Witam! W mojej vectrze wczoraj zaczely sie dziac dziwne rzeczy.PO rozgrzaniu silnika z wydechu szedł biały dym doslownie jak z parowozu,za mna nie bylo nic widac.Ze zbiorniczka plynu chlodzacego zaczelo ubywac plynu.Mechanik stwierdził bez zastanowienia,ze to wina uszczelki pod glowica.Dzis po rozebraniu okazalo sie,ze rzeczywiscie uszczelka jest pęknięta.Pytanie jest nastepujace:Czy przy okazji zmiany uszczelki wymienic uszczelniacze zaworowe?Oleju auto nie brało az tak,tzn,jak wlałem olej na pół miarki to ubywało do minimum po jakichs 500km i juz tak zostawało na minimum.Facet który planuje mi glowice zażyczył sobie 100zł za sama wymiane owych uszczelniaczy.Mechanik ktory mi robi auto powiedział,ze wymieni to sam w okolo 2godziny...Koszt w sumie nieduży bo uszczelniacze to koszt ok 25zł,ale boje sie,zeby po tej wymianie nie brał bardziej oleju niz przed wymiana.Co Wy myslicie na ten temat?