Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kuchnia gazowa Gorenje - Podczas używania piekarnika bardzo mocno czuć gaz

Artek_łódź 06 Kwi 2014 14:58 5646 15
  • #1 06 Kwi 2014 14:58
    Artek_łódź
    Poziom 17  

    Witam serdecznie,
    Mam taki oto problem z kuchnią gazową Gorenje GMN.142.W.
    Kuchnia ma ze 4 lata, od początku występował w niej problem dającego się czuć zapachu gazu, podczas używania piekarnika. Jest to kuchnia elektryczno-gazowa (palnik piekarnika muszę zapalać zapałką). Działa on w ten sposób, że jak odkręci się pokrętło termostatu i zapali palnik, trzeba poczekać ok. 6 sekund aby czujnik płomienia się rozgrzał. I teraz nie ma różnicy czy ustawię minimalny płomień czy maksymalny, po ok. 15 minutach od rozpalenia, daje się czuć gryzący zapach gazu. Jest to uciążliwe do tego stopnia, że trzeba otwierać okna i na czas pieczenia nie da się wejść do kuchni. Zaraz po zakupie kuchni dzwoniłem do sklepu, ale tam powiedziano mi, że to normalny objaw każdej kuchenki gazowej i że trzeba dać się jej przepalić. Nic to, że w kuchni mojej babci - też nowej, taka sytuacja nie miała miejsca ale cóż, czekałem i czekałem. Bez rezultatu. Zadzwoniłem więc po gazownika, ten przyszedł ale nie było mnie w domu, piszę więc to co przekazali mi domownicy. Otóż przyrządem sprawdził zawór gazu - nic. Kazał rozpalić piekarnik, czuł że śmierdzi jak cholera ale stwierdził że nie ma wycieku gazu i że jak w sklepie tak powiedzieli to tak ma być. Czy to możliwe, aby było czuć gaz a nie ma jego wycieku?
    Stąd moje pytanie czy sytuacja z czuciem gazu jest normalna? Dodam, że czasem nie czuć tak mocno ale najczęściej po prostu nie daje się wytrzymać, czasem też gaz przestaje się "ulatniać" po ok. 30 minutach od rozpoczęcia pieczenia. Co radzicie? Acha, dodam że użytkowanie palników na górnej płycie nie sprawia problemów, wszystko pięknie się pali bez czucia, poza tym piekarnikiem.
    Proszę o pomoc, pozdrawiam! :cry:

    0 15
  • Pomocny post
    #2 06 Kwi 2014 15:14
    maurycy123
    Warunkowo odblokowany

    1. Wezwać gazownika i niech jeszcze raz sprawdzi i da opinię na piśmie!!!
    2. Gaz nie śmierdzi tylko nawaniacz.
    3. Może masz dyszę nieprawidłową i jest nie prawidłowe spalanie gazu (chociaż detektor powinien to wykazać).

    0
  • #3 06 Kwi 2014 16:02
    Artek_łódź
    Poziom 17  

    Dzięki za odpowiedź.

    A jest możliwość abym sam sprawdził tą dyszę?
    Jeśli nie to mam pytanie, bo gazownik był z administracji, on chyba właśnie wspomniał że nie czujemy gazu tylko nawaniacz i że to nic złego. No to w takim razie cały blok powinien spłonąć już dawno, jakby tka było. Czy lepiej wezwać serwis Gorenje czy gazownika prywatnego?

    Acha, w instrukcji jest napisane, że ważne jest ustawienie "prymarnego powietrza wewnątrz piekarnika", co sprowadza się do dokręcenia lub odkręcenia śruby regulacyjnej wewnątrz piekarnika i obserwowanie czy płomień ma odpowiedni kolor (powinien być niebieski). Sprawdziłem i palnik ładnie pali się właśnie na niebieski kolor, co jakiś czas któraś z dziurek zapala się na pomarańczowo.

    0
  • #4 06 Kwi 2014 16:11
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Artek_łódź napisał:
    co jakiś czas któraś z dziurek zapala się na pomarańczowo.

    Czy wszystkie "dziurki" zapalają się?
    Pytam dlatego że kiedyś miałem taką kuchenkę i ten sam problem. Rozszyfrowałem to dość szybko - należało dmuchnąć tak aby zapaliły się wszystkie dziurki. :D

    0
  • Pomocny post
    #5 06 Kwi 2014 16:25
    maurycy123
    Warunkowo odblokowany

    Artek_łódź napisał:
    Jeśli nie to mam pytanie, bo gazownik był z administracji, on chyba właśnie wspomniał że nie czujemy gazu tylko nawaniacz i że to nic złego.


    Taki gość powinien mieć zabrane uprawnienia. Nawaniacz nie dość, że jest wybuchowy to jest silnie trujący (oczywiście w odpowiednim stężeniu). Metan jest bezwonny dlatego jest nawaniany. Najlepiej zadzwonić do gazowni, że czujesz ulatniający się gaz. Jak przyjadą (a przyjadą szybko) to opowiedzieć dokładnie w jakiej sytuacji się to dzieje. Za takie sprawdzenie nic nie zapłacisz.

    1
  • #6 06 Kwi 2014 16:48
    Artek_łódź
    Poziom 17  

    maurycy123 napisał:
    Taki gość powinien mieć zabrane uprawnienia

    A najgorsze jest to, że oni robią z człowieka debila, po prostu śmiejąc się w twarz że człowiek głupieje i przytakuje im. Kiedyś miałem dokładnie taką samą sytuację z hydraulikiem z administracji. I dziwią się potem, że ludzie sami dokonują napraw i przeróbek.

    Dziękuję bardzo za poradę z telefonem do gazowni, jak już nic nie wymyślę tak też zrobię.

    jozefg napisał:
    Pytam dlatego że kiedyś miałem taką kuchenkę i ten sam problem. Rozszyfrowałem to dość szybko - należało dmuchnąć tak aby zapaliły się wszystkie dziurki.


    A możesz mi jeszcze napisać czy dmuchnąć należy jak przekręcę kurek i gaz leci - dmuchnąć i podpalić czy pierw podpalić - dmuchnąć aby zgasł i poczekać jak się zapali na nowo?

    0
  • Pomocny post
    #7 07 Kwi 2014 08:03
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Artek_łódź napisał:
    A możesz mi jeszcze napisać czy dmuchnąć należy jak przekręcę kurek i gaz leci - dmuchnąć i podpalić czy pierw podpalić - dmuchnąć aby zgasł i poczekać jak się zapali na nowo?


    - Zapalić i popatrzeć czy wszystkie dziurki się palą. U mnie była to klapka przez którą można było zajrzeć.
    - Doprowadzić do tego żeby paliły się wszystkie. U mnie dmuchnięciem w płomień, każdy sposób dobry.

    Nic więcej na ten temat nie napiszę bo tamta kuchenka została skasowana ze względu na wiek.

    0
  • Pomocny post
    #8 07 Kwi 2014 09:43
    Witold5
    Poziom 30  

    Tym dmuchnięciem tak samo robię na tym najmniejszym palniku. Najczęściej zapalają mi się tylko 2-3 dziurki, wtedy lekko a energicznie dmucham w te płomyki (oczywiście tak żeby nie zgasły).

    0
  • #9 07 Kwi 2014 12:05
    Artek_łódź
    Poziom 17  

    Więc tak: zdjąłem metalową ściankę, która przysłania palnik, umyłem ją oraz wysprzątałem wnętrze, aby uniknąć sytuacji że to np. coś się wypalało. Ustawiam pokrętło na max., zapalam palnik - pięknie się podpala cały. Natomiast jak dam do minimum, to jedna strona palnika w ogóle się nie pali, po pewnym czasie dziurki zaczynają się palić aż w końcu pali się ich 98 %. Zwiększenie lekkie płomienia i obniżenie powoduje że palą się wszystkie dziurki. Natomiast gdy dmuchnę mocniej zdarza się, że płomień gaśnie i nie rozpala się ponownie, co jest niebezpieczne. Dlaczego lekkie dmuchnięcie gasi cały palnik? Zrobię wieczorem test na zamontowanej ściance i jak będziemy coś piec to napiszę czy taki stan się utrzymuje. Możliwe, że coś jest nie tak z wentylacją piecyka? W instrukcji piszą, że ciepło jest odprowadzane z tyłu, może po prostu jak się załaduje foremki to coś zasłaniają i palniki przygasają? Sprawdzę co się da i napiszę. Póki co dzięki wielkie za pomocne odpowiedzi.

    0
  • Pomocny post
    #10 07 Kwi 2014 12:21
    viiking
    Poziom 25  

    Sprawdź dyszę i ew. wyreguluj minimalny płomień.

    0
  • #11 12 Kwi 2014 17:36
    Artek_łódź
    Poziom 17  

    Płomień minimalny sprawdziłem i zgadza się z tym zalecanym (ok 4mm). Przykręciłem również śrubę regulującą dopływ powietrza. Nagrzałem piekarnik i ustawiłem na 4 stopień mocy palnika. Wszystko piekło się ładnie i nic a nic nie było czuć gazu. Zrobię jeszcze testy na maksymalnej mocy (choć nie jest to konieczne bo do wypieków to ustawienie w zupełności wystarcza) i podzielę się rezultatem.

    0
  • #12 12 Kwi 2014 19:41
    eeban
    Specjalista AGD

    viiking napisał:
    Sprawdź dyszę i ew. wyreguluj minimalny płomień.


    tego typu czynnosci moze wykonywac osoba z odpowiednimi uprawnieniami !!!


    Artek_łódź napisał:
    Płomień minimalny sprawdziłem i zgadza się z tym zalecanym (ok 4mm). Przykręciłem również śrubę regulującą dopływ powietrza. Nagrzałem piekarnik i ustawiłem na 4 stopień mocy palnika. Wszystko piekło się ładnie i nic a nic nie było czuć gazu. Zrobię jeszcze testy na maksymalnej mocy (choć nie jest to konieczne bo do wypieków to ustawienie w zupełności wystarcza) i podzielę się rezultatem.


    a uprawnienie gazowe masz ? bo jak wyleci caly blok w powietrze ?

    to kto bedzie odpowiadal ?

    0
  • #13 12 Kwi 2014 19:46
    Artek_łódź
    Poziom 17  

    eeban napisał:
    bo jak wyle ci caly blok w powietrze ?

    A dlaczego ma wylecieć cały blok w powietrze? W instrukcji kuchenki jest napisane, że wyżej opisana regulacja może być dokonana przez użytkownika z zachowaniem ostrożności. Niczego nie odkręcam ani nie demontuję. Skoro gazownik wmawia mi, że smród nawaniacza to normalna rzecz to może to pytanie warto do niego skierować?

    0
  • #14 12 Kwi 2014 22:02
    ROBSON33
    Moderator AGD

    Artek_łódź napisał:
    W instrukcji kuchenki jest napisane, że wyżej opisana regulacja może być dokonana przez użytkownika z zachowaniem ostrożności. Niczego nie odkręcam ani nie demontuję.


    W takim razie proszę o skan lub zrzut danej instrukcji.

    0
  • #15 12 Kwi 2014 22:32
    domacik
    Specjalista AGD

    Artek_łódź napisał:
    A dlaczego ma wylecieć cały blok w powietrze?

    Nie życzę Ci tego, ale nie Ty pierwszy i nie ostatni. Nie masz pojęcia o gazie, próbujesz się nim "bawić". A to nie jest zabawa.
    Całe szczęście, że ta "zabawa" skończy się "happy endem"", ale co powiesz, jak Ci się nie uda lub ręką Ci się omsknie?
    Wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębami.
    Kuchnie gazowe, wobec obowiązujących przepisów w Polsce obsługują (nie mogą osoby z zaburzeniami psychofizycznymi), podłączają i serwisują wyłącznie osoby do tego uprawnione!
    Czy to jasne?

    0
  • #16 12 Kwi 2014 23:25
    Artek_łódź
    Poziom 17  

    O w rany, teraz to mnie nastraszyliście!!! Nie lubię igrać z ogniem, po prostu nie miałem pojęcia że tej regulacji nie mogę sobie zrobić sam. Ta instrukcja nie zabrania jednoznacznie tej czynności, ale teraz jak ją dokładnie czytam to też nie ma napisanego (jak podałem wcześniej) że spokojnie można sobie to wykonać samemu. Piszą jedynie, że podłączenie kuchni powinna wykonywać osoba z uprawnieniami a o reszcie ani słowa. Wyszło na to, że z zachowaniem ostrożności można. Przyznam się Wam jeszcze do jednej rzeczy. Otóż w sklepie ze sprzętem AGD też mi powiedzieli aby to sam sobie wyregulował :( No załamka. To panowie, czy to wciąż stwarza zagrożenie że ja to ruszyłem? Dokładnie wiem w jakim powinno być to położeniu (wykonałem zdjęcia i zmierzyłem co do mm jak była wkręcona), więc mogę to cofnąć, czy lepiej zostawić to jak jest - jak działa? Jeszcze raz napiszę że absolutnie niczego poza wkręceniem tej śruby "regulacyjnej prymarnego powietrza" nie ruszałem.
    W ogóle zobaczcie jakie to jest nienormalne. Dlaczego umieszczają takie porady w instrukcji obsługi, jak wiedzą, że takie czynności powinna wykonywać osoba uprawniona? Chyba że taką instrukcję okazuje się fachowcowi jak przyjdzie, ale to się mija z celem...
    Edit:
    Kuchnia działa jak powinna więc zostawiam jak jest i temat zamykam. Dziękuję Wam bardzo za pomoc :)

    0