Witam
Ostatnio pojawiły się spore problemy w aucie, problem z odpalaniem.
Pierwsza wizyta u mechanika - wymiana alternatora i akumulatora efekt - nic to nie dało. Następnie wizyta w diagnostyce na komputerze wyszło, że jest uszkodzony czujnik ciśnienia w rurze dolotowej. Po wymianie nic to nie pomogło. Wcześniej dodałem jeszcze masę z silnika, aby było więcej prądu też nic to nie dało.
Objawy w aucie są takie. Auto postoi przez noc odpali normalnie, a jak następnie wyłączymy silnik i znowu próbujemy nie chce. Trzeba kilkakrotnie próbować odpalić, aby w końcu zapalił. Jeżeli zapali to nie działa wtedy obrotomierz. Jeżeli znowu wyłączymy silnik i odpalimy to jakby wszystko wraca do normy. Pojeżdżę trochę wyłączę silnik i znowu trzeba tak postępować od początku. Nie wiem już gdzie może tkwić problem. Proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Ostatnio pojawiły się spore problemy w aucie, problem z odpalaniem.
Pierwsza wizyta u mechanika - wymiana alternatora i akumulatora efekt - nic to nie dało. Następnie wizyta w diagnostyce na komputerze wyszło, że jest uszkodzony czujnik ciśnienia w rurze dolotowej. Po wymianie nic to nie pomogło. Wcześniej dodałem jeszcze masę z silnika, aby było więcej prądu też nic to nie dało.
Objawy w aucie są takie. Auto postoi przez noc odpali normalnie, a jak następnie wyłączymy silnik i znowu próbujemy nie chce. Trzeba kilkakrotnie próbować odpalić, aby w końcu zapalił. Jeżeli zapali to nie działa wtedy obrotomierz. Jeżeli znowu wyłączymy silnik i odpalimy to jakby wszystko wraca do normy. Pojeżdżę trochę wyłączę silnik i znowu trzeba tak postępować od początku. Nie wiem już gdzie może tkwić problem. Proszę o pomoc.
Pozdrawiam