucie będzie tylko "przepływka". Rzeczywiście strasznie długo musisz kręcić żeby odpalił, w moim Pasacie nie było tego typu problemu. Później ewentualnie spróbuję podesłać zdjęcie tej "przepływki" z jakimś numerami, może to Ci pomoże?
  • Poziom 16  
    Zamówię więc zaraz na allegro nówkę. Jeśli okaże się że jednak także przepustnica jest wadliwa to chyba pokuszę się także o jej wymianę.

    Zdjęcia nie musisz kolego robić, zakupię jakąś z 24 miesięczną gwarancja bo gdzieś taka widziałem.
  • Poziom 13  
    Kolego @losiek177, zanim zamówisz przepływkę zdobądź kabel diagnostyczny i sprawdź jakie wartości podaje na jałowym a jakie pod obciążeniem. Potrzeba tylko kabla, komputera i kogoś do pomocy, żeby samemu nie ciągnąć auta pod 140 km/h patrząc w laptopa.
    Wiem, że w seryjnym 1.8T pod obciążeniem przy ok. 5000 rpm przepływomierz powinien wskazywać około 120-130 g/s.
    W wolnossącym silniku pewnie około 90-100 g/s.
  • Poziom 16  
    Już zamówiona :)

    Problem nie leży w wartościach jakie pokazuje przepływka ale z przerwie w jej konektorach. niby auto chodzi ale jka się dociśnie przepływkę w okolicy tyłu konektora to auto momentalnie gaśnie. Sprawdzę te wartości już na nowej.
  • Poziom 9  
    najlepiej nie przesadzać z tą mega oszczędnościa jazdy na gazie 10 częsci gazu na 1 benzyny,czasem trzeba dać samochodowi kopa na PB
  • Poziom 16  
    W miarę ogarnięte. Okazało się że wymiana przepływki wyleczyła większość bolączek mojego paska. O dziwo po wymianie przepływki wywaliło błąd sondy lambda. Wcześniej go nie było. Sonda zachowywała się dziwnie bo przez kilka sekund po odpaleniu trzymała swoje parametry po czym powoli sygnał malał do 0V.
    Wymieniłem i jest OK. Wywala jeszcze błąd obwodu podgrzewania sondy ale auto jeździ więc na tą chwilę się tym nie zrażam.
  • Poziom 10  
    To super. Cieszę się, że ja też chociaż trochę mogłem pomóc.
  • Poziom 16  
    Temat uważam za wyczerpany.

    Problemy stanowiła głównie przepływka, oraz sonda lambda. Przepływka jak i sonda kupiona w zamienniku. Jak na razie wszystko OK. Falowanie obrotów na przepustnicy samo ustało po jakichś dwóch tygodniach.
    Na dzień dzisiejszy śmiga.

    Dziękuje za pomoc.

    Temat zamykam.