Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jeden piec na kilka mieszkań

07 Mar 2014 11:04 2577 17
  • Poziom 7  
    Witam, mieszkam w domu skladajacym sie z 4 jednakowych mieszkań, ogrzewamy się gazem, piec jest na 3 mieszkania, bo jedno stoi puste. Jest jeden piec, przychodzi jeden rachunek na jedną osobę i z płaceniem przez wszystkie 3 rodziny wiadomo jak to jest. Piec jest w piwnicy, są dwa mieszkania na dole i dwa u gory, jedno z dołu się ogrzewa. Ja mieszkam u gory. Moje pytanie jest następujące: Czy jest jakaś możliwość rozdzielenia tego, aby kazdy płacił za siebie? Jakie warunki trzeba spełnić, żeby można podciągnąć gaz do mieszkania bezpośrednio i mieć swój piec? Jakie byłyby koszty takiego rozwiązania dla mieszkania na 1 piętrze? Mieszkania są małe po 40m2. A rachunki w zimę przychodzą na 2 msc ponad 2tys, dużo energii się traci, ponieważ ten piec jest w piwnicy. Proszę o wszelkie rady i pomysły. Z góry dziękuję i pozdrawiam
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Piec stojący w piwnicy nie generuje strat aż takich... Aby wyrokować w tym temacie, trzeba by mieć jakiś pogląd na instalację. jeśli jest ona rozdzielana z jednego pionu to wystarczy zainstalować pomiary na każde mieszkanie.
  • Poziom 19  
    Dlaczego myślisz żę straty są spowodowane tym że piec jest w piwnicy ,przecież rury idą w srodku domu i sie nie wyziębiają .Jest jeszcze kilka pytań ,czy masz pion od gazu w mieszkaniu ,jaka jest wentylacja ,czy ewentualnie jest wolny pion kominowy ,choć z tym można sobie poradzić wystawiając rurę kominową za ścianę .Co do wysokich rachunków -czy dom jest ocieplony , jakie okna ,czy dzielicie sie po równo -czyli czy inni maja takie same koszty .Bo trzeba ci wiedzieć że nawet w blokach nie wszyscy są liczeni tak samo nawet identyczne mieszkanie mają różne współczynniki bo środkowe mieszkanie ma grzanie od sąsiadów a parter nie .Nawet gdybyście wstawili podzielniki czyli że każdy płaci za swoje to i tak byłyby problemy z podziałem ,choć przynajmniej każdy by dbał o ciepło i nie wietrzył gorących kaloryferów .
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Podzielniki nie są dobrym sposobem rozliczania. Co do własnego kotła, to nie jest to już takie proste ani tanie. oczywiście wszystko można zrobić. Tylko pytanie, czy warto? Jednak na razie musimy poczekać na odzew autora tematu...
  • Poziom 7  
    Dom nie jest ocieplony, mieszkania mają okna plastikowe, na klatce jest zimno jak na dworze,na okno plastikowe i nowe drzwi. To jest taka mała stara kamieniczka. W piwnicy rozdziela się na każde mieszkanie, do mieszkania nie mam dociągniętego gazu, jest on tylko w piwnicy, kazdy w mieszkaniu ma kuchenke elektryczna, bo nie ma gazu w mieszkaniu. Dzielimy się po rowno, ale problem jest w tym, że jedna osoba musi być odpowiedzialna za ten piec, na tą osobę przychodzą rachunki. Tutaj nie ma środkowych mieszkan, jest abo gora albo dół. Piec jest stary, wymaga juz wymiany, wiec dlatego tak mysle, zeby sie jakos odlaczyc, tylko pewnie trzeba by przerobic tez cala instalacje wodną, zrobic wentylacje w mieszkaniu, nie wiem tez gdzie ten piec moglby byc, bo wchodzi sie do pokoju, z pokoju do kuchni, a z kuchni do drugiego pokoju i łazienki i na tym byloby koniec pomieszczen w tym mieszkaniu. Nawet ten piec moglby byc jeden, tylko, zeby to jakos rozwiazac, zeby kazdy dostał swoja fakture i zeby nie bylo problemu. Nie mam w ogole o tym pojecia. Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
  • Poziom 19  
    Czyli kombinujesz żeby w dalszym ciągu był jeden piec tylko w mieszkaniu ? . Ja myslałem że chcesz żeby każdy miał swój piec bo wtedy nie ma problemu gdzie go umieścić bo są wielkości kuchennej szafki wiszącej . Ale jeśli chcecie pozostać przy jednym piecu to nie ma sensu przestawiać go do mieszkania .I jeśli nie ma większych problemów z podział kosztów ogrzewania (chyba sie nie uda zeby na jeden piec było wiecej faktur ) to zainwestować w nowy piec i wstawić zawory regulacyjne na każdy grzejnik .
    Oczywiście przy wstawianiu pieca usłyszysz ze trzeba wymienić rury bo grube i i duzo wody itd .to nie daj nabrać na wymianę .Grube rury z duzą ilością wody dłużej się nagrzewają ale i trzymają dłużej .A co do dalszego obniżania kosztów to pozostaje potem docieplenie domu ale to już druga bajka (no może bardziej tragedia -finansowa).
  • Poziom 29  
    auto9988 napisał:
    Dzielimy się po rowno, ale problem jest w tym, że jedna osoba musi być odpowiedzialna za ten piec, na tą osobę przychodzą rachunki. Tutaj nie ma środkowych mieszkan, jest abo gora albo dół. Piec jest stary, wymaga juz wymiany, wiec dlatego tak mysle, zeby sie jakos odlaczyc.


    Moim zdaniem lepiej wspólnie zainwestować w modernizację tego co jest. Za sumę, którą musiałbyś przeznaczyć na projekt, nową instalację, wkład kominowy i kocioł możesz kupić nowy niezłej klasy kocioł kondensacyjny. Do tego, przy małym 40 metrowym mieszkaniu nie masz dobrego wyboru, albo kupisz tani kociołek, który nie będzie dobrze pracował i generował koszty, albo drogi kocioł, który potrafi pracować z niewielką mocą, czyli kondensacyjny :).
    Porozmawiaj z sąsiadami. Może złożycie się na wymianę kotła i modernizację a oszczędności na pewno zrekompensują koszt inwestycji.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    piotr_boncza napisał:
    Może złożycie się na wymianę kotła i modernizację a oszczędności na pewno zrekompensują koszt inwestycji.

    I to jest w tym przypadku najrozsądniejsze wyjście.
  • Poziom 32  
    auto9988 napisał:
    Jakie warunki trzeba spełnić, żeby można podciągnąć gaz do mieszkania bezpośrednio i mieć swój piec?


    Mieszkania muszą być samodzielne tzn. wydzielona własność.
  • Poziom 7  
    Znaczy tak najlepiej gdyby każdy miał swój piec w mieszkaniu, a jeżeli koszty będą zbyt duże takiej inwestycji to, żeby pozostał ten jeden piec, ale żeby jakoś to rozwiązać tak, aby kazdy otrzymał fakture na siebie, ponieważ w tej chwili faktury przychodzą na mnie. Z jedną rodziną jeśli chodzi o płacenie wgl nie ma problemów, za jedną muszę chodzić i się prosić. Na jedna rodzina wynajmuje i powiedziała, że nie będzie płaciła za naprawy pieca i za prąd w piwnicy, że ma to zrobić właściciel, a właściciel powiedział, że tego nie zrobi. Nie mam faktur na naprawy, bo robi to taki pan po godzinach, jedynie mam świadków, że przychodzi i ja jemu za usługę płacę, więc właściciel tego mieszkania trzeciego powiedział, że nie zapłaci, a że piec jest wiekowy i się psuje to dużo jużz tych kosztów narosło i będę jeszcze do tego dokładać. Pomijam fakt, ze wczesniej na tego pana przychodziły faktury i nigdy nikt z nas faktury za gaz czy naprawy nie widział i jakoś się płaciło. Dlatego mam już dosyć. Nie dość, że chodzę koło tego, wszystko na mojej głowie to mam jeszcze do tego dokładać? Dlatego szukam takiego rozwiązania, żeby każdy płacił za siebie.
  • Poziom 38  
    Musisz poszperac w umowach, jak to jest w nich okreslone odnosnie ogrzewania.
    Czy jest wspolne. No chyba ze nie ma notarialnego podzialu domu na mieszkania.
    Jesli nie ma nic na ten temat w umowach to tak jakby tego kotla tam nie bylo i mozesz spokojnie wylaczyc ogrzewanie i wtedy wlasciciele mieszkan sami przyjda podpisac nowa umowe jako wspolnoty o podziale kosztow CO i utrzymanie kotla.
    Aby uniknac mozliwych z tym zwiazanych komplikacji prawnych, jako ze na ciebie jest rachunek za gaz, powinienes do kazdego napisac listem poleconym zawiadomienie o wylaczeniu ogrzewania w odpowiednim terminie od daty zawiadomienia. Powinienes tez wczesniej wyslac im podliczenie ich naleznosci za koszty ogrzewania.
    Jesli lokatorzy nie zglosza sie do ciebie w wyznaczonym terminie i nie ureguluja zaleglych naleznosci, po prostu odlaczysz ich mieszkanie od kotla, a gdy po odcieciu od kotla beda chcieli ponownie podlaczyc swoje mieszkania to beda musieli pokryc zalegle koszty oraz odlaczenia i ponownego przylaczenia.
    Przy okazji bedzie mozliwosc uzgodnienia rozdzialu CO na osobne do kazdego mieszkania.
  • Poziom 19  
    Sytuacja jest nie do pozasdroszczenia ,przypuszczam że nawet nie masz fizycznej możliwości odłączenia poszczególnych mieszkań od systemu grzewczego .I jedyne co możesz zrobić to wyłączyć grzanie na cały dom ale to jest strzelenie sobie w stopę .Nie ma co się dziwić wynajmującemu mieszkanie że nie chce uczestniczyć w dodatkowych kosztach . W tym przypadku chyba najlepszym pomysłem to jest podłączenie do mieszkania gazu i osobny piec . Albo ewentualnie możesz opornych nastraszyć że masz taki zamiar i uprzedzasz ich że bedą musieli sie zastanowic jak sobie poradza potem sami z tym problemem . Powodzenia
  • Poziom 7  
    Jest czterech właścicieli każdego mieszkania kto inny, piwnica, klatka jest wspólna-współwłasność. jedno mieszkanie nie jest podłączone do ogrzewania. Są 3 zawory, wiec mozna odciąć mieszkanie, w tej chwili ta pani co wynajmuje juz jest odcieta, sama napisala pismo, zeby ja odciac, bo nie ma za co placic, a ja wczesniej nap.pismo, że jeżeli nie ureguluje należności to zostanie odcięty dopływ gazu. Dochodzą też koszty napraw, na mieszkanie wyszło ponad 200zł i serwis raz naprawiając powiedział, że piec następnej zimy nie wytrzyma, z resztą nie ma sensu pakować rocznie ok 700zł na naprawę skoro można kupic nowy piec i miec spokoj na jakis czas. Za naprawy nie chce ta pani co wynajmuje zwrocic, wlasciciel tez nie. Więc ja szukam opcji takiej, zeby kazdy placil za siebie albo zebysmy my se tylko odlaczyli, tylko tez kwestia taka czy bedzie mnie na to stac. Dlatego proszę o Was o jakąś pomoc, pomysły jak ten problem można rozwiązać.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Skoro są zawory na poszczególne mieszkania to istnieje możliwość zainstalowania na każdej z nitek odrębnego pomiaru. W ten sposób masz możliwość dokładnego rozliczenia każdego mieszkania. Pozostaje jednak problem wiekowego kotła i kosztów za jego remonty. Tutaj jedyna opcja to pisemna zgoda wszystkich na partycypację w tych kosztach. Nadal obstaję przy opcji z wymianą kotła na nowy. Inwestycja może i spora, jednak potem spokój na lata.
  • Poziom 7  
    założe te cieplomierze a dalej faktura bedzie jedna na mnie i ja bede kolo tego biegac i sie prosic o zaplacenie. Szukam opcji takiej, zeby kazdy otrzymywał sam fakture. Macie jakies pomysły?
  • Poziom 29  
    Niestety, gazownia wystawia jedną fakturę, dla tej osoby, z którą podpisała umowę. Rozwiązaniem jest zawarcie spółki cywilnej. Wówczas obciążenie będzie na wszystkich wspólników i wspólna odpowiedzialność. Ale to tylko żart, jakby ktoś nie zrozumiał ;) Przerost formy nad treścią. Pomyśl logicznie, skąd i na jakiej podstawie gazownia miałaby wiedzieć kogo w jakim zakresie obciążać. Poza tym, to rozwiązanie wiąże się z dodatkowymi kosztami. Jeśli dacie trzy kotły, to każdy będzie płacił opłaty stałe, serwis, kominiarze itd.
    Negocjuj, może jest jakaś szansa na wspólne działanie. Jeśli nie to rób jak pisał Saskia. Poleconym, ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru informacja i zabierasz zabawki idziesz na swoje.
  • Poziom 27  
    Zabuduj w swoim mieszkaniu ogrzewanie elektryczne (akumulacyjne) i miej to wszystko w d..... Na 40m² przy wysokości pomieszczeń 2,5m potrzebujesz jakieś 4kW. Niech się reszta martwi i użera między sobą. Zapłacisz trochę więcej niż za gaz ale masz spokój.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    No... Trochę więcej niż więcej... To nie jest dobre wyjście.