Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka

xxxzibit 28 Mar 2014 02:14 3273 12
  • #1 28 Mar 2014 02:14
    xxxzibit
    Poziom 7  





    Witam ! Mam następujący problem – wczoraj podczas przejażdżki autem raptem przestał grać mi subwofer, posiadany przeze mnie sub to Dibeisi DBS N1215 – dla obrazu jest to taki sub :

    Moderowany przez ANUBIS:

    3.1.18. Zabronione jest publikowanie informacji do źródeł, które po pewnym czasie wygasają (publikowanie odnośników do stron o charakterze krótkotrwałym).



    glosnik-boom-box-dbs-n1215-tuba-basowa-i4055429938.html
    , wzmacniacz to Boschmann PCH4489LX –jest to taki wzmacniacz :

    wzmacniacz-sam-boschmann-pch-4480-moc-max-900-watt-i4058825150.html

    Wszystko grało ładnie pod starszym radyjkiem Jvc SK-KD99R dla obrazu aby nikt nie zarzucił mi, że coś pominąłem w opisie problemu jest to takie radyjko

    jvc-kd-sh99r-aux-cd-mp3-alu-panel-najwyzszy-model-i4066830415.html

    Jest to starszy sprzęt, ale gra naprawdę bardzo ładnie, mam go już 6 lat i nigdy mnie nie zawiódł, dlatego nie śpieszy mi się z wymianą na jakieś nowości 
    Opisując dalej problem : wysiadłem z auta, otworzyłem bagażnik i stwierdziłem, że zielona lampka nie świeci, po oględzinach kabli, które zarobiłem i podłączyłem naprawdę dobrze stwierdzając, że nic się nie odkręciło ani nie zwiera drugą moją myślą był bezpiecznik (wsadzony był 30A), po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się – że rzeczywiście jest on spalony – pomyślałem – zdarza się najlepszy, pojechałem na najbliższą stację i kupiłem komplet bezpieczników wsadzając na miejsce spalonego nowy także o wartości 30 A – I tu stała się rzecz niewydarzona, ze wzmacniacza zaczął lecieć dym, wystraszyłem się, bo przecież takie coś może się skończyć pożarem auta odkręciłem mając akurat pod reńką śrubokręt kabel zasilający, smród był dość spory – tym samym nie wróżę nic dobrego, ale może po przeczytaniu mojego tematu wypowiedzą się fachowe głowy. Byłem bardzo zmartwiony po powrocie do garażu ale postanowiłem jeszcze coś sprawdzić, podłączyłem z powrotem wzmacniacz pod chincha, kabel zasilający, remote i masę, wsadziłem bezpiecznik tym razem 15 A, na wzmacniaczu zapaliło się o dziwo zielone światełko, nic już nie dymiło, wszystko wydawało się być ok. Subwofer na chwilę się odezwał, jednak moja radość nie trwała długo bo po około minucie wszystko ucichło. Zielona lampka jednak tym razem nie zgasła, po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się, że jest on cały, zaznaczam przy tym, że wszystkie kable (czincha które kosztowały 80 zł, kabel zasilający, remote, oraz masa i kable do suba są zarobione dosłownie książkowo i nie ma najmniejszej opcji – żeby w tym zakresie było jakieś zwarcie, brak sygnału czy inne niedomagania. Postanowiłem zabrać wzmacniacz do domu, rozebrać i swoim laickim okiem ocenić co spowodowało ten dym, od razu po rozkręceniu zobaczyłem miejsce, które mi się nie spodobało i prawdopodobnie odpowiada za całą sprawę (w załącznikach dokładne zdjęcia w/w podzespołów). Jest na nich napis (jeśli będzie to jakaś wskazówka) : „K0048 poniżej FOP i na samym dole 30N06. Na płycie głównej są cztery te elementy każdy z takim samym oznaczeniem, dwa środkowe jak widać na foto są przykopcone – co pewnie było przyczyną tego dymu, nie rozumiem jednak dlaczego stało się coś takiego, nigdy nie przesadzałem z graniem na fula, jeśli chodzi o kable zawsze 3 razy sprawdzałem czy wszystko jest w porządku, czasem też kontrolowałem ręką wzmacniacz, czy nie jest gorący – ale jego temperatura była naprawdę bardzo niska, wszystko bardzo ładnie grało aż do dnia dzisiejszego. Prosił bym tylko darować sobie posty, że Dibeisi i Boshmann to gów..(bo ten sprzęt jak na pieniądze za które został zakupiony gra naprawdę dobrze) żebym kupił coś lepszej firmy, chcę dowiedzieć się co tak naprawdę się stało i jaka była tego przyczyna, która pojawiła się zupełnie z niczego ?!? Z koro w chwili obecnej piec nie zasila subwofera, jest zupełna cisza, a zielone światełko na piecu pali się tak jak powinno, bezpiecznik 15A też jest cały w czym tkwi problem. Wiem, że na pewno czeka mnie odwiedzenie jakiegoś serwisu bo te nadpalone elementy nie mam nawet pojęcia jaką pełną rolę i jak się fachowo nazywają, odgrywają na pewno jakąś ważną rolę. Było by mi żal wyrzucić do śmieci wzmacniacz bo ma dla mnie dużą wartość sentymentalną i kiedy wszystko było ok bardzo dobrze się sprawował, nigdy się nie grzał, nie sprawił nigdy problemu. Bardzo proszę obecne na tym forum mądre głowy aby raczyły zerknąć na foto i postawić jakąś diagnozę – co tak naprawdę się stało, jestem też ciekaw ile wymiana takich scalaków może kosztować (dlatego podałem to co jest na nich napisane) i czy ich wymiana – jeśli to one są problemem całej awarii jest opłacalna. Czy możecie zerknąć na to fachowym okiem ? ja nie wiem nawet jak nazywają się te przykopcone elementy, a może to nie tylko one biorą odpowiedzialność za obecny stan rzeczy. Bardzo was proszę o poświęcenie chwili uwagi mojemu problemowi i wypowiedzi co mogło się stać, co to za elementy i czy opłacalna jest ewentualna naprawa. Z góry dziękuję za poświęcony mi i mojemu problemowi czas i pozdrawiam wszystkich forumowiczów !!!

    0 12
  • Semicon
  • Pomocny post
    #2 28 Mar 2014 02:38
    LXT
    Poziom 26  

    Przetwornica Ci się wysypała . A dlaczego ? Bo taka jest elektronika . W jednej sekundzie działa a w następnej się dymi. Jak na tym się skończyło to naprawa nie powinna przekroczyć 150-180 zł (30N60 - 10-30zł/szt- zależnie od sklepu i producenta) + oporniki + sprawdzenie reszty. Czy się opłaca, sam oceń. Zresztą jak masz jakiegoś kolegę elektronika-amatora to może ci taniej zrobi.

    0
  • Semicon
  • #3 28 Mar 2014 03:26
    xxxzibit
    Poziom 7  

    [

    Spoiler:
    quote="xxxzibit"]Witam ! Mam następujący problem – wczoraj podczas przejażdżki autem raptem przestał grać mi subwofer, posiadany przeze mnie sub to Dibeisi DBS N1215 – dla obrazu jest to taki sub : http://allegro.pl/glosnik-boom-box-dbs-n1215-tuba-basowa-i4055429938.html
    , wzmacniacz to Boschmann PCH4489LX –jest to taki wzmacniacz :
    http://allegro.pl/wzmacniacz-sam-boschmann-pch-4480-moc-max-900-watt-i4058825150.html
    Wszystko grało ładnie pod starszym radyjkiem Jvc SK-KD99R dla obrazu aby nikt nie zarzucił mi, że coś pominąłem w opisie problemu jest to takie radyjko
    http://allegro.pl/jvc-kd-sh99r-aux-cd-mp3-alu-panel-najwyzszy-model-i4066830415.html
    Jest to starszy sprzęt, ale gra naprawdę bardzo ładnie, mam go już 6 lat i nigdy mnie nie zawiódł, dlatego nie śpieszy mi się z wymianą na jakieś nowości 
    Opisując dalej problem : wysiadłem z auta, otworzyłem bagażnik i stwierdziłem, że zielona lampka nie świeci, po oględzinach kabli, które zarobiłem i podłączyłem naprawdę dobrze stwierdzając, że nic się nie odkręciło ani nie zwiera drugą moją myślą był bezpiecznik (wsadzony był 30A), po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się – że rzeczywiście jest on spalony – pomyślałem – zdarza się najlepszy, pojechałem na najbliższą stację i kupiłem komplet bezpieczników wsadzając na miejsce spalonego nowy także o wartości 30 A – I tu stała się rzecz niewydarzona, ze wzmacniacza zaczął lecieć dym, wystraszyłem się, bo przecież takie coś może się skończyć pożarem auta odkręciłem mając akurat pod reńką śrubokręt kabel zasilający, smród był dość spory – tym samym nie wróżę nic dobrego, ale może po przeczytaniu mojego tematu wypowiedzą się fachowe głowy. Byłem bardzo zmartwiony po powrocie do garażu ale postanowiłem jeszcze coś sprawdzić, podłączyłem z powrotem wzmacniacz pod chincha, kabel zasilający, remote i masę, wsadziłem bezpiecznik tym razem 15 A, na wzmacniaczu zapaliło się o dziwo zielone światełko, nic już nie dymiło, wszystko wydawało się być ok. Subwofer na chwilę się odezwał, jednak moja radość nie trwała długo bo po około minucie wszystko ucichło. Zielona lampka jednak tym razem nie zgasła, po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się, że jest on cały, zaznaczam przy tym, że wszystkie kable (czincha które kosztowały 80 zł, kabel zasilający, remote, oraz masa i kable do suba są zarobione dosłownie książkowo i nie ma najmniejszej opcji – żeby w tym zakresie było jakieś zwarcie, brak sygnału czy inne niedomagania. Postanowiłem zabrać wzmacniacz do domu, rozebrać i swoim laickim okiem ocenić co spowodowało ten dym, od razu po rozkręceniu zobaczyłem miejsce, które mi się nie spodobało i prawdopodobnie odpowiada za całą sprawę (w załącznikach dokładne zdjęcia w/w podzespołów). Jest na nich napis (jeśli będzie to jakaś wskazówka) : „K0048 poniżej FOP i na samym dole 30N06. Na płycie głównej są cztery te elementy każdy z takim samym oznaczeniem, dwa środkowe jak widać na foto są przykopcone – co pewnie było przyczyną tego dymu, nie rozumiem jednak dlaczego stało się coś takiego, nigdy nie przesadzałem z graniem na fula, jeśli chodzi o kable zawsze 3 razy sprawdzałem czy wszystko jest w porządku, czasem też kontrolowałem ręką wzmacniacz, czy nie jest gorący – ale jego temperatura była naprawdę bardzo niska, wszystko bardzo ładnie grało aż do dnia dzisiejszego. Prosił bym tylko darować sobie posty, że Dibeisi i Boshmann to gów..(bo ten sprzęt jak na pieniądze za które został zakupiony gra naprawdę dobrze) żebym kupił coś lepszej firmy, chcę dowiedzieć się co tak naprawdę się stało i jaka była tego przyczyna, która pojawiła się zupełnie z niczego ?!? Z koro w chwili obecnej piec nie zasila subwofera, jest zupełna cisza, a zielone światełko na piecu pali się tak jak powinno, bezpiecznik 15A też jest cały w czym tkwi problem. Wiem, że na pewno czeka mnie odwiedzenie jakiegoś serwisu bo te nadpalone elementy nie mam nawet pojęcia jaką pełną rolę i jak się fachowo nazywają, odgrywają na pewno jakąś ważną rolę. Było by mi żal wyrzucić do śmieci wzmacniacz bo ma dla mnie dużą wartość sentymentalną i kiedy wszystko było ok bardzo dobrze się sprawował, nigdy się nie grzał, nie sprawił nigdy problemu. Bardzo proszę obecne na tym forum mądre głowy aby raczyły zerknąć na foto i postawić jakąś diagnozę – co tak naprawdę się stało, jestem też ciekaw ile wymiana takich scalaków może kosztować (dlatego podałem to co jest na nich napisane) i czy ich wymiana – jeśli to one są problemem całej awarii jest opłacalna. Czy możecie zerknąć na to fachowym okiem ? ja nie wiem nawet jak nazywają się te przykopcone elementy, a może to nie tylko one biorą odpowiedzialność za obecny stan rzeczy. Bardzo was proszę o poświęcenie chwili uwagi mojemu problemowi i wypowiedzi co mogło się stać, co to za elementy i czy opłacalna jest ewentualna naprawa. Z góry dziękuję za poświęcony mi i mojemu problemowi czas i pozdrawiam wszystkich forumowiczów !!!

    Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka

    Dodano po 49 [sekundy]:

    Witam ! Mam następujący problem – wczoraj podczas przejażdżki autem raptem przestał grać mi subwofer, posiadany przeze mnie sub to Dibeisi DBS N1215 – dla obrazu jest to taki sub : http://allegro.pl/glosnik-boom-box-dbs-n1215-tuba-basowa-i4055429938.html
    , wzmacniacz to Boschmann PCH4489LX –jest to taki wzmacniacz :
    http://allegro.pl/wzmacniacz-sam-boschmann-pch-4480-moc-max-900-watt-i4058825150.html
    Wszystko grało ładnie pod starszym radyjkiem Jvc SK-KD99R dla obrazu aby nikt nie zarzucił mi, że coś pominąłem w opisie problemu jest to takie radyjko
    http://allegro.pl/jvc-kd-sh99r-aux-cd-mp3-alu-panel-najwyzszy-model-i4066830415.html
    Jest to starszy sprzęt, ale gra naprawdę bardzo ładnie, mam go już 6 lat i nigdy mnie nie zawiódł, dlatego nie śpieszy mi się z wymianą na jakieś nowości 
    Opisując dalej problem : wysiadłem z auta, otworzyłem bagażnik i stwierdziłem, że zielona lampka nie świeci, po oględzinach kabli, które zarobiłem i podłączyłem naprawdę dobrze stwierdzając, że nic się nie odkręciło ani nie zwiera drugą moją myślą był bezpiecznik (wsadzony był 30A), po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się – że rzeczywiście jest on spalony – pomyślałem – zdarza się najlepszy, pojechałem na najbliższą stację i kupiłem komplet bezpieczników wsadzając na miejsce spalonego nowy także o wartości 30 A – I tu stała się rzecz niewydarzona, ze wzmacniacza zaczął lecieć dym, wystraszyłem się, bo przecież takie coś może się skończyć pożarem auta odkręciłem mając akurat pod reńką śrubokręt kabel zasilający, smród był dość spory – tym samym nie wróżę nic dobrego, ale może po przeczytaniu mojego tematu wypowiedzą się fachowe głowy. Byłem bardzo zmartwiony po powrocie do garażu ale postanowiłem jeszcze coś sprawdzić, podłączyłem z powrotem wzmacniacz pod chincha, kabel zasilający, remote i masę, wsadziłem bezpiecznik tym razem 15 A, na wzmacniaczu zapaliło się o dziwo zielone światełko, nic już nie dymiło, wszystko wydawało się być ok. Subwofer na chwilę się odezwał, jednak moja radość nie trwała długo bo po około minucie wszystko ucichło. Zielona lampka jednak tym razem nie zgasła, po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się, że jest on cały, zaznaczam przy tym, że wszystkie kable (czincha które kosztowały 80 zł, kabel zasilający, remote, oraz masa i kable do suba są zarobione dosłownie książkowo i nie ma najmniejszej opcji – żeby w tym zakresie było jakieś zwarcie, brak sygnału czy inne niedomagania. Postanowiłem zabrać wzmacniacz do domu, rozebrać i swoim laickim okiem ocenić co spowodowało ten dym, od razu po rozkręceniu zobaczyłem miejsce, które mi się nie spodobało i prawdopodobnie odpowiada za całą sprawę (w załącznikach dokładne zdjęcia w/w podzespołów). Jest na nich napis (jeśli będzie to jakaś wskazówka) : „K0048 poniżej FOP i na samym dole 30N06. Na płycie głównej są cztery te elementy każdy z takim samym oznaczeniem, dwa środkowe jak widać na foto są przykopcone – co pewnie było przyczyną tego dymu, nie rozumiem jednak dlaczego stało się coś takiego, nigdy nie przesadzałem z graniem na fula, jeśli chodzi o kable zawsze 3 razy sprawdzałem czy wszystko jest w porządku, czasem też kontrolowałem ręką wzmacniacz, czy nie jest gorący – ale jego temperatura była naprawdę bardzo niska, wszystko bardzo ładnie grało aż do dnia dzisiejszego. Prosił bym tylko darować sobie posty, że Dibeisi i Boshmann to gów..(bo ten sprzęt jak na pieniądze za które został zakupiony gra naprawdę dobrze) żebym kupił coś lepszej firmy, chcę dowiedzieć się co tak naprawdę się stało i jaka była tego przyczyna, która pojawiła się zupełnie z niczego ?!? Z koro w chwili obecnej piec nie zasila subwofera, jest zupełna cisza, a zielone światełko na piecu pali się tak jak powinno, bezpiecznik 15A też jest cały w czym tkwi problem. Wiem, że na pewno czeka mnie odwiedzenie jakiegoś serwisu bo te nadpalone elementy nie mam nawet pojęcia jaką pełną rolę i jak się fachowo nazywają, odgrywają na pewno jakąś ważną rolę. Było by mi żal wyrzucić do śmieci wzmacniacz bo ma dla mnie dużą wartość sentymentalną i kiedy wszystko było ok bardzo dobrze się sprawował, nigdy się nie grzał, nie sprawił nigdy problemu. Bardzo proszę obecne na tym forum mądre głowy aby raczyły zerknąć na foto i postawić jakąś diagnozę – co tak naprawdę się stało, jestem też ciekaw ile wymiana takich scalaków może kosztować (dlatego podałem to co jest na nich napisane) i czy ich wymiana – jeśli to one są problemem całej awarii jest opłacalna. Czy możecie zerknąć na to fachowym okiem ? ja nie wiem nawet jak nazywają się te przykopcone elementy, a może to nie tylko one biorą odpowiedzialność za obecny stan rzeczy. Bardzo was proszę o poświęcenie chwili uwagi mojemu problemowi i wypowiedzi co mogło się stać, co to za elementy i czy opłacalna jest ewentualna naprawa. Z góry dziękuję za poświęcony mi i mojemu problemowi czas i pozdrawiam wszystkich forumowiczów !!!

    Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka[/quote]

    Dodano po 1 [minuty]:

    xxxzibit napisał:
    xxxzibit napisał:
    Witam ! Mam następujący problem – wczoraj podczas przejażdżki autem raptem przestał grać mi subwofer, posiadany przeze mnie sub to Dibeisi DBS N1215 – dla obrazu jest to taki sub : http://allegro.pl/glosnik-boom-box-dbs-n1215-tuba-basowa-i4055429938.html
    , wzmacniacz to Boschmann PCH4489LX –jest to taki wzmacniacz :
    http://allegro.pl/wzmacniacz-sam-boschmann-pch-4480-moc-max-900-watt-i4058825150.html
    Wszystko grało ładnie pod starszym radyjkiem Jvc KD-SH99R dla obrazu aby nikt nie zarzucił mi, że coś pominąłem w opisie problemu jest to takie radyjko
    http://allegro.pl/jvc-kd-sh99r-aux-cd-mp3-alu-panel-najwyzszy-model-i4066830415.html
    Jest to starszy sprzęt, ale gra naprawdę bardzo ładnie, mam go już 6 lat i nigdy mnie nie zawiódł, dlatego nie śpieszy mi się z wymianą na jakieś nowości 
    Opisując dalej problem : wysiadłem z auta, otworzyłem bagażnik i stwierdziłem, że zielona lampka nie świeci, po oględzinach kabli, które zarobiłem i podłączyłem naprawdę dobrze stwierdzając, że nic się nie odkręciło ani nie zwiera drugą moją myślą był bezpiecznik (wsadzony był 30A), po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się – że rzeczywiście jest on spalony – pomyślałem – zdarza się najlepszy, pojechałem na najbliższą stację i kupiłem komplet bezpieczników wsadzając na miejsce spalonego nowy także o wartości 30 A – I tu stała się rzecz niewydarzona, ze wzmacniacza zaczął lecieć dym, wystraszyłem się, bo przecież takie coś może się skończyć pożarem auta odkręciłem mając akurat pod reńką śrubokręt kabel zasilający, smród był dość spory – tym samym nie wróżę nic dobrego, ale może po przeczytaniu mojego tematu wypowiedzą się fachowe głowy. Byłem bardzo zmartwiony po powrocie do garażu ale postanowiłem jeszcze coś sprawdzić, podłączyłem z powrotem wzmacniacz pod chincha, kabel zasilający, remote i masę, wsadziłem bezpiecznik tym razem 15 A, na wzmacniaczu zapaliło się o dziwo zielone światełko, nic już nie dymiło, wszystko wydawało się być ok. Subwofer na chwilę się odezwał, jednak moja radość nie trwała długo bo po około minucie wszystko ucichło. Zielona lampka jednak tym razem nie zgasła, po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się, że jest on cały, zaznaczam przy tym, że wszystkie kable (czincha które kosztowały 80 zł, kabel zasilający, remote, oraz masa i kable do suba są zarobione dosłownie książkowo i nie ma najmniejszej opcji – żeby w tym zakresie było jakieś zwarcie, brak sygnału czy inne niedomagania. Postanowiłem zabrać wzmacniacz do domu, rozebrać i swoim laickim okiem ocenić co spowodowało ten dym, od razu po rozkręceniu zobaczyłem miejsce, które mi się nie spodobało i prawdopodobnie odpowiada za całą sprawę (w załącznikach dokładne zdjęcia w/w podzespołów). Jest na nich napis (jeśli będzie to jakaś wskazówka) : „K0048 poniżej FOP i na samym dole 30N06. Na płycie głównej są cztery te elementy każdy z takim samym oznaczeniem, dwa środkowe jak widać na foto są przykopcone – co pewnie było przyczyną tego dymu, nie rozumiem jednak dlaczego stało się coś takiego, nigdy nie przesadzałem z graniem na fula, jeśli chodzi o kable zawsze 3 razy sprawdzałem czy wszystko jest w porządku, czasem też kontrolowałem ręką wzmacniacz, czy nie jest gorący – ale jego temperatura była naprawdę bardzo niska, wszystko bardzo ładnie grało aż do dnia dzisiejszego. Prosił bym tylko darować sobie posty, że Dibeisi i Boshmann to gów..(bo ten sprzęt jak na pieniądze za które został zakupiony gra naprawdę dobrze) żebym kupił coś lepszej firmy, chcę dowiedzieć się co tak naprawdę się stało i jaka była tego przyczyna, która pojawiła się zupełnie z niczego ?!? Z koro w chwili obecnej piec nie zasila subwofera, jest zupełna cisza, a zielone światełko na piecu pali się tak jak powinno, bezpiecznik 15A też jest cały w czym tkwi problem. Wiem, że na pewno czeka mnie odwiedzenie jakiegoś serwisu bo te nadpalone elementy nie mam nawet pojęcia jaką pełną rolę i jak się fachowo nazywają, odgrywają na pewno jakąś ważną rolę. Było by mi żal wyrzucić do śmieci wzmacniacz bo ma dla mnie dużą wartość sentymentalną i kiedy wszystko było ok bardzo dobrze się sprawował, nigdy się nie grzał, nie sprawił nigdy problemu. Bardzo proszę obecne na tym forum mądre głowy aby raczyły zerknąć na foto i postawić jakąś diagnozę – co tak naprawdę się stało, jestem też ciekaw ile wymiana takich scalaków może kosztować (dlatego podałem to co jest na nich napisane) i czy ich wymiana – jeśli to one są problemem całej awarii jest opłacalna. Czy możecie zerknąć na to fachowym okiem ? ja nie wiem nawet jak nazywają się te przykopcone elementy, a może to nie tylko one biorą odpowiedzialność za obecny stan rzeczy. Bardzo was proszę o poświęcenie chwili uwagi mojemu problemowi i wypowiedzi co mogło się stać, co to za elementy i czy opłacalna jest ewentualna naprawa. Z góry dziękuję za poświęcony mi i mojemu problemowi czas i pozdrawiam wszystkich forumowiczów !!!

    Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka

    Dodano po 49 [sekundy]:

    Witam ! Mam następujący problem – wczoraj podczas przejażdżki autem raptem przestał grać mi subwofer, posiadany przeze mnie sub to Dibeisi DBS N1215 – dla obrazu jest to taki sub : http://allegro.pl/glosnik-boom-box-dbs-n1215-tuba-basowa-i4055429938.html
    , wzmacniacz to Boschmann PCH4489LX –jest to taki wzmacniacz :
    http://allegro.pl/wzmacniacz-sam-boschmann-pch-4480-moc-max-900-watt-i4058825150.html
    Wszystko grało ładnie pod starszym radyjkiem Jvc SK-KD99R dla obrazu aby nikt nie zarzucił mi, że coś pominąłem w opisie problemu jest to takie radyjko
    http://allegro.pl/jvc-kd-sh99r-aux-cd-mp3-alu-panel-najwyzszy-model-i4066830415.html
    Jest to starszy sprzęt, ale gra naprawdę bardzo ładnie, mam go już 6 lat i nigdy mnie nie zawiódł, dlatego nie śpieszy mi się z wymianą na jakieś nowości 
    Opisując dalej problem : wysiadłem z auta, otworzyłem bagażnik i stwierdziłem, że zielona lampka nie świeci, po oględzinach kabli, które zarobiłem i podłączyłem naprawdę dobrze stwierdzając, że nic się nie odkręciło ani nie zwiera drugą moją myślą był bezpiecznik (wsadzony był 30A), po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się – że rzeczywiście jest on spalony – pomyślałem – zdarza się najlepszy, pojechałem na najbliższą stację i kupiłem komplet bezpieczników wsadzając na miejsce spalonego nowy także o wartości 30 A – I tu stała się rzecz niewydarzona, ze wzmacniacza zaczął lecieć dym, wystraszyłem się, bo przecież takie coś może się skończyć pożarem auta odkręciłem mając akurat pod reńką śrubokręt kabel zasilający, smród był dość spory – tym samym nie wróżę nic dobrego, ale może po przeczytaniu mojego tematu wypowiedzą się fachowe głowy. Byłem bardzo zmartwiony po powrocie do garażu ale postanowiłem jeszcze coś sprawdzić, podłączyłem z powrotem wzmacniacz pod chincha, kabel zasilający, remote i masę, wsadziłem bezpiecznik tym razem 15 A, na wzmacniaczu zapaliło się o dziwo zielone światełko, nic już nie dymiło, wszystko wydawało się być ok. Subwofer na chwilę się odezwał, jednak moja radość nie trwała długo bo po około minucie wszystko ucichło. Zielona lampka jednak tym razem nie zgasła, po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się, że jest on cały, zaznaczam przy tym, że wszystkie kable (czincha które kosztowały 80 zł, kabel zasilający, remote, oraz masa i kable do suba są zarobione dosłownie książkowo i nie ma najmniejszej opcji – żeby w tym zakresie było jakieś zwarcie, brak sygnału czy inne niedomagania. Postanowiłem zabrać wzmacniacz do domu, rozebrać i swoim laickim okiem ocenić co spowodowało ten dym, od razu po rozkręceniu zobaczyłem miejsce, które mi się nie spodobało i prawdopodobnie odpowiada za całą sprawę (w załącznikach dokładne zdjęcia w/w podzespołów). Jest na nich napis (jeśli będzie to jakaś wskazówka) : „K0048 poniżej FOP i na samym dole 30N06. Na płycie głównej są cztery te elementy każdy z takim samym oznaczeniem, dwa środkowe jak widać na foto są przykopcone – co pewnie było przyczyną tego dymu, nie rozumiem jednak dlaczego stało się coś takiego, nigdy nie przesadzałem z graniem na fula, jeśli chodzi o kable zawsze 3 razy sprawdzałem czy wszystko jest w porządku, czasem też kontrolowałem ręką wzmacniacz, czy nie jest gorący – ale jego temperatura była naprawdę bardzo niska, wszystko bardzo ładnie grało aż do dnia dzisiejszego. Prosił bym tylko darować sobie posty, że Dibeisi i Boshmann to gów..(bo ten sprzęt jak na pieniądze za które został zakupiony gra naprawdę dobrze) żebym kupił coś lepszej firmy, chcę dowiedzieć się co tak naprawdę się stało i jaka była tego przyczyna, która pojawiła się zupełnie z niczego ?!? Z koro w chwili obecnej piec nie zasila subwofera, jest zupełna cisza, a zielone światełko na piecu pali się tak jak powinno, bezpiecznik 15A też jest cały w czym tkwi problem. Wiem, że na pewno czeka mnie odwiedzenie jakiegoś serwisu bo te nadpalone elementy nie mam nawet pojęcia jaką pełną rolę i jak się fachowo nazywają, odgrywają na pewno jakąś ważną rolę. Było by mi żal wyrzucić do śmieci wzmacniacz bo ma dla mnie dużą wartość sentymentalną i kiedy wszystko było ok bardzo dobrze się sprawował, nigdy się nie grzał, nie sprawił nigdy problemu. Bardzo proszę obecne na tym forum mądre głowy aby raczyły zerknąć na foto i postawić jakąś diagnozę – co tak naprawdę się stało, jestem też ciekaw ile wymiana takich scalaków może kosztować (dlatego podałem to co jest na nich napisane) i czy ich wymiana – jeśli to one są problemem całej awarii jest opłacalna. Czy możecie zerknąć na to fachowym okiem ? ja nie wiem nawet jak nazywają się te przykopcone elementy, a może to nie tylko one biorą odpowiedzialność za obecny stan rzeczy. Bardzo was proszę o poświęcenie chwili uwagi mojemu problemowi i wypowiedzi co mogło się stać, co to za elementy i czy opłacalna jest ewentualna naprawa. Z góry dziękuję za poświęcony mi i mojemu problemowi czas i pozdrawiam wszystkich forumowiczów !!!

    Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka


    Dodano po 11 [minuty]:

    LXT napisał:
    Przetwornica Ci się wysypała . A dlaczego ? Bo taka jest elektronika . W jednej sekundzie działa a w następnej się dymi. Jak na tym się skończyło to naprawa nie powinna przekroczyć 150-180 zł (30N60 - 10-30zł/szt- zależnie od sklepu i producenta) + oporniki + sprawdzenie reszty. Czy się opłaca, sam oceń. Zresztą jak masz jakiegoś kolegę elektronika-amatora to może ci taniej zrobi.


    Czyli te dwa elementy których porobiłem foto są to przetwornice, czy poprawnie myślę ? Nie wystarczy wymienić tych dwóch przykopconych elementów ? Troszkę mnie załamałeś, bo jeśli 150-180 zł koszt naprawy to jest to dla mnie nieopłacalne :( :( :( Taki nowy wzmacniacz w tej chwili kosztuje na Allegro 230zł, ale po tym co się stało na pewno nie zaufał bym już tej firmie. Możesz powiedzieć jakie elementy na płycie głównej poza tymi przypalonymi na zdjęciu trzeba by było wymienić ?

    Pozdrawiam i dziękuję za tak szybką odpowiedz Maciej

    Dodano po 12 [minuty]:

    Swoją drogą czy możesz polecić jakiś sklep gdzie by można było kupić tanio te dwa podzespoły ? Napisałeś, że kosztują od 10 do 30 zł za sztukę, mi niestety nie udało się znaleźć taniej jak 47 zł za sztukę :( nawet tutaj : http://bns.com.pl/ls,,,,,,,30N60
    Czy możesz mi polecić jakieś tańsze sklepy z tymi podzespołami, jeśli to tylko te dwie jak napisałeś przetwornice, i udało by się je kupić 60 zł za dwie sztuki to mam magika, który robi trochę elektroniki z tym, że mieszka trochę dalej ode mnie i jest mi coś winien, więc jeśli miałbym dać 60 zł tylko za te przetwornice, to może jest jeszcze szansa uratowania tego mojego piecyka :( Bardzo proszę podaj jakieś namiary sklepów gdzie będą mieli tańsze te 30n60, bo jak widzisz ja nie znalazłem nic pocieszającego....

    Dodano po 4 [minuty]:

    I jeszcze jedno - z tego co widzę co jest na niej napisane ma ona oznaczenia 30N06, a nie jak napisałeś 30N60

    0
  • Pomocny post
    #4 28 Mar 2014 03:31
    LXT
    Poziom 26  

    Trzeba posprawdzać wszyskie elementy, nie tylko te popalone. To, że inne są "całe" nie świadczy wcale o tym, że są dobre. Bez sprawdzenia reszty, po wymianie tylko tych ewidentnie uszkodzonych może być znowu tylko dym. Ustalenie wartości zwęglonych rezystorów bez schematu (ew. poprzedniego doświadczenia z tym modelem) nie jest oczywiste (powinny być takie same jak przy "dobrych?" tranzystorach tzn R555=R552 itd.) Możesz spróbować, być może się uda.

    0
  • #5 28 Mar 2014 03:43
    xxxzibit
    Poziom 7  

    Witam ! Szukam dwóch sztuk tranzystorów o symbolu 30N06 do wzmacniacza Boschmann PCH4480LX choć kolega z forum w założonym przeze mnie odnośnie problemu temacie

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=2786357&highlight=

    Napisał – że jest to przetwornica 30N60, choć na przypalonych elementach podlegających wymianie których poszukuję jest wyraźne oznaczenie 30N06. Kogo teraz posłuchać ? nie chcę kupić niewłaściwej części  Pomóżcie proszę !!!

    W załącznikach foto dylematu/problemu

    Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka

    0
  • #6 28 Mar 2014 03:50
    xxxzibit
    Poziom 7  

    LXT napisał:
    Trzeba posprawdzać wszyskie elementy, nie tylko te popalone. To, że inne są "całe" nie świadczy wcale o tym, że są dobre. Bez sprawdzenia reszty, po wymianie tylko tych ewidentnie uszkodzonych może być znowu tylko dym. Ustalenie wartości zwęglonych rezystorów bez schematu (ew. poprzedniego doświadczenia z tym modelem) nie jest oczywiste (powinny być takie same jak przy "dobrych?" tranzystorach tzn R555=R552 itd.) Możesz spróbować, być może się uda.


    A czy możesz mi powiedzieć bo jestem już tym skołowany, czy mam szukać przetwornicy 30N60 czy tranzystora 30N06 - bo tak właśnie na nim pisze(poniżej raz jeszcze foto). Nigdy nie zamawiałem takich rzeczy, bo nie miałem takiej potrzeby, czy możecie wrzucić mi linki jakichś tanich sklepów internetowych zajmujących się sprzedażą interesującego mnie (choć nie wiem już który z dwóch) podzespołów ?
    Z góry dziękuję

    Maciej

    Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka

    0
  • Pomocny post
    #8 28 Mar 2014 07:59
    Artur k.
    Admin grupy audio

    To są tranzystory, problem w tym że prawie na pewno usterka jest poważniejsza niż tylko to co widać. Wymiana tych tranzystorów, bez usunięcia przyczyny ich uszkodzenia jest bezcelowa.

    Jeśli zadajesz takie pytania, to raczej nie poradzisz sobie z naprawą tej przetwornicy, tylko niepotrzebne wydasz pieniądze.

    0
  • #9 28 Mar 2014 08:28
    xxxzibit
    Poziom 7  

    Więc powiedz gdzie jeszcze można się doszukiwać przyczyny ? Ja byłem optymistą - sądziłem, że wymiecie te dwa tranzystory i wszystko wrzuci do normy, Trochę mnie załamałeś, tyle tego jest na tej płycie głównej, sprawdzać wszystko po kolei ?
    Powiem też, że ten piec swoje już wygrał, więc jakaś awaria była z czasem coraz bardziej prawdopodobna, choć widomo, że nie konieczna. Zamówiłem już te tranzystory i jestem dobrej myśli, że jak wymienię piec zagra, ale Ty widzę spoglądasz na ten problem bardzo poważnie, udziel proszę jakichś instrukcji jak do tej naprawy podejść, jak zacząć podchodzić do sprawy i pocisz mnie, że jest może szansa, ze po wymianie tych dwóch tranzystorów wszystko wróci do normy.
    Tranzystorki już kupiłem, cena śmieszna za 3 sztuki 19,40 z przesyłką. Polecam każdemu kto potrzebuje tanio podzespołów i dziękuję bardzo osobie, która podała mi link do tego sklepu !!!

    Niech link służy też innym, na pewno wiele osób szuka podzespołów do rozmaitych sprzętów i pojęcia za chiny nie mają skąd je wziąć. Podaję jeszcze raz link, z który sam bardzo dziękuję podającemu !!!

    Link:

    http://robotechnik.abc24.pl/default.asp?kat=52912&pro=367175

    Dodano po 3 [minuty]:

    xxxzibit napisał:
    Więc powiedz gdzie jeszcze można się doszukiwać przyczyny ? Ja byłem optymistą - sądziłem, że wymiecie te dwa tranzystory i wszystko wrzuci do normy, Trochę mnie załamałeś, tyle tego jest na tej płycie głównej, sprawdzać wszystko po kolei ?
    Powiem też, że ten piec swoje już wygrał, więc jakaś awaria była z czasem coraz bardziej prawdopodobna, choć wiadomo, że nie koniecznie musiała się przytrafić. Zamówiłem już te tranzystory i jestem dobrej myśli, że jak wymienię je na nowe, które przyjdą, piec zagra, ale Ty widzę spoglądasz na ten problem bardzo poważnie, udziel proszę jakichś instrukcji jak do tej naprawy podejść, jak zacząć podchodzić do sprawy i pociesz mnie choć trochę, że jest może szansa, ze po wymianie tych dwóch tranzystorów wszystko wróci do normy.
    Tranzystorki już kupiłem, cena śmieszna za 3 sztuki 1,80zł x3 plus przesyłka (poczta polska) list priorytetowy 14zł co daje razem sumę 19,40 z przesyłką za całą imprezę. Polecam każdemu kto potrzebuje tanio podzespołów i dziękuję bardzo osobie, która podała mi link do tego sklepu !!!

    Niech link służy też innym, na pewno wiele osób szuka podzespołów do rozmaitych sprzętów i pojęcia za chiny nie mają skąd je wziąć. Podaję jeszcze raz link, za który sam bardzo dziękuję podającemu !!!

    Link:

    http://robotechnik.abc24.pl/default.asp?kat=52912&pro=367175


    Dodano po 1 [minuty]:

    [quote="xxxzibit"]Więc powiedz gdzie jeszcze można się doszukiwać przyczyny ? Ja byłem optymistą - sądziłem, że wymiecie te dwa tranzystory i wszystko wrzuci do normy, Trochę mnie załamałeś, tyle tego jest na tej płycie głównej, sprawdzać wszystko po kolei ?
    Powiem też, że ten piec swoje już wygrał, więc jakaś awaria była z czasem coraz bardziej prawdopodobna, choć widomo, że nie konieczna. Zamówiłem już te tranzystory i jestem dobrej myśli, że jak wymienię piec zagra, ale Ty widzę spoglądasz na ten problem bardzo poważnie, udziel proszę jakichś instrukcji jak do tej naprawy podejść, jak zacząć podchodzić do sprawy i pocisz mnie, że jest może szansa, ze po wymianie tych dwóch tranzystorów wszystko wróci do normy.
    Tranzystorki już kupiłem, cena śmieszna za 3 sztuki 19,40 z przesyłką. Polecam każdemu kto potrzebuje tanio podzespołów i dziękuję bardzo osobie, która podała mi link do tego sklepu !!!

    Niech link służy też innym, na pewno wiele osób szuka podzespołów do rozmaitych sprzętów i pojęcia za chiny nie mają skąd je wziąć. Podaję jeszcze raz link, z który sam bardzo dziękuję podającemu !!!

    Link:

    http://robotechnik.abc24.pl/default.asp?kat=52912&pro=367175

    0
  • Pomocny post
    #10 28 Mar 2014 08:45
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Napisałem Ci prawdę i tylko prawdę. Musiałbyś mieć sporo farta, żeby po wymianie tranzystorów wzmacniacz ruszył i działał bez problemów. Takie urządzenia uruchamia się etapami - najpierw przetwornicę, a potem całość. Przyczyn uszkodzenia może być wiele, dlatego niestety trzeba sprawdzić wszystko (miernikiem, a nie na oko) - przede wszystkim końcówkę mocy oraz kondensatory elektrolityczne. Ze względu na to, że jest to wzmacniacz samochodowy i w związku z tym narażony na wstrząsy i niekorzystne warunki atomsferyczne - luty, ścieżki, przejścia pomiędzy stronami płyty.
    Jest co robić, dlatego mało kto to naprawia (zasadniczo tylko hobbyści) - dużo roboty, a zarobek mizerny. Na dodatek ten konkretny wzmacniacz jest bardzo tani:
    http://tablica.pl/oferta/wzmacniacz-boschmann-pch-4480lx-900w-CID751-ID5iDoz.html
    Naprawa stoi na granicy opłacalności nawet dla hobbysty/amatora. Na dzień dobry popełniłeś błąd - zamówiłeś tyle tranzystorów, ile jest uszkodzonych wizualnie, a należy wymienić wszystkie tranzystory kluczujące - nawet gdyby ten czwarty okazał się sprawny.
    Już masz 20zł wydane na części, a to nie koniec wydatków.

    0
  • #11 28 Mar 2014 09:07
    xxxzibit
    Poziom 7  

    I jeszcze jedno - z tego co widzę co jest na niej napisane ma ona oznaczenia 30N06, a nie jak napisałeś 30N60[/quote]

    Dodano po 2 [minuty]:

    Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka[/quote][/quote]

    Dodano po 11 [minuty]:

    LXT napisał:
    Przetwornica Ci się wysypała . A dlaczego ? Bo taka jest elektronika . W jednej sekundzie działa a w następnej się dymi. Jak na tym się skończyło to naprawa nie powinna przekroczyć 150-180 zł (30N60 - 10-30zł/szt- zależnie od sklepu i producenta) + oporniki + sprawdzenie reszty. Czy się opłaca, sam oceń. Zresztą jak masz jakiegoś kolegę elektronika-amatora to może ci taniej zrobi.


    Czyli te dwa elementy których porobiłem foto są to przetwornice, czy poprawnie myślę ? Nie wystarczy wymienić tych dwóch przykopconych elementów ? Troszkę mnie załamałeś, bo jeśli 150-180 zł koszt naprawy to jest to dla mnie nieopłacalne :( :( :( Taki nowy wzmacniacz w tej chwili kosztuje na Allegro 230zł, ale po tym co się stało na pewno nie zaufał bym już tej firmie. Możesz powiedzieć jakie elementy na płycie głównej poza tymi przypalonymi na zdjęciu trzeba by było wymienić ?

    Pozdrawiam i dziękuję za tak szybką odpowiedz Maciej

    Dodano po 12 [minuty]:

    Swoją drogą czy możesz polecić jakiś sklep gdzie by można było kupić tanio te dwa podzespoły ? Napisałeś, że kosztują od 10 do 30 zł za sztukę, mi niestety nie udało się znaleźć taniej jak 47 zł za sztukę :( nawet tutaj : http://bns.com.pl/ls,,,,,,,30N60
    Czy możesz mi polecić jakieś tańsze sklepy z tymi podzespołami, jeśli to tylko te dwie jak napisałeś przetwornice, i udało by się je kupić 60 zł za dwie sztuki to mam magika, który robi trochę elektroniki z tym, że mieszka trochę dalej ode mnie i jest mi coś winien, więc jeśli miałbym dać 60 zł tylko za te przetwornice, to może jest jeszcze szansa uratowania tego mojego piecyka :( Bardzo proszę podaj jakieś namiary sklepów gdzie będą mieli tańsze te 30n60, bo jak widzisz ja nie znalazłem nic pocieszającego....

    Dodano po 4 [minuty]:

    I jeszcze jedno - z tego co widzę co jest na niej napisane ma ona oznaczenia 30N06, a nie jak napisałeś 30N60[/quote]

    Dodano po 1 [minuty]:

    Spoiler:
    [quote="xxxzibit"][quote="xxxzibit"]Witam ! Mam następujący problem – wczoraj podczas przejażdżki autem raptem przestał grać mi subwofer, posiadany przeze mnie sub to Dibeisi DBS N1215 – dla obrazu jest to taki sub : http://allegro.pl/glosnik-boom-box-dbs-n1215-tuba-basowa-i4055429938.html
    , wzmacniacz to Boschmann PCH4489LX –jest to taki wzmacniacz :
    http://allegro.pl/wzmacniacz-sam-boschmann-pch-4480-moc-max-900-watt-i4058825150.html
    Wszystko grało ładnie pod starszym radyjkiem Jvc SK-KD99R dla obrazu aby nikt nie zarzucił mi, że coś pominąłem w opisie problemu jest to takie radyjko
    http://allegro.pl/jvc-kd-sh99r-aux-cd-mp3-alu-panel-najwyzszy-model-i4066830415.html
    Jest to starszy sprzęt, ale gra naprawdę bardzo ładnie, mam go już 6 lat i nigdy mnie nie zawiódł, dlatego nie śpieszy mi się z wymianą na jakieś nowości 
    Opisując dalej problem : wysiadłem z auta, otworzyłem bagażnik i stwierdziłem, że zielona lampka nie świeci, po oględzinach kabli, które zarobiłem i podłączyłem naprawdę dobrze stwierdzając, że nic się nie odkręciło ani nie zwiera drugą moją myślą był bezpiecznik (wsadzony był 30A), po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się – że rzeczywiście jest on spalony – pomyślałem – zdarza się najlepszy, pojechałem na najbliższą stację i kupiłem komplet bezpieczników wsadzając na miejsce spalonego nowy także o wartości 30 A – I tu stała się rzecz niewydarzona, ze wzmacniacza zaczął lecieć dym, wystraszyłem się, bo przecież takie coś może się skończyć pożarem auta odkręciłem mając akurat pod reńką śrubokręt kabel zasilający, smród był dość spory – tym samym nie wróżę nic dobrego, ale może po przeczytaniu mojego tematu wypowiedzą się fachowe głowy. Byłem bardzo zmartwiony po powrocie do garażu ale postanowiłem jeszcze coś sprawdzić, podłączyłem z powrotem wzmacniacz pod chincha, kabel zasilający, remote i masę, wsadziłem bezpiecznik tym razem 15 A, na wzmacniaczu zapaliło się o dziwo zielone światełko, nic już nie dymiło, wszystko wydawało się być ok. Subwofer na chwilę się odezwał, jednak moja radość nie trwała długo bo po około minucie wszystko ucichło. Zielona lampka jednak tym razem nie zgasła, po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się, że jest on cały, zaznaczam przy tym, że wszystkie kable (czincha które kosztowały 80 zł, kabel zasilający, remote, oraz masa i kable do suba są zarobione dosłownie książkowo i nie ma najmniejszej opcji – żeby w tym zakresie było jakieś zwarcie, brak sygnału czy inne niedomagania. Postanowiłem zabrać wzmacniacz do domu, rozebrać i swoim laickim okiem ocenić co spowodowało ten dym, od razu po rozkręceniu zobaczyłem miejsce, które mi się nie spodobało i prawdopodobnie odpowiada za całą sprawę (w załącznikach dokładne zdjęcia w/w podzespołów). Jest na nich napis (jeśli będzie to jakaś wskazówka) : „K0048 poniżej FOP i na samym dole 30N06. Na płycie głównej są cztery te elementy każdy z takim samym oznaczeniem, dwa środkowe jak widać na foto są przykopcone – co pewnie było przyczyną tego dymu, nie rozumiem jednak dlaczego stało się coś takiego, nigdy nie przesadzałem z graniem na fula, jeśli chodzi o kable zawsze 3 razy sprawdzałem czy wszystko jest w porządku, czasem też kontrolowałem ręką wzmacniacz, czy nie jest gorący – ale jego temperatura była naprawdę bardzo niska, wszystko bardzo ładnie grało aż do dnia dzisiejszego. Prosił bym tylko darować sobie posty, że Dibeisi i Boshmann to gów..(bo ten sprzęt jak na pieniądze za które został zakupiony gra naprawdę dobrze) żebym kupił coś lepszej firmy, chcę dowiedzieć się co tak naprawdę się stało i jaka była tego przyczyna, która pojawiła się zupełnie z niczego ?!? Z koro w chwili obecnej piec nie zasila subwofera, jest zupełna cisza, a zielone światełko na piecu pali się tak jak powinno, bezpiecznik 15A też jest cały w czym tkwi problem. Wiem, że na pewno czeka mnie odwiedzenie jakiegoś serwisu bo te nadpalone elementy nie mam nawet pojęcia jaką pełną rolę i jak się fachowo nazywają, odgrywają na pewno jakąś ważną rolę. Było by mi żal wyrzucić do śmieci wzmacniacz bo ma dla mnie dużą wartość sentymentalną i kiedy wszystko było ok bardzo dobrze się sprawował, nigdy się nie grzał, nie sprawił nigdy problemu. Bardzo proszę obecne na tym forum mądre głowy aby raczyły zerknąć na foto i postawić jakąś diagnozę – co tak naprawdę się stało, jestem też ciekaw ile wymiana takich scalaków może kosztować (dlatego podałem to co jest na nich napisane) i czy ich wymiana – jeśli to one są problemem całej awarii jest opłacalna. Czy możecie zerknąć na to fachowym okiem ? ja nie wiem nawet jak nazywają się te przykopcone elementy, a może to nie tylko one biorą odpowiedzialność za obecny stan rzeczy. Bardzo was proszę o poświęcenie chwili uwagi mojemu problemowi i wypowiedzi co mogło się stać, co to za elementy i czy opłacalna jest ewentualna naprawa. Z góry dziękuję za poświęcony mi i mojemu problemowi czas i pozdrawiam wszystkich forumowiczów !!!

    Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka

    Dodano po 49 [sekundy]:

    Witam ! Mam następujący problem – wczoraj podczas przejażdżki autem raptem przestał grać mi subwofer, posiadany przeze mnie sub to Dibeisi DBS N1215 – dla obrazu jest to taki sub : http://allegro.pl/glosnik-boom-box-dbs-n1215-tuba-basowa-i4055429938.html
    , wzmacniacz to Boschmann PCH4489LX –jest to taki wzmacniacz :
    http://allegro.pl/wzmacniacz-sam-boschmann-pch-4480-moc-max-900-watt-i4058825150.html
    Wszystko grało ładnie pod starszym radyjkiem Jvc SK-KD99R dla obrazu aby nikt nie zarzucił mi, że coś pominąłem w opisie problemu jest to takie radyjko
    http://allegro.pl/jvc-kd-sh99r-aux-cd-mp3-alu-panel-najwyzszy-model-i4066830415.html
    Jest to starszy sprzęt, ale gra naprawdę bardzo ładnie, mam go już 6 lat i nigdy mnie nie zawiódł, dlatego nie śpieszy mi się z wymianą na jakieś nowości 
    Opisując dalej problem : wysiadłem z auta, otworzyłem bagażnik i stwierdziłem, że zielona lampka nie świeci, po oględzinach kabli, które zarobiłem i podłączyłem naprawdę dobrze stwierdzając, że nic się nie odkręciło ani nie zwiera drugą moją myślą był bezpiecznik (wsadzony był 30A), po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się – że rzeczywiście jest on spalony – pomyślałem – zdarza się najlepszy, pojechałem na najbliższą stację i kupiłem komplet bezpieczników wsadzając na miejsce spalonego nowy także o wartości 30 A – I tu stała się rzecz niewydarzona, ze wzmacniacza zaczął lecieć dym, wystraszyłem się, bo przecież takie coś może się skończyć pożarem auta odkręciłem mając akurat pod reńką śrubokręt kabel zasilający, smród był dość spory – tym samym nie wróżę nic dobrego, ale może po przeczytaniu mojego tematu wypowiedzą się fachowe głowy. Byłem bardzo zmartwiony po powrocie do garażu ale postanowiłem jeszcze coś sprawdzić, podłączyłem z powrotem wzmacniacz pod chincha, kabel zasilający, remote i masę, wsadziłem bezpiecznik tym razem 15 A, na wzmacniaczu zapaliło się o dziwo zielone światełko, nic już nie dymiło, wszystko wydawało się być ok. Subwofer na chwilę się odezwał, jednak moja radość nie trwała długo bo po około minucie wszystko ucichło. Zielona lampka jednak tym razem nie zgasła, po wyciągnięciu bezpiecznika okazało się, że jest on cały, zaznaczam przy tym, że wszystkie kable (czincha które kosztowały 80 zł, kabel zasilający, remote, oraz masa i kable do suba są zarobione dosłownie książkowo i nie ma najmniejszej opcji – żeby w tym zakresie było jakieś zwarcie, brak sygnału czy inne niedomagania. Postanowiłem zabrać wzmacniacz do domu, rozebrać i swoim laickim okiem ocenić co spowodowało ten dym, od razu po rozkręceniu zobaczyłem miejsce, które mi się nie spodobało i prawdopodobnie odpowiada za całą sprawę (w załącznikach dokładne zdjęcia w/w podzespołów). Jest na nich napis (jeśli będzie to jakaś wskazówka) : „K0048 poniżej FOP i na samym dole 30N06. Na płycie głównej są cztery te elementy każdy z takim samym oznaczeniem, dwa środkowe jak widać na foto są przykopcone – co pewnie było przyczyną tego dymu, nie rozumiem jednak dlaczego stało się coś takiego, nigdy nie przesadzałem z graniem na fula, jeśli chodzi o kable zawsze 3 razy sprawdzałem czy wszystko jest w porządku, czasem też kontrolowałem ręką wzmacniacz, czy nie jest gorący – ale jego temperatura była naprawdę bardzo niska, wszystko bardzo ładnie grało aż do dnia dzisiejszego. Prosił bym tylko darować sobie posty, że Dibeisi i Boshmann to gów..(bo ten sprzęt jak na pieniądze za które został zakupiony gra naprawdę dobrze) żebym kupił coś lepszej firmy, chcę dowiedzieć się co tak naprawdę się stało i jaka była tego przyczyna, która pojawiła się zupełnie z niczego ?!? Z koro w chwili obecnej piec nie zasila subwofera, jest zupełna cisza, a zielone światełko na piecu pali się tak jak powinno, bezpiecznik 15A też jest cały w czym tkwi problem. Wiem, że na pewno czeka mnie odwiedzenie jakiegoś serwisu bo te nadpalone elementy nie mam nawet pojęcia jaką pełną rolę i jak się fachowo nazywają, odgrywają na pewno jakąś ważną rolę. Było by mi żal wyrzucić do śmieci wzmacniacz bo ma dla mnie dużą wartość sentymentalną i kiedy wszystko było ok bardzo dobrze się sprawował, nigdy się nie grzał, nie sprawił nigdy problemu. Bardzo proszę obecne na tym forum mądre głowy aby raczyły zerknąć na foto i postawić jakąś diagnozę – co tak naprawdę się stało, jestem też ciekaw ile wymiana takich scalaków może kosztować (dlatego podałem to co jest na nich napisane) i czy ich wymiana – jeśli to one są problemem całej awarii jest opłacalna. Czy możecie zerknąć na to fachowym okiem ? ja nie wiem nawet jak nazywają się te przykopcone elementy, a może to nie tylko one biorą odpowiedzialność za obecny stan rzeczy. Bardzo was proszę o poświęcenie chwili uwagi mojemu problemowi i wypowiedzi co mogło się stać, co to za elementy i czy opłacalna jest ewentualna naprawa. Z góry dziękuję za poświęcony mi i mojemu problemowi czas i pozdrawiam wszystkich forumowiczów !!!

    0
  • Pomocny post
    #12 28 Mar 2014 21:48
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Prawidłowo jest 30N06, co widać na zdjęciach. To jest tranzystor mosfet N kanałowy 30A, 60V, zamiast niego można wstawić bodajże BUZ11 (z pamięci piszę), powinien także pasować IRFZ44.

    30N60 to jest tranzystor IGBT, zupełnie co innego (choć trochę przypomina mosfeta) i na pewno nie ma takiego tranzystora w tym wzmacniaczu. Przypuszczam, że ten wzmacniacz nawet nie leżał obok takiego tranzystora. :)

    Natomiast wymiana tych dwóch elementów prawie na pewno nie pomoże (a jeśli już to na chwilę), należy wymienić komplet (jeśli dobrze widzę, to 4 sztuki) tak żeby był przynajmniej z jeden partii produkcyjnej. Chodzi o to, że tranzystory mogą mieć rozrzuty parametrów - różne Rdson, co spowoduje nierówną ich obciążenie i ten o najmniejszym Rdson ulegnie uszkodzeniu. Jeśli ma być zrobione pewnie i bezawaryjnie, to należy wymienić komplet - wystarczy jak będą z jednej partii produkcyjnej.

    0
  • #13 29 Mar 2014 02:18
    xxxzibit
    Poziom 7  

    Panowie pesymiści i sceptycy  z wielką przyjemnością i nie ukrywaną radością, że wszystko tak dobrze gładko i łatwo wyszło oznajmiam, że usterka została usunięta. Pojechałem ze wzmacniaczem do kolegi, który już długo siedzi w elektronice, pomierzył wszystko stwierdził, że końcówka mocy jest jak najbardziej sprawna, ja sam chciałem wylutować i wlutować nowe tylko te dwa Tranzystor MOSFET 30N06, które jak się okazało nie potrzebnie zamówiłem bo miał je na miejscu, w każdym razie kolega ten swoimi metodami i sposobami zlokalizował, ze jest upalony jeszcze jeden tranzystor 30N06, choć kiedy wczoraj w domu badałem wszystko dokładnie lupą poza tymi dwoma okopconymi 30NO6 – które wyglądają tak jak na foto które zamieściłem powyżej, nie stwierdziłem aby jeszcze jakiś z tych mofetów był niesprawny, jednak kolega do którego przyjechałem ze wzmacniaczem siedzi już w elektronice od 10 lat, więc nie takie akcje mu straszne. W każdym razie informuję wszystkich którzy byli do tej sprawy tak pesymistycznie nastawieni w tym temacie, że usunięcie tej usterki zakończyło się zaledwie na wymianie trzech tranzystorów 30N06 – symbol tego MOSFET Bendę chyba pamiętał do końca życia, bo nie spałem przez ten wzmacniacz całą noc – no bo jak to może być, żeby muzyki w aucie nie było. Pozdrawiam wszystkich pesymistów, więcej optymizmu Panowie. Teraz piecyk gra aż miło, mam tylko nadzieję, że nie będzie już powtórki z rozrywki, bo mógłbym wtedy rzucić tym wzmacniaczem bardzo daleko, tak, że nie pomógł by mu już nawet ksiądz. W każdym razie jestem dobrej myśli, że wszystko już teraz gra i musi grać. Piecyk już poskładany w całej swojej okazałości, dodatkowo w przypływie natchnienia pozwoliłem sobie na gruntowne czyszczenie obudowy – odwdzięczyło się ładnym wyglądem (foto poniżej) żałuje tylko, że nie miałem aparatu jak byłem u tego kolegi, wtedy krok po kroku sfotografował bym co było robione i wrzucił na forum, no ale trudno, niestety nie miałem go ze sobą bo wcale nie był mi wtedy w głowie aparat. Dziękuję w każdym razie wszystkim tym mniej i tym więcej zainteresowanym za wzięcie udziału w dyskusji i wykazaniu dobrej ludzkiej woli aby pomóc komuś w problemie który go spotkał i nie jest on ani miły ani błahy. Chciałbym jeszcze was prosić czy macie jakieś namiary gdzie mogę kupić do swojego wzmacniacza śrubki które przychodzą w miejsce podłączenia głośników, bo poprzedni właściciel zostawił mi ich tyle (patrz foto) co kot napłakał, a chciałbym aby były wszystkie, może ma ktoś link do jakiegoś magicznego sklepiku gdzie nabendę te srubki, potrzebne jest mi właściwie 8, poprzedni właściciel wzmacniacza był to prawdziwy burak – tylko tak mogę to zkwitować ! Dałem już każdemu kto wziął udział w dyskusji punkty i chciałbym wyrazić swoją wdzięczność za pomoc. Mam trochę stracha czy problem nie wróci, ale nie dopuszczam nawet tego do swojej myśli, musi być dobrze – po prostu !!! Dziękuję jeszcze raz wszystkim i życzę udanego weekendu !!

    A tak wyglądały wylutowane ze wzmacniacza uszkodzone tranzystory 30NO6 - na zdjęciach tylko dwa ale było ich trzy sztuki

    Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka Wzmacniacz Boschmann PCH-4480LX spalił bezpiecznik, po wymianie dym ze środka

    0