Witam...
OK opisze moja sytuacje z jaka walczylem a na zadnym forum nie znalalzlem pomcy, opisu i podpowiedzi. Mam nadziej, ze pomoze to komus jezeli trafi mu sie taki przypadek jak mi.
Starujemy...
W lutym zona postanowila wymienic auto. Upatrzyla ladna C3 w cabrio, wsiedlismy w auto pojechalismy i kupilismy

.
Auto nie bite przebieg 135.000 z prawdziwa ksiazka serwisowa, serwisowane do konca.
Dojechalismy do domu 600km, na drugi dzien pojechalem zrobic oplaty, przeglad itp. a na trzeci dzien juz nie odpalilem. Znakomite komputery diagnostyczne podawaly rozne informacje, niestety nietrafne

. Wymienilem na poczatek swiece, cewke ale autko nie palilo, zerknalem w kosci komputera a tu niespodzianka - wilgoc. Wydmuchalem auto zapalilo i pojechalo do domu. Jechalo ale szarpalo i nie mialo mocy. W domu zaczalem ustawiac komputer informujacy na desce i w znanym mi jezyku auto komunikowalo mi ABGASANLAGE DEFEKT - UKLAD WYDECHOWY USZKODZONY. Auto wstawilem do warsztatu gdzie przestalo 3 tygodnie nie zdefiniowano problemu. Postanowlem zajac sie problemem sam z przyjacielem. Szybko zdiagnozowalismy, ze tajemniczy plyn pojawia sie juz w kosci po przejechaniu okolo 20km. Dalsza diagnoza stwierdzala uszkodzenie sond lambda. Wymienilem na nowki, zaadoptowalem problem ABGASU zniknal na 1 dzien. Po krotkim czasie doszedlem do wniosku, ze owy tajemniczy plyn jest niebieskawo-zielony i jest to plyn chlodzacy, tlusty i taki sam smak. Faktycznie zaczelo go ubywac w zbiorniku ale pytanie, ktore sie nasuwalo jak sie znajduje w kosci? Po namysle sprawdzielm kable i okazalo sie, ze kable od gornej sondy lambda sa cale w plynie pod oslona. Wymienilem chlodnice wody, wyczyscilem kable problem zniknal na 2 dni. Postanowilem sprawdzic caly uklad wodny. Sprawdzilem weze, wszystkie rury, zamontowalem na nowo modul przy glowicy itp. Wszytko gralo

Za 3 dni podjalem decyzje sciagniecia glowicy silnika co sie okazalo sluszne. Na pierwszym cylindrze (liczac po francuzku) wystapil przeciek z powodu jak sie potem okazalo krzywej glowicy, ktorej to boki wygiely sie o dziwo parabolicznie dodatnio, czyli srodek glowicy spoczywal na srodku bloku a boki poszly do gory. Podczas szybkiej jazdy kompresja, powodowala mgielke z plynu wyrzocana na zewnatrz, ktory zasilal moja kosc komputera.
Po usunieciu usterki stan plynu w zbiorniku wyrownawczym ani drgnie, a w kosci sa mici pyci sladowe ilosci plynu, ktory wydobywa sie jak sadze z izolacji, co minie. Tak nie bylo bo w tym modelu jest grzalka w termostacie (podobne rozwiazanie w jakiejsc bmw jest), ktora pekla i po kablach nadal szedl ten plyn do komputera. Ten problem zostal takze rozwiazany i zapanowala susza w kosci na amen

. W kazdym badz razie to nie byl koniec problemu. Auto nadal nie mialo mocy i szarpalo na zimnym silniku oczywiscie blad ABGAS pojawia sie przy kazdym odpaleniu

. Do tego ciagly blad sondy przedniej i tylniej (za wysokie napiecie) mimo, ze sady pracuja. Postanowilem obejrzec katalizator. To rowniez okazalo sie sluszne bo kat albo z powodu, ze przyjmowal plyn chlodzacy albo ze starosci ukruszul sie na rantach i przytkal. Wybilem go, zalozylem emulator 2giej sondy lambda i auto zaczelo funkcjonowac na chwile. Kupilem nowego kata - nic to nie dalo. Zdecydowalem, ze wylacze sondy w komputerze jak sie okazalo mam niebywale dupowaty komp J34P, w ktorym nie da sie tego zrobic. Wkoncu moje auto trafilo do niemieckiego serwisu Citroena. Poinformowano mnie po 3 tygodniach, ze winna jest sonda sterujaca bo po wlozeniu innej uzywanej z innymi parametrami auto jezdzi i ze proponuja zamowienie mi nowej oryginalnej do mojego auta, zgodzilem sie. Hhhaaa i tu niespodzianka po zamontowaniu dedykowanej sondy do mojej maszyny auto nie jezdzi a na uzywanej innej jezdzi. Odebralem auto i jest ok ale zglebilem temat i okazuje sie, ze sonde ktora dostalem jest od mojego modelu ale HYBRYD. Do tej pory myslalem, ze hybryd to mieszanka silnika elektrycznego ze spalinowym jak widac nie dotyczy to francuskich aut
Takze jezeli ktos bedzie kiedys mial pluriera KFV to niech nie szuka do niego sond po programie tylko do HFZ lub KFX a numery sond to przednia 9636968780 tylna 9636968380.
Pozdrawiam