Jeśli dobrze pamiętam (niech mnie ktoś poprawi jakby co) to w golfach/borach/seatach był notoryczny problem z falującymi obrotami (szczególnie w silniku 1.6 sr). Czujnik wspomagania generalnie służy do informowania komputera o tym, czy kierowca kręci kierownicą (zmienia się ciśnienie w układzie i obciąża silnik), na co komputer reaguje kompensacją obrotów (wyrównuje je). Konstrukcja średnio udana, dlatego wiele osób odłączało czujnik i problem falujących obrotów znikał. Niektórzy jak widać zamiast wypiąć wtyczkę, odcinali ją.
Przerabiałem to kilka lat temu w Borze '98 1.6 sr ale wspomaganie po odłączeniu czujnika hulało bez zmian czyli lekko.