Witam. Jestem nieszczęśliwym posiadaczem Mercedesa A class w168 1998r z przebiegiem 235 tys 1,4 benzyna z LPG od kilku dni nie działa mi pompa wspomagania
GDzieś około 2 tyg zauważyłem lekkie zapocenie pomiędzy pompą a zbiorniczkiem wiec natychmiast pojechałem do mechanika zajmującego się pompami wspomagania (wtedy pompa była na gwarancji jednorocznej skończyła się w lutym tego roku) została wymieniona opaska metalowa za 20zł powiedzieli że nie była dokręcona i z niej lało. Po wyjeździe od mechanika dolałem płynu wspomagania ponieważ było go dość mało. po tygodniu zaczeły się dziać różne dziwne sprawy. Pompa wspomagania raz chodzi raz nie i NAJDZIWNIEJSZE wyczytałem na forum że trzeba odpowietrzyć układ skrecając kołami do wyczucia oporu raz w prawo raz w lewo i dolać płynu jeśli go ubyło I TAK SIĘ stało dolałem ze 20ml płynu i wszystko było pięknie następnego dnia usłyszałem dziwny odgłos patrzę a tam korek od wspomagania jest niedokręcony mówię ok zakręcę go i jadę, skręcam kierownicę i znowu słyszę ten sam dźwięk, znowu korek mówie coś jest nie tak, na postoju sprawdziłem płyn wszystko mieściło się w normie gdy skręcałem poziom płynu wzrastał i wypluwało go ze zbiorniczka i już od tego momentu pompa nie chce działać
I tutuj drodzy koledy kieruję kilka pytań.
*Czytałem na forum że może być to wina sterownika elektrycznego ?
* Czy da się kupić taki sterownik bądź czy można jeszcze coś z tą POMPĄ zrobić ?
Nie chce kupować drugiej pompy ponieważ jest to już moja 2 pompa wspomagania i nie chce wydawać kolejnych 800zł na regenerowaną cześć z gwarancją na 1 rok która padnie po roku i 2 miesiącach.
Pozdrawiam i liczę na duży odzew (nie ukrywam że też na pomoc )
GDzieś około 2 tyg zauważyłem lekkie zapocenie pomiędzy pompą a zbiorniczkiem wiec natychmiast pojechałem do mechanika zajmującego się pompami wspomagania (wtedy pompa była na gwarancji jednorocznej skończyła się w lutym tego roku) została wymieniona opaska metalowa za 20zł powiedzieli że nie była dokręcona i z niej lało. Po wyjeździe od mechanika dolałem płynu wspomagania ponieważ było go dość mało. po tygodniu zaczeły się dziać różne dziwne sprawy. Pompa wspomagania raz chodzi raz nie i NAJDZIWNIEJSZE wyczytałem na forum że trzeba odpowietrzyć układ skrecając kołami do wyczucia oporu raz w prawo raz w lewo i dolać płynu jeśli go ubyło I TAK SIĘ stało dolałem ze 20ml płynu i wszystko było pięknie następnego dnia usłyszałem dziwny odgłos patrzę a tam korek od wspomagania jest niedokręcony mówię ok zakręcę go i jadę, skręcam kierownicę i znowu słyszę ten sam dźwięk, znowu korek mówie coś jest nie tak, na postoju sprawdziłem płyn wszystko mieściło się w normie gdy skręcałem poziom płynu wzrastał i wypluwało go ze zbiorniczka i już od tego momentu pompa nie chce działać
*Czytałem na forum że może być to wina sterownika elektrycznego ?
* Czy da się kupić taki sterownik bądź czy można jeszcze coś z tą POMPĄ zrobić ?
Nie chce kupować drugiej pompy ponieważ jest to już moja 2 pompa wspomagania i nie chce wydawać kolejnych 800zł na regenerowaną cześć z gwarancją na 1 rok która padnie po roku i 2 miesiącach.
Pozdrawiam i liczę na duży odzew (nie ukrywam że też na pomoc )