Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik magnetyczny, Perpetuum mobile czemu ludzie w to wierzą ?

emirek1998 29 Mar 2014 17:55 39474 245
  • #1 29 Mar 2014 17:55
    emirek1998
    Poziom 10  

    W wolnym czasie czytuje książki od fizyki, szukam bardzo dogłębnych informacji odnośnie samego magnetyzmu. To co jest na Wikipedii to tylko podstawowa wiedza.

    Jest mi ktoś w stanie powiedzieć czym jest magnes pod względem atomowym ?
    Jestem jeszcze młody, dlatego błądzę po omacku, staram się wykazać dużą intuicje w tym temacie. Ja to sobie wyobrażam w ten sposób ze te bieguny magnetyczne mają niedobór/lub nadmiar jakiej cząstki elementarnej i nie chodzi tutaj koniecznie o protony czy neutrony być może chodzi o kwarki tego nie wiem.

    Magnes w stosunku do metali ferromagnetycznych wykazuje przyłączanie obu swoich biegunów, co może znaczyć ze metale z/w grupy mają niedobór jakiś cząstek które posiadają oba bieguny.

    Obserwując te zjawiska, robiąc proste doświadczenia pole magnetyczne można traktować, a przynajmniej ja tak traktuje trochę jak ciało stałe.

    Co to znaczy? wsadzając dwa magnesy cylindryczne do rurki skierowane do siebie tymi samymi biegunami uzyskujemy widoczną przestrzeń, jednak ja tą przestrzeń traktuje trochę jak ciało stałe. Ta przestrzeń zachowuje się jak sprężyna, która nieobciążona powraca do pierwotnego stanu.

    Jak to się ma do silnika magnetycznego ? Dla mnie silnik magnetyczny to po prostu zwykły silnik jednak chodzi tutaj o silnik wprawiony w ruch za pomocą magnesów stałych. Chyba wszyscy wiedzą ze nie da się uzyskać takiego stanu rzeczy za pomocą sprężyn, czyli wsadzić sprężyny do obudowy i niech to się samo z siebie kręci.

    Dlaczego więc niektórzy wierzą ze można uzyskać taki silnik wykorzystując pole magnetyczne magnesów stałych ? Czy jest coś o czym nie wiem ?

    Podejrzewam ze to samo tyczy się silnika Adamsa jeżeli zastąpimy cewkę sprężyną będzie to oczywiste ze ten silnik nie może mieć nadsprawności, to co ludzie trakturą jako nadsprawność w tym silniku to błędy wynikające z pomiaru.
    Silnik magnetyczny, Perpetuum mobile czemu ludzie w to wierzą ?
    Zamieściłem taki układ porównawczy, może być to prosty akumulator energii. Jak widać oba układy będą zachowywały się identycznie.

  • Sklep HeluKabel
  • #2 29 Mar 2014 20:50
    jaszto
    Poziom 23  

    Akumulacja energii w polu magnetycznym to może być przyszłość nie tak odległa. Kombinuj Bracie

  • #3 30 Mar 2014 10:44
    k4be
    Poziom 31  

    emirek1998 napisał:
    Jest mi ktoś w stanie powiedzieć czym jest magnes pod względem atomowym ?
    Zbiorem zwykłych atomów :) Pole magnetyczne jest wytwarzane przez przeływ prądu elektrycznego. Prąd elektryczny to ruch elektronów. W każdym atomie (pomijając niektóre jony) są elektrony, które ciągle się poruszają wokół jądra atomowego - więc płynie prąd elektryczny, wytwarzający pole magnetyczne. Magnes od przeciętnej substancji różni się tym, że elektrony (w pewnym uproszczeniu) krążą w nim po zbliżonych do siebie płaszczyznach - więc ich wypadkowe pole magnetyczne się dodaje a nie znosi. Natomiast materiały ferromagnetyczne, które nie są magnesem (nie zostały namagnesowane), charakteryzują się tym, że wspomniane wcześniej płaszczyzny, po których krążą elektrony, względnie łatwo dają się uporządkować pod działaniem zewnętrznego pola - więc po zbliżeniu magnesu taki materiał sam staje się magnesem, przyciągając ten zbliżony.
    Podstawowe podstawy dotyczące elektromagnetyzmu (język angielski): link

  • #4 30 Mar 2014 11:40
    c4r0
    Poziom 36  

    A wikipedię czytasz polską czy angielską? Polecam angielską bo jest więcej artykułów i w większości są one dużo bardziej rozbudowane:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Magnes
    http://en.wikipedia.org/wiki/Magnet

    emirek1998 napisał:
    Jak to się ma do silnika magnetycznego ? Dla mnie silnik magnetyczny to po prostu zwykły silnik jednak chodzi tutaj o silnik wprawiony w ruch za pomocą magnesów stałych. Chyba wszyscy wiedzą ze nie da się uzyskać takiego stanu rzeczy za pomocą sprężyn, czyli wsadzić sprężyny do obudowy i niech to się samo z siebie kręci.

    Dlaczego więc niektórzy wierzą ze można uzyskać taki silnik wykorzystując pole magnetyczne magnesów stałych ? Czy jest coś o czym nie wiem ?
    Dobrze rozumujesz. Do ludzi którzy w to wierzą po prostu nie dociera jak się im mówi że to nie ma prawa działać, nie stosują się do podstawowych praw współczesnej fizyki, jak zasada zachowania energii. Ci ludzie to albo wariaci (bez urazy) albo w mniej prawdopodobnym przypadku geniusze, jeśli kiedyś się okaże że jednak coś w tym jest :P

  • #5 30 Mar 2014 13:42
    saskia
    Poziom 38  

    c4r0 napisał:
    A wikipedię czytasz polską czy angielską? Polecam angielską bo jest więcej artykułów i w większości są one dużo bardziej rozbudowane:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Magnes
    http://en.wikipedia.org/wiki/Magnet

    emirek1998 napisał:
    Jak to się ma do silnika magnetycznego ? Dla mnie silnik magnetyczny to po prostu zwykły silnik jednak chodzi tutaj o silnik wprawiony w ruch za pomocą magnesów stałych. Chyba wszyscy wiedzą ze nie da się uzyskać takiego stanu rzeczy za pomocą sprężyn, czyli wsadzić sprężyny do obudowy i niech to się samo z siebie kręci.

    Dlaczego więc niektórzy wierzą ze można uzyskać taki silnik wykorzystując pole magnetyczne magnesów stałych ? Czy jest coś o czym nie wiem ?
    Dobrze rozumujesz. Do ludzi którzy w to wierzą po prostu nie dociera jak się im mówi że to nie ma prawa działać, nie stosują się do podstawowych praw współczesnej fizyki, jak zasada zachowania energii. Ci ludzie to albo wariaci (bez urazy) albo w mniej prawdopodobnym przypadku geniusze, jeśli kiedyś się okaże że jednak coś w tym jest :P


    I to jest prawidlowe, polityczne podejscie. :-)
    Nie mozna totalnie i bezkrytycznie negowac czegos, czego nie znamy do konca.:-)
    Na podstawie wiedzy na dzien dzisiejszy nie da sie, ale nie mozemy i nie mamy nawet prawa twierdzic czegokolwiek dotyczacego wiedzy w przyszlosci. :-)
    Zwlaszcza ze jak na dzien dzisiejszy mamy mase dowodow ze nauka ciagle sie rozwija i to co kiedys bylo traktowane jak herezje czy czary, dzis jest realiami dnia codziennego.

  • #6 30 Mar 2014 14:54
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Akurat, jeśli chodzi o silnik magnetyczny, dość dokładnie wiemy, co może być, a co nie. Może ci, co wierzą, że da się coś takiego zrobić, nie chcą uznać, że ktoś może wiedzieć lepiej od nich? A może jakiś "guru" coś im powiedział i oni wierzą, że to "guru" ma rację? Znamy takie zjawiska z innych dziedzin, w tej też są możliwe.

  • #7 30 Mar 2014 15:27
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Przeciętny maturzysta ma za sobą - licząc od przedszkola - ok. 800 godzin lekcyjnych "nauki(?) o cudach" i ok. 120 godzin lekcyjnych fizyki.
    Wiara w cuda jest łatwa, uwierzyć można w mgnieniu oka, bez dowodów a nawet wbrew dowodom.
    Nauka fizyki jest trudna, wymaga zrozumienia, wymaga wysiłku umysłowego. I podpiera się jeszcze jedna "zmorą": matematyką.

  • #8 30 Mar 2014 15:29
    saskia
    Poziom 38  

    Kiedys Kopernik byl takim Guru, a wszyscy inni wiedzieli dokladnie ze to niemozliwe. :-)
    Dzisiejsza nauka niczym sie nie rozni od tamtej starej, zawsze twierdzi ze to co jest poznane, to kres wiedzy i wiecej, ani innaczej sie nie da nic nowego zrobic w danych i poznanych zakresach. :-)

    Kontrola myslenia, to chyba najgorsze co moze spotkac ludzkosc i ograniczyc rozwoj.
    Podobnie jak ekonomia wplywa na ludzi, to co daje duzo kasy jest najlepsze, a co nie przynosi dochodow jest zle.

  • Sklep HeluKabel
  • #10 30 Mar 2014 18:36
    emirek1998
    Poziom 10  

    Dziękuje za wszystkie odpowiedzi.

    Rzuuf napisał:
    Przeciętny maturzysta ma za sobą - licząc od przedszkola - ok. 800 godzin lekcyjnych "nauki(?) o cudach" i ok. 120 godzin lekcyjnych fizyki.
    Wiara w cuda jest łatwa, uwierzyć można w mgnieniu oka, bez dowodów a nawet wbrew dowodom.
    Nauka fizyki jest trudna, wymaga zrozumienia, wymaga wysiłku umysłowego. I podpiera się jeszcze jedna "zmorą": matematyką.


    Tak jest w istocie, nawet Dawkins w swoich książkach opisuje jak irracjonalna wiara wraca do łask we współczesnym świecie. Wiedzę mam taką ile zdążyłem się dotychczas nauczyć, czyli niewielką. Mam jednak intuicje, potrafię przewidzieć co prawda proste zjawiska ale później okazują się one być prawdziwe, co mnie bardzo cieszy.

    Kiedyś twierdzono ze wszechświat jest skończony, ba niektórzy nadal tak twierdzą. Jeżeli przyjmiemy ze wszechświat ma kształt jajka to nawet to jajko musi być przecież w czymś zawieszone i to nie jest kwestia wiedzy tylko logicznego myślenia.

    Cała rzecz polega w tym ze żyjemy w świecie w którym jedne rzeczy są nieskończone a inne nie. Idealnie charakter wszechświata oddaje właśnie matematyka którą nazywam językiem wszechświata.

    Co do postępu to widzę pewien problem, ludzie którzy mówią o rzeczach jeszcze niewynalezionych porównują je do wynalazków minionej epoki. Ja twierdzę ze to co odkrywamy ma kształt trójkąta a my właśnie próbujemy odsłonić ten czubek u góry. Proszę spojrzeć na sport, kiedyś ludzie bili duże rekordy, teraz jest walka o ułamki sekund, no niestety ciało ludzkie ma swoje ograniczenia i tak samo myślę ze jest z nauką coraz gorzej się grzebie w tych "kulkach" zwanych atomami dlatego brak jest spektakularnych odkryć które to miały miejsce w XX wieku.

  • #11 30 Mar 2014 18:53
    saskia
    Poziom 38  

    A po odslonieciu tego czubka gory, okaze sie ze caly trojkat gory, to byl niewielki pagorek z ktorego to dopiero widac ta wlasciwa, olbrzymia gore. :-)

    Gdy prace Darwina zostaly uznane, myslano ze juz wszystko wiadomo i poszukiwali jedynie brakujacego malutkiego ogniwa. :-)
    Jak do tej pory nikt go nie znalazl, a nowe badania genetyczne powolutku zaczynaja kwestionowac odkrycia Darwina.
    Jak juz odkrycia Darwina odejda do lamusa, znow bedziemy krzyczec ze wszystko wiemy i historia zacznie sie od poczatku, jak przed Darwinem. :-)

  • #12 30 Mar 2014 19:56
    c4r0
    Poziom 36  

    emirek1998 napisał:
    Kiedyś twierdzono ze wszechświat jest skończony, ba niektórzy nadal tak twierdzą. Jeżeli przyjmiemy ze wszechświat ma kształt jajka to nawet to jajko musi być przecież w czymś zawieszone i to nie jest kwestia wiedzy tylko logicznego myślenia.
    Czasem logiczne myślenie może bardzo skutecznie wprowadzić w błąd (patrz np. mechanika kwantowa). Piszesz, że jajko musi być w czymś zawieszone. A co jeśli nie musi? Co jeśli wszechświat jest skończony i poza nim po prostu nic nie ma? To się wydaje dziwne bo tu na ziemi nie jest możliwa taka sytuacja, ale czy to znaczy że nie jest ona możliwa w żadnych okolicznościach? Kiedyś ludzie myśleli że ziemia jest płaska i że idąc przed siebie w końcu napotka się przepaść. Dalej niż przepaść oczywiście byłaby jakaś przestrzeń. Okazało się, że ziemia jest kulą i można w nieskończoność iść przed siebie co sugeruje że ziemia jest nieskończona, ale po prostu po jakimś czasie się wróci w to samo miejsce, co z kolei mówi, że jest skończona. Co jeśli wszechświat mimo że wydaje się prostą przestrzenią tak na prawdę jest również kulą (w wyższych wymiarach) i przemieszczając się w przestrzeni po linii w końcu napotkamy swój punkt wyjścia? To by znaczyło na pewno, że wszechświat jest skończony. A co jest poza nim? Może po prostu nic? Taka prosta odpowiedź a wydaje się nie do pojęcia. Tak naprawdę udowodnione i logiczne jest że czas jest jednym z wymiarów a masa zakrzywia czasoprzestrzeń w wyższych wymiarach tak samo jak metalowa kulka na napiętym dwuwymiarowym prześcieradle zakrzywia je w trzecim wymiarze. Opisał to wspomniany już tutaj Feynman w ostatnim rozdziale swojej książki "six not-so-easy pieces".

  • #13 30 Mar 2014 20:21
    emirek1998
    Poziom 10  

    Obawiam się ze to pozostanie już na zawsze tematem sporów i jedyne co będziemy mogli to wierzyć. Teorii jest chyba tyle co ludzi np. http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielo%C5%9Bwiat Ja wierze ze :

    Wszechświat istnieje od zawsze bo w przeciwnym wypadku nie mógłby istnieć nigdy, to samo z powierzchnią.

    Moje słowo, przeciw Twojemu słowu. Podaj mi bardzo proszę skończoną liczbę. To samo musi tyczyć się materii. Dawkins dobrze powiedział to ze nie możemy udowodnić nie istnienia leśnych skrzatów i wróżek to wcale nie oznacza ze one istnieją.

  • #14 30 Mar 2014 21:44
    _jta_
    Specjalista elektronik

    30 Mar 2014 15:29 saskia w #8 napisał:
    Dzisiejsza nauka niczym sie nie rozni od tamtej starej

    Różni się i mieszkańcowi Londynu wypada o tym wiedzieć - przecież to w Londynie założono Royal Society!
    Nullius addictus iurare in verba magistri - takie było hasło jego założycieli, ono przemieniło całą naukę.

  • #15 30 Mar 2014 22:31
    JacekTorun
    Poziom 17  

    Sporo osób nie twierdzi że taki silnik to perpetuum mobile, a konwerter energii, coś jak pompa ciepła która pobiera ciepło, i oddaje ciepło o wyższej temperaturze, a powinno pobierać energię cieplną, a oddać energię mechaniczną, elektryczną, wedle potrzeby. Energia to przecież energia, i może dać się przekształcić.
    Dziwne jest tylko to że nie są prowadzone takie prace na uniwersytetach, a w garażach.

  • #16 30 Mar 2014 22:47
    Rzuuf
    Poziom 43  

    JacekTorun napisał:
    Dziwne jest tylko to że nie są prowadzone takie prace na uniwersytetach, a w garażach.
    No cóż, jaka pracownia, takie wyniki ...
    To tylko raz się zdarzyło, że najpiękniejszą poezję stworzył niepiśmienny poeta (Homer był niewidomy, więc nie umiał pisać), a obwód Ziemi zmierzył patykiem Eratostenes (bez GPS-u).
    Postęp wymaga coraz bardziej wyszukanych narzędzi, kiedyś wystarczył kamień lub kołek. Próby rozbijania atomów młotkiem nie przyniosły sukcesów, choć były wielokrotnie powtarzane (nawet w garażu).
    Nie ważne, co masz w garażu, ważne co masz w głowie, bo ilość garaży "w sposób magiczny" nie przekłada się na ilość wynalazków ...

  • #17 30 Mar 2014 23:06
    saskia
    Poziom 38  

    _jta_ napisał:
    30 Mar 2014 15:29 saskia w #8 napisał:
    Dzisiejsza nauka niczym sie nie rozni od tamtej starej

    Różni się i mieszkańcowi Londynu wypada o tym wiedzieć - przecież to w Londynie założono Royal Society!
    Nullius addictus iurare in verba magistri - takie było hasło jego założycieli, ono przemieniło całą naukę.


    I oto od tamtej pory kto inny decyduje za nas co jest prawda i czego mamy sie uczyc. :-)
    No, ale wtedy nie powstala by plyta Pink Floyd-ow "The Wall".

    Dodano po 2 [minuty]:

    Rzuuf napisał:
    JacekTorun napisał:
    Dziwne jest tylko to że nie są prowadzone takie prace na uniwersytetach, a w garażach.
    No cóż, jaka pracownia, takie wyniki ...
    To tylko raz się zdarzyło, że najpiękniejszą poezję stworzył niepiśmienny poeta (Homer był niewidomy, więc nie umiał pisać), a obwód Ziemi zmierzył patykiem Eratostenes (bez GPS-u).
    Postęp wymaga coraz bardziej wyszukanych narzędzi, kiedyś wystarczył kamień lub kołek. Próby rozbijania atomów młotkiem nie przyniosły sukcesów, choć były wielokrotnie powtarzane (nawet w garażu).
    Nie ważne, co masz w garażu, ważne co masz w głowie, bo ilość garaży "w sposób magiczny" nie przekłada się na ilość wynalazków ...


    Kowalskiemu jak chcieli rozbic mlotkiem jadra to caly garaz zdemolowal. :-)
    Wyobraz sobie co by bylo gdyby im sie udalo? :-) Cale miasto leglo by w gruzach. :-)

  • #18 31 Mar 2014 00:33
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: saskia: I oto od tamtej pory kto inny decyduje za nas co jest prawda i czego mamy sie uczyc.

    Akurat odwrotnie: wprowadzono zasadę, że nauka nie uznaje twierdzeń nieweryfikowalnych - kto chce wprowadzić coś nowego, ma określić, jak to ma być weryfikowane - dzięki temu, gdy nauka mówi, jaka jest prawda, to również określa, jak można to sprawdzić - kiedyś uznawano, że trzeba wierzyć bez sprawdzania.

    Oj, żeby mieszkaniec miasta, gdzie założono Royal Society, dzięki któremu w taki sposób zmieniono zasady funkcjonowania nauki, aż tak mylił rozumienie tych zasad i widział to na opak, to już jest tragiczne.

    :arrow: JacekTorun: Sporo osób nie twierdzi że taki silnik to perpetuum mobile, a konwerter energii, coś jak pompa ciepła która pobiera ciepło
    I co z tego, że oni coś twierdzą? Nullius addictus iurare in verba magistri - nie wierzymy niczyim słowom, a tylko temu, co można sprawdzić.

    To, co jest ustalone przez naukę, nie pozostawia możliwości takiego działania "silnika magnetycznego"; jeśli ktoś twierdzi, że jest w tym błąd, to niech wskaże, gdzie jest ten błąd i jak to można sprawdzić.

  • #19 31 Mar 2014 01:05
    Duduś74
    Moderator - Na Wesoło HydePark

    Przyjmijmy że silnik na magnesy stałe działa i teraz pytanie, czy aby jest to Perpetuum mobile?
    Czy magnesy rosną na drzewach? Nie, a gdyby nawet to trzeba by te drzewa pielęgnować zbierać magnesy, a to oznacza czas, pracę, pieniądze, więc już nie była by taka całkiem darmowa energie. Rzeczywistość jest jednak bardziej brutalna i magnesy nie rosną na drzewach tylko trzeba je wyprodukować i niestety nie są one wieczne. Tak więc byłby to zwykły silnik na paliwo zgromadzone w magnesach, a czy byłby w stanie odzyskać 100% energii choćby tylko tej włożonej w proces magnesowania?

  • #20 31 Mar 2014 03:41
    emirek1998
    Poziom 10  

    No właśnie, czy magnesy wytracają swój potencjał magnetyczny czy nie ? Opinie są róże, dlatego pytam.

  • #21 31 Mar 2014 09:30
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Londyn nie zawsze jest ostoją nauki, tam założono (istniejące do dziś) "Flat Earth Society" - Towarzystwo Płaskiej Ziemii ( http://www.tfes.org/ ). Członkowie uważają, ze zdjęcia Ziemii z kosmosu to mistyfikacja.
    Podejrzewam, że niektórzy uczastnicy Forum "nabijają sobie punkty" jako kandydaci na członków tego Towarzystwa.

    Sprawa utraty "potencjału magnetycznego": sprężyna też traci sprężystość?

  • #22 31 Mar 2014 10:27
    emirek1998
    Poziom 10  

    Rzuuf napisał:
    Sprawa utraty "potencjału magnetycznego": sprężyna też traci sprężystość?


    Tak jak magnes, po podgrzaniu o ile się nie mylę następuje to po przekroczeniu punktu curie. Sprężyna nie ważne z jakiego zostanie wykonana materiału, ulegnie zmęczeniu i w końcu straci swoje właściwości sprężyste albo po prostu pęknie. Nie wiem co będzie z magnesem który zostanie obciążony pracą, dlatego się właśnie pytam. Teoretycznie magnesy nie powinny się rozmagnesować same z siebie z resztą nie zauważyłem tego w silnikach ale różne opinie spotkałem na ten temat dlatego proszę o jednoznaczną odpowiedź, wole się upewnić.

  • #23 31 Mar 2014 11:10
    mipix
    Poziom 30  

    Magnes ferrytowy można rozmagnesować na tyle, że przestanie "trzymać się lodówki". Przykładamy do niego magnes neodymowy i silą zbliżamy bieguny jednoimienne.

  • #24 31 Mar 2014 11:48
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Średnio rozgarnięty absolwent gimnazjum powinien to już wiedzieć ze szkoły:
    http://wiki.wolnepodreczniki.pl/Fizyka:Gimnazjum/Magnetyzm .
    Jeżeli nie wie, to powinien wystąpić do szkoły o odszkodowanie za zmarnowane lata.
    Jeśli jednak braki w wiedzy nie wynikają z winy szkoły, to tu można się douczyć:
    https://www.google.com/search?hl=pl&source=hp.....1ac.1.34.firefox-hp..15.20.3102.PB88sY1y3f0
    Dyskusja na Forum ma ograniczone możliwości nadrobienia braków ...

  • #25 31 Mar 2014 12:30
    saskia
    Poziom 38  

    Nalezalo by tez jakos konkretnie umiejscowic poziom nauczania gimnazjum z poziomami starego systemu.

  • #26 31 Mar 2014 13:11
    emirek1998
    Poziom 10  

    Rzuuf napisał:
    Średnio rozgarnięty absolwent gimnazjum powinien to już wiedzieć ze szkoły:
    http://wiki.wolnepodreczniki.pl/Fizyka:Gimnazjum/Magnetyzm .
    Jeżeli nie wie, to powinien wystąpić do szkoły o odszkodowanie za zmarnowane lata.
    Jeśli jednak braki w wiedzy nie wynikają z winy szkoły, to tu można się douczyć:
    https://www.google.com/search?hl=pl&source=hp.....1ac.1.34.firefox-hp..15.20.3102.PB88sY1y3f0
    Dyskusja na Forum ma ograniczone możliwości nadrobienia braków ...


    Dzięki za link, ale przesadzasz, przeczytałem kilka podręczników od fizyki i książek bo lubię. Myślałem ze uzyskam tu ciekawe uzupełnienie podręcznika, jak widać się przeliczyłem.

  • #27 31 Mar 2014 13:14
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Gimnazjum to z grubsza odrobinę lepsza szkoła podstawowa (a raczej starsze jej klasy, bo w gimnazjum nauki nie zaczyna się "od zera") w starym systemie.

    Było w #1 pytanie, czym jest magnes pod względem atomowym - magnes wyróżnia się uporządkowaniem ustawienia spinów elektronów, a że każdy elektron ma moment magnetyczny dipolowy (dipol jest równoważny układowi dwóch ładunków o jednakowych wartościach, ale przeciwnych znakach, umieszczonych blisko siebie - suma ładunków jest zero, ale układ ma moment dipolowy) równoległy do spinu, więc i zbiór elektronów, których spiny są ustawione zgodnie, wytwarza pole magnetyczne. Tak to wygląda w ferromagnetykach, diamagnetyki zawdzięczają swoje właściwości oddziaływaniu pola magnetycznego na orbity elektronów, paramagnetyki zwykle też, choć i ferromagnetyk (ze swoim "spinowym magnetyzmem") powyżej temperatury Curie (przy której ruch cieplny niszczy uporządkowanie) staje się paramagnetykiem.

  • #28 31 Mar 2014 13:45
    emirek1998
    Poziom 10  

    _jta_ napisał:
    Gimnazjum to z grubsza odrobinę lepsza szkoła podstawowa (a raczej starsze jej klasy, bo w gimnazjum nauki nie zaczyna się "od zera") w starym systemie.

    Było w #1 pytanie, czym jest magnes pod względem atomowym - magnes wyróżnia się uporządkowaniem ustawienia spinów elektronów, a że każdy elektron ma moment magnetyczny dipolowy (dipol jest równoważny układowi dwóch ładunków o jednakowych wartościach, ale przeciwnych znakach, umieszczonych blisko siebie - suma ładunków jest zero, ale układ ma moment dipolowy) równoległy do spinu, więc i zbiór elektronów, których spiny są ustawione zgodnie, wytwarza pole magnetyczne. Tak to wygląda w ferromagnetykach, diamagnetyki zawdzięczają swoje właściwości oddziaływaniu pola magnetycznego na orbity elektronów, paramagnetyki zwykle też, choć i ferromagnetyk (ze swoim "spinowym magnetyzmem") powyżej temperatury Curie (przy której ruch cieplny niszczy uporządkowanie) staje się paramagnetykiem.


    Takich ludzi bardzo cenie, wiedza ponad wszystko. Ostatnio zadzwonił do mnie mój kolega który jest już grubo po zawodówce i pytał mnie jak się mierzy powierzchnie, nie śmiałem się z niego tylko podałem mu wzór a nawet gotowy wynik. Nauka nie powinna być wykorzystywana do wywyższania się, no ale człowiek ma taką potrzebę i nie każdy potrafi się pohamować.

    "Innym sposobem namagnesowania ferromagnetyków jest umieszczenie ich w cewce, przez którą płynie prąd. Jednak ferromagnetyki z czasem mogą się same rozmagnesować, a wytwarzane przez nie pole będzie coraz słabsze. Dlatego do produkcji magnesów trwałych wykorzystuje się materiały, w których procesy te zachodzą najwolniej. "

    Miałem kiedyś magnes z głowicy od dysku twardego, był na prawdę mocny, nie mogłem go oderwać od kaloryfera, jednak z czasem jego siła malała. Ciężko było go delikatnie przyłożyć do futryny bo uciekał z ręki i trzaskał, a jak wiadomo uderzenie może częściowo rozmagnesować magnes.

    Ja zawsze uważałem ze nawet jeżeli by się komuś udało zbudować taki silnik magnetyczny (co uważam za niemożliwe) to i tak by się on po pewnym czasie rozmagnesował, no i jak widać powyżej miałem racje. Niestety ludzie na większości forach wprowadzają innych w błąd, piszą to co im się wydaje.

  • #29 31 Mar 2014 14:37
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Tu problemem nie jest fakt, że magnesy powoli same się rozmagnesowują; problemem jest fakt, że magnes przyciągając ferromagnetyk wykonuje wprawdzie pewną pracę, ale żeby wrócić do poprzedniego położenia, trzeba wykonać nie mniejszą pracę przeciw sile magnesu, albo rozmagnesować magnes (a powtórne jego namagnesowanie będzie wymagało większej ilości energii, niż się uzyskało), albo coś pośredniego (częściowo rozmagnesować, dzięki temu praca do wykonania będzie mniejsza, niż bez rozmagnesowania, i praca na namagnesowanie będzie mniejsza, niż przy całkowitym rozmagnesowaniu) - i w każdym przypadku powrót do stanu początkowego będzie wymagał nie mniejszej pracy, niż wykonana przez magnes.

  Szukaj w 5mln produktów