Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu)

09 Kwi 2014 14:40 2991 28
  • Poziom 10  
    Witam,

    Często używam nawilżacza powietrza i wczoraj przestał działać. Czekałem do dziś, bo myślałem, że może zamokło coś i że wyschnie, ale dalej nie działa i jak zmierzyłem prąd wychodzący z transformatora, miernik pokazuje zero.

    Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu)

    Jak mogę upewnić się, że to właśnie ten transformator jest uszkodzony? I jak go zidentyfikować lub zamienić?

    Dzięki z góry.
  • TermopastyTermopasty
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 38  
    Na nalepce wszystko pisze.
  • Poziom 10  
    Sorki, zmieniłem fotke na mniejszą :/ a co do nalepki to nic nie moge wygooglować, dlatego tu zapytałem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 29  
    zYxMa napisał:
    a co do nalepki to nic nie moge wygooglować, dlatego tu zapytałem
    Nic nie trzeba googlować, masz jak "byk" na naklejce opisane napięcia.
  • Poziom 10  
    To to wiem, ale pytałem też jak znaleźć zamiennik.
  • Użytkownik usunął konto  
  • TermopastyTermopasty
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Bezpieczniki, a są dwa, bo jeden jest we wtyczce są dobre.
    Prąd przed transformatorem jest, za juz nic nie wykrywa. Oporności samego transformatora nie mierzyłem. Teraz jestem w pracy, wiec dopiero jutro mogę sprawdzić.
  • Poziom 26  
    zYxMa napisał:
    Bezpieczniki, a są dwa, bo jeden jest we wtyczce są dobre.
    Prąd przed transformatorem jest, za juz nic nie wykrywa. Oporności samego transformatora nie mierzyłem. Teraz jestem w pracy, wiec dopiero jutro mogę sprawdzić.


    To w końcu prąd czy napięcie ?

    Są DWA uzwojenia wtórne

    I mierz na zakresie AC
  • Poziom 10  
    Zmierzyłem opór miernikiem ustawionym na 200 ohmów i jak dotykałem obydwa zielone lub obydwa czarne to miernik pokazywał około 4.9.

    Jak sprawdzałem napięcie zielonych i czarnych przy podłączonym do prądu to miernik nic nie pokazuje. Tzn 0 pokazuje. Tak naprawde to pokazuje 1____, czyli tyle co nic.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    zYxMa napisał:
    Zmierzyłem opór miernikiem ustawionym na 200 ohmów i jak dotykałem obydwa zielone lub obydwa czarne to miernik pokazywał około 4.9.


    A pomiar omomierzem między czerwonymi?
    Oczywiście bez zasilania.
  • Poziom 10  
    jdubowski napisał:
    zYxMa napisał:
    Zmierzyłem opór miernikiem ustawionym na 200 ohmów i jak dotykałem obydwa zielone lub obydwa czarne to miernik pokazywał około 4.9.


    A pomiar omomierzem między czerwonymi?
    Oczywiście bez zasilania.



    Nic nie pokazuje.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    zYxMa napisał:
    Cytat:
    A pomiar omomierzem między czerwonymi?

    Nic nie pokazuje.


    No to przerwa w pierwotnym - radzę spróbować dokopać się do bezpiecznika termicznego - powinien być na uzwojeniu pierwotnym, pod warstwą ceratki lub taśmy izolacyjnej.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    dj-MatyAS napisał:
    jdubowski napisał:
    radzę spróbować dokopać się do bezpiecznika termicznego - powinien być na uzwojeniu pierwotnym, pod warstwą ceratki lub taśmy izolacyjnej.
    dj-MatyAS napisał:
    W większości transformatorów współcześnie produkowanych do sprzętu PU jest stosowany bezpiecznik termiczny., Jeśli jest jest pod folią izolacyjną transformatora (zewnętrzną) albo pomiędzy uzwojeniami. Można spróbować zdjąć tę zewnętrzną folię i sprawdzić, czy nie ma tam wspomnianego bezpiecznika. Jeśli jest (włączony w szereg z jednym z doprowadzeń) można go zewrzeć i sprawdzić (po poprzednim odłączeniu wtyczki z wtórnymi napięciami od płytki!) czy jest oporność uzwojenia (i jaka) i jakie napięcie się pokaże po podłączeniu zasilania. Jeżeli bezpiecznik był uszkodzony (czasem zdarza się że samoistnie - bez przekroczenia dopuszczalnej temperatury się uszkadza) włączony transformator (w dalszym ciągu bez podłączenia do układu uzwojeń wtórnych!) zostawić na powiedzmy godzinę. Jeżeli po tym czasie nie nagrzeje się do jakiejś wysokiej (może być po godzinie ciepły, nie gorący) temperatury, można poszukać i wymienić bezpiecznik (na jego korpusie powinna być podana wartość temperatury przy jakiej ma zadziałać). Jeśli jednak po jakiejś chwili nagrzeje się za bardzo - wtedy masz pewność, że transformator dostał zwarć między-zwojowych (zapewne na uzwojeniu pierwotnym) i konieczna jest wymiana.
    Jeżeli okaże się, że termik jest uszkodzony - po jego wymianie (na taki sam typ!) należy oczywiście niezwykle starannie zaizolować na powrót uzwojenie.

    Sposób jaki podałem wyżej polecam jedynie doświadczonym - jak w większości urządzeń zasilanych z sieci przy niechlujnie dokonanej naprawie może istnieć ryzyko porażenia!

    Dzieki, sprawdzę zaraz i sie odezwę co i jak :) (nie widziałem, że dopisałeś to do swojego poprzedniego postu)

    edit: zrobiłem dokładniejsze fotki transformatora, zanim się do niego dobiorę.

    Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu) Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu) Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu) Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu)

    Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu) Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu) Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu) Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu)

    Zmierzyłem opór omijając bezpiecznk i pokazuje około 100, czyli rozumiem, że wystarczy wymienić owy bezpiecznik i wsio zacznie działać? :) ale zanim przyjdzie zamiennik spróbuje zewrzeć.

    Widocznie przegrzał się, bo zaraz przed tym jak nawilżacz przestał działać to troche wody mi sie po nim polało jak chodził...

    W momencie jak ten bezpiecznik jest ominięty i jak transformator bedzie sie miał przegrzać, to co się spali następne?

    Edit: po zewrzeniu, nawilżacz działa :D
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    zYxMa napisał:

    W momencie jak ten bezpiecznik jest ominięty i jak transformator bedzie sie miał przegrzać, to co się spali następne?


    Transformator - o ile od niego nie zajmie się coś jeszcze. Dlatego tak naprawiony sprzęt powinien być pod stałym nadzorem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    No właśnie, jak go rozebrałem pierwszy raz to szukałem co mogło zamoknąć. Nic nie było mokre jak go rozebrałem, ale tak jak mowisz, którędyś pewnie przeleciała.

    Jeśli chodzi o bezpiecznik to ważne tylko zeby był 125°C i nie ważne ile Amperów?

    Jade do sklepu po część zamienną. jak to wymienić, skoro w instrukcji jest napisane, żeby nie lutować? :] Jest napisane, żeby jakichś uchwyty zastosować.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    dj-MatyAS napisał:
    Ważne, żeby sam bezpiecznik się nie nagrzał od lutowanych wyprowadzeń (bo zadziała... ;) ) ja stosuję szczypczyki chirurgiczne, którymi łapię poniżej miejsca lutowania - odprowadzają znaczną część ciepła i sam bezpiecznik nie ma szan na uszkodzenie. Można solidnie skręcić - przewód doprowadzający i drut uzwojenia są cynowane, więc kontakt będzie dobry (wystarczający) - są też specjalne tulejki i zaciskarki do nich - jednak dla jednej sztuki kupowanie jest bezsensowne.
    W bezpieczniku termicznym ważna jest przede wszystkim temperatura zadziałania. Jak poszukasz o takiej (125) jak w oryginale - wystarczy.
    Możliwe, ze znajdziesz w innej obudowie - przypominającej rezystor ceramiczny małej mocy (biała obudowa lekko szorstka z czarnym nadrukiem) - ja stosowałem zawsze tego typu .
    Są też (popularniejsze) w obudowach jak niżej - metalowych (trzeba pamiętać, żeby nim nie zewrzeć czego nie trzeba)
    Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu)


    Super. Dzięki za potwierdzenie, bo właśnie takie nabyłem, ale 128°C, bo 125 nie mieli w ogóle w katalogu. Mają 121, 128 itp..

    Zrobiłem również dokładnie to co pisałeś, mam pincetę ale użyłem tych szczypców co na fotce są, żeby mocniej złapać te "druty" żeby właśnie lepiej ciepło odprowadziło podczas lutowania :D

    Pomoc w identyfikacji transformatora (lub problemu)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    dj-MatyAS napisał:
    zYxMa napisał:
    Zrobiłem również dokładnie to co pisałeś
    Znaczy, że wszystko działa prawidłowo?


    Nawilżacz działa, więc chyba tak. :)
  • Moderator na urlopie...
    zYxMa napisał:
    dj-MatyAS napisał:
    zYxMa napisał:
    Zrobiłem również dokładnie to co pisałeś
    Znaczy, że wszystko działa prawidłowo?


    Nawilżacz działa, więc chyba tak.


    Teraz uważaj, by nie stało się znów to, co na początku Twojego tematu. Zabezpiecz nawilżacz przed przegrzaniem/zalaniem.;)
  • Poziom 10  
    swiercm napisał:
    zYxMa napisał:
    dj-MatyAS napisał:
    zYxMa napisał:
    Zrobiłem również dokładnie to co pisałeś
    Znaczy, że wszystko działa prawidłowo?


    Nawilżacz działa, więc chyba tak.


    Teraz uważaj, by nie stało się znów to, co na początku Twojego tematu. Zabezpiecz nawilżacz przed przegrzaniem/zalaniem.;)


    Tak naprawdę to pracuje nad modyfikacją powiększenia zbiornika wody w nawilżaczu I ostatnio trochę mi się rozlało i wydaje mi się, że ten patent co roztrzepia cząsteczki wody był przykryty za grubą warstwą wody i ciężęj musiał pracować, przez to transformator też ciężęj pracował i się o mało nie przepracował :D

    jeszcze raz dzięki za konkrety i że taka mała pierdółka ocaliła mój sprzęt.