logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Fiat Uno 1.0 45km - Zimny silnik - odpala nie na wszystkich cylindrach

pawelkorepta 16 Kwi 2014 09:34 2697 6
REKLAMA
  • #1 13514240
    pawelkorepta
    Poziom 10  
    Witam!

    Posiadam Uniaczka z 2002 r. 1.0 Fire 45km.

    Pewnego razu podczas normalnego uruchamiania silnik zgasł (być może o pół sekundy z krótko przytrzymałem kluczyk) i miałem problem z odpaleniem - trzeba bardzo długo kręcić (10 sek a może i więcej) i dopiero zapalił, ale jakby się trochę dławił (pewnie zalane świece) i dopiero po kilku chwilach i dodaniu gazu zaczął normalnie palić.

    Teraz moim problemem jest odpalanie przy zimnym silniku. Odpala nie na wszystkich cylindrach, silnik pracuje jak traktor, trzęsie niemiłosiernie. Wszystko uspokaja się po paru chwilach - ok 30 sek.

    Świece i cewka zostały wymienione na początku grudnia 2013r. Wymienione zostały z powodu spalenia się cewki (wg. mechanika) - problemem było przerywanie w trakcie jazdy - zdarzało się to tylko na 1 i 2 biegu (głównie na 2) podczas dodawania gazu - silnik potrafił się lekko przydławić pomimo wciśnięcia pedału gazu a potem jechać normalnie, z czasem potrafił szarpnąć i przerwać.

    Silnik od zawsze chodzi na benzynie, gazu nigdy nie było, problemów też nie. Kupiony w salonie, od nowości jeden właściciel. Przebieg - ok. 165 tys. km.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 13514286
    szymon198312
    Poziom 30  
    Temperatura pracy ok? Nie grzeje się? Ciśnienie sprawdzone? Nie przydymia czasami, nie spala oleju? Świece zmienione pół roku temu co nie znaczy że jakaś nie uległa awarii. Wykrec je i zobacz jak wyglądają.
  • REKLAMA
  • #3 13514305
    pawelkorepta
    Poziom 10  
    Nie grzeje (grzeje się w dużych korkach, głównie w lato, ale tak było od zawsze - dochodzi do 100 stopni i odpala się dmuchawa na chłodnicy - podobno "ten typ tak ma"). Temperatura podczas jazdy pokazuje trochę ponad 80 stopni (na wskaźniku jest grubsza kreska pomiędzy 60, a 100 -> tuż za nią, stąd wnioskuję po skalowaniu wskaźnika, że ponad 80).
    Oleju do tej pory nie spalał, ani nie zaobserwowałem nic takiego. Ciśnienie sprawdzane było przy wymianie świec, teraz nie.

    Ale gdyby świeca uległa awarii to czy nie pracowałby cały czas na mniejszej liczbie cylindrów?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 13514420
    szymon198312
    Poziom 30  
    Nieraz jak swieca ma przebicia to kiedy silnik jest zimny to w danym cylindrze nie dojdzie do zaplonu, bo iskra jest za slaba i w cylindrze panuje duza wilgoc. Po nagrzaniu silnika nie ma juz wilgoci w mieszance, mieszanka jest lepiej sprezona i mala iskra pochodzaca z przebicia wystarczy do zaplonu zupelnie tak jak w pomieszczeniu pełnym oparów
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #5 13515119
    tzok
    Moderator Samochody
    Świece świecami ale czy wymieniał ktoś kiedyś przewody zapłonowe? Ta cewka to oryginał lub markowy zamiennik, czy jakieś no-name? Sprawdź wygląd świec i odstęp elektrod.
  • #6 13515155
    pawelkorepta
    Poziom 10  
    Razem z cewką wymienione zostały przewody idące z cewki do świec. Cewka kosztowała ok. 200zł, przewody ok. 90zł (mechanik stwierdził, że są dokładnie do Uno, a nie jakieś pasujące do wszystkich - podobno stare były od innego modelu, tańsze, ale spaliły cewkę). Jakoś nie do końca mu wierzę, bo te poprzednie przewody i świece posłużyły naprawdę dobrych parę lat.

    Uniak jest jednym z ostatnich wyprodukowanych w Polsce, przez co przysparza trochę problemów przy zakupie niektórych części (np. wydech trzeba łączyć z dwóch różnych wersji) - kod silnika 146 D8.000 - stąd może taka cena cewki. Przyznam szczerze, że byłem w potrzebie pilnie naprawić, więc nie było czasu na zastanowienia i robienie samemu.
  • #7 13711996
    pawelkorepta
    Poziom 10  
    Dawno nie pisałem w tym temacie - mechanik za 40zł podpiął pod komputer (Examiner) - wyszło styk biegu jałowego - przerywany. Stwierdził, że: silnik krokowy do wymiany, zamienniki kiepskie, trzeba oryginał za ok. 300zł.

    Więc silnik wymontowałem, oczyściłem styki (zgodnie z instrukcją na jednej ze stron o Fiacie Uno), zmierzyłem omomierzem - było 0,368, po czyszczeniu ok. 0,035. Odpiąłem akumulator, poczekałem 20 min, odpaliłem bez dodawania gazu (ale niestety z włączonym radiem, wyłączyłem dopiero po odpaleniu) i poczekałem do 2 załączeń wentylatora chłodnicy - załączył się w dziwnym momencie - przy ok 85-90 stopniach (jedna kreska wcześniej niż zawsze, bo jak wskazówka stawała pionowo - prawie 100 stopni to normalnie wtedy się załączał). Teraz już załącza się normalnie.

    Wszystko śmigało (może dlatego, że upały były), po wymianie oleju i filtrów problem jest dalej - do wczoraj musiałem dłużej kręcić niż normalnie, a jak zaskoczył to tak niemrawo, po kilku sekundach dopiero łapie obroty.
    Dzisiaj niestety powtórka z rozrywki - zapalił nie na wszystkich cylindrach, po 15-20 sekundach wszystko ok. Jak się nagrzał nie ma problemu.
    Dodam też, że mam do zrobienia łożyska w alternatorze oraz po odpaleniu nie gaśnie lampka akumulatora, dopiero jak dodam więcej gazu to gaśnie - mechanik robił to jakiś czas temu, wymienił szczotki, diody i coś tam jeszcze, ale mimo wszystko dalej lampka gaśnie dopiero po dodaniu gazu.


    Teraz moje pytanie - czy kupować silniczek, czy może szybko po odpaleniu ściągać fajki od świec i patrzeć, przy zdjęciu której nie będzie pogorszenia i wymieniać tą świecę (ewentualnie wszystkie)?

    Jeśli to coś pomoże mogę wrzucić wszystkie dane z wydruku z Examinera.
REKLAMA