Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyższe napięcie zasilające silnik

09 Kwi 2005 13:24 10195 31
  • Poziom 11  
    Posiadam silnik na magnesach trwałych 2700RPM 24V i 16A

    Czy jak dwukrotnie zwiększe napięcie zasilające do 48V i oczywiście jeśli bede pamietał aby nie przeciążać silnika tal aby maksymalnie ciągnął te 16A
    to czy może on tak pracować ?

    bo chyba nie bedzie sie bardziej grzał bo tu liczy sie prąd
    więc jedyne niebezpieczeństwo to takie że on jest zaprojektowany na 2700RPM a poprostu obudowa może nie wytrzymać ale spalić sie nie może jesli nie przekrocze 16A

    i jeszcze jedna sprawa to jak to podwyższone napięcie ma sie do sprawności silnika
    bo wiem że jesli napięcie jest niższe niż nominalne to sprawność jest wtedy mniejsza a co dzieje sie w przypadku wyższego napięcia niż nominalne oczywiście przy założeniu że nie bede go obciążał by nie przekroczył tych 16A ?
  • Poziom 15  
    Jak zwiększysz napięcie to automatycznie zwiększy się też prąd. Jeśli silnik pobiera maksymalne 16A przy 24V to większego napięcia podawać się nie powinno. A obroty nie mają tu nic do rzeczy bo silnik sam zwiększa moc przy większym obciążeniu.
  • Admin DIY, Automatyka
    Jesli podasz mu wieksze napiecie to musisz czyms ograniczyć prad. Przykładowo mozesz dać w szereg rezystor. Z tym ze w tedy przez silnik bedzie plynał prad 16 A to i tak na rezystorze odlozy sie napiecie 48V - 24V = 124 V Czyli na rezystorze odłozy sie polowa napiecia. Rezystor w takim razie powinien byc o,75 ohma i o wydajnosci pradowej ze 25 A.

    Paweł


    P.S. Jesli to jest silnik od wycieraczek od samochodu to ten amperaz tyczy sie stykow wewnatrz silnika, wiec w/w obliczenia sa wogole bez najmniejszego sensu i nie prubj tak podłączać
  • Poziom 11  
    Ale mi chodzi cały czas o obciążanie wału silnika
    16 A to nie jest przy napięciu 24V
    prad zależy od obciażenia jesli wał silnika nie bedzie obciążony to on mi ciągnie 1A
    i wszystko zależy jak mocno obciaze wał silnika
    Wiem że jak zwiększe napięcie dwukrotnie to prąd tez wzrośnie dwukrotnie ALE PRZY TYM SAMYM OBCIĄŻENIU WAŁU SILNIKA i to wiem
    ale mi chodzi o to że gdy podłącze dwukrotnie wyższe napięcie do silnika to zmniejsze mu obciążenie na wale tak aby miał dwa razy lżej sie krecić
    Więc moim zdaniem jeśli obudowa wytrzyma te obroty to nic nie powinno sie z nim stać ale bardziej mi chodzi o sprawność co dzieje sie ze sprawnościa takiego silnika

    to jest silnik od skuterka elektrycznego
  • Poziom 15  
    A jakim napięciem był zasilany ten silnik w skuterze ?
    Możliwe że sam dobiera moc do obciążenia bo jeśli jest zaprojektowany na 24V to więcej nie powinno się podawać i myślę że w skuterze elektrycznym właśnie tyle było. Silnik jest pewnie tak zaprojektowany żeby utrzymywał obroty a te 16A to wartość maksymalna.
  • Poziom 19  
    Domyślam się że chcesz poprawić sprawność pojazdu kombinujesz dobrze ale w twoim myśleniu jest pewien błąd-przyjmij jako podstawę fakt że silnik wykonuje pracę i zwiększanie nap. zas. spowoduje awarię sil. Silniczek w pierwszym momencie/start-wał jeszcze nie obraca się/ jest w stanie zwarcia policz prąd i przemyśl to-opisałem to w dużym uproszczeniu ale mechanizm zjawiska jest jasny pozdr.
  • Poziom 27  
    Przede wszystkim to przy dwukrotnym zwiększeniu napięcia prawie dwukrotnie wzrosną obroty tego silnika weź to pod uwagę.
  • Poziom 11  
    tak wszystko sie zgadza
    Ja własnie chce mieć prawie dwukrotny wzrost obrotów

    To że przyjemiemy że wał sie nie kręci i startujemy to wiem że przy starcie popłynie duży prąd (prąd zwarcia) ale ja mam kontrole napięcia sterownikiem pwm i nie dam mu na starcie maks napięcia stopniowo bede zwiekszał ale na tyle aby prąd nie przekroczył 16A

    chodzi mi tylko o to czy dobrze mysle że jeżeli nie przekrocze 16A przy dowolnym napięciu to że nie uszkodze silnika i że jego moc wzrosnie jeżeli to napięcie bedzie większe od nominalnego
  • Pomocny post
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Czas trochę spustoszył moją wiedzę w zakresie maszyn ale uważam, że słusznie obawiasz się zmniejszenia sprawności układu.
    Borykając się z takim problemem obawiałbym się stanu nasycenia obwodów magnetycznych wirnika. Skoro liczono go na 24V to znaczy, że przyjęto jakąś wartość indukcji w rdzeniu pozostawiając lekki zapas. Zresztą podobnie jest w transformatorze.

    Obawiam się zatem, że przy podnoszeniu napięcia, już na biegu jałowym oprócz zwiększenia obrotów pojawi się gwałtowny wzrost prądu, nieproporcjonalnie większy do napięcia. Niewielki wzrost jest spodziwany - większe obroty to większe straty w łożyskach, większe straty na przewietrzanie itp. Ale duży byłby dla mnie oznaką nasycenia obwodów magnetycznych.

    Na Twoim miejscu sprawdziłbym najpierw jak wzrasta prąd w f-cji napięcia tak gdzieś od 20V przy biegu jałowym. (Tu też ostrożnie - obroty rosną z napieciem a energia kinetyczna z kwadratem obrotów).
  • Poziom 19  
    pamiętaj że na małych obrotach nie będzie chłodzenia-i 16A może być problemem ,sprawdz stan tech. silniczka-jak jest łożyskowany?
  • Poziom 11  
    Zrobiłem pomiary przy pracy jałowej silnika i tak
    przy 24V pobiera 1A
    36V pobiera 1.10A
    48V pobiera 1.25A
    60V pobiera 1.56A
    72V prad zaczyna bardzo szybko rosnąć a silnik gwałtownie zwalnia
  • Poziom 27  
    Jeśli tak dobrze wypadł pomiar na biegu jałowym to można spróbować go obciążać sprawdzając jak zmienia się prąd i jak grzeje się silnik.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Przecież typowe wykonania większości silników produkowanych seryjnie mają wyważenie wirnika do zakresu 1,2 obrotów nominalnych. Możesz go "podkręcić" ale licz sie z tym że wirnik w krótkim czasie ci się rozsypie i musisz skalkulowac czy to "podkręcanie' się opłaca. Pozdrawiam

    Dodano po 1 [minuty]:

    Pisząc rozsypie miałem na myśli wypadnięcie wycinka komutatora, wysunięcie uzwojenia itp.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Co do wyników pomiarów to prawdopodobnie to zwolnienie obrotów przy 72 Voltach jest spowodowane brakiem komutacji na komutatorze (cięgnie ciągły łuk między szczotkami nie przełączając uzwojeń) i tu jeszcze jedna sugestia: po takim podniesieniu obrotów mozna sie spodziewać bardzo szybkiego zużycia komutatora ze względu na pogorszone warunki komutacji (zbyt krótki czas przełączania)
  • Poziom 27  
    Myślę że kolega „Krzysztof1980” jest świadom że przekroczenie parametrów zalecanych przez producenta wiąże się ze skróceniem czasu życia silnika.
  • Pomocny post
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Domyślam się, że ten silnik ma coś napędzać a wtedy obroty będą na znacznie mniejszym poziomie. To dobrze, że wiadomo od kiedy następuje "ciągnięcie" łuku na komutatorze. W opisywanych warunkach pracy nie powinno wystąpić.
    A co do wyważenia wirnika to trzeba podziękować koledze baltowi za zwrócenie uwagi na ten problem. Widziałem już taki wirnik - widok to żałosny.
  • Poziom 11  
    Wstawiłem dwa takie silniki do roweru i podłączyłem je równolegle .
    Zasilanie to 6 akumulatorów 12V 7Ah połaczonych szeregowo
    Moc ograniczał mi mikrokontroler który dostawał informacje o prądzie przepływającym przez silniki tak aby pojazd maksymalnie przyspieszał ale aby pobór pradu nie przekroczył 64A usatwiłem na tyle ponieważ połaczyłem te dwa silniki równolegle 2x 16A = 32A i to razy dwa bo pozwoliłem sobie je przeciązyć dwukrotnie :) czyli 64A i w momencie kiedy napięcie już mogło osiągnąć 72V a prad już nie przekraczał 64A ale był bliski tej wartości
    to miałem moc 72V x 64A =4608 powiedzmy że z tego wszystkiego sprawność wyszła mi 70% to w sumie moc na wałach silników była ok 3200W
    a w przeliczeniu na konie mech wychodzi jakieś 4.3KM :)
    Miałem nawet lepszy start niż motor o mocy silnika 10KM :)
    Ale rezygnuje z tego podkręcania ponieważ
    -łańcuch został rozciągnięty :)
    -bardzo duży hałas przy takich obrotach
    -duże drgania
    -szkoda silników

    Szukam teraz mocniejszych silników bezszczotkowych zaprojektowanych na napięcie może być od 48V do 100V :)

    Dziękuje za pomoc
    Pozdrawiam
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    A jak wystartować? To silnik z grupy silników synchronicznych - ma zawsze stałą prędkość niezależną od obciążenia na wale.
    Poza tym jako silnik wielofazowy wymaga odpowiedniego zasilania.
    Niestety przykro mi avatar, że Cię rozczaruję ale to zwykle konstrukcje o mocach ułamkowych.
  • Poziom 19  
    Ruszyć można zawsze na pedałach a potem start z jakiegoś falownika.
  • Poziom 35  
    W.P. napisał:
    A jak wystartować? To silnik z grupy silników synchronicznych - ma zawsze stałą prędkość niezależną od obciążenia na wale.
    Poza tym jako silnik wielofazowy wymaga odpowiedniego zasilania.
    Niestety przykro mi avatar, że Cię rozczaruję ale to zwykle konstrukcje o mocach ułamkowych.

    silnik krokowy jest bardzolatwo wysterowac jest pelno schematow , jest jesze mikrokork ktory dzieli ci liczbe ktokow z np 200 na 1000 albo i wiecej latwo jest takimi silnikiem ruszyc pod obciazeniem :) a zasilanie jest potrzbne tylko jedno
    i taki slink nie wymaga falownika .... do pracy
  • Poziom 19  
    Pisząc falownik miałem na myśli sterownik silnika krokowego. Doskonale wiem do czego służy falownik i nawet wiem jak jest zbudowany. Silnik krokowy to przecież nic innego jak silnik synchorniczny 4-fazowy (najczęściej) zasilany ze źródła które te cztery fazy generuje ze zmienną częstotliwością (tak jak falownik generuje trzy fazy dla silnika klatkowego). Popraw mnie jeśli się mylę.
  • Poziom 35  
    balt napisał:
    Pisząc falownik miałem na myśli sterownik silnika krokowego. Doskonale wiem do czego służy falownik i nawet wiem jak jest zbudowany. Silnik krokowy to przecież nic innego jak silnik synchorniczny 4-fazowy (najczęściej) zasilany ze źródła które te cztery fazy generuje ze zmienną częstotliwością (tak jak falownik generuje trzy fazy dla silnika klatkowego). Popraw mnie jeśli się mylę.

    mylisz sie :> silnik krokowy to silnik pradu salego wiec jest zasilany pradem stalym a ten sterownk to generator impulsu wraz z licznikiem... i wzasadzie to zmiana kierunku zliaczania powoduje zmiane kierunku obrotu silnika 1234 lewo 4321 w prawo a regulujac sobie parametry tego impulsu(pradu i napiecia) mozemy sobie zmieniac moc silnika i przeciazac go kilkakrotnie ... on nie (sterownik) genroje zadnych dodatkowych "faz" bo silnik jest na prad staly pojecie fazy wystepuje przy pradzie przemiennym i jesto to kat przesuniecia ...
    a i tak na marginesie.. silnik krokowy mozemy przecizac napieciem i pradem kilkadziesat razy wiekszym od znamionowego ! jedyne oco trzeba sie martwic to odprowadzenie ciepla z silnika
  • Poziom 19  
    Jak każdy inny silnik. Silnik krokowy jest odmianą silnika synchronicznego z tą różnicą że ma cewki rozłożone co 90 stopni a nie co 120. A co do liczenia to w trójfazowych też liczymy dla jednego kierunku 123123 a dla drugiego 321321 i to jest cała różnica. Odnośnie przegrzewania to w teorii maszyn jest osobny dział poświęcony zagadnieniom nagrzewania i stygnięcia oraz problemami z tym związanymi. Poza tym i procesor mozna nawet trzykrotnie podkręcić jeżeli schłodzisz go do zera absolutnego. Tak samo i ten silnik pewnie z niego wyciśniesz jakieś 5*moc nominalną bo potem ci się druty poprzepalają chyba że są z nadprzewodnika w stanie nadprzewodzenia, po prostu za duża gęstość prądu.

    Dodano po 2 [minuty]:

    A na marginesie sam stwierdziłeś "skąd taki duży silnik zdobyć" dlatego te silniki leżą na półce z napisem MIKORMASZYNY w dziale MASZYNY ELEKTRYCZNE
  • Poziom 19  
    A dorbny szczegół: silniki prądu stałego posiadaja komutator to takie urządzenie do przełączania cewek osadzone na wale silnika. Nawet silniki do wentylatorów w kompach maja takie coś tylko elektroniczne. A falownik robi z prądu stałego prąd zmienny o rządanym kształcie i częstotliwości. A prąd stały w falowniku, tym potocznie zwanym, pochodzi z wyprostowania prądu trzech faz pochodzących z sieci zasilającej. Odsyłam do stosownej lektury i pozdrawiam.
  • Poziom 35  
    balt napisał:
    A dorbny szczegół: silniki prądu stałego posiadaja komutator to takie urządzenie do przełączania cewek osadzone na wale silnika. Nawet silniki do wentylatorów w kompach maja takie coś tylko elektroniczne. A falownik robi z prądu stałego prąd zmienny o rządanym kształcie i częstotliwości. A prąd stały w falowniku, tym potocznie zwanym, pochodzi z wyprostowania prądu trzech faz pochodzących z sieci zasilającej. Odsyłam do stosownej lektury i pozdrawiam.

    nie wiem co prubujesz wmowic mi ale wyglda na to ze chesz mi powiedzeic ze silnik krokowy jest moze silnikiem na prad przemienny ??
    kolego ja odsylam do stosownej lektory...hmm np http://www.silniki.pl/wstep/podstawysilnikowkrokowych.htm
    http://www.orientalmotor.de/pdf/1062491525_fr.pdf
    ect ect..
    silnik krokowy to silnik pradu stalego nie wymaga do pracy falownika
  • Poziom 19  
    A jak nazwiesz to urządzenie liczące z licznikiem?

    Dodano po 12 [minuty]:

    Cytat:
    Strumień w obwodzie magnetycznym opisany jest wzorem



    f=Iz / R m



    i jest funkcjš przepływu Iz oraz reluktancji magnetycznego wykazujš linie pola dšżenie do zamknięcia w obwodzie o najmniejszej reluktancji. W ten sposób powstaje moment obrotowy, który dšży do ustawienia wirnika w położeniu q = 0.

    A co dalej jak osiągnie zero? Trzeba przerwać prąd i zmienić kierunek pola w rdzeniu włączając drugą cewkę? Tak czy się mylę?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Jeżeli nie wymaga falownika to podłącz go pod akumulator i zobacz czy się będzie kręcił. W końcu jest na prąd stały i bez falownika pójdzie. Tylko jest jeden problem: jak podłączyc te wszystkie kabelki do jednego akumulatora bez falownika?
  • Poziom 11  
    Jednak nie moge zaprzestać podkręcania tych silników bo bardzo podoba mi sie duże przyspieszenie :)

    Już nie bede podkręcał wyższym napieciem bo faktycznie przy obrotach 4 razy wiekszych niz nominalne moze sie w szybkim czasie rozlecieć

    Wiec postanowiłem zwiększyć moc przez zwiekszenie prądu czyli dam taką przekładnie aby silnik miał ciężej i brał większy prąd tylko jest problem bo ten silnik można podobno tylko dwukrotnie przeciążać czyli zniesie prąd 64A
    potem to strasznie sie grzeje więc postanowiłem go chłodzić
    nie zalezy mi na dużej predkości tylko na dużym przyspieszeniu czyli na jakieś 3 do 5 sekund chciałbym go przeciążyć jak najbardziej. Może udałoby sie do 160A dociągnąć przy 24V ale to tylko przez czas 5 sek
    wiem że izolacja by sie stopiła na uzwojeniach i może krzywda komutatrowi więc postanowiłem go schłodzić w następujący sposób:

    Sprężarka nabija ciśnienie do butli w momencie kiedy mam odpowienie ciśnienie w butli i gdy biore przyspiesznik na maksa otwiera sie elektrozawór i wpuszcza sprężone powietrze na komutator i wirnik

    Co sądzicie o tym pomyśle?
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    idea dobra ale chyba długo na tym nie najeździsz. Każde urzadzenie ma swoją stałą czasową nagrzewania i stygnięcia. Każde urzadzenie można krótkotrwale przeciążyć. Problemem przy twoim pomyśle nie jest problem odebrania ciepła z nagrzanego wirnika tylko tak zwny "hot spot" czyli najgorętsze miejsce układu o największej rezystancji termicznej. Dla silników znajduje się ono wewnątrz uzwojeń. Generalnie chodzi o to że jest to miejsce które się intensywnie nagrzewa a bardzo wolno stygnie. Najczęściej w tym miejscu występuje uszkodzenie izolacji. Gdzie ono dokładnie sie znajduje nikt tego nie wie nawet konstruktor maszyny, gdyż zależy to od wielu czynników, dokładność nawinięcia i ułozenia uzwojenia, dokładność lakierowania, wady w strukturze przewodnika itp. Nie ryzykowałbym tak dużego przeciążenia. Studzić będziesz wirnik w czasie przyszpieszania ale skutek cieplny tak dużego przeciążenia będzie odczuwalny dopiero po kilkunastu sekundach lub kilku minutach. Kilka takich przyszpieszeń w czasie kilku minut i masz po silniku gdyż będzie występowało kumulowanie ciepła w konstrukcji wirnika a stała czasowa stygnięcia jest zawsze kilkukrotnie większa od stałej czasowej nagrzewania. Nawet dwukrotne przeciążenie jest napewno obwarowane jakimiś obostrzeniami (ilość przeciążeń na godzinę i czas takiej pracy lub podany czas stygnięcia po takim przeciążeniu).