Witam wszystkich.
Mam mały problem z moim samochodem. Mianowicie jest to Corolla E11, 1332 86km.
Samochód kupiłem w sierpniu w benzynie. Założyłem instalację gazową która od samego początku przerywa... Samochód postoi całą noc, przyjdę rano odpalę go, przełączy się po osiągnięciu 30°C na gaz i się zaczyna. Auto chodzi jak traktor... obroty skaczą w zakresie 1000-1200, gdy zaczynam jechać auto szarpie i przerywa, w porządku jest dopiero po przejechaniu ok. 6-7 kilometrów, wtedy przestaje szarpać ale obroty nadal falują np. na postoju od 700-500 tak jakby się przyduszał silnik, gazownik u którego zakładałem instalację powiedział że to wina świec lub przewodów więc wymieniłem i to i to na nowe NGK - nic nie dało, przed wymianą jeszcze połowy podzespołów w aucie chce zapytać kogoś doświadczonego o zdanie... Więc co może dolegać mojej corolli ?
Mam mały problem z moim samochodem. Mianowicie jest to Corolla E11, 1332 86km.
Samochód kupiłem w sierpniu w benzynie. Założyłem instalację gazową która od samego początku przerywa... Samochód postoi całą noc, przyjdę rano odpalę go, przełączy się po osiągnięciu 30°C na gaz i się zaczyna. Auto chodzi jak traktor... obroty skaczą w zakresie 1000-1200, gdy zaczynam jechać auto szarpie i przerywa, w porządku jest dopiero po przejechaniu ok. 6-7 kilometrów, wtedy przestaje szarpać ale obroty nadal falują np. na postoju od 700-500 tak jakby się przyduszał silnik, gazownik u którego zakładałem instalację powiedział że to wina świec lub przewodów więc wymieniłem i to i to na nowe NGK - nic nie dało, przed wymianą jeszcze połowy podzespołów w aucie chce zapytać kogoś doświadczonego o zdanie... Więc co może dolegać mojej corolli ?