Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Samsung galaxy Gio - nie reaguje na nic.

najer. 07 Apr 2014 19:51 1362 5
  • #1
    najer.
    Level 11  
    Witam !
    Jeśli jest to nieprawidłowy dział proszę o przeniesienie do dobrego.

    Tydzień temu zaniosłem telefon do serwisu bo mialem uszkodzone gniazdo usb.
    Dzisiaj dostałem telefon naprawiony i próbowałem go włączyć , jak włączyłem telefon to najpierw na wyswietlaczu pokazała sie bateria z 0 kreskami a potem okno samsung galaxy <blebleble> i po 2sek sie wyłączył.
    Potem po podłączeniu telefonu do ładowarki , nic nie ładowało.
    Następnie wcale nie reagował , próbowałem uruchomić recovery (home+power) ale nic nie działa , nawet download mode nie działa.
    Próbowałem też bezpośrednio podłączyć tel do komputera żeby samsung kies wykrył go ale nic nie wykrył...
  • #2
    tino2003
    Admin of GSM Group
    Złóż reklamacje w serwisie w którym był telefon.
  • #3
    najer.
    Level 11  
    tino2003 wrote:
    Złóż reklamacje w serwisie w którym był telefon.


    Na jakiej zasadzie mam tą reklamacje zastosować ?
  • #4
    krzywaj
    Level 25  
    Na zasadzie - telefon który od was dzisiaj odebrałem rzekomo naprawiony - nie działa.

    Recovery i Download na rozładowanej baterii nie ruszą. Albo gniazdo jest dalej uwalone, albo uwalili płytę główną. Trzeba by podłożyć naładowaną baterie, żeby sprawdzić co i jak .
  • #5
    najer.
    Level 11  
    Kolega polecił mi zebym zostawił tel na noc pod ładowarką.
    Pół pomogło ale znowu pokazywał 0 kresek baterii a potem ekran samsung galaxy na tym czarnym tle i po 2 sek sie wyłączył ale recovery działa.
    Już nie działa recovery , mogłem tylko 1 raz uzyc a potem juz nie xd
  • #6
    leon.euro
    GSM specialist
    Powrót na serwis - w ogóle jak mogłeś odebrać telefon który nie działał??
    dziwne - oddać bo może źle polutowali lub przegrzali płytę lub może jakaś pierdoła :) ale to nie twój problem tylko serwisu który lutował.


    pozdrawiam