Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.1 (Archiwum)

dzik6 22 Lis 2008 11:29 4805783 12804
  • #11371 22 Lis 2008 11:29
    adler5555
    Poziom 10  

    Witam wszystkich Forumowiczów!

    Systematycznie śledzę forum i chciałbym się podzielić swoimi rozwiązaniami
    Zacząłem od czystej amerykanki/12 cewek-4x40zw fi 0,7na jednej,2x16 neodymów
    fi 30=6,stojan = 6 mm,odległość między magnesami 7 mm/.
    Następnie próby ze zwiekszeniem mocy/wypełnianie cewek/.Zacząłem od tłuczonych
    ferrytów/róznych gatunków/następnie opiłków ze stali krzemowej i zakończyłem
    na wypełnieniu izolowanymi paskami blachy krzemowej z trafa od kuchenki
    mikrofalowej,ułozonymi POSTOPADLE do kierunku obrotów.Ogólnie zyskałem
    ponad 2,5 x na P w stosunku do cewki powietrznej, pomimo zwiększenia szczeliny
    do 1,5mm na stronę.Wklejenie blach zmusiło do wzmocnienia mocowania stojana
    oraz pojawiły się zaskoki.
    Następny temat to problem ze startem wiatraka/zaskoki i podłączone na stałe
    obciązenie/przy małych wiatrach,oraz zabezpieczenie przed wichurami.
    Początkowo problem rozwiązałem wykorzystując duzy woltomierz tablicowy,
    przyklejając półkoliste paski folii miedzianej na jego tarczy po których ślizgały
    się styki z drucików mosięznych przylutowanych do wskazówki.
    Ten "procesor"załączał cewki przekazników r-15,które dokładały obciązenia
    wraz ze wzrostem napięcia z amerykanki.Układ ten pracował bezawaryjnie ponad pół
    roku.
    wady:duze skoki napięcia przy dokładaniu i odejmowaniu obciazenia,duze prądy
    jak na delikatne styki,oraz potrzebny stały minimalny poziom "U" do załączenia r-15,
    oraz mała zywotność styków głównych.
    zalety:procesor na "dole" i tani.
    Aktualny układ który pracuje bezawaryjnie ponad 1,5 roku polegał na zmianie
    "procesora"na licznik samochodowy przerobiony podobnie jak woltomierz,oraz
    na zastąpieniu przekazników stykowych ssr-ami.
    zalety:bardziej spokojna i cicha praca,bardzo małe prądy do sterowania ssr-a.
    oraz duzy zakres napięć przełączających np./1-40V/.
    wady:cena ssrów i napęd prędkościomierza.

    Pozdrawiam.

  • #11372 22 Lis 2008 12:57
    greenpeace
    Poziom 23  

    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

    Ludzie bo będę krzyczał!
    Wojtuś: Na forum, w tym temacie, był publikowany taki układ. Dodatkowo jeden z Kolegów opisał jak niewielkim kosztem (5 groszy) przerobić go na układ z regulacją wypełnienia.
    Jest to układ dla wiatrów od 3m/s w pełni wykorzystujący potencjał prądnicy.

    adler5555: Przyrost mocy rzędu 2,5 po wklejeniu rdzenia możliwy jest tylko i wyłącznie jeśli zastosuje się magnesy od danonków. Jakie magnesy zastosowałeś?

  • #11375 22 Lis 2008 15:03
    lamer1
    Poziom 21  

    30 magnesów 36 żłobków, nic dziwnego że w tego typu prądnicach nie ma momentu zaczepnego. Ciekawe tylko jak taką prądnicę nawinąć ?

  • #11376 22 Lis 2008 15:28
    Maciej41
    Poziom 14  

    Ja znowu do tyłu.

    JacekTorun napisał:
    Ostanislaw

    15W/ cm2 to wartość przybliżona ale można ją przyjąć jako pewną bo właśnie taką wartość otrzymuje się po szczegółowych obliczeniach transformatorów , czyli więcej przy 50hz rdzeń z blach nie przepuści.
    Ale najlepiej prądnica z rdzeniem będzie działać między 40-60hz jeśli będzie 80hz to też straty nie zwiększą się aż tak mocno.
    Przekrój rdzenia silnika to nie pola powierzchni nabiegunnika ale te węższe miejsca i można też zewnętrzną część blach stojana bo powinna być sumą węższych miejsc przypadającą na jedną fazę.
    Przy 80hz można przyjąć okł 23w/cm2.


    Maciej 41
    Nie masz racji przekładałem śmigło z jednej prądnicy na drugą i przy średnicy 1,7m raz na odbiornik było 300W a z inną prądnicą przy takich samych wiatrach i obrotach 30W a moc obliczona programem okł 500W przy 12m/s.

    Śmigło budowałem po obliczeniu programem Wiatrak (profil 612) i działa tak jak powinno o czym świadczą obroty , takie jak obliczone.
    Tylko po zastosowaniu wyższej szybkobieżności traci się moment startowy (pózniejszy start) i o tym nie ma w info do programu.
    Niby w którym miejscu nie mam racji? I co Twoje przekładanie ma udowodnić?
    Bo jeśli to, że moc turbiny jest zależna od prądnicy to jesteś w wielkim błędzie.
    Również 15W/cm² nie jest wielkością uniwersalną, jest to szczególny przypadek dla transformatora określonej mocy.
    Uproszczona, ogólnie stosowana zależność to Sż=p√P gdzie p jest współczynnikiem związanym z właściwościami rdzenia, dla blach krzemowych typu E, przy mocach do kiluset wat można przyjąć p=1,25. Jak widać zależność nie jest liniowa. Jeśli kogoś interesuje mogę wyjaśnić dlaczego.
    Byłbym również ostrożny przed ekstrapolacją tych danych na prądnice z magnesami stałymi. W tym przypadku rdzeń ma nieco inne znaczenie i nie można w ten sposób z przekroju rdzenia wychodzić na mocy prąnicy.

  • #11377 22 Lis 2008 16:01
    kotuniunia
    Poziom 29  

    Wracając do stronki superwinda to wcale nie taka rewelacyjna ta prądnica, jak sie otworzy instrukcję to można sie przekonać iż to generatorek wcale nie tak wolnobieżny bo te swoje 350W to on ma przy 1500 obr/min to tylko jachty lub miejsce gdzie okrutnie wieje,jest też tam wiele prostych ukł zasil. panel- wiatrak- batt. Nasze prądniczki przy tych obr. to dają ze 2-3 razy tyle(oczywiście te małe).Jedynie czego można pozazdrościć to technologii wykonania!

  • #11378 22 Lis 2008 16:56
    lamer1
    Poziom 21  

    kotuniunia
    Czyli ta prądniczka ma po prostu 2-pary biegunów na wirniku i wszystko jasne.

  • #11379 22 Lis 2008 19:20
    JESIOTR1
    Poziom 32  

    lamer1 napisał:
    kotuniunia
    Czyli ta prądniczka ma po prostu 2-pary biegunów na wirniku i wszystko jasne.

    Jest inaczej ma na stojanie 6 biegunów i na wirniku 30 biegunów.Na jedną parę biegunów stojana przypada 5 par biegunów wirnka.
    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.1 (Archiwum)
    Drogie toto i tylko na pokład i ocean.

  • #11380 22 Lis 2008 20:37
    lamer1
    Poziom 21  

    Jakby tak przerobił w ten sposób silnik od pralki 36 żłobków i porównał z przerobionym silnikiem w tradycyjny sposób (36 żłobków, 6-par biegunów, 3-fazy po 6 cewek). Jakie były by plusy i minusy jednej i drugiej prądnicy ?

    Wirnik od tej turbinki 350W, ma średnicę ok. 6-7cm

  • #11381 22 Lis 2008 23:20
    JESIOTR1
    Poziom 32  

    Silnik od pralki (36 żłobków) to można na wiele sposobów np: 36 biegunów na stojanie i 24 na wirniku.

  • #11382 23 Lis 2008 00:19
    TOMSON
    Poziom 19  

    A tu stalowy "amerykan"

    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.1 (Archiwum)

    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.1 (Archiwum)

    Konstrukcja generatora
    Przy budowie generatora założono moc na
    poziomie 3 kW przy prędkości obrotowej
    230 obr./min. oraz, że elektrownia wiatrowa
    pozbawiona będzie przekładni zwiększającej
    prędkość obrotowa. Założenie takie powoduje
    zwiększenie sprawności przetwarzania energii
    wiatru na energie elektryczna, ale zwiększa
    wymiary generatora i powiększa jego masę. W
    celu zmniejszenia masy stojana założono
    wykorzystanie do jego obwodu magnetycznego
    zwijanych rdzeni transformatorowych. Wirnikiem
    generatora jest tarcza stalowa z przyklejonymi
    magnesami neodymowymi. W stojanie
    generatora umieszczono 27 rdzeni, zaś
    wirnik ma 28 magnesów. Takie rozwiązanie
    zmniejsza moment zaczepowy maszyny i do
    obrotu nieobciążonego generatora wystarcza
    niewielki moment.

    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.1 (Archiwum)

  • #11383 23 Lis 2008 00:39
    chudzian
    Poziom 13  

    Ciekawa konstrykcja z tym stalowym amerykanem. A przypadkiem nie bedzie taka konstrukcja miała mniejszej sprawnosci przez straty spowodowane prądami wirowymi ?

    A tak przy okazji się spytam czy przy klasycznej amerykance są straty wiroprądowe na rotorach ? Słyszałem taką teorie i chciałbym ją zweryfikować.

  • #11386 23 Lis 2008 12:23
    Maciej41
    Poziom 14  

    Tak się zastanawiam czy można to jeszcze nazwać amerykanką. Jak mi sie wydaje istota amerykanki to tarczowa prądnica bezrdzeniowa, możliwa do wykonania w stodole farmerskiej przy pomocy najprostszych narzędzi.
    Jak się dobrze przyjrzeć, jest to modyfikacja "normalnej" prądnicy rdzeniowej uzyskana przez pozostawienie ze stojana tylko zębów z uzwojeniem i dodanie zewnętrznego wirnika z magnesami. W układzie osiowym otrzymamy prądnicę "kubkową", w układzie promieniowym, to co na zdjęciach.
    Oczywiście nie neguję, że rozwiązanie jast oryginalne i eleganckie technicznie.

    chudzian Uważam że są ale tylko pod obciążeniem i pomijalnie mała.

  • #11387 23 Lis 2008 15:28
    JESIOTR1
    Poziom 32  

    Dzisiaj zderłem i wyrzuciłem Swoje nakładki (blaszki 1mm) z Wirnika.
    1 mm nakładki pod nożem tokarskim nie chronił kleju przed zmianami i ugięcie miażdżyło jego strukturę.Po toczeniu to pięknie wyglądało, ale gdy wkładałem do stojana to pierwsza nakładka już odskoczyła.
    Pod nakładkami pojawiły się zaskoki, będę je przechytrzał na różne sposoby, może nawet będę musiał zdzierać neodymy by dać większy skos.
    Amerykańską 100% prądnicę "kubkową" robiłem, gdy byłem Malutki
    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.1 (Archiwum)

  • #11388 23 Lis 2008 17:52
    Maciej41
    Poziom 14  

    A mówiłem o skosie. Zwiększenie zaskoków to oczywiście efekt zmniejszenia szczeliny, o czym była już dyskusja, dodatkowy wpływ ma odległość między biegunami. Nie rezygnował bym tak łatwo. Zwiększ skos (nieskromnie pisząc loknij na moją stronę), jeśli nie masz szerszych magnesów to jeszcze lepiej jak zwiększysz szerokość samych nakładek tak aby prawie stykały sie ze sobą, na styku będą miały minimalną grubość. Nie skrob nożem a zamocuj na suporcie szlifierkę i delikatnie szlifuj przy dobrym chłodzeniu. Ale oczywiście nie musisz wierzyć ......

  • #11390 23 Lis 2008 23:27
    franio212
    Poziom 14  

    Witam wszystkich kolegów, widzę że temat dalej gorący.
    Moja turbinka jakieś miesiąc temu odleciała wraz z dynamem bosch,i wylądowała na drzewie jakieś 50m od swojego normalnego miejsca.
    Cała rozbita i pogięta.
    Teraz zrobię normalne śmigło.może ktoś doradzi ,z czego wykorzystać silnik czy prądniczkę do akumulatora 6v-3,2AH.
    Jakiej wielkości musi być śmigło.
    pozdrawiam franio 212
    odzyskałem podwajacz napięcia gdyby był potrzebny tak jak do dynama

  • #11392 24 Lis 2008 08:58
    kuba101vip
    Poziom 13  

    Wydaje mi sie ze najlepiej by było jezeli wypowiedział sie juz ktos kto naprawde cos zbudował własnymi rekami i podzielił sie z nami osiągnięciami i projektem.

  • #11394 24 Lis 2008 09:39
    chudzian
    Poziom 13  

    A ja ponawiam swoje pytanie:
    Czy przy klasycznej amerykance są straty wiroprądowe na rotorach ? Słyszałem taką teorie i chciałbym ją zweryfikować.

  • #11396 24 Lis 2008 14:31
    Maciej41
    Poziom 14  

    Wojtek32 napisał:
    Bo jeżeli mam racje to właśnie w tym miejscu popełniamy największy błąd i tu powstają zaskoki .
    Zwiększając kąt nie uwzględniamy że magnesy są montowane na walcu co skutkuje uniesieniem krawędzi magnesów a tym samym zmniejszanie szczeliny na krawędziach . Magnes jest płaski i nie będzie przylegał do powierzchni walca z takom samom szczelinom .
    Temu ja robiłem pojedyncze pole aż z 5 wąskich magnesów i też nie uniknąłem błędu bo nie uwzględniłem długości pojedynczego magnesu.
    Trudno tu mówić o błędzie, poprostu przy skośnym ułożeniu inaczej sie nie da. Jaki wpływ na zaskoki ma ukosowanie magnesów, Ty jako eksperymentator możesz łatwo sprawdzić. Włóż magnes sztabkowy do emaliowanego garnka połóż go równolegle do osi, będzie się opierał o garnek dwoma krawędziami. Teraz zmień kąt, magnes będzie się opierał tylko dwoma rogami. Porównaj siły jakie potrzebne są do oderwania magnesu w obu przypadkach. Siły te są związane z odpowiednimi momentami zaczepowymi. Jak zapewne zauważysz ukosowanie zwiększa objętość między magnesem a garnkiem, więc również średnią wielkość szczeliny. Porównaj teraz z tym co napisałeś.
    Jasne, że rozczłonkowanie bieguna na węższe kawałki, umożliwia zmniejszenie średniej wielkość szczeliny.

    z 24 Lis 2008 09:35
    Cytat:
    Będzie trudno bo tu tylko sami teoretycy się produkują i niewiedzą o czym piszą
    Nie odpowiadaj tak ironicznie bo ktoś może to potraktować poważnie. "Młodemu" w temacie można odpowiedzieć takim fajnym linkiem.

  • #11398 24 Lis 2008 15:23
    Maciej41
    Poziom 14  

    Proszę więcej szczegółów, przydadzą się innym.
    skos w % podziałki biegunowej
    odległość między biegunami magnesów
    szerokość magnesów
    moment zaczepowy, zmierzony. Wszyscy piszą mały - duży - brak, a nikt nie pokusi się aby go zmierzyć.
    moment startowy (między zaskokami).
    Szczelina jak na magnesy stałe, jest mała a z opisu wynika,że może być jeszcze mniejsza. Gratulacje
    Myślę, że pomysł z nabiegunnikami da podobne efekty. Ciekawe co u Janusza.

    Link nie jest moim pomysłem więc się wstrzymam.

  • #11400 24 Lis 2008 16:32
    Maciej41
    Poziom 14  

    Właśnie dlatego, że jest inny dla każdego silnika (prądnicy) prosiłem byś go podał w % podziałki biegunowej. Będzie to wartość względna i możliwa do odtworzenia w każdej prądnicy.
    Jeśli dobrze zrozumiałem, w Twoim przypadku skos jest równy odległości między magnesami.
    Może zdjęcie?

    Jeszcze jedno rozwiązanie z nabiegunnikami; zamiast mocować skośnie magnesy, co ma swoje wady, nakleić na magnesy skośne nabiegunniki. Oczywiście wymaga to obróbki mechanicznej.