Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Nowa ustawa o OZE stan prac oraz co dalej?

nowex 22 Kwi 2018 10:35 209790 2822
  • #2791
    retrofood
    Moderator
    vodiczka napisał:
    2400h to tylko 100dni, tyle ile daje się nowemu rządowi :)
    Nadal nie oznacza całorocznej produkcji bez wsparcia elektrowniami węglowymi.

    Czyżby Brytyjczycy mamili nas jakąś futurystyką od 2025 roku? To wsparcie "elektrowniami węglowymi" jest przecież nieprawdziwe, po co tak piszesz?
  • Relpol przekaźniki
  • #2792
    vodiczka
    Poziom 43  
    Nawiązuję do twojego wytłuszczonego tekstu: "Aż przez 55 godzin brytyjscy energetycy produkowali prąd bez spalania węgla. To efektowny wstęp do planowanego na 2025 rok wyłączenia wszystkich działających jeszcze na wyspach bloków węglowych."

    Rok ma 8760h
    2400h to dopiero 27,4% całego roku.
    "Aż 55h" to zaledwie 0,6%.
    Nie ma się czym podniecać. Dlatego prosiłem aby mnie obudzić gdy dojdą do ok. 1/3 rocznego czasu pracy bez spalania węgla.
  • #2793
    Xantix
    Poziom 40  
    vodiczka napisał:
    Dlatego prosiłem aby mnie obudzić gdy dojdą do ok. 1/3 rocznego czasu pracy bez spalania węgla.

    Jak dociągniesz to 2025 roku to będzie 100% rocznego czasu pracy. Interkonektory mają z Francją i Norwegią, a tam energii elektrycznej z węgla się nie praktycznie nie produkuje, tak więc nawet uwzględniając import będzie można przyjąć, że po wyłaczeniu elektrowni węglowych u siebie będą produkować prąd bez spalania węgla.
  • #2794
    retrofood
    Moderator
    vodiczka napisał:
    Nawiązuję do twojego wytłuszczonego tekstu: "Aż przez 55 godzin brytyjscy energetycy produkowali prąd bez spalania węgla. To efektowny wstęp do planowanego na 2025 rok wyłączenia wszystkich działających jeszcze na wyspach bloków węglowych."

    Rok ma 8760h
    2400h to dopiero 27,4% całego roku.
    "Aż 55h" to zaledwie 0,6%.
    Nie ma się czym podniecać. Dlatego prosiłem aby mnie obudzić gdy dojdą do ok. 1/3 rocznego czasu pracy bez spalania węgla.

    1. Słuchaj, umówmy się co do pewnych spraw. Mój "wytłuszczony tekst" był cytatem, do którego możesz się odnosić, jest to nawet pożądane, ale bądź też w związku z tym uprzejmy nie próbować twierdzić iż jestem wielbłądem, dobrze? I nie próbuj wkładać mi w usta tego, czego w nich nie znoszę.
    2. Napisałeś w odpowiedzi między innymi taką frazę
    Cytat:
    Nadal nie oznacza całorocznej produkcji bez wsparcia elektrowniami węglowymi.
    który to tekst zakwestionowałem, bo jest według mnie nieprawdziwy. Wsparcie systemu elektrowniami węglowymi nie będzie potrzebne (po 2025 roku) bo jest wiele innych systemów wsparcia, do czego się nie odniosłeś a jedynie próbujesz mnie obrazić.
    3. Dlatego nie zdziw się, gdy zostaniesz obudzony nieco wcześniej.
  • #2795
    Xantix
    Poziom 40  
    retrofood napisał:
    Wsparcie systemu elektrowniami węglowymi nie będzie potrzebne (po 2025 roku) bo jest wiele innych systemów wsparcia,

    Głównie import - ale jeśli będziemy importować energię od sąsiada, który produkują ją z węgla to nie można powiedzieć, że mamy system bez wsparcia elektrowni węglowych. Po prostu zostały przerzucone za miedzę. To trochę tak, jak z unijną polityką liczenia emisji, gdzie Francuzi zużywający parę razy więcej paliw kopalnych od Polski na papierze prawie nie emitują CO2, bo kluczowe dla nich "emisyjne" obszary gospodarki nie są wliczane do bilansu emisji przez KE...
  • #2796
    retrofood
    Moderator
    Xantix napisał:
    retrofood napisał:
    Wsparcie systemu elektrowniami węglowymi nie będzie potrzebne (po 2025 roku) bo jest wiele innych systemów wsparcia,

    Głównie import - ale jeśli będziemy importować energię od sąsiada, który produkują ją z węgla to nie można powiedzieć, że mamy system bez wsparcia elektrowni węglowych. Po prostu zostały przerzucone za miedzę. To trochę tak, jak z unijną polityką liczenia emisji, gdzie Francuzi zużywający parę razy więcej paliw kopalnych od Polski na papierze prawie nie emitują CO2, bo kluczowe dla nich "emisyjne" obszary gospodarki nie są wliczane do bilansu emisji przez KE...


    Opanuj się, mój tekst (cytat) dotyczył systemu brytyjskiego.
  • Relpol przekaźniki
  • #2797
    vodiczka
    Poziom 43  
    retrofood napisał:
    bo jest wiele innych systemów wsparcia, do czego się nie odniosłeś a jedynie próbujesz mnie obrazić.
    Jeżeli poczułeś się obrażony to przepraszam i odpowiadam - nie było moim zamiarem obrażać kogokolwiek a tylko zażartować sobie z tekstu.
    Jeżeli nie identyfikujesz się z cytatem który zamieściłeś, tym bardziej nie masz powodów by czuć się obrażonym.
    Być może sam tekst jest żartobliwy bo moim zdaniem obwieszczanie:
    retrofood napisał:
    "Aż przez 55 godzin brytyjscy energetycy produkowali prąd bez spalania węgla"
    jest warte mniej więcej tyle samo co obwieszczenie iż udało się podtrzymać kontrolowaną reakcję termojądrową przez kilka sekund. Ot, niewątpliwie ważny ale mały krok na długiej drodze do pierwszej elektrowni termojądrowej.
    retrofood napisał:
    Napisałeś w odpowiedzi między innymi taką frazę:

    Cytat:

    Nadal nie oznacza całorocznej produkcji bez wsparcia elektrowniami węglowymi.


    który to tekst zakwestionowałem, bo jest według mnie nieprawdziwy

    Zakwestionowałeś bo źle go zrozumiałeś. :) Nie odniosłem się do tego co będzie po 2025 roku a do tego, że nawet 2400h produkcji non-stop bez udziału węgla nie oznaczana tym etapie, że całoroczna produkcja bez wsparcia elektrowniami węglowymi będzie możliwa.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Xantix napisał:
    Jak dociągniesz to 2025 roku to będzie 100% rocznego czasu pracy.
    Gdy obaj dociągniemy do 2025 roku to powiem "sprawdzam". Wiele nam obiecywano np. szybki wysyp e-samochodów po 2010r. a potem albo zapowiedź się sprawdzała albo nie.
  • #2798
    Xantix
    Poziom 40  
    vodiczka napisał:
    Gdy obaj dociągniemy do 2025 roku to powiem "sprawdzam".

    Rozumiem te szumne zagrywki z twojej strony, ale wystarczy zasięgnąć nieco informacji na początek.
    Skoro nie budują nowych bloków węglowych stare będą musieli zamknąć tak czy siak z powodów technicznych. Najmłodsza brytyjska elektrownia węglowa powstała na przełomie lat 70-tych i 80-tych. Za dwa lata skończy ona 40 lat, a to mniej więcej tyle, ile wynosi jej żywotność projektowa. Pozostałe elektrownie dobiły, bądź przekroczyły 50 lat. Obecnie w UK nie buduje się ani nawet nie ma żadnych planów budowy nowego bloku węglowego (a nawet żeby to proces budowy takich dużych elektrowni to wiele lat). Tak więc bez żadnego "dociągania" można z całą pewnością stwierdzić, że za 7 lat Brytyjczycy swoje elektrownie węglowe wyłączą bo im się po prostu rozsypią ze starości. I tyle w temacie.
  • #2799
    vodiczka
    Poziom 43  
    Xantix napisał:
    Rozumiem te szumne zagrywki z twojej strony, ale wystarczy zasięgnąć nieco informacji na początek.
    Zasięgnąłem :)
    Obecnie brytyjski rząd pracuje nad scenariuszami zamknięcia ostatnich ośmiu pracujących w Wielkiej Brytanii elektrowni węglowych...
    Najczęściej wymienianą datą jest rok 2025, ale podawana jest również data 2022 r., a przedstawiciele brytyjskiego rządu sygnalizują, że pod pewnymi warunkami może się to wydarzyć dopiero w 2030 r.
    Jak widzisz 2025 rok nie jest datą pewną. I nie pisz, że 5 lat to niewielka różnica bo ja nie kwestionuję, że zamkną. Mam wątpliwości czy zrobią to do 2025r.
  • #2800
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    Tak,tylko Angole mają gazu w bród to ich stać na wyłączenie elektrowni węglowych. A co powiecie na to że Niemcy emitują 2,5 razy więcej CO2 od nas ? Dlaczego ten naród tak bardzo chce być wasalem energetycznymi innych nacji .
  • #2801
    vodiczka
    Poziom 43  
    Krzysztof Reszka napisał:
    A co powiecie na to że Niemcy emitują 2,5 razy więcej CO2 od nas ?
    Zusammen, na 1 km² powierzchni czy na 1 mieszkańca kraju?
  • #2803
    Xantix
    Poziom 40  
    vodiczka napisał:
    Krzysztof Reszka napisał:
    A co powiecie na to że Niemcy emitują 2,5 razy więcej CO2 od nas ?
    Zusammen

    Tak, zusammen.

    vodiczka napisał:
    I nie pisz, że 5 lat to niewielka różnica bo ja nie kwestionuję, że zamkną. Mam wątpliwości czy zrobią to do 2025r.
    Ja też mam wątpliwości, bo mogą zamknąć wcześniej. Elektrownia Adamów też miała pociągnąć jeszcze trochę dłużej, ale już się nie dało reanimować starego trupa i trzeba było go zamknąć...
  • #2805
    stomat
    Specjalista elektryk
    Krzysztof Reszka napisał:
    A my słuchajmy przewodniej siły narodu UE.

    Bo trzeba umieć "zejść z linii strzału", a te durnie którzy teraz nami rządzą uwielbiają "pchać się pod kule" żeby "bohatersko" polec, zgodnie z polską, romantyczną tradycją. Wygrana 27:1 to świetny przykład skrajnej głupoty rządu PIS. Niemcy, tak jak Węgry bardzo się cieszą że znalazł się kraj który sam z siebie chce grać rolę "czarnego luda".
  • #2806
    Xantix
    Poziom 40  
    stomat napisał:
    Bo trzeba umieć "zejść z linii strzału"

    A jak widzisz to "zejście z linii strzału" w energetyce polskiej? Mamy wyłączać elektrownie węglowe wielkiej energetyki i budować farmy OZE jak NIemcy? Przecież w niemal każdym poście na temat OZE ujadasz, jakie to OZE jest złe, be i szkodzi energetyce a teraz mówisz o "zejściu z linii strzału"? Myślisz ty trochę? Czy uwielbiasz sam sobie przeczyć?
    Czy może uważasz, że jak zaczniemy być "naczelnym tyłowym" tej "przewodniej siły narodu UE" to oni nam wspaniałomyślnie transfery statystyczne darują i może dorzucą nam jeszcze jakieś darmowe pule emisji z systemu ETS? To jest dopiero przykład skrajnej głupoty drogi kolego. ;)
  • #2807
    Slak68
    Poziom 20  
    Moim zdaniem BigE chce teraz przejąć część tortu OZE, który teraz pojawia się, bo UE zaczyna mocno nas naciskać.
    Za chwilę pojawią się dotacje dla nich, instrukcje ruchu już robią "pod siebie" bo tylko ich będzie stać na drogie odpowiednie urządzenia (albo napiszą w protokole, że takie urządzenia są) do zarządzania produkcją z OZE.
    A prosumenci i inni niezależni (nie tylko OZE) "won", bo to się nie wpisuje w politykę dotyczącą Polski.
  • #2808
    stomat
    Specjalista elektryk
    Xantix napisał:
    A jak widzisz to "zejście z linii strzału" w energetyce polskiej?

    Na pewno nie przez wspieranie węgla, blokowanie OZE, zrywaniu kontraktów na certyfikaty, wycinaniu puszczy wpisanej na listę UNESCO, itd.
  • #2809
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    Aleś namieszałeś, co ma minister który ma jakieś prywatne interesy z OZE. Sprawa jest dużo prostsza.Niemcy już nie wspierają OZE dotacjami rządowymi , bo mają nadprodukcję . Więc komu ją sprzedają Francji ?My jako kraj o mniejszych parametrach dla energii wiatrowej czy słonecznej nie mamy z nimi szans.
  • #2810
    Xantix
    Poziom 40  
    stomat napisał:
    Na pewno nie przez wspieranie węgla, blokowanie OZE

    Zaraz, zaraz.. Przecież właśnie w tym temacie kilka tygodni temu sam entuzjastycznie chwaliłeś ustawę odległościową jako "ustawę, gdzie w końcu człowiek stanął ponad ciemnymi ineteresikami branży" - to są dokłądnie twoje słowa. A teraz krytykujesz politykę blokowania OZE? Ty nie widzisz, że sam sobie przeczysz?
  • #2811
    stomat
    Specjalista elektryk
    Kolego, świat jest bardziej skomplikowany, pomiędzy czernią a bielą jest nieskończona liczba odcieni szarości. Są różne drogi rozwoju OZE, nie tylko dwie: "zakazać całkowicie" i "róbcie co chcecie, wolnoamerykanka". Poza tym OZE to nie tylko wiatraki.
  • #2812
    vodiczka
    Poziom 43  
    stomat napisał:
    Poza tym OZE to nie tylko wiatraki.
    Właściwie zaliczenie wiatraków i paneli słonecznych do OZE to kwestia czysto umowna bo nie zachodzi odnawianie energii. Energia słoneczna, która nie trafi w panele ogrzewa Ziemię a większa jej część nie trafia w Ziemię i ulatuje w kosmos.
    Energia wiatru też się nie odnawia, po prostu niewielka jej część jest przechwytywana przez wiatraki, podobnie jak niewielka część energii słonecznej jest przechwytywana przez panele. Pozostała zostaje rozproszona na wzniesieniach terenu, drzewach i budynkach.
    Odnawialne są biopaliwa w cyklu fotosyntezy np. rzepak - paliwo - CO2 - rzepak.
  • #2813
    rafbid
    Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    Właściwie zaliczenie wiatraków i paneli słonecznych do OZE to kwestia czysto umowna bo nie zachodzi odnawianie energii.
    ''Odnawialne źródła energii – źródła energii, których wykorzystywanie nie wiąże się z długotrwałym ich deficytem, ponieważ ich zasób odnawia się w krótkim czasie.''
  • #2814
    vodiczka
    Poziom 43  
    Całkowity ubytek masy Słońca to około 6 milionów ton na sekundę. Ubytek masy jest spowodowany przez reakcje termojądrowe we wnętrzu i emisję promieniowania elektromagnetycznego, oraz emisja promieniowania korpuskularnego — wiatru słonecznego (głównie protonów i elektronów, znacznie rzadziej cząstek alfa).

    Gdzie tu widzisz odnowę źródła energii :?: :)
  • #2816
    cuuube
    Poziom 21  
    Cytat z Gramwzielone

    "alladyn-solar-batt | 2018-04-26 17:44:47
    Ci ignoranci prawni są oszołomami jakich nie było we wszystkich poprzednich rządach razem wziętych. Budynek mieszkalny w którym nie prowadzi się działalności gospodarczej może korzystać z poboru energii elektrycznej w ,,chronionych'' socjalnie taryfach z grup taryfowych ,,G''. Natomiast jeśli i o ile w takim budynku zaczyna być prowadzona działalność gospodarcza (tak się stanie gdy Prosument stanie się płatnikiem VAT i fakt czy fizycznie odprowadzi podatek czy też nie odprowadzi nie przekraczając kwot zwolnionych- nie ma znaczenia) - to budynek ten może być (formalno prawnie) zasilany jedynie w/g stawek za energię z grup taryfowych ,,C'', a ponadto budynek w gospodarstwie rolnym (dotychczas zwolniony z podatku od nieruchomości jako mieszkalny) traci prawo do zwolnienia z podatku od nieruchomości rolnych - jako,że w nim jest prowadzona działalność gospodarcza opodatkowana VAT.....Jest jeszcze kilka innych podobnych ,,kwiatków''.....Co za g...wno legislacyjne popisane przez ludzi z wyobraźnią jamochłona."
  • #2817
    Sstalone
    Poziom 28  
    cuuube napisał:
    Natomiast jeśli i o ile w takim budynku zaczyna być prowadzona działalność gospodarcza (tak się stanie gdy Prosument stanie się płatnikiem VAT)


    Dobre. Ale czy jeżeli na dachu umieścimy panele, to prowadzimy działalność w budynku? Czy instalacja PV jest integralną częścią budynku? :D

    Płacimy podatek od nieruchomości od powierzchni zamkniętej ścianami i stropem lub dachem. Być może instalacja taka może zostać uznana za budowlę i powinno się wtedy płacić od jej wartości w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej oraz za powierzchnię gruntu tylko w jakiej części, bo pozostała część może być wykorzystywana mieszkalnie lub do produkcji rolnej? :D
  • #2818
    Xantix
    Poziom 40  
    stomat napisał:
    Kolego, świat jest bardziej skomplikowany, pomiędzy czernią a bielą jest nieskończona liczba odcieni szarości.

    O, widzę filozofa tutaj mamy... ;) Jakoś nie widzę takiej refleksji w twoich wypowiedziach, które koncentrują się zazwyczaj na jechaniu po pewnej jednej wybranej grupie politycznej. ;)

    stomat napisał:
    Są różne drogi rozwoju OZE, nie tylko dwie: "zakazać całkowicie" i "róbcie co chcecie, wolnoamerykanka"

    Tak? W Polsce była wolnoamerykanka w temacie OZE? Chłopie puknij się w czoło bo teraz to już bredzisz całkowicie. W Polsce od dawna temat OZE był od dawna przedmiotem niemal kazuistycznych regulacji, a w dodatku ustawy OZE i ich nowele pojawiały się co kilka miesięcy. I gdzie tu była wolnoamerykanka? Co, inwestor sobie przychodził i budował farmę wiatrową gdzie chciał i jak chciał, nie musząc prosić o zgodę nawet władz samorządowych? Chyba coś ci się pomyliło i mówisz o jakimś innym miejscu...
    A skoro są rózne drogi rozwoju to dlaczego tak się podnieciłeś tą ustawą odległościową, skoro ona de facto blokuje budowę jakichkolwiek wiatraków na terenie naszego kraju? Teraz mówisz, o odcieniach szarości, ale wcześniej przyklasnąłeś z radością wersji skrajnej? Oj, zalatuje hipokryzją. :)

    stomat napisał:
    Poza tym OZE to nie tylko wiatraki.

    Tak, to prawda. Tylko co oprócz wiatraków jest równie tanią technologią z równie dobrymi zasobami w warunkach Polski? Energia wodna, gdzie w Polsce ledwie 3% cieków wodnych nadaje się do lokalizacji elektrowni? Biogazownie, gdzie budowa instalacji powoduje, że okoliczni rolnicy sieją uprawy specjalnie na cele energetyczne, zmniejszając areał roślin żywnościowych, a sam proces produkcji ma bilans energetyczny często poniżej 1? Czy może fotowoltaika, która mimo że tania ma ograniczenia dotyczące maksymalnej mocy w systemie, bo duży jej udział rozchwieje system znacznie bardziej niż wiatraki? A może słynna geotermia, której wprawdzie zasoby mamy bardzo duże, ale nadają się one najwyżej, żeby docieplone budynki ogrzewać, a nie do produkcji prądu, a koszty pojedynczej instalacji są większe niż sporej farmy wiatrowej (pomijam już sytuację, w której np. pewien ojciec redaktor dostałby dotację na budowę ciepłowni geotermalnej, bo wtedy na pewno dostałbyś białej gorączki :D )? To jakie są te wspaniałe alternatywy OZE dla wiatraków?
    Prawda, jest taka, że ubito najbardziej opłacalną obecnie gałąź OZE czemu ochoczo przyklasnąłeś, ale że wyszło na to, że sam obie przeczysz, to starasz się wyjść z tej sytuacji za pomocą jakichś sofistycznych sztuczek. ;)
  • #2819
    retrofood
    Moderator
    Po raz pierwszy w historii całe zapotrzebowanie Niemiec na moc pokryte zostało przez m. in. elektrownie słoneczne, wiatrowe, na biomasę i wodne - informuje portal wysokienapiecie.pl, powołując się na dane Niemieckiej Agencji ds. Sieci.

    Sytuacja miała miejsce 1 maja. Wtedy, przez dwie godziny, prądu dostarczanego z odnawialnych źródeł energii było więcej (prawie 53.978 MW), niż wynosiło zapotrzebowanie krajowego systemu (53.768 MW). Teoretycznie oznacza to, że praca elektrowni konwencjonalnych (atomowych czy węglowych) nie była Niemcom potrzebna. Jednak ze względów bezpieczeństwa nie mogły one zostać wyłączone.
    I choć 1 maja jest dniem wolnym od pracy, co nieco umniejsza rangę rekordowego wyniku, to jednak, zgodnie z rynkowymi regulacjami, nadmiar mocny trzeba było wysłać do sąsiadów. A to spowodowało, że jak podaje wysokienapiecie.pl, że tradycyjne niemieckie elektrownie "musiały dopłacać, aby ktoś odebrał od nich nadmiar energii (ceny na rynku spot zbliżyły się do równowartości minus 300 zł/MWh).
    "W ciągu całego dnia energia odnawialna stanowiła aż 71,3 proc. całkowitego zapotrzebowania, a udział energii wiatrowej i słonecznej wynosił 55 proc. 

    Rekordowy wynik Niemcy mogą w tym roku zapewne jeszcze powtórzyć, gdyż w związku z dobrymi prognozami pogody w nadchodzącym tygodniu, zapowiada się kolejny rekord pozyskiwania prądu z elektrowni słonecznych.Poza tym udział energii wytwarzanej za pomogą technologii odnawialnych w całym tamtejszym systemie energetycznym cały czas rośnie, co jest zgodne z polityką tamtejszego rządu. W ubiegłym roku było to 36,6 proc. wobec 34 proc. rok wcześniej, a od początku roku jest to już 42 proc. Warto też dodać, że ubiegłoroczny wynik oznacza, że Niemcy osiągnęły swój cel procentowy udziału energii odnawialnej w całym systemie energetycznym zaplanowany na 2020 rok (35 proc.).

    Rekord w Niemczech. Ceny prądu przyjęły wartości ujemne
  • #2820
    JESIOTR1
    Poziom 32  
    W Polsce jest mnóstwo zakazów - wiatrak przydomowy ma strefy oddziaływania na Sąsiada i zaraz Postępowanie Administracyjne.
    A dach musi być szpiczasty i musi być pokryty czerwoną dachówką tak by uwidaczniał wiejski charakter bo zaraz Postępowanie Administracyjne.
    itd,itd.