Witam,
mam problem z ruszaniem. Odpalam silnik, wrzucam wsteczny, zwalniam hamulec ręczny i... prawie nie jadę. Przy ruszaniu słychać dźwięk, tak jakby coś ocierało o koło. Dźwięk jest głośny, wydaje mi się, że pochodzi z przedniego koła po stronie kierowcy. Samochód z trudem przesuwa się o 20 cm, nawet nie próbowałam przejechać metra, bo boję się coś jeszcze bardziej popsuć. Dodatkowo zauważyłam, że samochód jakby "leży" na wspomnianym wcześniej kole, po drugiej stronie jest ok. Innych objawów brak. Co prawda jeżdżę teraz mało, ale wczoraj zrobiłam ok. 30 km na trasie i było wszystko ok, nawet przy większych prędkościach nie zauważyłam, żeby coś się działo.
Dodam, że miesiąc temu byłam na przeglądzie i zleciłam dokładne sprawdzenie zawieszenia, bo miałam złą zbieżność przedniej osi. Wszystko było ok, wymienili tylko osłonę przegubu - i tutaj nie pamiętam, ale wydaje mi się, że chodziło o tył. Po przeglądzie ustawiłam zbieżność.
Proszę o wszelkie sugestie związane z usterką, bo do "normalnego" mechanika mam 20 km i przydałoby się ruszyć ten samochód.
mam problem z ruszaniem. Odpalam silnik, wrzucam wsteczny, zwalniam hamulec ręczny i... prawie nie jadę. Przy ruszaniu słychać dźwięk, tak jakby coś ocierało o koło. Dźwięk jest głośny, wydaje mi się, że pochodzi z przedniego koła po stronie kierowcy. Samochód z trudem przesuwa się o 20 cm, nawet nie próbowałam przejechać metra, bo boję się coś jeszcze bardziej popsuć. Dodatkowo zauważyłam, że samochód jakby "leży" na wspomnianym wcześniej kole, po drugiej stronie jest ok. Innych objawów brak. Co prawda jeżdżę teraz mało, ale wczoraj zrobiłam ok. 30 km na trasie i było wszystko ok, nawet przy większych prędkościach nie zauważyłam, żeby coś się działo.
Dodam, że miesiąc temu byłam na przeglądzie i zleciłam dokładne sprawdzenie zawieszenia, bo miałam złą zbieżność przedniej osi. Wszystko było ok, wymienili tylko osłonę przegubu - i tutaj nie pamiętam, ale wydaje mi się, że chodziło o tył. Po przeglądzie ustawiłam zbieżność.
Proszę o wszelkie sugestie związane z usterką, bo do "normalnego" mechanika mam 20 km i przydałoby się ruszyć ten samochód.