Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
CSICSI
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.1 (Archiwum)

dzik6 04 Dec 2005 12:55 4976882 12804
  • #631
    Troll81
    Level 20  
    RSP jak znajdziesz coś więcej na temat tego wiatraka to daj znać. Dla mnie wygląda to jak połączenie savoniusa z daeriusem. Ciekawi mnie krzywa sprawności tego wiatraka. Jak sprawny jest przy słabych, a jak przy silnych wiatrach. Zresztą ostatnie zdanie "W mojej ocenie rozwiązanie to nie ma sobie równych wśród dotychczas zrealizowanych pomysłów na świecie. Niestety mimo wieloletnich starań pomysł ten nie dostał szansy rzetelnego przebadania i wdrożenia, jak to się dzieje z każdym ciekawym pomysłem w Europie i na świecie." świadczy o tym że projekt nie wzbudził entuzjazmu wśród naukowców. Szkoda że autor nie pokusił się o własnoręczne wykonanie tej turbiny i adekwatnych wymiarów savoniusa,i nie porównał ich. Można by było dyskutować. Takich "projektów" w biurach patentowych zalegają setki, i jakoś nie chce mi się wierzyć w światowy spisek. Zawsze znajdzie się ktoś kto zechce wdrożyć i przebadać interesujący wynalazek. Poza tym coś mi nie pasuje z tym przyspieszeniem przepływu powietrza przy zwężającym się przekroju. Wydaje mi się że wtedy powietrze raczej zwolni. Zresztą takie przyspieszacze wiatru stosują w normalnych wiatrakach,i tam własnie profil się rozszerza. A eksperymenty prowadzą światowi potentaci w dziedzinie energii wiatru i to na turbinach o mocach MW. A co do tej turbinki,to brak testów i wyników doświadczeń przez 20 lat od opatentowania,źle jej wróży.
  • CSICSI
  • #632
    submariner
    Level 32  
    chester8 to moze rzuc pare pomyslow zainspirujesz nas do dzialan i wszyscy zaczna myslec , co Ty na to?

    Co do wszyskich rozwiazan chyba nie ma cudow i kazde przejmowanie energii od wiatru musi wiazac sie z polem powierzchni wystawiona na dzielanie tego wiatru , czyli nawet gdyby przechwycic 100% tej energii to i tak nie to samo co 50% ale z duzo wiekszych pracujacych powierzchni , to z kolei wiaze sie z kosztami konstrukcji , rozwiazania turbiny Pawlaka sa bardzo drogie i skomplikowane za te same pieniadze wydane na inne - tradycyjne konstrukcje chyba mozna uzyskac wiecej energii.
  • CSICSI
  • #634
    Troll81
    Level 20  
    Submariner:"Co do wszyskich rozwiazan chyba nie ma cudow i kazde przejmowanie energii od wiatru musi wiazac sie z polem powierzchni wystawiona na dzielanie tego wiatru"

    No nie zupełnie. Np.daerius wykorzystuje siłę nośną wytwarzaną przez strumień powietrza opływający łopaty. Tu sama "siła wiatru x powierzchnia" nie ma zastosowania. Ale fakt że cudów nie ma.Jedynie zmniejszanie strat czyli oporów i rozpraszania, oraz oczywiście wykorzystanie każdego wiatru od bryzy po tajfun :). Nie ma rozwiązania idealnego. Najskuteczniejsze są ponoć turbiny 3łopatowe. Ale tu dochodzi kwestia "co możemy zbudować łatwo, tanio, i z dostępnych pod ręką materiałów. No i tak żeby to na podwórku stanąć mogło. A turbiny pawlaka takim łatwym rozwiązaniem nazwać nie można. Fajna ta tabelka savoniusów.Widziałem gdzieś podobną ale z bardziej optymistycznymi danymi :) I tak najważniejsze ile wyciągnę z tej mojej prądnicy :) Na początek może choć żarówkę zapalę, a potem podumam nad czymś więcej :)
  • #635
    submariner
    Level 32  
    Kiedys nawet bawilem sie pewna odmiana tego typu turbiny tzn tak H odmiana ale strasznie ciezki rozruch te bazarowe wiatraczki krecily sie znacznie lepiej:) , tez sie zgadzam ze na razie chyba nic lepszego od trojlopatowego wirnika nie ma a co do systemu jaki wybrac to pewno zalezy od lokalnych warunkow i dostepnosci materialow lub pieniedzy , jak to bedzie domek w miescie to i tak pozostaje savonius , a jal ktos ma dzialke i hektar terenu to moze budowac bardziej ambitne konstrukcje.
    jeszcze ciekawy link: http://www.ekologika.pl/cp/ewbarzyk/wyklad1.pdf
  • #636
    wiatrak525
    Level 14  
    Od kilku miesiecy interesuje sie energia odnawialna. Narazie mam Meleksa wlasnej konstrukcji a teraz pragne zbudowac na dzialce wiatrak i ladowac akumulatory. Duzo czytam i analizuje, pragne wykorzystac alternator od samochodu na poczatek, musi jednak dac mi napiecie 0k 45 V a ztym moze byc problem. Moja elektrownia to pionowa wersja Savoniusa z 4 łopatami. Za kilka dni mysle ze uruchomie. Czekam na wymiane info. pozdrawiam.
  • #637
    Troll81
    Level 20  
    Ale na duże wiatraki trzeba mieć pozwolenie. A małych łopatkowców to się nie opłaca budować prawie. No i pozostają kwestie wyważenia i zabezpieczenia (latające łopatki :D ). oczywiście mechanizm sterowania na wiatr i odkręcanie kabla plus hałas z szybkich obrotów. A savonius kręci powoli za to silnie. Nie trzeba go nastawiać na wiatr, i i odkręcać kabla. Jak się rozleci to po prostu spadnie, a nie pofrunie na działkę sąsiada. No i nawet mały savonius daje sporo mocy. Wadę ma tę że przy silnych wiatrach nie wykorzystuje całości energii ze względu na efekt hamowania.no ale w Polsce to zbyt silnych wiatrów nie ma ( z pewnymi wyjątkami ).Ale chyba najważniejszą kwestią są materiały i kasa.W końcu to forum o budowaniu elektrowni wiatrowej domowym sposobem :D. No i warunków w okolicy.
  • #638
    forestx
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Szkoda że dopiero teraz trafiłem na ten wątek, rok po postawieniu mojego mikro-savoniusa (100W)Wiele spraw tutaj wymienionych pozwoliłoby mi uniknąć moich „prób i błędów”

    Chciałem powiedzieć parę słów o moich kosztach.
    Zakładając że na turbinę wykorzystamy dwie beczki 60l po oleju , trochę złomu, dwa łożyska z malucha i kilogram śrub – koszt wyniesie (w moim przypadku): 4 piwa i 20 złoty + prąd do spawarki.
    Przekładnia łańcuchowa wykonana z tylnej części roweru: 5 zł na złomie
    Generator PMG (np. http://www.scoraigwind.com/pmgbooklet/) 2 stare tarcze hamulcowe, drut od znajomego przewijającego silniki (w cenie złomu), następne 2 łożyska, kupione neodymy: 100zł

    Do tego dokładamy dwa tygodnie pracy po „pracy” i na dachu garażu stoi coś co się kręci, a jak dobrze zawieje to daje nawet 15 A. Całość pracuje rok bezawaryjnie (jedyne co robię to smaruję łańcuch raz na miesiąc). Po dołożeniu do tego akumulatora i upsiaka ten wynalazek zasila mi monitor komputerowy (kiedy aku się kończy, przełączam się na sieć). Oczywiście dużo materiału wygrzebałem w moim garażu, miałem też roczny, mało używany akumulator i upsiaka bez akumulatora, dlatego cały koszt szacuje na 150 złotych (z czego 100 to magnesy).

    Niestety, muszę stwierdzić że oznacza to: mały koszt – mały zysk i tego typu rozwiązanie pozostaje „zabawką” dla zapaleńców.

    P.S.
    Co zrobić kiedy używany do „.doświadczeń” akumulator samochodowy dożył dni swoich (ja np. używam aku zamiast zasilacza 12V – ładowanego non stop malutkim prądem).
    Otóż.
    1. Poczekać na temperaturę -15 stopni (im niżej i im dłużej tym lepiej)
    2. Podjechać do znajomego sklepu samochodowego z miernikiem
    3. Znaleźć akumulator „z wymiany” o najwyższym napięciu.
    4. Zamienić na nasz stary „zdechnięty”

    Po normalnych czynnościach reanimacyjnych na takim akumulatorze można pojeździć jeszcze przez całe lato, a do doświadczeń elektryczno-elektronicznych na pewno wystarczy.
  • #639
    RSP
    Level 27  
    Zanim trafiłem na stronę z opisem tej turbiny widziałem dużo zdjęć głównie z Afganistanu , tam te wiatraki były budowane na niewielkich górkach jak pisałem zewnętrzny wirnik był murowany. W środku był wirnik na drewnianej osi którego „łopaty” były zrobione z patyków i słomy splecionych razem . Jeśli tak prymitywne wykonanie pozwalało napędzać pompę wodną do nawadniania pól to sprawność tego wiatrak musi być dosyć wysoka. Jak pisał kolega „submariner” ważna jest powierzchnia przez którą „ przelatuje „ wiatr , trafiłem na informację że wokół tego wiatraka powstaje zawirowanie sztucznie zwiększające powierzchnię turbiny. W różnych opisach można znaleźć informację że tyko 50% energii niesionej przez wiatr można odzyskać , ten wiatrak sztucznie zwiększa podobno nawet dwukrotnie powierzchnię przelotu . Do eksperymentów można ten wiatrak zrobić z puszek po konserwach.
  • #640
    Troll81
    Level 20  
    Do napędzania pompy wcale nie trzeba tak dużej siły. Amerykańskie wielołopatkowce też do tego służą. Savoniusy zresztą też się świetnie nadają (małe obroty, a duży moment).

    http://www.mareno.net/windkraft.html
    http://infohost.nmt.edu/~cbrown/Paper.html
    http://www.iit.edu/~ipro301s05/turbine/turbomaxx.html

    Tu są ciekawe propozycje na temat elektrowni wiatrowych i ich modyfikacji.Większość juz chyba znana. Co się tyczy rozwiązań typu Vortec, to polecam tę stronkę.
    http://www.ifb.uni-stuttgart.de/~doerner/diffuser.html
    ale to dla tych co budują poziome wiatraczki.

    Ponoć to potrafi zwiększyć moc wiatraka o 50%.Tyle tylko że dyfuzor jest 7 razy większy niż średnica wiatraka. Dlatego potrzebne jest bardzo dokładne ustawianie wiatraka na wiatr. Jeśli cos jest nie tak z ustawieniem na wiatr to siła wiatru może przewrócić tę konstrukcję (tzw windload dragforce). W każdym bądź razie firmy zainwestowały miliony dolców w eksperymenty.i Sądzę ze jeśli mogliby podobny efekt uzyskać z turbinki Pawlaka to juz by to wykorzystali. Poza tym wiatraki o osi pionowej, działające na zasadzie żagla, mogą się tylko tak szybko obracać jak szybko wieje wiatr. Wiatraki wykorzystujące efekt siły nośnej,obracają się wielokrotnie szybciej.Dlatego właśnie to one nadają się na MEWtr lepiej (szybsze obroty, mniejszy moment).Natomiast wiatraki o dużym momencie i małych obrotach nadają się do np pompowania wody.no chyba że ktoś ma fantazję na generator wolnoobrotowy.ale koszt wtedy zdecydowanie rośnie. Ew tak jak ja, nie mogę postawić nic innego :cry:
  • #641
    forestx
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Nie chodzi tylko o fantazję. Jeśli stawiasz mikrowiatrak na dachu ,a dom sąsiada jest 10m dalej to skazany jesteś na pionową oś.
    Absolutnie się zgadzam ze sevelius ma małą prędkość obrotową (mój to około 30-35 obr/min)
    Ale za to: prosta budowa (czyli mała awaryjność), cicha praca, bezpieczeństwo (rok temu zdmuchnęło dach ze szkoły znajdującej się 150m od mojego garażu, a sevelius „tylko” poprzepalał izolację na przewodach).
    Metodą na małe obroty jest dobranie przekładni i prądnicy. Teraz pytanie:
    Zakładając że maksymalny prąd ładujący aku to 15A przyjmuje moc przenoszoną przez przekładnie 200W.
    Stosuję przekładnię łańcuchową typu rower. Czy ktoś ma pomysła na coś bardziej efektywnego?

    Dla zainteresowanych innymi przekładniami: http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/wiatr/opona.html
  • #642
    wasia
    Level 16  
    Jest jeszcze pare rozwiazań np. koło zamachowe i bendiks od malucha ( przełozenie około 10 krotne ) , ewentualnie przekładnia planetarna ze starego rozrusznika ( zamknięta hermetycznie , praktycznie nie wymaga obsługi , przełożenie około 5 razy ).

    Pozdrawiam
  • #643
    RSP
    Level 27  
    Kolego „Troll81” chodzi o pompowanie wody do nawadniania upraw a nie napojenia pięciu kaczek. Jak pisałem zewnętrzna część może stanowić element konstrukcyjny. Ja swoją mikroturbinę zbudowałem z blachy stalowej 0,5mm może cieńszej lutowanej cyną i konstrukcja jest bardzo sztywna.
  • #644
    submariner
    Level 32  
    RSP czy mozesz przeslac jakis filmik jak to pracyje ew jakies testy ?
  • #645
    Troll81
    Level 20  
    A czy ktoś gdzieś widział testy porównujące wydajność tych konstrukcii? np Pawlak kontra savonius, daerius, wielołopatkowiec i trójłopatowiec. Porównanie popularnych 4 konstrukcji już widziałem ale pawlaka tam nie było.

    RSP savonius i wielołopatkowiec to właśnie popularne konstrukcje do nawadniania pól w stanach zjednoczonych i kanadzie. mają duże momenty obrotowe co sprawia że idealnie właśnie nadają się do tego. Do tego wielołopatkowiec może osiągać całkiem spore obroty. Savonius sam się chamuje powyżej pewnej prędkości obrotowej ze względu na opór wiatru. Dlatego właśnie savonius jest tak bezpieczną konstrukcją.Wielołopatkowce potrafią osiągnąć kilkaset obr/min. Ładnie wtedy widać wszelkie niedoważenia konstrukcji. No i savonius nie masakruje ptactwa :D. W ciasnym terenie jest idealny.Plus ma zdecydowanie prostszą (tańszą?) konstrukcję. Prostota=niezawodność? No i poza tym pozostaje kwestia kalkualcji kosztów/mocy. Poszukam na necieporównania sprawności pawlaka. Może sie coś wygrzebie.
  • #646
    forestx
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Podoba mi się turbinka Pawlaka, niestety w necie niewiele znalazłem na temat sprawności, parametrów itd.
    Warto byłoby ja zobaczyć na wykresie : http://darmowaenergia.eko.org.pl/pliki/wiatr/wstep/wstep.77.jpg
    Chyba jeszcze za mało takich turbin pracuje – stąd brak danych na ich temat

    Po przeczytaniu: http://www.ndw.v.pl/art.php?nr=651 wydaje mnie się (z akcentem na wydaje) że charakterystyka będzie podobna kształtem do Savoniusa, z dużo lepszą sprawnością.Ciekawy jest też temat zmiany stosunku średnic – jak to wpłynie na parametry?

    Plusem jest to że można zrobić jeden segment, przetestować, a później dobudować następny, oraz to że „obudowa” może całkowicie lub częściowo spełniać rolę konstrukcji nośnej.
  • #647
    Troll81
    Level 20  
    Kiedy powietrze przechodzi przez "tunel" o zmieniającej się średnicy,jego przepływ zostaje zakłócony. Jeśli średnica rozszerza się to obserwuje się efekt przyspieszenia przepływu powietrza ( poprzez spadek ciśnienia, gęstości strumienia wiatru).Jeśli średnica zwęża się, prędkość wiatru w tunelu maleje. Dlatego pomysł stosowania dyfuzora na trójłopatowcach.Kiedyś podesłałem na forum materiały na temat tego rozwiązania. Wciąż jest w fazie testów w amerykańskich laboratoriach. Powstało na razie kilka prototypów.Ponoć zwiększają sprawność trójłopatowca o ok 20-30 procent.

    W rozwiązaniu Pawlaka
    "Powietrze napływające całym zewnętrznym przekrojem turbiny musi przepłynąć przez środek wirnika przez przekrój około połowę mniejszy. Różnica ciśnień na wlocie i za turbiną powoduje przyspieszenie przepływającego środkiem powietrza co korzystnie zwiększa obroty wirnika."

    Według mnie to założenie przeczy zdrowemu rozsądkowi. Ja tam fizykiem nie jestem ale coś mi tu się nie zgadza. Może ktoś na forum ma większe doświadczenie w tej materii sie wypowie?
  • #648
    submariner
    Level 32  
    Mysle , ze poprzez zastosowanie odpowiednio szerokich kierownic strug powietrza w turbinie Pawlaka mozna uzyskac efekt tornada-wiru powietrznego (jak powietrza bedzie bardzo duzo a chamowanie wirnika np alternatorem duze to strugi powietrza zaczna sie slizgac po lopatkach wewnatrz wirnika a sila odsrodkowa wyrzuci je z powrotem na lopatki)ktory faktycznie moze znacznie podniesc obroty wirnika wewnetrznego mozliwe ze nawet do tych paru tysiecy obrotow na minute i byc moze da sie wtedy zastosowac alternator bez przekladni , bo w koncu jak wzrasta srednica to przekroj przechwytywanych strug rosnie a cale to powietrze trzeba przecisnac przez drugi wirnik , dodatkowo na zawietrznej stronie powstaje podcisnienie takze zwiekszajace predkosc przeplywu ,co do uzyskiwanych mocy i gabarytow powinno byc podobnie jak z Savoniusem ale mozna uzyskiwac wysokie obroty i efekt samochamowania tak ze calosc sie ni rozsypie , jak bede mial wiecej czasu to pokusze sie o jakas dolkadna analize moze proby,
    niemniej i tak pozostaje dylemat czy przekladnia mechaniczna czy mocno rozbudowana konstrukcja turbiny , sam nie wiem co tansze.
  • #649
    forestx
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Drogi Trollu: właśnie obaliłeś porządny kawałek fizyki, a zwłaszcza „Prawo ciągłości przepływu”. Najprościej chyba wygląda to tu: http://www.kamil.paralotnie.pl/teoria.php?d=3&p=1&r=4

    W przypadku powietrza:
    Na zdrowy rozum: wpychamy w rurę kilogram powietrza na sekundę. Przy zmniejszeniu przekroju musi się zwiększyć prędkość, aby ten kilogram przepływał (pomijam ściśliwość powietrza), a to dla „zakręconych wiatrem” jest to jak najbardziej wskazane.
    Albo inaczej: otwórz okna po oby stronach mieszkania (najlepiej w bloku) i stań w drzwiach.

    Właśnie dlatego stosuje się dyfuzory. IMHO w Pawlaku łączy się dyfuzor (wynikający z różnicy średnic, oraz ten z zawirowań bocznych), kierunkowanie strumieni powietrza, być może efekt wiru o którym pisze Submariner. Całość autor chciał pokazać tutaj: http://www.ndw.v.pl/dane/gfx/002/turbina/turbina.gif - oczywiście to teoria ale …

    Nie twierdzę że ta turbina to „perpetum-mobile” o sprawności 99,9% , ale jeśli wyciąga 30% to jest to do przemyślenia.

    Submariner – sam Pawlak pisze że jest to wolnobieżne
  • #650
    Troll81
    Level 20  
    Jeśli rzeczywiście mogłoby to uzyskać tysiąc obrotów,to jak musiałoby to być wyważone? Ponoć budowano to z gliny,słomy i patyków. Moc wiatru jest stała i da się wykorzystywać ale perpettum mobile nikt nie wymyśli.Jeśli ta maszyna miałaby tak wysokie obroty,to kosztem spadku momentu obrotowego. Ale jak autor pisze na stronie "służyło to do pompowania wody", a to oznacza, że moment musi mieć spory. Co do efektu tornada, to wydaje mi się że chodzi raczej o opadające i wznoszące słupy powietrza chłodnego i ciepłego oraz o różnicę ciśnień i wilgotności w tych słupach. A takiego mechanizmu w wiatraku Pawlaka nie widzę ni jak. Ma ktoś model albo prototyp tego wiatraka. Czy można gdzieś znaleźć jakiś dokładniejszy raport z działania takiego prototypu?

    Ja na necie znalazłem raporty chyba z 30 konstrukcji
    od typowych 3łopatowców po wymyślne modyfikacje savoniusów i daeriusów, łącznie z rysunkami technicznymi i zapisem ich wydajności.
    Np ostatnio trafiłem na materiały o H-daeriusie zamontowanym na kole podbiegunowym, zmontowanym przez szweda i anglika (jeśli dobrze pamiętam). Wykorzystali oni mechanizm selfstarter i sterowanie kątem natarcia łopat poprzez siłę odśrodkową. Wszystko dokładnie opisane w postaci pracy naukowej. Zajmowali się w tym czasie badaniem perspektyw użycia wiatraków w stacjach polarnych jako źródła zasilania. Tam panują bardzo trudne warunki: silny i porwisty wiatr, ekstremalnie niskie temperatury, możliwość oblodzenia wirnika, a w stacjach na liniach brzegowych nawet korozja (sól morska żre wszystko :D ). Takiego opracowania na temat pawlaka nie znalazłem.Skoro badał on te turbiny i budował prototyp to gdzie wyniki jego analiz? Skoro tak skuteczna jest jego turbina,to czemu sie nie pochwali? Niech chociaż poda ile kw/m2 uzyskał z wiatraka (powierzchnię liczymy jako powierzchnię zakreślaną przez łopaty).

    Jeśli ktoś buduje coś ciekawego, jakiś prototyp czy modyfikację, to
    zazwyczaj ma jakieś wyniki. Często te wyniki można znaleźć na necie. Przykładem może być stronka otherpower. Publikowanie na necie jest praktycznie darmowe. Istnieją serwisy które za darmo udostępnią te 5mb na serwerze.Tyle chyba wystarczyłoby panu pawlakowi na zamieszczenie wyników eksperymentów i analiz. No ale stronki nie ma, a pan Pawlak sugeruje spisek międzynarodowy jakiś. Tłumaczy na stronce NDW że jeszcze nie przebadał, że nie robił dokumentacji bo nie widział takiej potrzeby.
    "W mojej ocenie rozwiązanie to nie ma sobie równych wśród dotychczas zrealizowanych pomysłów na świecie. Niestety mimo wieloletnich starań pomysł ten nie dostał szansy rzetelnego przebadania i wdrożenia, jak to się dzieje z każdym ciekawym pomysłem w Europie i na świecie.
    "
    Dokumentacji wykonawczej do tej pory nie przygotowałem bo po prostu nie było takiej potrzeby, choć robiłem przymiarki do wykonania jej w wersji użytkowej o mocy rzędu 10 KW.
    "
    I on się dziwi że nikt nie chce tego kupić? A kto kupuje kota w worku? Duże i małe firmy na całym świecie wydają kupę kasy na testy, budowę prototypów itp. Wystarczy zajrzeć na stronkę producenta jakiegokolwiek typu wiatraków. Przedstawia wyniki testów, zdjęcia a nawet filmy, rysunki techniczne i poglądowe. Testują swoje rozwiązania i piszą tomy dokumentacji, wszystko po to by dobrze sprzedać swój produkt.
    Eh... po co się rozpisuję. Jak będzie ktoś miał więcej szczęścia niż ja w wyszukiwaniu wiadomości na temat turbiny pawlaka to niech da znać. Ja nic nie znalazłem (nie mówię tu o stronkach z propagandą, tylko o konkretnych danych empirycznych) i trochę mi się to wydaje dziwne. Chyba facet mocno koloryzuje z tą mocą turbiny.

    No i jeszcze kilak fragmentów wypowiedzi pana Pawlaka na stronce NDW które wzbudziły moje wątpliwości.
    "przy założeniu że środek wirnika ma połowę przekroju poprzecznego całej turbiny, a szybkość powietrza przepływającego przez środek turbiny zostanie przyśpieszona do wartości niemal dwukrotnie większej.
    "
    Jak dla mnie to chyba powinno być na odwrót. Powietrze zwolniłoby.
    "Moc takiej turbiny o przekroju poprzecznym: S = 25m2 będzie w przybliżeniu miała następujące wartości: dla 5,1m/s ~2kW, 8,7m/s ~10kW, 12,6m/s ~30kW. Trzeba zwrócić uwagę na to że moce te są zbliżone do całkowitej mocy wiatru przepływającego przez poprzeczny przekrój turbiny, a to w wyniku (założenie autora) korzystnego oddziaływania na przestrzeń wokół turbiny.
    "
    Ponad 1kw z metra kwadratowego dla turbin typu VAWT i do tego prawie całkowite wykorzystanie mocy wiatru. A najlepsi światowi producenci budują konstrukcje o sprawności 70%. Ja juz widziałem w Polsce różne cuda, ale takiego jeszcze nie.
    jak ktoś chce to niech zajrzy na stronkę http://www.mojaenergia.pl/strony/1/i/451.php
    to cudo juz stoi i pracuje, tylko ZE robi wstręty bo ustawa każe mu kupować energię. Koleś wyciąga 6,5kw z metra kwadratowego. Ale nie opatentował projektu i nie pisał do NDW że ma świetny pomysł ale nie chcą mu go kupić.Tylko wziął sie do roboty i proszę. Jak ktoś nie wierzy to niech się przejedzie na miejsce i zobaczy.
    Historia pana Pawlaka przypomina mi historię innego wielkiego polskiego wynalazcy pana Łągiewki i jego zderzaka ( samochód w świetnym stanie, gorzej z pasażerami :D ).

    forestx dzięki za linka do strony o prawie ciągłości przepływu. Po prostu rozumowałem na chłopski rozum. Jeśli wleję wiadro wody do lejka to woda w otworze wcale nie będzie się lała szybciej niż ta z wiadra. Po prostu w lejku zbierze się tyle ile może a reszta się wyleje. Dlatego właśnie dyfuzory rozszerzają się a nie zwężają. Przynajmniej tak to jest na projekcie i tak to tłumaczył koleś na stronce. Wydaje mi się ( z zaznaczeniem wydaje ). Powietrze pchane turbiną w zwężający się tunel rzeczywiście przyspieszy, i nastąpi wzrost jego ciśnienia. Tak działają silniki samolotów. Natomiast jeśli chcemy wiatrem napędzać turbinę to powinno być na odwrót. Proszę o lekcję z Aerodynamiki dostosowaną do mojego poziomu laika.
  • #651
    submariner
    Level 32  
    forestx przy przedstawionych na rysunku proporcjach zgadzam sie ale ja kombinowalem rozwiazanie stosowane w Afganistanie gdzie kierownice strug sa wielokrotnie szersze od srednicy wirnika jak sam wspomniales jak sie przekroj zmniejsza predkosc rosnie a wlasnie taki przypadek bedzie przy sugerowanym przezemnie rozwiazaniu , szczerze mowiac nie widze sensu komplikowania konstrukcji i zyskach 30 % jesli sa to dane choc troche zblizone do osiaganych przez turbine Pawlaka , ale jesli to bedzie 30% ale bez stosowania przekladni to robi sie to interesujace.
    Trolu czy masz cos wiecej na temat tego wirnika kola ?

    Podobaja mi sie te dyfuzory:) , bardzo ciekawe rozwiazanie niepotrzeba duzego wirnika , mozliwe ze nawet przekladni a duzym elementem jest dyfuzor ktory ze wzgledu na brak duzych wirujacych elementow mozna tanio i stosunkowo latwo zrobic .
  • #652
    Troll81
    Level 20  
    Widzę że na forum zrobiło się tłoczno. Mam poprawionego posta dwie wypowiedzi wyżej.
  • #653
    submariner
    Level 32  
    pytanie co sadzicie o takim rozwiazaniu duzy dyfuzor - jeszcze nie wiem jakiej srednicy i tu prosba do tych co znajda jakies zaleznosci wielkosci dyfuzora i tyrbiny.
    mam lopatki kompozytowe z ktorych mozna zlozyc 5 lopatowy wirnik o srednicy 50 cm profil lopatki RAF 28 i jego mody fikacja co do grubosci procentowej wzdluz lopatki .
    calosc umiescic w dyfuzorze a wirnik na osi alternatora bez przekladni , jaki powinien byc dyfuzor???
    jaki bedzie optymalny kat lopatek ?
  • #654
    forestx
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Trooll: Cieszę się że podchodzisz do sprawy od „drugiej strony” – wiele problemów w ten sposób łatwiej się tłumaczy. Jeśli ja się nie mylę to zasada dyfuzora jest taka:
    Elektrownia Wiatrowa budowa domowym sposobem cz.1 (Archiwum)

    To zielone to pierwsze „śmigło” (powierzchnia zakreślana S1), czerwone drugie (powierzchnia S2). Jeśli pominiemy wszystkie efekty zawirowań i strat na dyfuzorze (to niebieskie), oba śmigła otrzymają tą samą energie wiatru (w przyrodzie nic nie ginie).
    V1<V2, S1>S2 najważniejsze że: V1*S1=V2*S2.
    Czyli śmigło o dużej średnicy może być zastąpione mniejszym + dyfuzor. Dodatkowo to małe śmigło pracuje na szybszym wietrze.
    Odwrócenie kierunku wiatru o 180 stopni da identyczny efekt.
    Twój przykład z lejkiem jest bardzo dobry tylko przestań dolewać i porównaj prędkość opadania powierzchni wody na górze z prędkością wypływania na dole

    Submariner - cieszę się że „kombinujesz” – na tym właśnie polegają ulepszenia-wynalazki.
    Mój savonius kręci się 30 obr/min – po przekładni dostaje 120 obr/min i tym kręcę PMG.
    Gdyby mi obroty turbiny skoczyły do setki (z obniżeniem momentu), to skakał bym z radości. Dodatkowo ja nie pisałem o poprawie sprawności o 30%, ale o uzyskaniu 30% (no dobra źle napisałem) współczynnika wykorzystania wiatru. Savonius (w teorii) ma 18%.

    Jeszcze 3 fajne posty i wezmę się za miniaturkę Pawlaka (taka z metr wysokości)

    Przed chwila napisałem do Pana Pawlaka o naszym temacie – może coś dorzuci.

    P.S.
    Definicja wynalazcy:
    Wszyscy wiedzą że coś jest niemożliwe, tylko nie on.
  • #655
    spros
    Level 17  
    a ja zeby miec jakas forme darmowej energii do ogrzewania wzialem stare blaszane kaloryfery i pomalowalem je na ciemny braz (najpierw byly czarne ale braz sie lepiej trzyma). wystawilem na dach i polaczylem rurkami zgodnie z zasadami jak na hydraulika amatora przystalo. woda w tej instalacji przy zachmurzonym niebie w zimie przy -10 grzeje sie do okolo 50 stopni a w bojlerze co ma pol metra mam od 10 rano do 20 wieczor wode zagrzana za darmo do okolo 40 stopni. ukrop to nie jest ale kapiel sie wezmie. w domu tez jest cieplo. jak bym dobrze izolowal bojler to moze nawet by temperatura utrzymala sie pare godzin dluzej. ale po co. grzeje mi w domu to dobrze. a w lecie zakrecam kurkami wiekszosc obwodu i grzeja sie tylko 2 grzejniki bo wiecej nie trzeba (jak dam wszyskie to od razu nagrzewa sie prawie do 90 stopni i boje sie zeby nie przegrzac. bo jeszcze bede wymienial cala instalacje jak mi sie przegrzeje i odparuje). a ciepla wode mam juz od wschodu slonca. no chyba ze pada deszcz. wtedy od 7 rano. zastanawiam sie czy nie polorzyc nad tym w odleglosci 1-2cm jakiejs plyty z pleksi zeby snieg po niej splywal a w lecie deszcz nie dochodzil do grzejnikow i ich nie schladzal ale to dopiero na wiosne. instalacja zawiera okolo 0.5 m3 wody. z czego 0.2 jest w grzejnikach i rurkach doprowadzajacych a 300 litrow w bojlerze.
    koszt? dwa tygodnie pracy i parenascie metrow rurek ocynkowanych pare kolanek i trojnikow, zaworow itp. kilka litrow farby.
  • #656
    submariner
    Level 32  
    czyli idac tym tokiem rozumowania co forestx jesli zastosuje dyfuzor fi 3m i turbine 0,5 m czyli taka dziura w wielkiej tarczy to i obroty beda wysokie i turbine mozna zakrecic na osi alternatora aby wyciagnac z niego ok 1,5 kW (24v-28,8v) wg materialow nadeslanych przez Kucka.
  • #657
    Troll81
    Level 20  
    Spros jak tyś to wykąbinował? czy to znaczy że jeśli wezmę brązową butelkę od piwa (a mam bardzo ciemnobrązową po piwie koźlak), wypełnię ją wodą i wystawię w zimie na zewnątrz na mróz -10C w ciągu dnia, to po paru godzinach będę miał ciepłą wodę? a nie pękniętą butelkę?
    Wiem że słońce nagrzewa wodę ale żeby w zimie aż tyle dawało? a kaloryfery poprzez metaliczną obudowę nie oddają ciepła do otoczenia? To oznacza że jeśli w zimie na słońcu będę biegał nago to będzie mi ciepło bo ogrzeje mnie słońce?
    Może coś się zmieniło bo dotychczas marzła mi tylna część pleców :D. Słyszałem już o kawitacyjnych grzejnikach wody i o ogniwach fotowoltaicznych, ale o takim cudzie to jeszcze nie słyszałem.

    Forestx mam pytanie co do lejka. Ja mogę przestać lać, ale czy wiatr nie będzie wiał jak już nasz dyfuzor się "wypełni"? Mnie się wydaje że między innymi dlatego na projektach dyfuzorów które widziałem robią to odwrotnie.Przez rozszerzanie dyfuzora.Kiedyś podesłałem trochę materiałów na forum na temat rozwiązania vortex.
    Co się zaś tyczy Twojego savoniusa,to:
    1 zobacz jaki masz moment obrotowy.Być może powinieneś zastosować większe przełożenie. Może twój wiatrak ma olbrzymie rezerwy mocy a PMG tego nie wykorzystuje.
    2 prędkość obrotowa rotora zależy od średnicy.Im mniejsza średnica tym szybciej się kręci. By nadrobić straty powierzchni buduje się wysokie savoniusy. Stosunek średnicy do wysokości powinien wynosic 1:3 lub 1:4. No i pozostaje kwestia w jakim procencie zachodzą na siebie płaty savoniusa. Gdzieś na stronie o badaniach nad wydajnością savoniusa czytałem, że powinny zachodzić w 10%-15%. Można też zmodyfikować kształt płatów. A po takich modyfikacjach już blisko do turbiny Lentza. Jak Lentza zmodyfikujesz to już będzie daerrius. No i tak się składa że jak dotychczas to jest najskuteczniejsza turbina spośród VAWTów. Pomysłów na modyfikacje jest tysiące, ale ja bym na Twoim miejscu najpierw zwiększył przełożenie. Poza tym Pawlak jest wolnobieżny i pisał o tym sam jego twórca na stronce NDW. Doskonały pomysł z napisaniem do Pawlaka. Może on coś nam powie.Chyba już zbudował prototyp. Przynajmniej były jakieś zdjęcia na stronce, a nawet filmik (niewiele w nim widać).

    Submariner z tego co czytałem na stronie projektu dyfuzora do HAWT, to długość dyfuzora, by zapewnić najlepszy efekt, powinna być siedmiokrotnie dłuższa od średnicy wirnika. Rozszerzała się pod kątem ok 5-10 stopni. Wciąż testują to rozwiązanie. Możesz dać krótszy dyfuzor, efekt też będzie ale mniejszy. A jakie obroty uzyskasz to juz nie mam bladego pojęcia. A od obrotów zależy fakt czy dasz przekładnie czy też nie. No i to zależy od obrotów prądnicy.
  • #658
    submariner
    Level 32  
    Pytanie to raczej czy takim dyfuzorem mozna az tak sprezyc powietrze bo jesli tak i dane przedstawione przez kucka sa sluszne a mniemam ze tak jest to jego ilosc-zawarta energia jesy wystarczajaca do wytworzenia tej mocy ale jesli tylko dyfuzor wg tego co napisales 21m dlugosci (troche nieporeczny:) i wcale mnie tym nie pocieszyles) bedzie wogole w stanie sprezyc az tak powietrze ze predkosc wzrosnie 36 razy i wtedy turbina osiagnelaby srednio 5400 obr.min
    ale takiego dyfuzora budowal nie bede:) niemniej to jest cenna informacja chociaz tak na oko te katy sa wg zdiec w zupelnie innym zakresie bardziej 45 stopni , jesli to ma cos wspolnego z dyszami silnikow rakietowych to czesc zbiezna jest w zakresie 60 st , ale to jest tylko moje glosne myslenie nie mam zadnego doswiadczenia z wiatrem .
  • #659
    Troll81
    Level 20  
    Dyfuzor nie spręża powietrza w nieskończoność. O sprężaniu rzędu 36 razy możesz zapomnieć. Udało się uzyskać efekt przyspieszenie wiatru o jakieś 20-30% teoretycznie można 50% ale na razie nikt tego nie uzyskał. Gdyby było jak mówisz to mielibyśmy turbinę idealną :D Dowolny wzrost mocy. No a poza tym wyważ sobie 50cm wirnik przy tych obrotach tak by się nie rozleciał. Dlatego na świecie buduje się mniejsze dyfuzory i pod troszkę innym kątem,żeby łatwiej było to obracać. Wyobraź sobie turbinę o średnicy 50m i dyfuzor na 350m. A teraz ustaw to na wiatr który szybko zmienia kierunek. Jaka by była masa takiej konstrukcji.Jakiego silnika trzeba by było użyć by to w miarę szybko ruszyć,i czym to wyhamować (bezwładność). A co jak się zepsuje system nastawiania na wiatr? Wyobraź sobie siłę z jaką wiatr 10m/s odziałuje na powierzchnię 16000m2 :D Miałbyś darmowe wyrównywanie gruntu :D Dlatego właśnie nie wdrożono masowego zastosowania. Wciąż badają i na razie budują mniejsze wersje. I tak jest jakiś zysk :D
  • #660
    forestx
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Submariner - zauważ że ja założyłem pominięcie strat, zawirowań itd. a mój rysuneczek wykonany w 2 minuty w paincie miał służyć wyjaśnieniu zasady dyfuzora (nikt mnie nie zbluzgał, czyli chyba się bardzo nie pomyliłem). Zajrzyj na http://www.ifb.uni-stuttgart.de/~doerner/diffuser.html masz tam parę zdjęć i rysunków, polecam google.
    Piszesz o 5 łopatach w swoim wiatraku - im więcej łopat tym mniejsza prędkość - sugerowana magiczna liczba 3.

    Troll - myślę że zakończymy temat dyfuzora stwierdzeniem - zmniejszenie powierzchni przepływu w dyfuzorze (kierunek ustawienia nieważny) - większa prędkość. Wg mnie taki efekt występuje w Pawlaku. Dyfuzor ustawia się za wirnikiem, aby wiatr go nie "odwracał"
    Masz całkowitą rację co do budowy savoniusa (trochę czytałem w tym temacie, z tekstu wynika że źródła te same).Co do przełożenia: w pierwszej wersji zastosowałem pasek klinowy (ROTFL) grubość jak od pralki. Na moje oko to przy przełożeniu 3:1 zżerał z 50W. Teraz to chodzi na zębatkach i łańcuchu od roweru z przerzutkami - trochę eksperymentowałem z różnymi przełożeniami i to moje 4:1 jest w moim przypadku najlepsze.

    Mirek - fakt: ta podwójna prędkość w tekście wygląda jak masło-maślane miałem na myśli lepszą sprawność wirnika przy wyższej prędkości wiatru.

    Spros - hmmm fakt że ja też daleko odszedłem od tematów elektrody, ale przynajmniej trzymam się tematu wątku.

    A teraz trochę teorii (w skrócie chciałem napisać ile można wyciągnąć z wiatraka):
    Wg wzorów (np. ze strony): http://www.elektrownia-wiatrowa.pl/ energia wiatru wynosi:
    P=0,645*S*V³ [W] S- pole zakreślane przez wirnik, v- prędkość wiatru
    czyli wiatrak o średnicy 1.12 metra mógłby wyciągnąć 645 miliwatów przy prędkości wiatru 1 m/s :D. Na szczęście V jest w trzeciej potędze czyli dla 10 m/s będzie to 645 W. Dalej będą się trzymał tych wartości - 1 m² i 10 m/s. Każdy rodzaj turbiny ma swoją sprawność (zależną zresztą od prędkości wiatru patrz rys 1 na ww stronie) ale weźmy wartość najwyższą dla dwóch łopat czyli 0,38 - P=245 W - na wale śmigła
    Zakładając wysokie wartości sprawności przekładni i generatora (w amatorskim wykonaniu) - po 90% otrzymujemy moc elektryczną P=198 W ( 10 m/s i 1 m2 )

    Jeśli ta wartość wydaje się nieprawidłowa (mogłem się oczywiście pomylić ) sugeruje przeliczyć samemu, albo porównać z dużymi profesjonalnymi siłowniami – oczywiście dla założonej prędkości wiatru (dodam że takim cudem steruje 15 komputerów, profile rodem z NASA, materiały też a projekt kosztuje połowę ceny wirnika).

    Po tym przydługim tekście pozdrawiam i zapraszam na GG: 4488909 – pisać nawet na Offline – postaram się odpisać, proszę tylko o imię lub ksywkę

    P.S.
    Ponieważ trochę się nazbierało tematów i ciężko się tu znaleźć mam pomysła aby zrobić z tego stronę www (oczywiście za zgodą autorów i z ich podpisem). Mogło by to ułatwić znalezienie poszczególnych tematów. Kod HTML wrzuciłbym gdziekolwiek, a na zdjęcia miejsce mam.Co o tym sądzicie?