Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mitronik
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uszkodzony przewód oświetleniowy.

19pawelek84 07 Kwi 2014 12:28 1743 9
  • #1 07 Kwi 2014 12:28
    19pawelek84
    Poziom 2  

    witam
    to mój pierwszy post na forum

    przejdę od razu do sedna
    Opiszę jak to wyglądało żeby był jasny podgląd na sytuację.

    Chciałem zawiecić lampę sufitową. Wszystkie korki były włączone, wiertarka normalnie wywierciła otwory(dwa). Wyłączyłem korki,podlączyłęm lampę,wlączam korki ,test i dupa- nie świeci. Sprawdziłem wszystkie możliwości, podlączenie kabelków,sprawdzenie oprawki,żarówki... wszystko sprawne,wiec niestety wychodzi na to że uszkodziłem przewód w suficie.
    Podczas wiercenie nie wywaliło mi korków, nie wywala korków również teraz( ani gdy próbuje wlaczyć włącznikiem światło w pomieszczeniu gdzie jest uszkodzony przewód ani gdy używam innych urządzeń elektrycznych). Wychodzi wiec na to że nie ma zwarcia,a co za tym idzie nie uszkodziłem całego przewodu a "tylko" jedną żylę(przewód jest trzyżyłowy)

    Bez kucia się nie obejdzie chyba. Bo co prawda skoro nie ma zwarcia to mogę to tak zostawić(jest jeszcze lampa ścienna,działająca bez zarzutu) ale chyba nie tędy droga...
    Nie jestem jednak elektrykiem,nie mialem z elektryką zbyt wiele do czynienia i nie mam doświadczenia, nie znam też tego rynku. Jedyne co mi przychodzi do głowy to skuć miejsce awarii i próbować połączyć kostką uszkodzony przewód ale jako że brak mi doświadczenie w tego typu kwestiach to nie wiem jak by mi to poszło...

    Pytanie do Was jako znających ten rynek, jeśli bym się zdecydował wezwać elektryka(bo to jak by nie było najrozsądniejsza opcja żeby zajął się ty ktoś kto żyje z tego). Ile w przyblizeniu wyniesie taka naprawa? Chciałbym wiedzieć na jakie koszta się nastawiać.

    0 9
  • Mitronik
  • #2 07 Kwi 2014 12:35
    soadfan
    Poziom 15  

    Wszystko zależy od miejsca zamieszkania, konkurencji wśród elektryków a na samym końcu od złożoności tego problemu.

    0
  • Mitronik
  • Pomocny post
    #3 07 Kwi 2014 13:00
    .Jack
    Specjalista elektryk

    szmulak.r napisał:
    Za co ostrzeżenie? Za chęć pomocy?

    A ja popieram przyznanie tego ostrzeżenia.
    Co to za pomoc, chyba tymczasowa do czasu aż kogoś prąd nie trzepnie przy wymianie źródła światła.
    Kolegi rady to łamanie podstawowej zasady elektryków: Najpierw chronimy potem zasilamy.
    Jak można z czystym sumieniem zalecić laikowi likwidację przewodu ochronnego i pozbawienie użytkownika ochrony przeciwporażeniowej.
    Tylko naprawa uszkodzonego przewodu wchodzi w grę.
    Odkuć tynk z miejsca uszkodzenia, zastosować zestaw naprawczy i zatynkować. Autor tematu wykona to pewnie sam, zawsze można się poradzić zaprzyjaźnionego lub znajomego elektryka w miejscu zamieszkania.

    0
  • #4 07 Kwi 2014 13:04
    2385545
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 07 Kwi 2014 13:17
    .Jack
    Specjalista elektryk

    szmulak.r napisał:
    .Jack, naprawdę wierzysz w co piszesz?

    Oczywiście, że tak. To zależy od sumienia. Przeznacza kolega przewód ochronny zielono-żółty ( niezgodnie z jego przeznaczeniem ) w przewód fazowy i mówi użytkownikowi że instalacja jest sprawna - bo świeci. I potem śpi spokojnie z dobrze wykonanej roboty.
    No, nie tędy droga.
    My tu na profesjonalnym Forum doradzamy jak wykonać instalację i naprawy zgodnie z dobrą sztuką instalatorską, najnowszą wiedzą techniczną i przede wszystkim aby nie stwarzała niebezpieczeństwa porażeniowego. Wszelkie, inne porady odbiegające od tego schematu powinny być napiętnowane bądź posty kasowane aby ludzi nieobeznanych z prądem elektrycznym nie wprowadzać w błąd i nie narażać ich życia i mienia na szkodę.

    0
  • #6 07 Kwi 2014 13:21
    retrofood
    Moderator

    .Jack napisał:
    Przeznacza kolega przewód ochronny zielono-żółty ( niezgodnie z jego przeznaczeniem ) w przewód fazowy i mówi użytkownikowi że instalacja jest sprawna - bo świeci.


    Nadmieniam, że norma zabrania takich zastosowań przewodu ochronnego, więc jest to jawne namawianie do złamania prawa.

    0
  • #7 07 Kwi 2014 13:58
    ToJestNick
    Poziom 29  

    Mogłeś przewiercić przewody tak, że się po prostu nie stykają. Wiertło mogło wejść między nie, rozerwać je i rozepchać na boki, sam się z tym spotkałem. Jednakże należy to zrobić zgodnie ze sztuką, rozkuć, naprawić uszkodzony przewód, porządnie zaizolować i zatynkować. Nie polecam łączenia uszkodzonych przewodów za pomocą kostek, gdyż jak wiemy jest w nich otwór na śrubki, i masa tynkowa do nich wejdzie. W przypadku wzrostu wilgotności ściana może w takim wypadku troszkę pokopać ;)

    0
  • #8 07 Kwi 2014 14:34
    19pawelek84
    Poziom 2  

    aaa,a macie jakieś namiary na dobrego,sprawdzonego elektryka we Wrocławiu?
    Nie ukrywam że najlepsza była by jakaś firma, żeby można było ich sprawdzić w necie...

    0
  • #9 07 Kwi 2014 15:30
    retrofood
    Moderator

    Sposób naprawy został dawno podany!

    .Jack napisał:

    Odkuć tynk z miejsca uszkodzenia, zastosować zestaw naprawczy i zatynkować. Autor tematu wykona to pewnie sam, zawsze można się poradzić zaprzyjaźnionego lub znajomego elektryka w miejscu zamieszkania.


    A jeśli ktoś nie wie co to jest zestaw naprawczy, to niech się dowie, jeśli chce grzebać w instalacji.

    1
  • #10 07 Kwi 2014 15:53
    Akrzy74
    Poziom 39  

    Zaznaczyłem swoją obecność (zainteresowani wiedzą o co i o kogo chodzi), teraz proszę o powrót* do merytorycznej dyskusji. Zaznaczam, że amatorstwo i rzemieślnictwo nie będą tolerowane, ale surowo oceniane.

    *Z zastrzeżeniem, że prawidłowa odpowiedź już padła. :|

    0