witam
Krótka historia: Autko Cordoba 1.4 96r ładnie pracowało, nie było nigdy problemów. Trzy dni temu pierwszy problem z odpaleniem, rozrusznik ciut zakręcił i staną. Naładowałem akumulator i odpalił za pierwszym razem. Na następny dzień identyczna sytuacja. Dzisiaj po naładowaniu akumulatora już nie odpalił.
- Akumulator sprawny (podpinam inny, autko też nie reaguje a w innym kręci)
- Rozrusznik po regeneracji (wymienione tulejki, szczotki, elektromagnes)
- Bezpieczniki ok (jeden 10A wymieniłem bo był stopiony)
- kable sprawdzałem, jak dla mnie są ok
- Rozrusznik po wyjęciu i podpięciu na ostro kablami z akumulatora kręci ładnie, bendiks też ok
- po przekręceniu kluczyka słychać jakby "płynący" prąd (dźwięk podobny jak przy sporym transformatorze) poza tym bez reakcji
- po dłuższym przytrzymaniu zapłonu stopiło bezpiecznik 10A (pierwszy od lewej, nie wiem od czego)
Proszę o podpowiedź czego mam szukać???
Krótka historia: Autko Cordoba 1.4 96r ładnie pracowało, nie było nigdy problemów. Trzy dni temu pierwszy problem z odpaleniem, rozrusznik ciut zakręcił i staną. Naładowałem akumulator i odpalił za pierwszym razem. Na następny dzień identyczna sytuacja. Dzisiaj po naładowaniu akumulatora już nie odpalił.
- Akumulator sprawny (podpinam inny, autko też nie reaguje a w innym kręci)
- Rozrusznik po regeneracji (wymienione tulejki, szczotki, elektromagnes)
- Bezpieczniki ok (jeden 10A wymieniłem bo był stopiony)
- kable sprawdzałem, jak dla mnie są ok
- Rozrusznik po wyjęciu i podpięciu na ostro kablami z akumulatora kręci ładnie, bendiks też ok
- po przekręceniu kluczyka słychać jakby "płynący" prąd (dźwięk podobny jak przy sporym transformatorze) poza tym bez reakcji
- po dłuższym przytrzymaniu zapłonu stopiło bezpiecznik 10A (pierwszy od lewej, nie wiem od czego)
Proszę o podpowiedź czego mam szukać???