Witajcie, kupiłem rozgałęźnik zapalniczki a dwa wyjścia, ale nie taki wtykany bezpośrednio w zapalniczke tylko z długim kablem. Końcówkę obciąłem, są dwa kable, czarny i czerwony więc nic skomplikowanego. Chodzi o to że oryginalna zapalniczka daje prąd cały czas a ja potrzebuje drugiej, która będzie się wyłączać razem z wyłączeniem zapłonu. Więc grzebałem w bezpiecznikach i szukałem takiego, w którym prąd jest dopiero po włączeniu zapłonu. Znalazłem i następnie obrałem z izolacji kawałek przewodu w skrzynce bezpieczników i splotłem go razem z moim kablem czerwony. Masa łączy kilka przewodów w jeden gruby więc wpiąłem tam i moją mase. Po włączeniu zapłonu dodatkowa zapalnicza jednak nie działa, nie mam pojęcia czemu gdyż elektryka to nie mój świat, ogarniam tylko to co podstawowe, a dorobienie gniazda wydawało mi się banalne. bezpiecznik do którego się podpiąłem to 10A, a na zapalnicze pisało żeby nie dawać jej większego obciążenia niż 10A więc powinno być ok. W czym więc może leżeć problem ?