Witam,
Mam uciążliwy problem z Punciakiem 2.
Wycieka mi płyn chłodniczy, dokładnie ok 20-30ml na 1 podróż. Nie ma znaczenia czy pokonuje 10 km, czy 300km (testowałem). W momencie kiedy wyłączę silnik, ostygnie silnik, pod samochodem widoczny jest nieduży wyciek płynu chłodniczego. Doszedłem do tego że wyciek znajduje się w okolicy czujnika temperatury płynu chłodniczego / króćca. Nie wiem jak fachowo to się nazywa. Generalnie chodzi o plastikową część łączącą blok silnika z wężem nagrzewnicy z tyłu silnika. Nie rozumiem jednak dlaczego cieknie kiedy silnik jest chłodny (w zimie wydawało mi się ze wycieki były większe, jednak wtedy nie widziałem plam na ulicy).
Jak wciskam palce pod "króciec", tam jest półka i zbiera się tam trochę płynu chłodniczego trochę tłustego.
Poza tym nie czuć żadnych niepokojących objawów. Auto "ciągnie", chłodzi, układ odpowietrzony, nagrzewnica nagrzewa.
W październiku wymieniałem w warsztacie UPG. Wydaje się że zaraz potem pojawił się ten problem.
W lutym wymieniony został termostat, nic nie pomogło.
Zmieniona została też opaska na wężu przy króćcu, dalej nic. Można oszaleć sprawdzając przed każdą podróżą poziom płynu w zbiorniku.
Odwiedziłem dwóch różnych mechaników ( z polecenia), jeden wymienił termostat, drugi opaskę. Problem nie jest jasny, ponieważ płyn szybko paruje i pewnie jak mechanicy podnoszą maskę to już nic nie widać i celują w ciemno.
Może komuś też przytrafił się taki "drobiazg"
Mam uciążliwy problem z Punciakiem 2.
Wycieka mi płyn chłodniczy, dokładnie ok 20-30ml na 1 podróż. Nie ma znaczenia czy pokonuje 10 km, czy 300km (testowałem). W momencie kiedy wyłączę silnik, ostygnie silnik, pod samochodem widoczny jest nieduży wyciek płynu chłodniczego. Doszedłem do tego że wyciek znajduje się w okolicy czujnika temperatury płynu chłodniczego / króćca. Nie wiem jak fachowo to się nazywa. Generalnie chodzi o plastikową część łączącą blok silnika z wężem nagrzewnicy z tyłu silnika. Nie rozumiem jednak dlaczego cieknie kiedy silnik jest chłodny (w zimie wydawało mi się ze wycieki były większe, jednak wtedy nie widziałem plam na ulicy).
Jak wciskam palce pod "króciec", tam jest półka i zbiera się tam trochę płynu chłodniczego trochę tłustego.
Poza tym nie czuć żadnych niepokojących objawów. Auto "ciągnie", chłodzi, układ odpowietrzony, nagrzewnica nagrzewa.
W październiku wymieniałem w warsztacie UPG. Wydaje się że zaraz potem pojawił się ten problem.
W lutym wymieniony został termostat, nic nie pomogło.
Zmieniona została też opaska na wężu przy króćcu, dalej nic. Można oszaleć sprawdzając przed każdą podróżą poziom płynu w zbiorniku.
Odwiedziłem dwóch różnych mechaników ( z polecenia), jeden wymienił termostat, drugi opaskę. Problem nie jest jasny, ponieważ płyn szybko paruje i pewnie jak mechanicy podnoszą maskę to już nic nie widać i celują w ciemno.
Może komuś też przytrafił się taki "drobiazg"