Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz regulowany 0-30V 3A.

k124l 22 Kwi 2014 22:28 21369 36
  • Zasilacz regulowany 0-30V 3A.

    Witam .
    Chciał bym dzisiaj przedstawić wam zasilacz stabilizowany który wykonałem z kolegą , zasilacz to już znana konstrukcja zasilacza z electronics lab tylko płytkę wykonałem według innego projektu , transformator ma ok 100w , zamiast tranzystora wykonawczego 2N3055 dałem KD502 , płytki wykonane termotransferem i zabezpieczone kalafonią w spirytusie , to tyle opisu teraz czas na kilka fotek :D
    Zasilacz regulowany 0-30V 3A. Zasilacz regulowany 0-30V 3A. Zasilacz regulowany 0-30V 3A. Zasilacz regulowany 0-30V 3A. Zasilacz regulowany 0-30V 3A. Zasilacz regulowany 0-30V 3A. Zasilacz regulowany 0-30V 3A. Zasilacz regulowany 0-30V 3A. Zasilacz regulowany 0-30V 3A. Zasilacz regulowany 0-30V 3A.


    Fajne!
  • #2 22 Kwi 2014 23:36
    szczodros
    Poziom 18  

    Daj frontpanel w całości.

  • #3 22 Kwi 2014 23:42
    cisek1995
    Poziom 11  

    Wszystko fajnie tylko ten front panel strasznie w oczy razi. Podoba mi się, że dałeś opaski na pierwotną stronę kabli, bezpieczniki :) nie każdy o tym pamięta a to bardzo ważne.

    Płytka starannie wykonana, polutowana. Co do panelu to jeszcze można by dodać jakiś woltomierz cyfrowy, pod tą diodą Led, taki mały powinien się zmieścić.

    Mam nadzieję, że dopracujesz go troszkę lepiej z zewnątrz :)

    Pozdrawiam.

  • #5 23 Kwi 2014 10:36
    malpek
    Poziom 16  

    O samym zasilaczu już wszystko było powiedziane :D , największą bolączką tego wykonania jest panel przedni, dlaczego zaciski wyjściowe są podwójne?

  • #6 23 Kwi 2014 10:51
    horik
    Poziom 13  

    Nie będę się przyczepiał do strony wizualnej urządzenia. Oczywiście, że miło jest popatrzeć na urządzenie dopracowane pod każdym względem, ale każdy ma inne potrzeby i umiejętności.

    Doczepię się jednak do deklarowanych parametrów zasilacza. Piszesz - 0(!) - 30V / 3A. Gdyby nie to, że wiem, jak się ów eksperyment skończy, dla celów edukacyjnych poleciłbym Ci ustawić napięcie wyjściowe na 1V i podpiąć odbiornik, który pobierze te 3A. Wtedy na tranzystorze mocy wydzieli się 29V * 3A = 87W mocy. ~ 90W mocy, której tym radiatorkiem nie odprowadzisz. Nie jestem nawet pewien, czy, przy biernym chłodzeniu, jest on jest w stanie rozproszyć choćby 5W. Poza tym zasilacz pewnie będzie stał przy ścianie, gdzie przepływ powietrza jest znikomy.

    Widząc tranzystor w obudowie TO3 zakładam optymistycznie (nie mam pod ręką katalogu i nie mam czasu szukać) rezystancję termiczną rzędu 3 K/W. Niech maksymalna dopuszczalna temperatura złącza wynosi 150*C (uwaga, ta temperatura nie oznacza, że element zniesie ją wiecznie!), temperatura otoczenia - 35*C. Zakładając duży(!) radiator z wentylatorem o rezystancji termicznej rzędu 1 K/W, w idealnych warunkach masz szansę wytracić na nim ok. 30W mocy (28.75). Przy różnicy napięć 29V pozwoli Ci to pobrać niecały 1A prądu (0.96).

    Nie wystarczy dać tutaj baaaaardzo wielkiego radiatora z 10 wentylatorami, ponieważ nawet, gdyby radiator ów miał rezystancję termiczną równą dokładnie (i nierealnie) 0 K/W, to mógłbyś rozproszyć maksymalnie ~40W mocy (38.3), co daje Ci ~ 1.3A prądu. I to jest wszystko, co z tego zasilacza teoretycznie mógłbyś wyciągnąć. Tak, że 0-30V / 1A jeszcze zrozumiem, ale 3A - absolutnie nie, no może przez krótką chwilę - warto wtedy dodać zabezpieczenie termiczne, które pozwoli na bezpieczną chwilę pracy.

    Już po chwili tranzystor i radiator będą parzyć (> 100*C) co stanowi potencjalne zagrożenie pożarowe.

    Nie piszę tego, by się czepiać, ale by zwrócić uwagę na bardzo istotny fakt.

    Możesz uratować ten zasilacz dodając ręczne (ale jak zapomnisz przełączyć, to będzie bolało) bądź automatyczne przełączanie uzwojeń transformatora tak, by różnica napięć przed-za tranzystorem była jak najmniejsza. Wtedy spadnie moc na nim tracona. Im więcej uzwojeń, pozwalających zminimalizować różnicę napięcia wejściowego i potrzebnego wyjściowego, tym mniejsze straty. Dla ΔV=10V i 3A to już 30W, na co teoretycznie jest pewna szansa. Ale to i tak nie przy takim radiatorku - w jego wypadku, przy ΔV~30V powinno dać się wyciągnąć jakieś... 100-200mA.

    Niemniej jednak gratuluję, bo dzięki temu Twoje urządzenie pozwoli Ci się nauczyć nowych rzeczy.

    PS: przyjrzałem się dokładniej tylnej ściance obudowy. Nie wiem, czy mnie słaby wzrok nie myli, ale widzę tam większy radiator, czerniony, żebrowany, prawda? Dobrze widzę? Przez chwilę te 15-20W mocy traconej powinien rozproszyć. Do eksperymentów może wystarczyć, ale pamiętaj o swoim bezpieczeństwie!

  • #7 23 Kwi 2014 11:56
    pawel0414
    Poziom 20  

    horik napisał:
    Możesz uratować ten zasilacz dodając ręczne (ale jak zapomnisz przełączyć, to będzie bolało) bądź automatyczne przełączanie uzwojeń transformatora tak, by różnica napięć przed-za tranzystorem była jak najmniejsza. Wtedy spadnie moc na nim tracona. Im więcej uzwojeń, pozwalających zminimalizować różnicę napięcia wejściowego i potrzebnego wyjściowego, tym mniejsze straty. Dla ΔV=10V i 3A to już 30W, na co teoretycznie jest pewna szansa. Ale to i tak nie przy takim radiatorku - w jego wypadku, przy ΔV~30V powinno dać się wyciągnąć jakieś... 100-200mA.

    Mógłby kolega sprecyzować o co chodzi z przełączaniem uzwojeń trafa aby zmniejszyć te różnicę napięć przed i za tranzystorkiem ?

  • #8 23 Kwi 2014 12:20
    lucastg
    Poziom 13  

    Co to za magiczny biały środek trawiący jest obok płytki ?

  • #9 23 Kwi 2014 12:32
    horik
    Poziom 13  

    Jasne.

    Mamy do pogodzenia dwa pozornie sprzeczne cele. Pierwszy - znaleźć taki transformator, aby (oprócz odpowiedniej mocy) dawał, po wyprostowaniu i wstępnym przefiltrowaniu napięcie wystarczające do uzyskania potrzebnych nam efektów. W tym przypadku potrzeba kilkudziesięciu wolt.

    Z drugiej strony nasz zasilacz ma dawać nie tylko relatywnie "wysokie" napięcie, np. wspomniane 30V do jakichś wzmacniaczy, silniczków, ale także niskie, np. 3V, 5V - do prostej albo precyzyjnej (mikro)elektroniki.

    W sytuacji, gdy potrzebujemy na wyjściu wyższego napięcia, tranzystor musi "wziąć na siebie" tylko niewielką różnicę napięć: ΔU = U_z_prostownika - U_na_wyjściu. Jeśli np. z prostownika dostajemy np. 30V, a potrzebujemy na wyjściu 25V, to różnica wynosi tylko ΔU=5V. Przy prądzie 3A nasz tranzystor musi "wytracić" 15W mocy. Czy to dużo, czy mało? Wiemy, że moc razy czas to energia - i tę energię, na sposób ciepła, tranzystor musi oddać do otoczenia. 15W w ciągu kilku sekund to znacznie mniej energii (i ciepła) niż 15W w ciągu kilku godzin. Jeśli zasilacz ma pracować z takimi parametrami krótko, to nie mamy wielkiego problemu, ale jeśli ma pracować przez dłuższy czas, to musimy w pewny (!) i bezpieczny sposób rozproszyć te nieustannie tracone 15W mocy strat.

    A teraz zobaczmy, co się stanie, jeśli na wyjściu zasilacza potrzebujemy tylko 5V przy 3A? Transformator nadal dostarcza tego samego napięcia, a zatem za prostownikiem i kondensatorem filtra nadal mamy nasze np. 30V. Na wyjściu potrzebujemy 5V. Czyli tranzystor musi "wziąć na siebie" aż 25V, co przy 3A daje 75W! To już jest "poważna moc". Klasyczna żarówka o mocy 75W to już niezła grzałka. I niczym tego nie rozproszymy przy takiej obudowie tranzystora i takiej jego rezystancji termicznej.

    Skoro wiemy (pisałem o tym poprzednio), że zwiększanie powierzchni radiatora w nieskończoność nic nie da, to musimy znaleźć inny sposób na ograniczenie mocy traconej (i wydzielanej energii) na tranzystorze czy też innym elemencie regulującym (np. popularnym stabilizatorze z serii LM).

    Rozwiązanie jest proste - trzeba zmniejszyć różnicę napięć na elemencie regulacyjnym, czyli, mówiąc prosto, napięcie dostarczane przez prostownik, a wcześniej - przez transformator. Np. jeśli potrzeba na wyjściu 5V, to niech napięcie z prostownika wynosi np. 15V albo i mniej, wtedy na tranzystorze (czy stabilizatorze) wydzieli się mniej mocy, niż gdyby napięcie z prostownika wynosiło 30V, prawda ( 3A*(15V-5V) < 3A*(30V-5V))?

    Najlepiej byłoby znaleźć transformator, który ma po stronie wtórnej kilka odczepów, np. dających: 5V, 10V, 15V, 20V itd i przełączać je. Jeśli potrzebujesz niskich napięć na wyjściu - przełączasz uzwojenia w kierunku niższych napięć i odwrotnie. Proste i skuteczne.

    Takich transformatorów raczej nie znajdziesz w sklepie - trzeba je zamówić bądź nawinąć samemu. Ale już prosty transformator 2x12V do halogenów (toroidalny) dużo nam daje. 12V minus 1.4V (dwie diody krzemowe w mostku Graetza, chyba że dasz diody Schotky'ego o niższym napięciu przewodzenia) razy 1.41 (na kondensatorze) to ok. 15V bez obciążenia. To pozwoli uzyskać zakres regulacyjny (przy 3A) od 0 do ok.13V przy stratach mocy rzędu 30W. To nadal bardzo dużo, istnieją radiatory, które pozwolą odprowadzić taką moc (a jeszcze z wentylatorem). Teraz połączmy oba uzwojenia w szereg, 2x12V=24V napięcia przemiennego czyli ok. 32V na kondensatorze bez obciążenia - pozwoli uzyskać ok 28V na wyjściu stabilizatora. Ale wtedy powinieneś ustawić regulator na minimum 15V, by straty mocy były podobne (ok. 30W) co poprzednio.

    Zasilacz regulowany 0-30V 3A.

    Uzwojenia można przełączać przełącznikiem, ale jest to ryzykowne - bo co, jeśli o tym zapomnisz? A możesz też użyć wzmacniacza operacyjnego jako przerzutnika Schmita, który będzie przez tranzystorek sterował przekaźnikiem przełączającym uzwojenia zależnie od tego jakie napięcie ustawiłeś.

    Jest masa takich układów, np. tutaj:
    https://obrazki.elektroda.pl/9107517000_1339086186.jpg
    (tylko przekaźnik dać przed stabilizator, bo niepotrzebnie go obciąża - to tylko zwykła cewka, a nie mikrokomputer)

  • #10 23 Kwi 2014 13:14
    pawel0414
    Poziom 20  

    Dzięki bardzo za wyczerpującą ale jakże treściwą odpowiedź. Zrozumiałem dokładnie to co chciałem i przy okazji dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy.

    Ad. Mam jeszcze pytanko , jeśli będę dysponował trafem np, 12 voltowym to czy wartości elementów ulegną zmianie , jeśli tak to które ?

  • #11 23 Kwi 2014 13:48
    jankazik
    Poziom 16  

    horik napisał:
    Skoro wiemy (pisałem o tym poprzednio), że zwiększanie powierzchni radiatora w nieskończoność nic nie da, to musimy znaleźć inny sposób na ograniczenie mocy traconej (i wydzielanej energii) na tranzystorze czy też innym elemencie regulującym (np. popularnym stabilizatorze z serii LM).


    Jest też druga metoda ograniczenia mocy wytracanej na elemencie regulacyjnym. Zwiększenie ilości takich elementów przy połączeniu równoległym i oczywiście zastosowaniu rezystorów wyrównujących. Dla 29V / 3A (zakładamy obciążenie 1V / 3A) zamiast jednego np tranzystora można ich zastosować np 5, wówczas obciążenie spadnie do ca 15W/tranzystor.

  • #12 23 Kwi 2014 13:57
    horik
    Poziom 13  

    Hmmm, ale o który układ mnie pytasz? Zasilacza Autora wątku czy przełącznika uzwojeń?

    Jeśli tego drugiego - to jaki masz ten transformator 12V? 2x12V czy może 2x6V? Jak rozumieć te "12V"?

    Jak widzisz, "automatyka" (szumnie nazwana) ma własny mini-zasilaczyk na 12V (jest autonomicznym układem - połącz tylko masy!), a napięcie przełączenia ustalasz potencjometrem włączonym w dzielnik napięcia dołączony do wyjścia zasilacza. Sam sobie ustawisz eksperymentalnie, czy ma przełączać na 12V, na 16V czy 25V. Najwyżej trzeba będzie dobrać odpowiednio dzielniki, jeśli napięcie zasilania "przełączacza" będzie niższe niż napięcie wyjściowe zasilacza (oba dzielniki będą zasilane z różnych napięć, więc np. 10mV na jednym będzie "w innym miejscu" niż na drugim), ale spróbuj na razie bez zmian.

    Dodano po 4 [minuty]:

    jankazik napisał:
    horik napisał:
    Skoro wiemy (pisałem o tym poprzednio), że zwiększanie powierzchni radiatora w nieskończoność nic nie da, to musimy znaleźć inny sposób na ograniczenie mocy traconej (i wydzielanej energii) na tranzystorze czy też innym elemencie regulującym (np. popularnym stabilizatorze z serii LM).


    Jest też druga metoda ograniczenia mocy wytracanej na elemencie regulacyjnym. Zwiększenie ilości takich elementów przy połączeniu równoległym i oczywiście zastosowaniu rezystorów wyrównujących. Dla 29V / 3A (zakładamy obciążenie 1V / 3A) zamiast jednego np tranzystora można ich zastosować np 5, wówczas obciążenie spadnie do ca 15W/tranzystor.


    Masz oczywiście rację, ale trzeba wtedy zadać sobie pytanie, jaki jest bilans zysków/strat?

    5 elementów, być może muszą być od siebie odizolowane (nie pamiętam, która elektroda jest na obudowie? Kolektor?), dla każego radiatorek, wyrównanie napięć, jeśli jeden z nich padnie, to reszta dostanie "po temperaturze" :), cena jednostkowa. Jednak, jeśli elementy są tanie i ich połączenie nie nastręcza problemów i mamy dostatecznie dużo miejsca, to tak, ma to sens. Bardzo dobrze, że o tym wspomniałeś.

  • #13 23 Kwi 2014 14:31
    pawel0414
    Poziom 20  

    horik napisał:
    Hmmm, ale o który układ mnie pytasz? Zasilacza Autora wątku czy przełącznika uzwojeń?
    Pytam o zasilacz zaprezentowany w tym temacie. Chodzi głównie o różnicę między np. trafem które daje tylko 1x24v a 1x12v a jego zastosowaniem w tym projekcie . Ile max prąd i napięcia powinno dawać takie trafo do tego zasilacza żeby elementy wytrzymały i nie było problemów ?

  • #14 23 Kwi 2014 15:53
    k124l
    Poziom 19  

    Podwójne zaciski bananowe przydają się dość często , zasilacz raczej się nie przegrzeje bo nie planuję większego poboru prądu niż 2A ale zawsze można dodać bezpiecznik termiczny , przedni panel wygląda nie za ciekawie ale był robiony na szybko bo zasilacz brał udział w szkolnym konkursie . A ten biały pył koło płytki to resztki z wiercenia :)

  • #15 23 Kwi 2014 20:22
    DarkMan1
    Poziom 16  

    Mnie zastanawia pewnie dla większości dość banalna rzecz - mianowicie, w jaki sposób pocynować tak dokładnie wszystkie ścieżki na płytce?

  • #17 23 Kwi 2014 20:49
    k124l
    Poziom 19  

    DarkMan1 napisał:
    Mnie zastanawia pewnie dla większości dość banalna rzecz - mianowicie, w jaki sposób pocynować tak dokładnie wszystkie ścieżki na płytce?

    Koledze chyba chodzi o luty bo płytka nie jest cynowana tylko pokryta kalafonią w spirytusie , jeśli chodzi o luty to wykonywane starą transformatorówką wystarczy trochę wprawy .

  • #18 23 Kwi 2014 22:10
    piorun0
    Poziom 20  

    Mi zasilacz się podoba,prosty nie przebajerowany a przydatny,fakt że można by zastosować chociaż woltomierz do odczytu napięcia wyjściowego,oraz zwiększyć radiator lub dołożyć do istniejącego jakiś wentylator,ale z drugiej strony jest to zasilacz do uruchomiania i prób elektroniki,który nie będzie przez dłuższy czas obciążony maksymalnym prądem wyjściowym.Cieszy mnie fakt że ludzie interesują się elektroniką coś budują i nadal używają starych dobrych lutownic transformatorowych.

  • #19 23 Kwi 2014 23:26
    elektryku5
    Poziom 37  

    Jeśli ktoś lutuje po kilka godzin, to jest bardzo złym pomysłem używać transformatorowej (mi nie pasowało trzymanie w ręku narzędzia ciężkiego i nieraz o bardzo nieprzyjemnej temperaturze obudowy).

    Proponuję przyjąć jakąś sensowniejszą kolorystykę okablowania, te niebieskie kable (jeśli dobrze widzę) sieciowe troszkę kiepsko wyglądają.

    Warto byłoby pomyśleć nad dodatkowymi tranzystorami równoległymi i lepszym chłodzeniem, ten radiator szału nie robi.

    Były robione jakieś ostrzejsze testy? Przy małym napięciu wyjściowym i dużym prądzie może być problem z grzaniem i wytrzymałością tranzystora, dobry zasilacz powinien mieć porządne chłodzenie, najlepiej gdyby potrafiło przez dłuższy czas oddać moc wynikającą z napięcia zasilania i maksymalnego prądu ograniczenia.

  • #20 24 Kwi 2014 00:09
    k124l
    Poziom 19  

    elektryku5 napisał:
    Jeśli ktoś lutuje po kilka godzin, to jest bardzo złym pomysłem używać transformatorowej (mi nie pasowało trzymanie w ręku narzędzia ciężkiego i nieraz o bardzo nieprzyjemnej temperaturze obudowy).

    Proponuję przyjąć jakąś sensowniejszą kolorystykę okablowania, te niebieskie kable (jeśli dobrze widzę) sieciowe troszkę kiepsko wyglądają.

    Warto byłoby pomyśleć nad dodatkowymi tranzystorami równoległymi i lepszym chłodzeniem, ten radiator szału nie robi.

    Były robione jakieś ostrzejsze testy? Przy małym napięciu wyjściowym i dużym prądzie może być problem z grzaniem i wytrzymałością tranzystora, dobry zasilacz powinien mieć porządne chłodzenie, najlepiej gdyby potrafiło przez dłuższy czas oddać moc wynikającą z napięcia zasilania i maksymalnego prądu ograniczenia.

    Jeśli chodzi o lutowanie to ja wolę lutownice transformatorowe oczywiście posiadam do precyzyjnych prac lutownice opornicową , zasilacz wytrzymał pięciominutowy test przy napięciu 5V i poborze prądu 3A , radiator miał 80 stopni .

  • #21 24 Kwi 2014 07:53
    piorun0
    Poziom 20  

    "Elektryku 5" ja nie piszę o lutowaniu lutownicą transformatorową w Fabryce na taśmie 8 godzin,tylko o pracy przy swoich konstrukcjach,dorywczo.
    Jeżeli chodzi o kolor przewodów,to każdy robi z tego co ma ,nie ma to wpływu na pracę urządzenia,jest to konstrukcja amatorska dla siebie.Wiadomo że konstrukcja powinna być wykonana schludnie i bezpiecznie ale bez przesady.
    Ja w życiu wykonałem mnóstwo różnych urządzeń,ale nigdy żadnej nie publikowałem,bo wiedziałem że będe krytykowany za kolory przewodów,czy tranzystor stoi idealnie pionowo itp.

  • #22 24 Kwi 2014 12:03
    k124l
    Poziom 19  

    elektryku5 napisał:


    Proponuję przyjąć jakąś sensowniejszą kolorystykę okablowania, te niebieskie kable (jeśli dobrze widzę) sieciowe troszkę kiepsko wyglądają.

    Kolory przewodów takie a nie inne bo posiadam całą rolkę linki Lgy1mm^2 .

  • #23 24 Kwi 2014 12:09
    pawel0414
    Poziom 20  

    Jakie parametry powinien mieć optymalny transformator do tego układu z tematu ?

  • #24 24 Kwi 2014 13:32
    k124l
    Poziom 19  

    pawel0414 napisał:
    Jakie parametry powinien mieć optymalny transformator do tego układu z tematu ?

    Optymalnie to 24V i 100W .

  • #25 24 Kwi 2014 14:31
    elektryku5
    Poziom 37  

    k124l napisał:
    Kolory przewodów takie a nie inne bo posiadam całą rolkę linki Lgy1mm^2 .


    piorun0 napisał:
    "Elektryku 5" ja nie piszę o lutowaniu lutownicą transformatorową w Fabryce na taśmie 8 godzin,tylko o pracy przy swoich konstrukcjach,dorywczo.
    Jeżeli chodzi o kolor przewodów,to każdy robi z tego co ma ,nie ma to wpływu na pracę urządzenia,jest to konstrukcja amatorska dla siebie.Wiadomo że konstrukcja powinna być wykonana schludnie i bezpiecznie ale bez przesady.
    Ja w życiu wykonałem mnóstwo różnych urządzeń,ale nigdy żadnej nie publikowałem,bo wiedziałem że będe krytykowany za kolory przewodów,czy tranzystor stoi idealnie pionowo itp.


    Ojj, nie jest to takie proste, lepiej trzymać dobre nawyki, bo krytykę za kolory można dostać nawet "osobiście", zbyt miłe nie jest, gdy po oddaniu urządzenia ktoś potem ma pretensje (jeszcze gorzej gdy ten ktoś "się pomyli" i podłączy nie tak).

    A ten niebieski z rolki, to akurat na stronę niskiego napięcia...

    Jak ktoś ma i lutuje rzeczywiście mało (albo kable w terenie), to niech mu będzie, ale w tych czasach transformatorowej się nie opłaca kupować, chociażby ze względu na jakość i porażającą wygodę. Jak się uprzeć, to można kupić już jakąś stację bez bajerów albo zrobić samemu.

    Dla autora: o kolorach warto pamiętać chociażby w przyszłości, a w tym zasilaczu pomyśleć nad lepszym chłodzeniem lub zabezpieczeniem termicznym (jeśli i tak jest zazwyczaj używany z niską mocą strat, to chociaż może go to uchronić przed gorszymi przypadkami).

  • #26 24 Kwi 2014 17:41
    RadekB86
    Poziom 13  

    Korzystając z okazji to zapytam czy trzy układy U1,U2 , U3- TL081 da się zastąpić jednym układem który by miał w swojej budowie trzy takie wzmacniacze(lub chociaż dwa) ?
    Dziękuje za odpowiedź

  • #27 24 Kwi 2014 19:45
    sylwek tedi
    Poziom 13  

    k124l napisał:
    Naładować naładuje bez problemu musisz sobie tylko odpowiednio ustawić prąd , jak odwrotnie podłączysz akumulator to najprawdopodobniej zadziała zabezpieczenie przeciw zwarciowe .
    Prąd 20A to już sporo pewnie dało by się ale to jest zasilacz liniowy wydzieliły by sie ogromne ilości ciepła na tranzystorze bardziej polecam zasilacz impulsowy


    Nie przesadzaj... kto prądem 20A ładuje zwykły akumulator kwasowy 60Ah ?
    Tu wystarczy 5-8A
    Co do zabezpieczenia przeciwzwarciowego, to może mi kolega bardziej wyjaśnić jak ono działa ? (odwrotna polaryzacja biegunów akumulatora)

    Na innym forum użytkownik obiecał prezentację najprostszej konstrukcji takiego zasilacza z prostownikiem (niekoniecznie klasy laboratoryjnej, ze względu na prostotę budowy)

    Dziś nie tak dawno pojawił się taki film:
    http://youtu.be/wzILZIVZRw8
    Czy może mi to kolega wstępnie zweryfikować?

  • #28 24 Kwi 2014 20:17
    1996arek
    Poziom 20  

    RadekB86 napisał:
    Korzystając z okazji to zapytam czy trzy układy U1,U2 , U3- TL081 da się zastąpić jednym układem który by miał w swojej budowie trzy takie wzmacniacze(lub chociaż dwa) ?
    Dziękuje za odpowiedź

    Można. Powinno działać. Są poczwórne wzmacniacze TL084. Są to 4 TL081 w 1. http://www.ti.com.cn/cn/lit/ds/symlink/tl084.pdf

  • #29 25 Kwi 2014 13:40
    RadekB86
    Poziom 13  

    1996arek napisał:

    Można. Powinno działać. Są poczwórne wzmacniacze TL084. Są to 4 TL081 w 1. http://www.ti.com.cn/cn/lit/ds/symlink/tl084.pdf


    Tak fajnie by było zrobić cały ten układ na jednym scalaku i go trochę zminiaturyzować ale pojawia się pewien szkopuł bo układy U1 i U3 nie robią problemu ale już U2 tak ponieważ ma wykorzystane piny 1 i 5 są to piny(OFFSET N1 I OFFSET N2 ) do połączenia z potencjometrem RV1 chyba że obędzie się bez nich (nie pamiętam co robił ten potencjometr) a układ z 4 wzmacniaczami tych pinów nie posiada
    Zasilacz regulowany 0-30V 3A.

  • #30 25 Kwi 2014 17:00
    sylwek tedi
    Poziom 13  

    RadekB86 napisał:
    U1 i U3 nie robią problemu ale już U2 tak ponieważ ma wykorzystane piny 1 i 5 są to piny(OFFSET N1 I OFFSET N2 ) do połączenia z potencjometrem RV1 chyba że obędzie się bez nich (nie pamiętam co robił ten potencjometr) a układ z 4 wzmacniaczami tych pinów nie posiada


    No i tu kolego jest pies pogrzebany. Potencjometr działa tutaj jako balans który umożliwia ci wystrojenie punktu zero.
    Zwróć uwagę na to jak jest zasilany sam wzmacniacz operacyjny.
    Wiesz po co wykorzystano w tym projekcie piny 1 oraz 5? Po to by sprowadzić punkt odniesienia wzmacniacza do masy tego urządzenia, bo przecież pin nr. 4 ma potencjał -5V
    A wiesz dlaczego tak te wzmacniacze się zasila? Bo w udrożnieniu od np. LM324 przy maksymalnym zamknięciu utrzymują na wyjściu napięcie powyżej jednego wolta.
    Jeżeli chcesz zastosować TL084, to napotkasz problemy, no chyba że przerobisz tą aplikację w taki sposób aby urządzenie działało na poczwórnym wzmacniaczu scalonym.

    Pozdrawiam.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo