Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Automatyczny prostownik DIY by HSWG

HSWG 28 Mar 2014 19:21 43236 85
  • Automatyczny prostownik DIY by HSWG

    To mój drugi prostownik prezentowany w tym dziale. Pierwsza konstrukcja była bardzo udana, teraz potrzebna była kolejna ładowarka. Nie lubię monotonii, więc zbudowałem inny układ o podobnym działaniu. Praktycznie wszystkie części posiadałem, musiałem dokupić mosfeta oraz wskaźniki napięcia i prądu, koszt zamknął się w mniej niż 30zł + sobotnie popołudnie na wykonanie prac.

    Oryginał pochodzi z nieistniejącego Praktycznego Elektronika, Nr 10/2000. Wprowadziłem niewielkie zmiany i delikatnie przeprojektowałem płytkę drukowaną.
    Automatyczny prostownik DIY by HSWG

    Zasada działania prostownika jest dosyć prosta - podczas ładowania akumulatora przewodzi tranzystor mosfet z kanałem P, gdy napięcie osiągnie zadaną wartość (do ustawienia za pomocą P1), tranzystorowy przerzutnik Schmitta wyłączy T1, akumulator będzie doładowywany niewielkim prądem przez R3. W moim układzie ustawiłem wyłączanie ładowania na 15V, T1 zaczyna znowu przewodzić przy ok. 13,5V.
    Automatyczny prostownik DIY by HSWG

    Zastosowane elementy:
    Spis elementów:
    R1 – 1,5kΩ
    R2 – 220Ω
    R3 – 47Ω/2W
    R4 – 330Ω
    R5, R6 – 0,41Ω/5W
    R7, R11 – 1kΩ
    R8 – 10kΩ
    R9 – 15kΩ
    R10 – 3,3kΩ
    P1 – pot. leżący 1kΩ

    C1, C2 – 470μF/35V
    C3 – 100μF/16V

    D1 – STPS3045 lub inna 2xSchottky, wspólna katoda, obudowa TO-247
    D2 – dioda LED
    D3 – dioda Zenera 12V

    T1 – IRF9540
    T2, T3 – BC548

    TR1 – trafo 2x15V 100W
    F1 – bezpiecznik 1A
    Pozostałe: woltomierz, amperomierz, krokodylki, kable, wyłącznik zasilania 230V, radiator, obudowa po zasilaczu ATX

    Trafo pochodzi z wieży audio firmy Nordmende, radiator i podwójna dioda Schottky z zasilacza ATX, inne części z odzysku, musiałem kupić tylko IRF9540
    Automatyczny prostownik DIY by HSWG

    Krokodylki znalazłem w piwnicy, pochodzą z lat '80 i nie mam pojęcia jakie było ich oryginalne zastosowanie, na pewno nie było związane z elektrycznością. Prąd ładowania doprowadza przecięty na pół kabel zasilający komputerowy, wszystkie 3 żyły są ze sobą połączone i spadki napięć podczas ładowania są pomijalne (kilkanaście mV).

    Podczas prób okazało się, że R5 i R6 nagrzewają się do 80°C a gorące powietrze podnosi temperaturę radiatora, dodatkowo transformator nagrzewał się dosyć mocno. Zrezygnował z diody LED sygnalizującej zasilanie, zmieniłem R1 na 33Ω/2W, w miejsce D2 wlutowałem kabelki wentylatora 120mm, który skutecznie wszystko schładza i to co parzyło zaczęło być lekko ciepłe.

    Ładowałem kilka akumulatorów o pojemnościach 77Ah i 80Ah, prąd początkowy to prawie 7A, pod koniec ładowania spada do prawie 4A.
    Automatyczny prostownik DIY by HSWG

    Etapy budowy prostownika z nieco bardziej szczegółowym opisem, opublikowałem na swojej stronie: http://grylewicz.pl/automatyczny-prostownik-diy/

    Udostępniam również projekt ze schematem i PCB zrobione w darmowym programie KiCAD. Jest również pdf z lustrzanym odbiciem ścieżek i plik postscript

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    HSWG
    Poziom 21  
    Offline 
    Specjalizuje się w: informatyka
    HSWG napisał 332 postów o ocenie 299, pomógł 44 razy. Jest z nami od 2004 roku.
  • Relpol przekaźniki
  • #3
    HSWG
    Poziom 21  
    Freddy napisał:
    Według tego schematu to nie ma prawa działać, źle podłączony transformator.
    Taki sam błąd masz na swojej stronie. Popraw błędy !


    Masz rację, schemat już jest prawidłowy. Odczep trafa powinien dochodzić do pinu 1 złącza ARK3 na płytce, tak jak teraz.
  • #4
    Pyzaczek
    Poziom 19  
    Przyczepię się do nazewnictwa: prostownik to raczej dioda lub zespół diod. To urządzenie chyba lepiej nazwać ładowarką akumulatorów. Np ładowarki do telefonów komórkowych nikt nie nazwie prostownikiem a przeznaczenie jest przecież takie samo.
  • #5
    HSWG
    Poziom 21  
    Pyzaczek napisał:
    Przyczepię się do nazewnictwa: prostownik to raczej dioda lub zespół diod. To urządzenie chyba lepiej nazwać ładowarką akumulatorów. Np ładowarki do telefonów komórkowych nikt nie nazwie prostownikiem a przeznaczenie jest przecież takie samo.


    Chyba jesteś w mniejszości, bo zwyczajowa i często handlowa nazwa ładowarek do akumulatorów samochodowych to właśnie prostownik.
  • Relpol przekaźniki
  • #6
    Pyzaczek
    Poziom 19  
    HSWG napisał:
    Chyba jesteś w mniejszości, bo zwyczajowa i często handlowa nazwa ładowarek do akumulatorów samochodowych to właśnie prostownik.

    Tak, ale zawsze dodane jest albo "do akumulatorów" lub "do ładowania akumulatorów" Ty napisałeś "Automatyczny prostownik" więc już całkowicie nie wiadomo o co chodzi.
  • #7
    HSWG
    Poziom 21  
    Pyzaczek napisał:
    Ty napisałeś "Automatyczny prostownik" więc już całkowicie nie wiadomo o co chodzi.

    Przykro mi, że nie wiesz o co chodzi, sądzę jednak, że większość skojarzy do czego służy to urządzenie.
    Pyzaczek napisał:
    zawsze dodane jest albo "do akumulatorów" lub "do ładowania akumulatorów"

    Z moich obserwacji wynika, że nie zawsze. Po prostu się czepiasz i nic więcej :)/
  • #8
    mirek_zaf
    Poziom 15  
    Pyzaczek napisał:
    Przyczepię się do nazewnictwa: prostownik to raczej dioda lub zespół diod. To urządzenie chyba lepiej nazwać ładowarką akumulatorów.

    Spokojnie może się to coś nazywać prostownikiem, bo poza tymi diodami tutaj nic niema i do automatyki ładowania temu układowi daleko :D
    Nie ma żadnego ograniczenia prądowego, podobnie jak zresztą te powielane stare schematy "prawidłowych" ładowarek prezentowanych dawno temu.
    Może niech autor pokaże obraz z oscyloskopu jaki ma prąd i napięcie na rozładowanym akumulatorze, oraz pod koniec ładowania ;)

    Oczywiście do baterii żelowych VRLA czegoś takiego bym nigdy nie podpiął, bo one nie przepadają za Vmax>15V w szczytach impulsów i wolę je traktować prostą ładowarką na mikroprosesorze oczywiście z ograniczeniem prądowym i specjalnie dobraną charakterystyką (programem) ładowania w zależności od zaleceń producenta, z uwzględnieniem kompensacji temperaturowej .

    Wypadałoby chociaż napięcie referencyjne (sterowana diodę Zenera) TL431I wsadzić do detekcji przeładowania i śledzenia napięcia na ładowanym akumulatorze :arrow:
  • #9
    Freddy
    Poziom 43  
    mirek_zaf napisał:
    Wypadałoby chociaż napięcie referencyjne (sterowana diodę Zenera) TL431I wsadzić do detekcji przeładowania i śledzenia napięcia na ładowanym akumulatorze

    No to powiedz do czego w takim razie jest ta dioda zenera (D3) ze schematu, do dekoracji, czy do detekcji przeładowania ?
  • #10
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Ja tam widzę ograniczenie prądowe. Tworzą je rezystory R5 i R6. Gdy prąd będzie za duży, nastąpi spadek napięcia na tych rezystorach, co obniży napięcie na diodzie D3 poniżej 12,7V, co spowoduje zatkanie tranzystora T3, tranzystor T2 zacznie przewodzić, a T1 w konsekwencji się przytka ograniczając prąd. Napięcie na D3 wzrośnie powyżej 12,7V, T3 zacznie przewodzić, T2 się zatka, i na bramce T1 będzie wyższe napięcie, co go otworzy. Zmiana wartości rezystora emiterowego dla T2 i T3 określa prąd, jaki przez układ może popłynąć gdyż zmienia napięcie przy jakim T3 zacznie przewodzić. Tak przynajmniej mi się wydaje na moje kiepskie oko. Niech ktoś łaskawie poprawi mnie, jeśli się mylę...

    EDIT: Nie zadziała tak, bo właśnie się skapnąłem, że IRF9540 to MOSFET-P. Będzie przewodzić gdy napięcie na D3 będzie za niskie. Ale i tak R5 i R6 ograniczają prąd w dość toporny, rezystancyjny sposób...
  • #11
    M. S.
    Poziom 34  
    Chciałem zapytać po co stosować Schottky w prostowniku napięcia sinusoidalnego 50Hz?
  • #12
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    A jest jakieś przeciwwskazanie? Zaletą jest mniejszy spadek napięcia na mostku. Swoją szosą mam ze dwadzieścia podwójnych diod Schottkyiego na napięcia do 20-40V i prądy do 20-40A, wszystko z demontażu zasilaczy...
  • #13
    mirek_zaf
    Poziom 15  
    Freddy napisał:
    No to powiedz do czego w takim razie jest ta dioda zenera (D3) ze schematu, do dekoracji, czy do detekcji przeładowania ?

    To akurat jest na prawie każdym "przedpotopowym" schemacie "poprawnych" prostowników z tych elektronicznych starych czasopism-takich oczywistych rzeczy, myslałem, że nie trzeba komentować.
    TL431I używam dlatego, że zakres pracy tej sterowanej diody zenera jest -40*C..+85*C (z końcówką I industrial) i nie można tego porównywać do zwykłej diody zenera, która nadaje się do generatorów pseudolosowych na podstawie szumów termicznych i zmian jakie zachodzą w niej pod wpływem temperatury :D
    W sterowniku z mikrokontrolerem podpinam TL431I pod AVref mikroprocesora i nie bawię się w żadne kalibracje potencjometrem montażowym, tylko miernikiem mierzę napięcie na baterii i na wyjściu z drabinki rezystorowej, wpisuję do programu, rekompiluję i... faktycznie w trybie podtrzymania jak napięcia spada poniżej 13.2V bateria jest doładowywana opcjonalnie napięciem odsiarczającym w impulsach 100Hz i wypełnieniu<10% ;)

    Urgon napisał:
    Ale i tak R5 i R6 ograniczają prąd w dość toporny, rezystancyjny sposób...

    No chyba nie po to wkłada się Mosfeta, żeby go tak traktować.
    Zwykle wkładam tam dwa równolegle i wtedy typowo przy 5A-10A kawałek blachy aluminiowej wystarcza jako radiator, bo RDS on mają wtedy w okolicy 0.01 Ohma :arrow:
  • #14
    HSWG
    Poziom 21  
    M. S. napisał:
    Chciałem zapytać po co stosować Schottky w prostowniku napięcia sinusoidalnego 50Hz?

    Cel jest dokładnie taki, jak napisał Urgon, mam takich diod mnóstwo, poza tym mniej się grzeją, mają mały spadek napięcia i są wygodne w montażu (duopack).

    Po przeczytaniu postów kol. mirek_zaf czuję się staro i nie w temacie, mimo, że urodziłem się w stanie wojennym. Od zawsze myślałem, że akumulatory kwasowo ołowiowe wystarczy ładować układem zbudowanym z transformatora i diod prostowniczych, prąd nie powienien być większy niż 1/10C, ładowanie należy zakończyć przy napięciu 14,4...15V. A tu okazuje się, że takie myślenie jest przedpotowe, podobnie jak dioda zenera i kalibracja potencjometrem...
    mirek_zaf napisał:
    Urgon napisał:
    Ale i tak R5 i R6 ograniczają prąd w dość toporny, rezystancyjny sposób...

    No chyba nie po to wkłada się Mosfeta, żeby go tak traktować.


    MOSFET u mnie pracuje jako klucz on/off, możesz napisać jak powinno się traktować mosfeta?

    mirek_zaf zaprezentuj koniecznie swoje mikroprocesorowe ładowarki, szczególnie interesuje mnie funkcja odsiarczania.
  • #15
    djfarad02
    Poziom 17  
    Koncepcja mi się podoba.
    Po co komplikować tak proste urządzenia jak prostownik do akumulatorów samochodowych? Przy takim przeznaczeniu precyzyjna kontrola za pomocą mikrokontrolerów i źródeł napięcia odniesienia nie ma żadnego sensu.

    Pomyślałbym nad zabezpieczeniem tego układu przed odwrotnym podłączeniem akumulatora - będzie to wartościowa cecha.
  • #16
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Nie będzie to działać jak przełącznik, bo napięcie na diodzie wzrasta powoli, przez co T3 nie przechodzi w stan nasycenia od razu, przez co T2 od razu nie jest zatkany. Jak masz dwa woltomierze, to wepnij jeden między masę, a bazę T3, a drugi między bramkę i źródło T1 i zobacz, jak napięcia się zmieniają wraz ze wzrostem napięcia na D3...
  • #17
    HSWG
    Poziom 21  
    Urgon napisał:
    AVE...

    Nie będzie to działać jak przełącznik, bo napięcie na diodzie wzrasta powoli, przez co T3 nie przechodzi w stan nasycenia od razu, przez co T2 od razu nie jest zatkany. Jak masz dwa woltomierze, to wepnij jeden między masę, a bazę T3, a drugi między bramkę i źródło T1 i zobacz, jak napięcia się zmieniają wraz ze wzrostem napięcia na D3...

    Nie mierzyłem co prawda napięć w sposób jaki podajesz, ale T2, T3 i ich otoczenie to klasyczny przerzutnik Schmitta (Link rysunek nr 5), na wyjściu którego jest prostokąt o stromych zboczach. Patrząc na amperomierz podczas włączania/wyłączania MOSFETA, to działa właśnie w ten sposób (gwałtowne spadki prądu).
  • #19
    dolby
    Poziom 14  
    Jeżeli już coś chcecie podłączać do T3, to nie mierniki, a oscyloskopy. Pomiary oscyloskopowe są bardziej precyzyjne i,w przeciwieństwie do mierników, pokazują rzeczywiste(zależnie od jakości oscyloskopu) przebiegi. Co do tej mikroprocesorowej ładowarki z programem zalecanym przez producenta do określonego rodzaju akumulatora, to sam producent nie jest w stanie skonstruować takiej ładowarki do swoich akumulatorów, bo by musiał dla każdego akumulatora, który wyprodukował, wykonać badania charakterystyki ładowania, a to by bardzo dużo kosztowało i klient by musiał ponieść koszty tych badań. Wszystkie ładowarki mikroprocesorowe i bez procesora robi się "na oko", bo inaczej się nie da.
  • #20
    mirek_zaf
    Poziom 15  
    HSWG napisał:
    MOSFET u mnie pracuje jako klucz on/off, możesz napisać jak powinno się traktować mosfeta?

    Ostatnio mosfety traktuję optoizolatorem 6N137 i 2 kanałowym driverem mosfetów TC426 dzięki czemu mam 3Apeak na bramce mosfetów przy ok. 15V VGS :D

    HSWG napisał:
    mirek_zaf zaprezentuj koniecznie swoje mikroprocesorowe ładowarki, szczególnie interesuje mnie funkcja odsiarczania.

    Bardziej te czarne skrzynki siedzące bezpośrednio na zaciskach akumulatora nazywam regulatorami ładowania, bo w zależności od typu baterii różnie są zaprogramowane.
    Automatyczny prostownik DIY by HSWG
    Ale idea jest taka, że można to podpiąć właśnie do jakiegoś "przedpotopowego" prostownika który ma tylko trafo, mostek KBPC, wskaźnik amperomierza i dwa bezpieczniki na pierwotnym i na wtórnym.
    Dokładam do tego kilka kondensatorów za diodami tak że na wyjściu mam Vmax w okolicy 20V na nieobciążonym popularnym starym tzw. zestawie bezpiecznym z ok. 15VAC na wtórnym trafo.

    Do tego podpinam ten swój wynalazek-mikroprocesorowy regulator z 2xIRFZ44N na minusie baterii.
    Jak zależy mi na nieprzekraczaniu Vmax np. 15V w piku podczas ładowania baterii (np. żelówki 12V 100Ah), to dokładam do tego cewkę i odpowiednio dobieram częstotliwość PWMa tak aby stabilizować prąd i napięcie wyjściowe, bo jako przetwornica step down to wtedy pracuje.

    A na fotce powyżej wersja do "ładowania" akumulatorów samochodowych i w tym pierwszym prototypie w ogóle tej cewki nie było, no ale mam bezdotykowy pomiar prądu na czujniku Halla SS495A, dzięki czemu stosując 2ie średnie ruchome wykrywam minimum prądu i wyłączenie mosfetów w tej wersji dla akumulatorów samochodowych następuje podczas normalnego ładowania "prawidłowego" w zero prądu (bez cewki stabilizującej prąd, bo trafo ma chyba na wtórnym tylko 14.5VAC, co daje Vmax 20V za diodami).
    Poza tym mogę sobie pozwolić na pomiar napięcia przy wyłączonych mosfetach, no i oczywiście jest zabezpieczenie przed zwarciem, bo zwyczajnie spada wtedy napięcie na zaciskach i w programie wstawiłem, że jak to napięcie jest mniejsze od 7V w trybie normalego ładowania to nie załacza mosfetów.
    Trzeba wymusić ewnetualnie później.

    Nie publikuję tego na elektrodzie, bo nie chce mi się pisać według ich wytycznych za free tyle różnych podpunktów, żeby łaskawie to ktoś zaakceptował ;)
    Poza tym, prawdopodobnie sfabrykuję troche takich płytek, więc jak ktoś nabędzie, to będzie miał schemat i support, z możliwością pobrania nowego wsadu (tzw. firmware) na mikroprocesor wyklikanego w przeglądarce, bo nie każdy musi potrafić programować w C, ale to nie powód żeby nie miał możliwości według swojego widzimisię przeprogramować swój regulator ładowania :arrow:
  • #21
    jacekzat1
    Poziom 13  
    mirek_zaf napisał:


    Nie publikuję tego na elektrodzie, bo nie chce mi się pisać według ich wytycznych za free tyle różnych podpunktów, żeby łaskawie to ktoś zaakceptował ;)
    Poza tym, prawdopodobnie sfabrykuję troche takich płytek, więc jak ktoś nabędzie, to będzie miał schemat i support, z możliwością pobrania nowego wsadu (tzw. firmware) na mikroprocesor wyklikanego w przeglądarce, bo nie każdy musi potrafić programować w C, ale to nie powód żeby nie miał możliwości według swojego widzimisię przeprogramować swój regulator ładowania :arrow:


    -- tania reklama?
  • #22
    Markos85
    Poziom 17  
    Konstrukcja wzbudziła w mnie mieszane uczucia, ogólnie jestem bardziej na nie.
    Plusy:
    - staranność wykoniania,
    - raczej zwarta konstrukcja całości
    - prostota - bez całkowicie zbędnych mikrokontrolerów, czujników halla, wyświetlaczy i innych
    - niski koszt
    - spodobał mi się motyw z przerzutnikiem schmitta.
    Minusy:
    - brak zabezpieczenia przed zwarciem, rezystory R5 i R6 to za mało.
    - brak kontroli prądu (ale, nie każdy potrzebuje)
    - konstrukcja jak z lat 80'tych ubiegłego wieku, a są wzmacniacze operacyjne, komparatory
    - duże straty i konieczność zastosowania wentylatora, to w moim odczuciu dyskwalifikuje projekt.
    - prostownik jest mało odporny na urazy mechaniczne, jest nieodporny na wilgoć.

    Ogólnie prosty, tani, ale za mało "solidny" i praktyczne zastosowanie jest ograniczone.
  • #23
    mirek_zaf
    Poziom 15  
    Markos85 napisał:
    spodobał mi się motyw z przerzutnikiem schmitta.

    Trochę tych starych schematów kiedyś przeglądnąłem i to klasyka, no ale niektóre z tych "poprawnie" ładujących nowszych starych prostowników miały TL431I zamiast zenerki i oczywiście zabezpieczenie przed zwarciem, bo o ile odwrotne podłączenie już jest mniej prawdopodobne, to przypadkowe zwarcie wyjściowych przewodów typowe.
    Nie wiem jaki jest sens powielać stare schematy bez zapewnienia podstawowej funkcjonalności-takie zabawki muszą być maksymalnie bezpieczne i idioto odporne, bo to mało razy będzie to podłączał ktoś po kilku piwach?
    Normalnie przecież taki prostownik bardziej w trybie podtrzymania 13.2V-13.5V jest używany, żeby w przypadku wyjątkowo dużych mrozów rano mieć akumulator w pełni doładowany.
    Przecież jak jest stary akumulator to i tak się go co najwyżej lekko regeneruje i jako awaryjne zasilanie z inwertera 230VAC w przypadku braku prądu niewielką żarówkę na kilka godzin można świecić, bo mają już spore IR te akumulatory i jedynie po podłączeniu kilku równolegle daje się odpalić samochód.
  • #24
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #25
    joy_pl
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Takie pytanie, czy akumulatory "samochodowe" (kwasowe) nie powinny być ładowane prądem tętniącym?
  • #26
    Freddy
    Poziom 43  
    kaamil1984 napisał:
    3. Bezpiecznik powienen chyba być przed a nie za wyłącznikiem.


    Niby dlaczego, jest jakiś powód ?
    Zobacz, że producenci sprzętu robią odwrotnie.
    joy_pl napisał:
    Takie pytanie, czy akumulatory "samochodowe" (kwasowe) nie powinny być ładowane prądem tętniącym?

    Jest wiele szkół na ten temat i jak się zapewne domyślasz, każda ma trochę racji :)
  • #27
    mirek_zaf
    Poziom 15  
    joy_pl napisał:
    Takie pytanie, czy akumulatory "samochodowe" (kwasowe) nie powinny być ładowane prądem tętniącym?

    A sprawdzałeś jak bardzo jest tętniący ten prąd który wychodzi z alternatora?
    Skoro taki akumulator tam doładowyany ciagle w czasie jazdy potrafi czasami ponad 5 lat i więcej odpalać taki samochód, to wystarczy przecież na oscyloskopie zobaczyć jak to wygląda i zrobić podobnie.
    Tyle że różnice są oczywiste nawet bez tego pomiaru, bo przecież taki alternator kręci się na kilka tysięcy obrotów/min i ma 3y fazowy mostek, więc od razu widać, że traktowanie akumulatora samochodowego prądem 50Hz czyli po wyprostowaniu 100Hz to nie to samo co wychodzi z układu regulatora napięcia z alternatora ;)
    Tak samo proponuję sprawdzić Vmax na zaciskach akumulatora ładowanego normalnie w samochodzie zwykle czymś tam obciażonego.
    Jak się nie wsadzi do prostownika mikroprocesora to nie tak łatwo zasymulować układ ładowania alternatora :D

    W zasadzie szkoła jest jedna, no chyba że producenci samochodów robią kiepskie regulatory napięcia, żeby częściej wymieniać akumulatory, ale jak się zobaczy to co wychodzi z alternatora nie wygląda tak najgorzej :arrow:
  • #28
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #29
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #30
    joy_pl
    VIP Zasłużony dla elektroda
    mirek_zaf napisał:
    A sprawdzałeś jak bardzo jest tętniący ten prąd który wychodzi z alternatora?
    Ale mi nie chodzi o doładowywanie, czy ładowanie buforowe, ale o ładowanie mocno rozładowanego akumulatora...