Błażej napisał:
Przy zamkniętym nie ma prawa nic lecieć.
Nie wprowadzajmy Młodego w błąd.
Należałoby zacząć od tego, że chiński skuter to nie jest to samo co np. skuter włoski czy japoński

. "Serwisowałem" te wynalazki różnych dziwnych marek przez parę ładnych lat i wiem, że skośnooki potrafi wymyślić rozwiązania, które nikomu innemu nawet do głowy nie przyjdą. Wystarczy popatrzeć na wydech tego dziwadła z tematu czyli Kingway Martinelli. Ten "skuter ma fabrycznie silnik czterosuwowy i także fabrycznie wydech od dwusuwa z komorą rozprężną

. Co to ma dać w tym silniku to tylko w Chinach Ludowych wiedzą

.
A wracając do tematu, to na kradzież paliwa sposób podał już ktoś z przedmówców: przewody paliwowe w stalowym oplocie i porządne zaciski - obejmy na króćcach paliwowych oraz jakieś zabudowanie, zasłonięcie przewodów.
Jeśli chodzi o cieknące paliwo, to "konstruktorzy" w tym pojeździe i jeszcze w kilku innych podobnych umieścili zawór paliwowy automatyczny (podciśnieniowy) nie na zbiorniku paliwa ale na ramie łącząc to wszystko tylko gumowym wężykiem. teraz wystarczy tylko zsunięcie wężyka z zaworu albo z króćca (rurki metalowej) przy zbiorniku aby wylać całe paliwo. A to, że w takiej sytuacji paliwo cieknie mimo zakręconego korka wlewu jest czymś naturalnym ponieważ odpowietrznik zbiornika paliwa jest umieszczone właśnie w korku, czyli powietrze do zbiornika dostaje się przez taki fajny labirynt umieszczony gdzieś wewnątrz korka. I tak właśnie musi być, bo gdyby nie było tego odpowietrzenia, to "skuterek" zdechłby po przejechaniu kilkuset metrów.
A to, co napisał rajder801 o skuterze znajomego świadczy tylko o tym, że ów znajomy ma "skuter", w którym zawór paliwowy jest umieszczony w zbiorniku. W tym przypadku jeśli silnik nie jest uruchomiony (brak podciśnienia) zawór jest zamknięty i nie powinien przepuszczać paliwa po zdjęciu przewodu paliwowego z gaźnika lub z filtra paliwa. A w pojeździe rajder801 pomimo zamkniętego zaworu paliwo można spuścić przez wężyk łączący zbiornik z zaworem.
Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieją o co mi chodzi.
p.s. Nigdy więcej chińskich "skuterów ani motorowerów!!! Wątroba wywraca mi się na lewo jak tylko sobie przypomnę jakie były z nimi problemy.