Witam,
nie mogłem znaleźć dokładnej odpowiedzi na pytanie, które mnie męczy więc założyłem nowy temat. Dokladnie chodzi o Opla Corsę C 2004r. silnik 1.2 Twinport. Mam problem z falującymi obrotami na biegu jałowym. Przy odpalaniu na zimnym gdy załącza się ssanie automatyczne auto działa normalnie, gdy się rozgrzeje obroty opadają do 650 i drgaja do mniej wiecej 550 co dosłownie 3-4 sekundy. Równieź światła przygasają przy tym. Czy jest to wina świec? Wcześniej paliła się kontrolka awarii silnika jednak byłem u mechanika, wyciągnął świece i powiedział że dużo nie przejechały i je zostawił. Przed ich wyciągnięciem auto zachowywało się gorzej, teraz da sie jeszcze jezdzic. Przepustnica była czyszczona lecz nie adaptowana. Przy podłączeniu do komputera zero błędów. Przed wyciągnięciem świec przy za wysokim biegu do obrotów auto rzucało przy dodawaniu gazu to do przodu to do tyłu przez 5 sekund. Proszę o odpowiedź..
nie mogłem znaleźć dokładnej odpowiedzi na pytanie, które mnie męczy więc założyłem nowy temat. Dokladnie chodzi o Opla Corsę C 2004r. silnik 1.2 Twinport. Mam problem z falującymi obrotami na biegu jałowym. Przy odpalaniu na zimnym gdy załącza się ssanie automatyczne auto działa normalnie, gdy się rozgrzeje obroty opadają do 650 i drgaja do mniej wiecej 550 co dosłownie 3-4 sekundy. Równieź światła przygasają przy tym. Czy jest to wina świec? Wcześniej paliła się kontrolka awarii silnika jednak byłem u mechanika, wyciągnął świece i powiedział że dużo nie przejechały i je zostawił. Przed ich wyciągnięciem auto zachowywało się gorzej, teraz da sie jeszcze jezdzic. Przepustnica była czyszczona lecz nie adaptowana. Przy podłączeniu do komputera zero błędów. Przed wyciągnięciem świec przy za wysokim biegu do obrotów auto rzucało przy dodawaniu gazu to do przodu to do tyłu przez 5 sekund. Proszę o odpowiedź..