Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alpine 3549 - Palące się tranzystory w przetwornicy jednego kanału.

kondziu001 03 Kwi 2014 18:38 1101 10
  • #1 03 Kwi 2014 18:38
    kondziu001
    Poziom 10  

    Witam!
    Zakupiłem wzmacniacz samochodowy alpine 3549 o dosyć fajnej mocy, występują w nim dwie oddzielne przetwornice (po jednej na kanał). Problem wygląda tak, że gdy tranzystory 'uszkodzonej' przetwornicy są wylutowane to drugi kanał pracuję i podaje ładne napięcia zasilania. Wlutowałem nowe tranzystory w przetwornice i nagle wielkie zwarcia, prądy po 15A i dym z przetwornicy tego jednego kanału. Wylutowałem końcówki mocy, tranzystory nimi sterujące - nic to nie zmieniło, więc wylutowane zostały diody i według mnie "odpięta" przetwornica od wzmacniacza, nic to nie zmieniło, dalej pojawia się dym. Już nie mam pojęcia co robić, transformator wygląda na idealny a cały układ niczym z wyglądu nie odbiega od sprawnego kanału. Przepraszam za brak schematu, ale był dla mnie niedostepny. Proszę o pomoc i pozdrawiam!

    0 10
  • #2 04 Kwi 2014 08:09
    SlawekKedra
    Poziom 40  

    Jeśli obciążenie jest odłączone od przetwornicy a tranzystory się palą, to może być to związane z uszkodzonym i niewłaściwie działającym sterowaniem tych tranzystorów.

    0
  • #3 04 Kwi 2014 08:44
    kondziu001
    Poziom 10  

    czyli nastawić się na zmianę tl494?

    0
  • #4 04 Kwi 2014 10:04
    SlawekKedra
    Poziom 40  

    Widzę tu dwa wyjścia, albo go wymienić, albo przed wymianą obejrzeć na oscyloskopie co występuje na jego wyjściach sterujących tranzystory.

    0
  • #5 04 Kwi 2014 10:28
    PDT
    Poziom 24  

    kondziu001 napisał:
    nic to nie zmieniło, dalej pojawia się dym. Już nie mam pojęcia co robić,

    Naprawy wszelkich przetwornic dokonuje się z wprowadzeniem dodatkowych zabezpieczeń obwodów prądowych (np. żarówki). Wtedy zamiast "dymu" staje się "jasność". Metoda tania i pewna. Dopiero po uzyskaniu stabilnych napięć wyjściowych dokonuje się próby obciążeniowej.
    W ten sposób sprawdzisz poprawność sterowania, brak zwartych/spalonych zwojów tranformatora itp.
    Pzdr

    0
  • #6 04 Kwi 2014 11:23
    SlawekKedra
    Poziom 40  

    Jeśli wymiana TLa nie pomogła to może zwróć uwagę na inne elementy znajdujące się pomiędzy TLem a tranzystorami które się palą. Bez schematu trudno tu coś konkretnego podpowiedzieć, ale ogólnie rzecz ujmując w niektórych przetwornicach sterowanie tranzystorów nie pochodzi bezpośrednio z układu scalonego, tylko poprzez dodatkowe małe tranzystory i jakieś inne elemsnty np. oporniki, diody

    0
  • #7 09 Maj 2014 15:59
    kondziu001
    Poziom 10  

    Przepraszam za sporą przerwę, ale dopiero teraz mogłem zabrać się za kontynuację naprawy.
    Sytuacja wygląda następująco: oba TL494 zostały zmienione na nowe, wszystkie tranzystory sprawne, po wylutowaniu diod w przetwornicy obie ruszają i podają takie same napięcia ~70VAC. Sprawdzałem napięcia na końcówkach mocy dla każdej przetwornicy podłączanej osobno i wyszło coś takiego:

    "lewa" 0V;0V;24V;24V
    "prawa" 0V;0V;24V;24V

    prawidłowe napięcia to -30V;-30V;30V;30V.

    0
  • #8 10 Maj 2014 14:40
    SlawekKedra
    Poziom 40  

    To już jakiś postęp.
    Jeśli na nieobciążonych przetwornicach są poprawne napięcia a pod obciążeniem nie, to by wskazywało na to że obciążenie nie jest całkiem sprawne.
    Można się co do tego upewnić podłączając jakieś sztuczne obciążenie w postaci odpowiednich oporników zamiast oryginalnego obciążenia w postaci wzmacniaczy.

    0
  • #9 10 Maj 2014 18:30
    kondziu001
    Poziom 10  

    Czy może być za to winien transoptor i przetwornica nie portafi dobrać wypełnienia pod obciążeniem?

    0
  • #10 10 Maj 2014 18:47
    SlawekKedra
    Poziom 40  

    Może i tak być, chociaż bez schematu to taka ciuciubabka z tym jest. Jeśli to możliwe to podmień go. Jedynie w taki sposób można się przekonać czy to było trafne przypuszczenie

    0
  • #11 28 Paź 2014 17:20
    kondziu001
    Poziom 10  

    Przepraszam za takie opóźnienie ale z pewnych względów miałem przerwę od elektroniki. We wzmacniaczu wymieniłem układ sterujący stopniem mocy STK350-010 i wzmacniacz ruszył, napięcia są ok, po kilku minutach naglę zaczął pobierać duży prąd i zauważyłem dymiące się tranzystory końcowe.
    Teraz sprawa wygląda tak, że wzmacniacz gra fajnie ale na amperomierzu widzę regularny wzrost prądu w funkcji czasu, tranzystory zaczynają się coraz bardziej grzać aż w końcu dymić. po odłączeniu sygnału prąd ten cały czas wzrasta, co może być tego przyczyną? Dodam, zę gdy wzmacniacz wystygnie to po załączeniu zawsze tak samo pobiera ok. 0,5A i wartość ta wzrasta aż przy 5 zaczyna się dymić.

    Po odlutowaniu wyjść sygnału sterującego końcówkami mocy z kości STK pobór prądu jest ok. Kość jest nowa i sprawna, oba kanały grają czysto mimo tych wariacji z poborem prądu.

    0