logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

SpeedSetter VM4 - Smarowanie prowadnicy, błąd posuwu

penthode 15 Mar 2014 14:24 1365 1
REKLAMA
  • #1 13406022
    penthode
    Poziom 11  
    Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.

    Zgłaszam się do was z dość nietypowym problemem.
    Otóż w naświetlarce do blach offsetowych doszło do awarii.
    Polega ona na błędzie posuwu zespołu laserowego.
    Poruszając manualnie zespołem ma się wrażenie dużego oporu.
    Kolega próbował sparować prowadnicę smarem silikonowym z PTFE ale tylko pogorszyło to stan urządzenia.
    Wcześniej Przy sterowaniu manualnym poruszył się przez niewielki odcinek, po nasmarowaniu blokował się praktycznie od razu.
    Po wyczyszczeniu szło lepiej ale dalej się blokuje.

    Moje pytania do was są następujące:
    - czym najczęściej smaruje się takie prowadnice?
    - czy mogła strzelić jakaś cewka w silniku liniowym i stąd te problemy?
    - czy ma sens wymiana kulek w łożysku prowadnicy

    Dodam, że u boków mocowania są specjalne "dzyndzle", przypuszczam, że do podłączenia smarownicy i wprowadzenia lubrykantu. Tylko jakiego?

    Poniżej zdjęcia.
    Komunikaty na wyświetlaczu:
    SpeedSetter VM4 - Smarowanie prowadnicy, błąd posuwu

    Zespół laserowy:
    SpeedSetter VM4 - Smarowanie prowadnicy, błąd posuwu

    Lewa strona mocowania na prowadnicy oraz widoczny "dzyndzel":
    SpeedSetter VM4 - Smarowanie prowadnicy, błąd posuwu

    Prawa strona mocowania na prowadnicy oraz widoczny "dzyndzel":
    SpeedSetter VM4 - Smarowanie prowadnicy, błąd posuwu

    Prowadnica i silnik liniowy w tle:
    SpeedSetter VM4 - Smarowanie prowadnicy, błąd posuwu

    Zdjęcie ogólne urządzenia:
    SpeedSetter VM4 - Smarowanie prowadnicy, błąd posuwu

    Z góry dziękuję za wszelaką pomoc i sugestie.
    Pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #2 14103209
    ohimobu
    Poziom 1  
    Miałem kiedyś taki przypadek, o ile dobrze sobie przypominam to okazało się że jest tam taka jakby śruba stabilizująca która lubi się luzować. Wybacz proszę, brak konkretów, ale pracowałem na tym urządzeniu 7 lat temu. Ogólnie pamiętam że naświetlarka potrafiła niekiedy nastraszyć a rozwiązanie było proste - nie to co wywoływarka -miałem do tego słynnego PlateRunnera który sam w sobie był nieporozumieniem.
REKLAMA