Dziś zabrałem sie za montaż dziennych i poległem.
Wszystko jest banalnie proste.
Demontujemy osłonę kierownicy.
Moduł chowamy przy skrzynce bezpieczników, wiązkę przeciągamy pod deską rozdzielczą do manetek wielofunkcyjnych.
Zasilenie +, - i sygnał pobieramy z pierwszej kostki od stacyjki
Licząc od góry
1 - niebiesko/fioletowy + po przekręceniu stacyjki
2 - czerwony + na stałe
3 - niebieski - na stałe
Impuls o uruchamianiu poszczególnych świateł podłączyłem do kostki manetki świateł ( z lewej strony kierownicy)
Licząc od góry
1 - pomarańczowy
2 - zielono/żółty + pozycyjne
3 - niebiesko/żółty +
4 - biało/czerwony + mijania
5 - niebiesko/czerwony + długie
Ze względu na to że mój moduł nie ma funkcji funny lights postanowiłem podłączyć lewe i prawe światło drogowe do przewodu nr 5
Wykrycie napięcia na postojówkach do przewodu nr 2
Przy takim podłączeniu wszystko działa OK. Niestety przy zmniejszeniu napięcia poniżej 80 % zaczął odzywać się przekaźnik od świateł mijania, który znajduje się nad schowkiem pasażera.
Pomyślałem że być może spowodowane jest to wpięciem przy manetce dlatego sprawdziłem jeszcze cztery opcje
1) włączenie w skrzynke bezpieczników z podziałem na lewe/prawe
1 zielono/czarne + długie prawe
2 zielony + dlugie prawe
2)włączenie w przekaźnik świateł mijania nad schowkiem pasażera
1- przewód niebieski + po włączeniu długich
2- czerwono/siwy + po włączeniu mijania
3- czarny
4 - czerwony +
5 - siwy + po włączeniu mijania
(1)(2)(3)
(4)
(5)
3) przełożenie napięcia bezpośrednio do kostki reflektora
4) wpięcie bezpośrednio do bezpiecznika nr 1 ( prawy pin) i 2 ( lewy pin )
Niestety za każdym razem po zmniejszeniu napięcia a tym samym siły świecenia świateł przekaźnik zaczyna grać.
W jaki sposób go pominąć ??
Na zdrowy rozum należało by podłączyć zasilanie świateł według pomysłu nr 1 i podać +12V na pin nr 1 ( niebieski przewód ) do przekaźnika. Niestety powoduje to że co prawda przekaźnik nie dzwoni ale światła drogowe świecą z całą mocą
Jak wy macie to rozwiązane ?? Gdzie wpinaliście się z napięciem do świateł drogowych ??
PS
Wygląda jak by były dwa obwody. Jeden zasila światła mijania, który wyłącza się po przestawieniu manetki w pozycji drogowe, wtedy uruchamia się drugi obwód po przez przekaźnik i zasila światła mijania gdy świecą się drogówki
Może jest jakaś dioda która umożliwia przepływ prądu tylko w jednym kierunku ?? Mozna by ją wlutować przed wpięciem zasilania świateł dziennych tak żeby prąd się nie rozchodził po całej instalacji w aucie ??
Wszystko jest banalnie proste.
Demontujemy osłonę kierownicy.
Moduł chowamy przy skrzynce bezpieczników, wiązkę przeciągamy pod deską rozdzielczą do manetek wielofunkcyjnych.
Zasilenie +, - i sygnał pobieramy z pierwszej kostki od stacyjki
Licząc od góry
1 - niebiesko/fioletowy + po przekręceniu stacyjki
2 - czerwony + na stałe
3 - niebieski - na stałe
Impuls o uruchamianiu poszczególnych świateł podłączyłem do kostki manetki świateł ( z lewej strony kierownicy)
Licząc od góry
1 - pomarańczowy
2 - zielono/żółty + pozycyjne
3 - niebiesko/żółty +
4 - biało/czerwony + mijania
5 - niebiesko/czerwony + długie
Ze względu na to że mój moduł nie ma funkcji funny lights postanowiłem podłączyć lewe i prawe światło drogowe do przewodu nr 5
Wykrycie napięcia na postojówkach do przewodu nr 2
Przy takim podłączeniu wszystko działa OK. Niestety przy zmniejszeniu napięcia poniżej 80 % zaczął odzywać się przekaźnik od świateł mijania, który znajduje się nad schowkiem pasażera.
Pomyślałem że być może spowodowane jest to wpięciem przy manetce dlatego sprawdziłem jeszcze cztery opcje
1) włączenie w skrzynke bezpieczników z podziałem na lewe/prawe
1 zielono/czarne + długie prawe
2 zielony + dlugie prawe
2)włączenie w przekaźnik świateł mijania nad schowkiem pasażera
1- przewód niebieski + po włączeniu długich
2- czerwono/siwy + po włączeniu mijania
3- czarny
4 - czerwony +
5 - siwy + po włączeniu mijania
(1)(2)(3)
(4)
(5)
3) przełożenie napięcia bezpośrednio do kostki reflektora
4) wpięcie bezpośrednio do bezpiecznika nr 1 ( prawy pin) i 2 ( lewy pin )
Niestety za każdym razem po zmniejszeniu napięcia a tym samym siły świecenia świateł przekaźnik zaczyna grać.
W jaki sposób go pominąć ??
Na zdrowy rozum należało by podłączyć zasilanie świateł według pomysłu nr 1 i podać +12V na pin nr 1 ( niebieski przewód ) do przekaźnika. Niestety powoduje to że co prawda przekaźnik nie dzwoni ale światła drogowe świecą z całą mocą
Jak wy macie to rozwiązane ?? Gdzie wpinaliście się z napięciem do świateł drogowych ??
PS
Wygląda jak by były dwa obwody. Jeden zasila światła mijania, który wyłącza się po przestawieniu manetki w pozycji drogowe, wtedy uruchamia się drugi obwód po przez przekaźnik i zasila światła mijania gdy świecą się drogówki
Może jest jakaś dioda która umożliwia przepływ prądu tylko w jednym kierunku ?? Mozna by ją wlutować przed wpięciem zasilania świateł dziennych tak żeby prąd się nie rozchodził po całej instalacji w aucie ??