Masz szczęście, bo robiłem ostatnio coś bardzo podobnego w samochodzie terenowym. Tylko tam były trzy pary halogenów załączane niezależnie. U ciebie będzie to wspólne sterowanie.
Możesz to zrobić na dwa sposoby - z "małymi" przekaźnikami:
Tu masz trochę więcej, bo są jeszcze dodatkowe gniazda, których ty nie potrzebujesz.
Albo z jednym "dużym" przekaźnikiem:
Bezpiecznik główny - MAXIFUSE, jak najbliżej akumulatora lub miejsca dopięcia się z przewodem. On nie zabezpiecza halogenów, a ma zadziałać w przypadku zwarcia przewodu do masy. Sam przewód tutaj o dużym przekroju, powiedzmy 6 mm^2. Następnie przekaźnik 70A lub małe przekaźniki "typowe" serii 551. Bezpieczniki po 10A na parę halogenów. Halogeny zasilane przewodem 1.5 - 2.5 mm^2.
Może się okazać, że te trzy przekaźniki będą tańsze niż jeden duży.