logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Fiat Seicento 900 - Nie odpala / nie kręci rozrusznik

miroslav666 14 Mar 2014 17:04 16461 6
REKLAMA
  • #1 13403319
    miroslav666
    Poziom 10  
    Witam. Piszę temat w tym dziale, ponieważ podejrzewam, że winowajcą problemu może być alarm, nie wiem czy słusznie. Dziś rano wybrałem się gdzieś samochodem, zaparkowałem, załatwiłem sprawę, wsiadłem z powrotem, auto nie chciało odpalić. Palą się w środku wszystkie kontrolki, po przekręceniu kluczyka słychać tylko takie przeskakiwanie pod maską, rozrusznik nie kręci, zero oznak życia. Na "popych" auto udało się odpalić, dojechałem bez problemu do domu. I dalej to samo, na kluczyk nie ma szans odpalić. Posprawdzałem bezpieczniki ale nie znalazłem żadnego przepalonego (sprawdziłem też ten od zapłonu, w skrzynce za akumulatorem, ale jest OK). Teraz zauważyłem, że cały czas pali się ta czerwona lampka od alarmu nad kierownicą, próbuję ją wyłączyć pilotem ale nie da się, pali się cały czas. Czy może być tak, że alarm jest uzbrojony i po prostu nie mogę przez to odpalić auta kluczykiem? A jeśli nie, to jakie są inne opcje? (Padnięty akumulator wykluczyłem, ładowałem dziś specjalnie i akumulator też jest OK.)
  • REKLAMA
  • #2 13403396
    zpx
    Poziom 16  
    Skoro pod maską coś próbuje tykać, a na pych odpala, to raczej nie jest wina alarmu.
    Masz albo uszkodzony rozrusznik albo przy rozruszniku brakuje lub jest niepewna masa.
  • REKLAMA
  • #3 13403414
    miroslav666
    Poziom 10  
    No też podejrzewałem rozrusznik, ale w takim razie dlaczego cały czas świeci się kontrolka od alarmu przy kierownicy? Nijak nie mogę jej wyłączyć, wcześniej takich problemów nie miałem. A tykać nie próbuje rozrusznik, tylko chyba ten taki prostokątny moduł przy którym jest mała skrzynka z bezpiecznikami, po przeciwnej stronie niż akumulator.

    Dodam jeszcze, że alarm nie działa. Nie wydaje żadnego sygnału i nie można go w żaden sposób wydobyć. Można sobie na uzbrojonym alarmie otworzyć auto kluczykiem i nic. Przy zakładaniu klem na akumulator też alarm nie daje żadnego znaku, a wcześniej był sygnał dźwiękowy.
  • REKLAMA
  • #4 13403504
    driver19810219
    Poziom 16  
    Witam można to bardzo prosto sprawdzić, na rozruszniku masz ogółem 2 kable gruby najczęściej na klucz 13 i cieńki na wsuwkę albo na 8-10 kluczyk. Spróbuj podać na ten cieńki, plus z akumulatora bezpośrednio wtedy jak jest rozrusznik w porządku to będzie kręcił i będzie to oznaczało że niedochodzi ci prąd do rozrusznika. Jak nie zakręci to masz ten gruby kabel i obok niego jest też nakrętka spróbuj to z mostkować jakimś śrubokrętem, trzymaj za izolowaną część i uważaj żebyś nigdzie masy nie dotkną bo będzie gorące :) jak w tedy ruszy to oznacza że masz automat ten na rozruszniku uwalony :)
  • #5 13409272
    miroslav666
    Poziom 10  
    W aucie był padnięty akumulator, całkowicie. Auto odpaliło na kable, dziś przywiozłem jakiś używany akumulator i na nim auto odpala. Pozostał problem alarmu. Cały czas świeci się kontrolka jakby alarm był uzbrojony i nie wiem jak to wyłączyć. Co może być przyczyną?
  • REKLAMA
  • #6 13410777
    sandamiano
    Poziom 30  
    miroslav666 napisał:
    Cały czas świeci się kontrolka jakby alarm był uzbrojony i nie wiem jak to wyłączyć. Co może być przyczyną?

    Słabe połączenie masowe lub prądowe - nie reaguje na pilota. Jaki to alarm? Do centralki alarmu przeważnie prowadzi się masę i plus bezpośrednio z akumulatora.
  • #7 13411057
    miroslav666
    Poziom 10  
    Nie wiem jaki to alarm, nie znam się na tym. Mam przy kluczykach pilot i po przyciśnięciu przycisku zamykało się auto na centralny zamek i uzbrajał się alarm. Teraz działa tylko centralny zamek, kontrolka alarmu się świeci cały czas, na postoju i podczas jazdy, zero reakcji na pilota. Po podłączeniu akumulatora zawsze był krótki sygnał dźwiękowy z alarmu, a teraz tego sygnału również nie ma. Możliwe, że przez ten problem z alarmem padł całkowicie akumulator, czy to zbieg okoliczności raczej?
REKLAMA