Witam miałem kolizję, kobieta wjechała mi w tył auta. Jak to kobieta mówi nie jej wina bo było pomarańczowe i mogłem jechac i wezwała policję. Dla mnie lepiej bo szybciej z ubezpieczalnia zalatwilem. Przyjechała policja, funkcjonariusz mówi do kobiety, że jej wina, ta krzyczy płacze i trzeba jej auto na lawete i pewnie do kasacji chyba że ma kasy na szpachle. Mi uszkodził się zderzak. Oddałem do serwisu aso. Ci zrobili wszystko i jeździłem. Ale przyszedł czas żeby cofnąć. Wrzucam wsteczny, dźwięk pyknięcia w głośnikach i cofam i przyje znaczy uderzyłem w słupek. Czujniki nie działają, wypiąłem wtyczki ze wszystkich a tu bledu nie zgłasza. Pojechałem pod komputer i bledu nie ma. Pojechałem do aso mówię wcześniej działało teraz nie i macie to zrobić a oni udają koty że nic nie rozumieją i że musiało mi wcześniej nie działać. Podpieli pod pps i że wg programu czujniki działają. Osobiście nie widziałem bo na warsztat nie wolno obcym wchodzić. Czy mam kupić nowy moduł?
Dodano po 3 [minuty]:
A czujniki nie działały zanim walnalem w słupek ale działały przed kolizja jak i po bo cofalem po kolizji bo wyjechałem na przejście dla pieszych i jeszcze jakiegoś faceta potrąciłem, taki odrzut był.
Dodano po 3 [minuty]:
A czujniki nie działały zanim walnalem w słupek ale działały przed kolizja jak i po bo cofalem po kolizji bo wyjechałem na przejście dla pieszych i jeszcze jakiegoś faceta potrąciłem, taki odrzut był.