Witam.
Otóż mam problem nie działającego remote (albo ja robie coś źle)
Na sekcji zasilania mam POWER, GROUND, REMOTE, ACC+12
od Power leci kabelek do + na akumulatorze, remote do radia, ground do masy acc+12 zostaje wolne.
Włączam radio, okej słyszę że wzmacniacz działa, muzyka gra.
Podczas słuchania wypinam kabel REMOTE z wzmacniacza - ku mojemu zdziwieniu końcówka pracuje nadal. Gdybym tak zostawił, padłby mi zaraz akumulator.
W czym szukać problemu? Czy mam inny (zły) tok rozumowania kabla remote?
pozdrawiam
Otóż mam problem nie działającego remote (albo ja robie coś źle)
Na sekcji zasilania mam POWER, GROUND, REMOTE, ACC+12
od Power leci kabelek do + na akumulatorze, remote do radia, ground do masy acc+12 zostaje wolne.
Włączam radio, okej słyszę że wzmacniacz działa, muzyka gra.
Podczas słuchania wypinam kabel REMOTE z wzmacniacza - ku mojemu zdziwieniu końcówka pracuje nadal. Gdybym tak zostawił, padłby mi zaraz akumulator.
W czym szukać problemu? Czy mam inny (zły) tok rozumowania kabla remote?
pozdrawiam