Witam,
Jestem posiadaczem Opla Astry 1.4 Z14XEP (2006 rok). Miałem okazje podpiąć go pod OP-COMa i z tego co zauważyłem to wskazania jednej z sond lambda wyglądają niebezpiecznie. A mianowicie utrzymywane są na stałym poziomie 449mV, bez względu na obroty silnika na biegu jałowym (tylko tak testowałem). Druga sonda reaguje zmianą napięcia wraz ze zmianą obrotów. Czy takie wskazania sugerują uszkodzenie sondy lambda ?
Z innych niepokojących objawów wymienić można dość wysokie spalanie na poziomie 9.5l/100km (jazda po mieście). Staram się jeździć delikatnie, jednak niewiele to daje. Wcześniej myślałem, że to wina zimy, jednak teraz temperatury są już dodatnie a spalanie nadal jest wysokie. Dodatkowo po starcie silnik przez krótki okres szarpie zarówno przy wciskaniu gazu jak i jego gwałtownym puszczaniu. Czy te objawy mogą potwierdzać awarie sondy ?
Jestem posiadaczem Opla Astry 1.4 Z14XEP (2006 rok). Miałem okazje podpiąć go pod OP-COMa i z tego co zauważyłem to wskazania jednej z sond lambda wyglądają niebezpiecznie. A mianowicie utrzymywane są na stałym poziomie 449mV, bez względu na obroty silnika na biegu jałowym (tylko tak testowałem). Druga sonda reaguje zmianą napięcia wraz ze zmianą obrotów. Czy takie wskazania sugerują uszkodzenie sondy lambda ?
Z innych niepokojących objawów wymienić można dość wysokie spalanie na poziomie 9.5l/100km (jazda po mieście). Staram się jeździć delikatnie, jednak niewiele to daje. Wcześniej myślałem, że to wina zimy, jednak teraz temperatury są już dodatnie a spalanie nadal jest wysokie. Dodatkowo po starcie silnik przez krótki okres szarpie zarówno przy wciskaniu gazu jak i jego gwałtownym puszczaniu. Czy te objawy mogą potwierdzać awarie sondy ?