Witam.
Mam pytanie odnośnie mojego auta (podane w temacie).Opisze wam daną sytułacje:
Mianowicie od jakiegoś czasu mam problemy ,gdyż auto dodaje sobie gazu po czym raz gaśnie a raz nie.Kiedyś auto zgasło i już nie odpaliło ,musiałem je holować,u mechanika stwierdzono ze komputer niby ma błąd po czym został usunięty na moja prośbę,gdyż wiadomo potrzebuje auta do dojazdu do pracy (niema tutaj komputera pokładowego w aucie jest tylko komputer przy silniku).Po usunięciu auto zapaliło i porostu normalnie wróciłem do domu,Parę dni później auto znowu zaczęło "szaleć"
Miedzy innymi zaczęło dodawać sobie gazu po czym raz zgasło a raz nie,jeśli auto zgasło to musiałem kręcić go dość długo ,aż zapalił.Pojechałem wiec do innego mechanika który stwierdził ze silniczek krokowy jest zabrudzony,wyczyścił go i wymienił także chłodnice,gdyż stwierdził ze przez temperaturę silnika auto możne tak reagować. teraz podam przykład :(Jadę sobie z pracy auto jedzie normalnie dojeżdżam do świateł hamuje a auto gaśnie i znowu ciężko zapala, raz zapala odrazu a raz ludzie za mną na mnie trąbią gdyż stoję na tych światłach dość długo).
Wreście się zdenerwowałem zacząłem szukać po portalach co może się dziać,Wyczytałem iz cewka może być zepsuta gdyż z tej fimy (sagem) często nawalają.Wiec pojechałem do tego 1 mechanika kazałem mu zrobić wszystko żeby auto odpaliło i nie było z nim problemów on stwierdził ze na początek wymieni świece i wszystko posprawdza,lecz wczoraj odebrałem auto i gdy dojechałem do świateł (5k) auto znowu przygasło lecz odpaliło,
Dziś jechałem z pracy po przejechaniu około 800m wysadziłem koleżankę z pracy auto przygasło ale nie zgasło i pojechałem dalej po dojechaniu do świateł wszystko dzieje się od nowa jak by do auta nikt nie zaglądał.Mam jeszcze uczucie ze jak wciskam gaz to jest takie coś jakby na 1 sekundę się zalał i zaczął nabierać dopiero obrotów.
Dodam tylko ze auto jakieś pól roku po założeniu gazu tak zaczęło reagować a teraz to obojętne czy benzyna czy gaz tak samo reaguje.
Cewka podobno jest dobra ,podobno niema jakiś kabelków nie wiem o co dokładnie mu chodziło bo nie odbierałem tego auta.
Według niego jest wszystko w porządku a auto się nie koduje wiec nie ma niby błędów lecz auto nie jeździ poprawnie.
Dodam tylko ze kiedyś zapaliła sie kontrolka Przypominajaca literke K.
Proszę o szybką odpowiedz ,gdyż auto jest mi potrzebne a nie wiem co się mu dzieje.
Z góry pozdrawiam.
Mam pytanie odnośnie mojego auta (podane w temacie).Opisze wam daną sytułacje:
Mianowicie od jakiegoś czasu mam problemy ,gdyż auto dodaje sobie gazu po czym raz gaśnie a raz nie.Kiedyś auto zgasło i już nie odpaliło ,musiałem je holować,u mechanika stwierdzono ze komputer niby ma błąd po czym został usunięty na moja prośbę,gdyż wiadomo potrzebuje auta do dojazdu do pracy (niema tutaj komputera pokładowego w aucie jest tylko komputer przy silniku).Po usunięciu auto zapaliło i porostu normalnie wróciłem do domu,Parę dni później auto znowu zaczęło "szaleć"
Miedzy innymi zaczęło dodawać sobie gazu po czym raz zgasło a raz nie,jeśli auto zgasło to musiałem kręcić go dość długo ,aż zapalił.Pojechałem wiec do innego mechanika który stwierdził ze silniczek krokowy jest zabrudzony,wyczyścił go i wymienił także chłodnice,gdyż stwierdził ze przez temperaturę silnika auto możne tak reagować. teraz podam przykład :(Jadę sobie z pracy auto jedzie normalnie dojeżdżam do świateł hamuje a auto gaśnie i znowu ciężko zapala, raz zapala odrazu a raz ludzie za mną na mnie trąbią gdyż stoję na tych światłach dość długo).
Wreście się zdenerwowałem zacząłem szukać po portalach co może się dziać,Wyczytałem iz cewka może być zepsuta gdyż z tej fimy (sagem) często nawalają.Wiec pojechałem do tego 1 mechanika kazałem mu zrobić wszystko żeby auto odpaliło i nie było z nim problemów on stwierdził ze na początek wymieni świece i wszystko posprawdza,lecz wczoraj odebrałem auto i gdy dojechałem do świateł (5k) auto znowu przygasło lecz odpaliło,
Dziś jechałem z pracy po przejechaniu około 800m wysadziłem koleżankę z pracy auto przygasło ale nie zgasło i pojechałem dalej po dojechaniu do świateł wszystko dzieje się od nowa jak by do auta nikt nie zaglądał.Mam jeszcze uczucie ze jak wciskam gaz to jest takie coś jakby na 1 sekundę się zalał i zaczął nabierać dopiero obrotów.
Dodam tylko ze auto jakieś pól roku po założeniu gazu tak zaczęło reagować a teraz to obojętne czy benzyna czy gaz tak samo reaguje.
Cewka podobno jest dobra ,podobno niema jakiś kabelków nie wiem o co dokładnie mu chodziło bo nie odbierałem tego auta.
Według niego jest wszystko w porządku a auto się nie koduje wiec nie ma niby błędów lecz auto nie jeździ poprawnie.
Dodam tylko ze kiedyś zapaliła sie kontrolka Przypominajaca literke K.
Proszę o szybką odpowiedz ,gdyż auto jest mi potrzebne a nie wiem co się mu dzieje.
Z góry pozdrawiam.