Witam mam klopot z Boschem 120ah
Wymieniłem sprzegiełko ale nie sprawdzilem czy fizycznie bylo ladowanie wczesniej... Teraz mam klopot bo go nie ma...
Kontrolka w audi sprawna, na wypietej wtyczce jest napięcie na pinie wzbudzenia a kontrolka po mostku do masy również jest sprawna.
Alternator nie ładuje ale kontrolka sie nie zapala, generalnie nie zapala się zupełnie nawet w momencie kiedy wypne wtyczke czy zdejme kabel z sruby ładowania.
W ten dzien zdarzyło sie (tuż przed wymiana sprzegiełka) ,że przy duzych obrotach kontrolka ładowania sie zapalała 3 razy w trakcie jazdy. Wymieniłem sprzegiełko a za 3h juz pchałem samochód...
Fizycznie szczotki istnieja, nie sa ułamane czy za krótkie... Nie chciałbym testować zakupów na zasadzie "moze to regulator"...
I tak to mam gwozdzia okropnego. Poradzicie coś Panowie?
Wymieniłem sprzegiełko ale nie sprawdzilem czy fizycznie bylo ladowanie wczesniej... Teraz mam klopot bo go nie ma...
Kontrolka w audi sprawna, na wypietej wtyczce jest napięcie na pinie wzbudzenia a kontrolka po mostku do masy również jest sprawna.
Alternator nie ładuje ale kontrolka sie nie zapala, generalnie nie zapala się zupełnie nawet w momencie kiedy wypne wtyczke czy zdejme kabel z sruby ładowania.
W ten dzien zdarzyło sie (tuż przed wymiana sprzegiełka) ,że przy duzych obrotach kontrolka ładowania sie zapalała 3 razy w trakcie jazdy. Wymieniłem sprzegiełko a za 3h juz pchałem samochód...
Fizycznie szczotki istnieja, nie sa ułamane czy za krótkie... Nie chciałbym testować zakupów na zasadzie "moze to regulator"...
I tak to mam gwozdzia okropnego. Poradzicie coś Panowie?