Witam wszystkich
Mam problem z prawym reflektorem w samochodzie.
Opel astra h 2004r są to xenony skrętne AFL.
Chodzi o to, że soczewka w prawej lampie jest skierowana na pobocze
wygląda to tak jak by miał zeza
Po włączeniu świateł ustawiają się :lewo prawo góra dół.
Niby wszystko ok tylko ta prawa na koniec ustawia się za bardzo w stronę pobocza.
Skoczyłem do mechanika podpiął się techem, sprawdził i nie ma żadnych błędów
Zrobił kalibrację, udała się bez żadnych komplikacji.
Tylko ta soczewka dalej skręcona, powiedział że od strony elektrycznej jest OK.
I faktycznie jadąc i skręcając kierownicą raz w lewo raz w prawo, to soczewki w prawej i lewej lampie też skręcają.
Myślałem, że tak ma być ale widziałem i innym takim samochodzie i obie soczewki są ustawione prosto.
W lampie są 2 śrubki do regulacji, kręcąc jedna soczewka idzie w górę lub w dół.
A jak kręcę 2 to soczewka zaczyna ustawiać się prosto i nagle słychać "Pstryk Pstryk Pstryk"
Wyskoczył jakiś zatrzask? ułamał się?
To może być w tym wina?
Jak myślicie wystarczy wyjąć lampę i odkręcić dekielek, żeby dostać się do tego mechanizmu, czy trzeba rozklejać lampę??
Proszę koledzy o jakąkolwiek sugestie
Mam problem z prawym reflektorem w samochodzie.
Opel astra h 2004r są to xenony skrętne AFL.
Chodzi o to, że soczewka w prawej lampie jest skierowana na pobocze
wygląda to tak jak by miał zeza
Po włączeniu świateł ustawiają się :lewo prawo góra dół.
Niby wszystko ok tylko ta prawa na koniec ustawia się za bardzo w stronę pobocza.
Skoczyłem do mechanika podpiął się techem, sprawdził i nie ma żadnych błędów
Zrobił kalibrację, udała się bez żadnych komplikacji.
Tylko ta soczewka dalej skręcona, powiedział że od strony elektrycznej jest OK.
I faktycznie jadąc i skręcając kierownicą raz w lewo raz w prawo, to soczewki w prawej i lewej lampie też skręcają.
Myślałem, że tak ma być ale widziałem i innym takim samochodzie i obie soczewki są ustawione prosto.
W lampie są 2 śrubki do regulacji, kręcąc jedna soczewka idzie w górę lub w dół.
A jak kręcę 2 to soczewka zaczyna ustawiać się prosto i nagle słychać "Pstryk Pstryk Pstryk"
Wyskoczył jakiś zatrzask? ułamał się?
To może być w tym wina?
Jak myślicie wystarczy wyjąć lampę i odkręcić dekielek, żeby dostać się do tego mechanizmu, czy trzeba rozklejać lampę??
Proszę koledzy o jakąkolwiek sugestie