Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówka Siemens KI26M01 - Sprężarka działa, ale chłodzi tylko czasami

zimandr 22 Mar 2014 13:01 2247 4
  • #1 22 Mar 2014 13:01
    zimandr
    Poziom 2  

    Chłodziarko-zamrażarka Siemens KI26M01 (1 agregat, bez wentylatorów) 17 lat działała bez zarzutu. Ostatnio przestała – nie włączał się kompresor. Spróbowałem zdemontować termostat w chłodziarce – nie chciałem nic połamać i się poddałem; udało mi się tylko zepsuć światło – pali się teraz mimo zamkniętych drzwi, choć włącznik jest osobno wpuszczony w ściankę boczną. Lodówka postała chwilę odłączona od sieci i po włączeniu kompresor zaskoczył, jednak chłód się nie pojawił. Serwis stwierdził przez telefon, że pewnie rozszczelnił się układ, padła sprężarka lub zapchała kapilara, w każdym razie nie warto naprawiać, bo koszty są wysokie, a efektu może nie być. Spróbowałem parę razy powłączać lodówkę i o dziwo za którymś razem zaczęła chłodzić. Termostat ustawiony na 1 (zakres 0-5) wyłączył sprężarkę po ok 6 godz., gdy temp. w pustej zamrażarce zeszła do -22 C. Tylna ścianka chłodziarki pokryła się w tym czasie dość grubą warstwą szronu. Myślałem, że już wszystko wróciło do normy, gdy ponowne włączenie się sprężarki nie spowodowało chłodzenia. Znowu musiałem kilkakrotnie powłączać i powyłączć na kilkanaście minut lodówkę aby zaczęła chłodzić. I to jest jedyny w tej chwili możliwy sposób eksploatacji tej lodówki. I teraz pytanie: co ją boli i czy jest sens ją leczyć? Czy to zapycha się kapilara, lub jakiś filtr, czy ubyło czynnika (R134A 40/15 bar), czy wreszcie sama sprężarka już się kończy (zawiesza się lub puszcza jakiś zawór)? Dodam, że lodówka jest do zabudowy, ma niezbyt typową wysokość 156 cm. i wolałbym ją reanimować, oczywiście nie za wszelką cenę.

    1 4
  • #2 23 Mar 2014 01:14
    Gozdek
    Poziom 12  

    Jeżeli podczas pracy zdarza się brak efektu chłodzenia to zacząłbym od udrożnienia układu, wymiany osuszacza i ponownego napełnienia ;)

    0
  • #3 23 Mar 2014 21:01
    zimandr
    Poziom 2  

    Dodam jeszcze, że sprężarka wyłącza się tylko na ustawieniu 1; na pozostałych (od 2 do 5) pracuje non stop, choć temp. w zamrażarce nie chce zejść poniżej -22°, a w lodówce na dolnej półce 3 - 4°. Bywa też tak, że sprężarka po 12 godz. ciągłej pracy wyłączy się w końcu mimo tych -22° w zamrażarce i gdy temp. w zamrażarce wzrośnie pow. -10° nie załączy ponownie. Gdy wyłączę lodówkę pokrętłem na 0 (lub z gniazdka), odczekam 5 - 7 min. i ponownie włączę, słychać tylko cichutkie buczenie przez kilkanaście sekund i sprężarka nie startuje. Gdy odczekam 20 - 30 min. i spróbuję włączyć ponownie - sprężarka rusza i chłodzi. Czy to objaw zapchania układu (5 min to za mało, aby ciśnienie w zapchanym układzie zeszło na tyle, by sprężarka mogła ruszyć, a 20 - 30 wystarczy), czy zajechanej sprężarki? Bo bywa też tak, że po odczekaniu 3 -5 min od wyłączenia, sprężarka startuje, ale nie chłodzi i muszę ją kilka razy włączać i wyłączać, jak już wcześniej pisałem...

    0
  • #4 24 Mar 2014 13:26
    egon42
    Poziom 37  

    zimandr napisał:

    Dodam jeszcze, że sprężarka wyłącza się tylko na ustawieniu 1; na pozostałych (od 2 do 5) pracuje non stop
    To objaw braku czynnika chłodzącego.

    0
  • #5 21 Maj 2014 16:56
    zimandr
    Poziom 2  

    Problem został rozwiązany równie mało finezyjnie, jak diagnozowali go fachowcy - kupiłem nową lodówkę. A od fachowców słyszałem tylko "pierwszy raz w mojej długoletniej karierze się z czymś takim spotykam, to nie możliwe, jak sprężarka działa to albo chłodzi zawsze, albo nie chłodzi nigdy, nie może czasem tak, a czasem nie". Zgodnie twierdzili, że układ jest szczelny, bo gdyby nie był, gaz już dawno by uciekł i nie chłodziłaby wcale. Chcieli szukać na oślep, wymieniając wszystko, co się da, a więc filtr/osuszacz i sprężarkę na regenerowaną za 450zł w sumie. Jak doliczyłem do tego różnicę w koszcie energii zużywanej przez starą (480 kWh/rok), a nową (215 kWh), to z żalem, ale się ze starą pożegnałem... A co do diagnozy, to na mój niefachowy rozum sprężarka, choć fachowcy twierdzą, że to nie możliwe, czasem, w pewnych warunkach traciła kompresję. Nie znam jej budowy, więc nie wiem, czy to zawieszał się jakiś zawór zwrotny, czy pierścień czasem przestawał uszczelniać tłok w cylindrze, czy wreszcie jakiś glut z parafiny lub lodu zapychał filtr lub co innego, a potem się rozpuszczał i zaczynało działać do następnego zglutowacenia.

    0