Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fotowoltaika
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogrzewanie w mieszkaniu 40m2 - Jaka alternatywa dla pieca kaflowego?

18 Kwi 2014 00:16 19671 66
  • Poziom 18  
    Zastanawiam się nad wyborem ogrzewania w mieszkaniu o powierzchni około 40m^2.
    Posiadam w tym mieszkaniu piec kaflowy (świeżo przestawiony), lecz z uwagi na brak czasu i poniekąd wygodę, planuję wykorzystanie alternatywnej metody ogrzewania tego mieszkania.
    Dodam tylko, że gaz nie wchodzi w grę, gdyż nie jest on dociągnięty do tego budynku.
    Planowałem zastosowanie pieca akumulacyjnego dynamicznego ale nie ma co ukrywać- jego zakup to spory wydatek.
    Może lepiej zastosować grzałki elektryczne do pieca kaflowego albo może klimatyzator?
    Może macie jeszcze jakieś inne rozwiązania?

    Wiem, że czego bym nie wybrał, będzie to droższe rozwiązanie niż tradycyjne palenie w piecu kaflowym. Ale tak jak mówiłem, chcę zastosować alternatywę dla "kaflaka" przy zachowaniu rozsądnych kosztów ogrzewania.

    Będę wdzięczny za wszelkie rzeczowe odpowiedzi w temacie.
  • Fotowoltaika
  • Poziom 40  
    Ciotka grzała dom takimi czterema kaflokami ze spiralami licznik zapierdzielał jak popieprzony.
    Jeśli chodzi o grzałki w kaflokach jestem nieco uprzedzony. Ale przy Twoim metrażu może dać rade.
    Ale $$.
    Fakt jest taki ze jak kupiła w latach 70 tych jakieś szwedzkie grzałki to wymieniła 2 a 8 jest jeszcze na zapasie, na jeden piec po dwie grzałki przychodzi.
  • Poziom 18  
    Ale na jakie koszta plus minus musiałbym się nastawiać przy wyborze takich grzałek?
  • Fotowoltaika

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    lokis3 napisał:
    Ale na jakie koszta plus minus musiałbym się nastawiać przy wyborze takich grzałek?
    250 - 450zł miesięcznie - zależy od zimy.
    w moim kaflaku grzałki są z tyłu u samego dołu, tam gdzie był korek do czyszczenia - dzięki czemu można grzać prądem, jak też co-nieco śmieci wypalić.
    Przy grzałkach w kaflaku trzeba mieć bardzo szczelne drzwiczki, lub zamykany komin, aby 90% ciepła z grzałek nie zwiewało w komin.
    Kominy mają mocny cug, i najdrobniejsza szczelina i grzałki są wychładzane, a w piecu powinno być stojące powietrze.
  • Poziom 21  
    wada napisał:
    250 - 450zł miesięcznie - zależy od zimy.

    Akurat najmniej zależy od zimy, pomijając to że bywa wiosna w grudniu. Trzeba przyjąć że zima będzie normalna, lub sroga.

    Najwięcej zależy od ciepłoty domu. Jakie to mieszkanie? prawdopodobnie w starej kamienicy, skoro nie ma centralnego. Budynek ocieplony? Sąsiad z dołu grzeje? na górze też? Po bokach? Ile ścian szczytowych, tzw. zimnych. Okna szczelne? Jaka temp. wymagana? Jednemu starcza 20st a drugi potrzebuje 24st. Grzane będzie całą dobę czy tylko w określonym czasie? Zależności jest od groma.

    Policz 70W na m2 (może być mało), 12 godzin dziennie to daje 1000KW miesięcznie, przy cenie prądu 60gr/KW =600zł na miesiąc.

    Za 250zł to chyba 40 metrowy termos można ogrzać prądem:)

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    k-sierra napisał:

    Policz 70W na m2 (może być mało), 12 godzin dziennie to daje 1000KW miesięcznie, przy cenie prądu 60gr/KW =600zł na miesiąc.

    Za 250zł to chyba 40 metrowy termos można ogrzać prądem:)

    Ale u ciebie to musiało by być dostarczone do tego jednego kaflaka 2800 Wat, jak na jeden piec i jedną fazę w domu to trochę sporo.
    Ja wspominałem jak mam u siebie i standardowe grzałki (3x500W lub 2x850)
    a przy jednej 500W non-stop piec jest dość ciepły.

    PS.:
    Mam też i CO na gaz, ale że brak ostatnio zim, to od dwóch lat nie uruchamiałem CO - koszty gazu wychodzą dziwnie kosmiczne, i nie żałuję że zostawiłem sobie te stare dwie zawalidrogi w pokojach.
    Jak mam czas to coś się do spalenia wrzuci - jak brak czasu to jedna grzałka podtrzymuje temperaturę w pokoju i załącza ją czujnik pokojowy na ścianie ustawiony na 20°C
  • Poziom 20  
    Elektryczne podłogowe.
  • Poziom 18  
    k-sierra napisał:
    Jakie to mieszkanie?

    W kamienicy, na parterze.
    k-sierra napisał:
    Budynek ocieplony?

    Budynek nieocieplony. Grubość murów 50cm. Ściany mieszkania ocieplone od wewnątrz styropianem 5cm i na to rigips.
    k-sierra napisał:
    Sąsiad z dołu grzeje? na górze też? Po bokach? Ile ścian szczytowych, tzw. zimnych.

    Jedna ściana szczytowa od południa, druga ściana od sąsiada, który grzeje, trzecia ściana od korytarza, czwarta ściana od korytarza.
    k-sierra napisał:
    Okna szczelne?

    Nowe okna plastikowe.
    k-sierra napisał:
    Jaka temp. wymagana?

    Powiedzmy około 21 stopni.
    k-sierra napisał:
    Grzane będzie całą dobę czy tylko w określonym czasie?

    Raczej w określonym czasie bo nie zawsze ktoś będzie w mieszkaniu.

    Cug w piecu jest naprawdę dobry, dla przykładu podpaloną gazetę dosłownie wciąga. Kwestia załatania komina jest raczej też dość kłopotliwa w takim przypadku?
  • Poziom 42  
    Jeżeli jest to stare budownictwo i wysokość mieszkania 3,5 m, to żadne ogrzewanie elektryczne, rachunki za prąd przyprawią Cię o zawroty głowy.
    Znam taki patent; montaż wymiennika ciepła w kaflaku , pompka wodna i dwa- trzy kaloryferki. Gość pali nawet papierzyskami.
  • Poziom 18  
    Stare budownictwo ale sufit jest na wysokości 2,8m.
    Mury grube na 50cm. Mieszkanie od wewnątrz ocieplone styropianem 5 i na to rigips.
  • Poziom 35  
    Czy to mieszkanie to jest 1 duży pokój? Jeśli jeden, to pozostawić ten piec (jeśli jest dobry) i dać doń grzałki elektryczne (trzeba do tego elektryka). Przy tej powierzchni (40m2) 3,6kW wystarczy a to byłoby 3x1,2kW. Powinno być zasilanie 3-fazowe i tak zrobione, by można było każdą z grzałek włączać oddzielnie (czyli grzanie trzema tylko w ostateczności, np. po kilkudniowym wyjeździe, gdy się zostawioło w zimie mieszkanie nieogrzewane). Komin rzeczywiście trzeba zaślepić (tak się robi przy montażu grzejników elektrycznych w piecach), by nie było straty energii. Napewno piec kaflowy z wkładem elektrycznym lepiej ogrzeje mieszkanie niż piec akumulacyjny o podobnej mocy (kaflowy jest z natury rzeczy akumulacyjny).
  • Specjalista od telefonów
    Podstawowe pytanie- ile możesz na to kasy przeznaczyć??
    Bo jak poniżej 600 pln miesięcznie czyli 7200 PLN przez rok to zapomnij o prądzie i kup sobie dobry wegiel.
    To ocieplenie to jakby ktoś tekturą dom obłozył. Utraty od klatlki , ściany bocznej ogromne.JAk chcesz ( stać Cie na lektryczne to piec trzeba po wyczyszczeniu całkowice odciąc od komina. Zadne szczelne drzwiczki i alternatywne palenie patykami. Wtedy druga - nocna taryfa a i tak masz rano 27 stopni w o 21 wieczorem -17 ( idziesz do łożka i .. się grzejecie..)
    Jak nie masz gazu to sa takie piecyki z odprowadzeniem spalin i poborem powietrza zza ściany- stawiasz butlę i masz z głowy. Tu dwa takie powieszone pod oknami z termostatami załatwią problem.
  • Poziom 35  
    Z tym zróżnicowaniem temperatury w mieszkaniu wcale nie musi być tak, ponieważ taryfa nocna może mieć podzielony czas grzania (np. jeśli jest 10 godz. na dobę, to może być całe 10 na raz, lub np. 7+3 czy 8+2). Powiedzmy, że wtedy w południe się włącza na te 2 czy 3 godziny, by rozgrzać piec, który zaczyna powoli stygnąć). To, co pisze W.Wojtek, to przesada. Jak rano jest neico cieplej w mieszkaniu niż po południu i wieczór, to nawet dobrze, ale bez przesady (ja nie znoszę np. gorąca w domu wieczór i po południu). Tak samo w powyższym poście są brednie dot. bardzo dużej straty ciepła (przecież napisano, ze są okna plastikowe, a one są bardzo szczelne, mury też raczej grube, ściana szczytowa na południe a nie na północ...). Owszem, w budownictwie bez C.O. klatki schodowe bywają zimne (są nieogrzewane).
  • Poziom 24  
    lokis3 napisał:
    piec kaflowy (świeżo przestawiony),

    Piec do ogrzewania grzałką musi posiadać dużo więcej cegły szamotowej niż zwykłej.
    Cegła szamotowa mocno akumuluje ciepło, aby było oddawane nie w nocy jak jest nagrzewany, tylko w dzień. Więc inaczej się przestawia piece do grzania grzałkami niż węglem.
    Poza tym jeśli grzałka jest przy drzwiczkach to robi się specjalnie mały otwór w wylocie do komina aby piec się nagrzewał cały.
  • Poziom 20  
    Zwykłe grzejniki wodne. Grzałki elektryczne w buforze wodnym.
  • Poziom 21  
    tatanka napisał:
    Zwykłe grzejniki wodne. Grzałki elektryczne w buforze wodnym.
    No i co to da oprócz drogiego i skomplikowanego układu?
    Później taniej wyjdzie? niż np. zwykły piecyk elektryczny.
  • Poziom 20  
    Co w tym co napisałem jest skomplikowane, a co jest drogie :?:
    Wyjdzie taniej grzanie w 2 taryfie.
    Pozbywa się 2, a może i nawet 3 piecy kaflowych.
  • Specjalista od telefonów
    Nie wiem co piszę.. Miałem 10 lat mieszkanie 100 m2 w starym budownictwie grzane elektrycznie grzałki w piecach kaflowych... trochę o tym wiem...zwłaszcza ile t kosztuje.
    Grzałka w buforze wodnym i kaloryfery??? Czyli elektryczny piec Co wodnego??? Jaki to ma sens??? grzać wodę pompami ją ganiać aby kaloryferki ogrzewała?? To już lepiej zwykłe grzejniki elektryczne z termostatami i nocna taryfa. Taniej będzie..
    A straty?? ściany promieniują. okna plastykowe mają straty nie przez szpary ale przez szyby. Zwykłe okno drewniane dobrze uszczelnione ma lepsze parametry- większa komora powietrzna..
    Moim zdaniem 2 wersje- elektryczne grzejniki 2 taryfa ( niestety dwie strefy- 8 w nocy 2 w dzień ) lub gazowe grzejniki pod oknami na gaz butlowy. Wszytko gdy niepotrzebna można zahandlować.
  • Poziom 21  
    tatanka napisał:
    Co w tym co napisałem jest skomplikowane, a co jest drogie :?:
    Wyjdzie taniej grzanie w 2 taryfie.
    W porównaniu do zwykłego pieca grzałkowego, bardzo skomplikowane. No i nie odpowiedziałeś na pytanie, co w tym lepszego, czy wyjdzie taniej.

    Otóż nie wyjdzie taniej. Perpetuum mobile nie istnieje, jeśli chodzi o piecyki. Także czy to będzie zwykła spirala za 10zł na cegle, czy piec z funkcja robienia loda itp. rzeczy:D koszt ogrzania będzie zawsze ten sam.

    Nie ma czegoś takiego jak bardziej lub mniej wydajny piec elektryczny. No chyba że o czymś nie wiem i się mylę.
  • Poziom 18  
    Z tego wszystkiego ciężko wywnioskować co będzie najbardziej optymalnym rozwiązaniem. Tak czy inaczej raczej jestem skazany na ogrzewanie elektryczne (w momencie rezygnacji z kaflaka), lecz nadal nie wiem jaki rodzaj takiego ogrzewania wykorzystać.
    Nie ukrywam, że koszty grają tutaj ważną rolę.
  • Poziom 18  
    Witam.
    Dobrze kombinujesz, ale nie do końca.
    lokis3 napisał:
    ... Ale tak jak mówiłem, chcę zastosować alternatywę dla "kaflaka" przy zachowaniu rozsądnych kosztów ogrzewania.
    Będę wdzięczny za wszelkie rzeczowe odpowiedzi w temacie.

    Ogrzewanie elektryczne nie musi być "alternatywą", może być wspomaganiem. Za żadne skarby nie daj się namówić na likwidację pieca kaflowego, gdyż pełni on bardzo ważną funkcję, oprócz grzania wentyluje mieszkanie. Jak na razie popełniłeś 2 kroki w kierunku swojego unicestwienia: wymieniłeś okna na szczelne, i ociepliłeś ściany od środka styropianem. Jak zlikwidujesz kaflok, to na pewno się nie zaczadzisz, ale też na pewno to mieszkanie zagrzybisz.
  • Poziom 35  
    Jeszcze jedno. Czy jest w pobliżu miejska sieć ciepłownicza? Jeśli gaz nie wchodzi w rachubę, nie chce się palić węglem w piecu a chce się ogrzewać w miarę tanio, to najlepiej jest podłączyć się do sieci miejskiej (trzeba zrobić instalację C.O.). Jest tylko jeden problem - narzucają zbyt długi sezon grzewczy (na chama grzeją np. przy obecnej pogodzie, co jest makabrą).
  • Poziom 20  
    Znam osobę z 35m mieszkaniem i jednym kaflakiem (kamienica ... już zagrzybiona :lol: ), rezygnuje z kaflaka bo mu ponoć zimno w drugim pomieszczeniu, zamiast podwiesić rurkę z wentylatorem żeby wdmuchiwało do kuchni wymyślił sobie ynteligent centralne (fakt że piec stanie w piwnicy pod mieszkaniem) .
    Bóg jeden raczy wiedzieć co się w tych ludzkich organach zwanych mózgami kotłuje, może to efekt lekkiego zaczadzenia.

    Dla takiego małego mieszkania i to w kamienicy nie ma alternatywy dla pieca kaflowego - a już na pewno nie ma tańszej alternatywy, koniec kropka.

    Kilka osób znam które już się kaflaków pozbyły i pluły sobie w brodę... ale #$%^&&^$$%^^&* chcieli być nowocześni a teraz zdun zawoła parę kafli za nowy kaflak
    :lol: :lol: :lol:
  • Poziom 28  
    Witam

    Jakiś czas temu miałem podobną zagwozdkę, z tym że w kupionym przeze mnie mieszkaniu była instalacja gazu ziemnego i jest kocioł gazowy. Niemniej jednak według mnie powinieneś zacząć od określenia zapotrzebowania mieszkania na ciepło. Wówczas można zacząć coś kalkulować. Fajną alternatywą jest zastosowanie klimatyzatora (latem chłodek, zimą ciepełko, ale raczej do rozsądnych temp. bo klimatyzatory w roli pompy ciepła pracują tylko do określonych temp.). Fajny wydaje się pomysł pieca akumulacyjnego (czy to w formie kaflowego, czy też jakiegoś z dynamicznym rozładowaniem, ale jak dla mnie ma też swoje wady (myślę tu o użytkowych) ciepło masz w pokoju, gdzie stoi piec, a np. w łazience czy kuchni odczuwalnie chłodniej. Dobrą alternatywą wydają się promienniki podczerwieni, zaraz po ich włączeniu Ty jako użytkownik odczuwasz znaczny komfort cieplny (można porównać do "wystawienia się" na słońce), ale nagrzanie przedmiotów czy ścian trwać będzie podobnie długo jak przy każdym innym sposobie ogrzewania. Ponadto przy tym sposobie ogrzewania, szczególnie dorywczym intuicja podpowiada mi, że łatwo jest o zagrzybienie mieszkania. Ja osobiście w Twojej sytuacji pomyślałbym chyba o ogrzewaniu centralnym z jakimś buforem ciepła. Zalety jakie postrzegam i się nimi kieruję to: równomierne ogrzanie całego mieszkania, możliwość wykorzystania (choć w części, w zależności od wielkości bufora) tańszej taryfy. Ponadto stosunkowo mała bezwładność takiego układu pozwoli racjonalnie wykorzystywać ciepło - wtedy kiedy będzie potrzebne. Zbiornik buforowy postarałbym się umieścić w piwnicy, choć może wcale nie będzie potrzebny szczególnie wielki - wszystko zależy od zapotrzebowania na ciepło od czego trzeba zacząć. Pozdrawiam

    edit:
    Aha zapomniałem dodać, iż do jakiegokolwiek sposobu grzania mieszkania energią elektryczną należy wykonać przyłącze 3F. Wykonanie projektu oraz samego przyłącza to naprawdę spory wydatek, sąsiad kilka lat temu (~5lat) zapłacił za takowe ponad 5 tyś PLN. Więc trzeba by skalkulować koszty inwestycji różnego rodzaju i wyciągnąć własne wnioski.
  • Poziom 20  
    Zapomniałem dopisać , że nowoczesne centralne zeszło na psy ;) rureczki średnicy penisa nietoperza, wody płynie raptem kilkanaście litrów w piecu zgaśnie i bach zimno :] , wszystko musi pchać pompka no bo przecież jest nowocześnie no i trzeba mieć piec z podajnikiem albo biegać co 3h :P ... ale piec z podajnikiem to już kawał klocka i trzeba go mieć gdzie wstawić - no i masz babo placek, co innego w mieszkaniu 200m gdzie jest co najmniej kilka kaloryferów i spora instalacja - wtedy jakoś ta nowoczesność działa w takich klitkach jest z góry skazana na porażkę.

    Kolega wyżej dobrze prawi ale bufor trzeba mieć gdzie wstawić tak samo jak piec z podajnikiem , dwie takie zabawki to już zajmą sporej wielkości komórkę a jeszcze z tonę węgla trzeba mieć i z jednego brzydkiego okrutnego kaflaka robi nam się inne monstrum .... tyle że nowoczesne :P
  • Poziom 18  
    berga napisał:
    Jak zlikwidujesz kaflok, to na pewno się nie zaczadzisz, ale też na pewno to mieszkanie zagrzybisz.


    Nie zamierzam tego kaflaka ruszać. Na pewno nie będzie rozbierany (nawet nie przeszło mi to przez myśl).
    Kaflak pozostanie chociażby ze względu na sytuację, gdyby potrzebne było dogrzanie się w najzimniejszym okresie.


    Pan_Kleks napisał:
    Dla takiego małego mieszkania i to w kamienicy nie ma alternatywy dla pieca kaflowego - a już na pewno nie ma tańszej alternatywy, koniec kropka.


    Z tego akurat zdaję sobie sprawę, że nie znajdę nic tańszego. Jestem nastawiony na to, że alternatywne ogrzewanie będzie droższym rozwiązaniem. Ale tak jak wspominałem, zależy mi poniekąd na wygodzie i oszczędności czasu.

    Są alternatywne rozwiązania, nie ma się co spierać w tym temacie.
    Pozostaje tylko kwestia kosztów. Chcę zastosować alternatywę dla kaflaka przy zachowaniu rozsądnych kosztów ogrzewania i mam nadzieję, że uda mi się znaleźć tutaj odpowiedź. :)
  • Poziom 20  
    W.Wojtek napisał:
    To już lepiej zwykłe grzejniki elektryczne z termostatami i nocna taryfa. Taniej będzie..

    Niestety nie będzie. Takim sposobem nie zagrzejesz mieszkania "na potem".
    Woda ma duże ciepło właściwe 1m3 podgrzany o 1*C gromadzi 1kWh.
    4x więcej niż cegła :!:
    W przeliczeniu na masę 1500kg cegły = 1000l wody.
    Piec akumulacyjny odpada :D

    Zakładasz, że będziesz grzać tylko i wyłącznie prądem.
    Osobiście bym zrobił wodne ogrzewanie podłogowe ze zbiornikiem 1000l.
    Do tego grzałki o łącznej mocy 6kW.
  • Poziom 17  
    Postaw sobie piec z podajnikiem pelletu. W pełni automatyczny i programowalny więc palił będzie tylko wtedy na kiedy go ustawisz. Opalam takim piecem firmę(sala sprzedaży ok. 60m2) i jedynym mankamentem jest hałas powodowany przez wentylator nadmuchowy podczas pracy urządzenia... Używam Westminster'a.
    Ps. Spalanie w ciągu dnia pracy (9h) to ok. 15kg...
  • Poziom 29  
    Witam.
    W tym przypadku jedyną alternatywą jest montaż grzałek elektrycznych (koszty zuzytej energii ogromne) lub palenie węglem, drewnem, pelletem, brykietem...Szkoda dalszych "kombinacji".. nic rozsądniejszego nie wymyślicie.
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    lokis3 napisał:
    ... Chcę zastosować alternatywę dla kaflaka przy zachowaniu rozsądnych kosztów ogrzewania i mam nadzieję, że uda mi się znaleźć tutaj odpowiedź. :)

    Zmień sposób rozumowania, przecież nie jesteś zmuszany do jakiegoś wyboru; zamiast alternatywy, zastosuj hybrydę, czyli ogrzewanie elektryczne wspomagane węglowym. Inwestycja niewielka, wystarczą 2 grzejniki elektryczne z termostatami po 1kW/szt, i 2 termometry. I trzeba zacząć liczyć: od dzisiaj zacznij codziennie spisywać stan licznika, aby dowiedzieć się, jakie jest teraz Twoje dobowe zużycie energii. Jak to będziesz wiedział, możesz załączyć grzejniki i ustawić żądaną temperaturę na termostatach. Odczytywać wskazania licznika i temperaturę wewnątrz i na zewnątrz mieszkania. Im cieplej na dworze, tym rzadziej palić w piecu kaflowym. I liczyć codziennie: koszt energii elektrycznej zużytej na ogrzewanie i koszt spalonego węgla. Po jakimś czasie będziesz wiedział, przy jakiej temperaturze zewnętrznej, nie opłaca się palić w kafloku. A także, ile energii cieplnej potrzebujesz na cały sezon i czy opłaci się zainwestować w klimatyzator z funkcją grzania.