Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Katalog Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problemy z sondą Lambda.

T_E_D_I 11 Kwi 2005 19:51 4167 14
  • #1 11 Kwi 2005 19:51
    T_E_D_I
    Poziom 14  

    Witam.
    Proszę o radę,bo jestem już zdenerwowany.Mam golfa II '89 1.6 benzyna ,
    gaźnik Pierburg 2EE.
    Chodzi o to,że kilka tygodni temu elektryk samochodowy wymienił mi sondę Lambda,założył taką za 140 zł wię myślę że markową. I autko bardzo fajnie jeżdziło,ale niedługo.Zaczęło znowu szarpać,więc podpiąłem się do sterownika i wyświetlił mi że jest uszkodzona sonda.Pomierzyłem i żeczywiście.Założyłem nową za 115 zł (jednoprzewodowa) i znowu pięknie jeździło,ale tym razem 3 godziny.Znowu szarpie i komputer pokazuje na sondę Lambda.
    Co może być przyczyną,że w tak krótkim czasie nawaliły trzy sondy.Dodam że auto jeździ bardzo dobrze (poza wolnymi obrotami),nie zalewa go,zbiera się na obroty a z rury wydechowej nic dymi i nie leci paliwo nie spalone,więc raczej bogata mieszanka sondy nie niszczy.Nie uśmiecha mi się codziennie kupować nowej sondy.Co może je niszczyć.
    Pozdrawiam i proszę o wskazówki.

    0 14
  • Katalog Megger
  • #2 11 Kwi 2005 21:16
    balt
    Poziom 19  

    A te sondy które wymontowałeś jakiego koloru były? I czy nie miały mechanicznych uszkodzeń?

    0
  • #3 11 Kwi 2005 21:28
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • Katalog Megger
  • #4 12 Kwi 2005 10:02
    T_E_D_I
    Poziom 14  

    Witam.
    Pierwsza sonda,ta którą założył mi fachowiec była srebrna,jest na niej oznaczenie AC i numer 25164596 a po wykręceniu okazało się że jest urwana cała końcówka z platynkami.Sonda którą ja założyłem też jest srebrna,niestety w tej chwili nie podam żadnych numerów,dopiero zobaczę po południu.
    Co do mechaniki."Elektrit",masz rację,że nie podłączyłem analizatora spalin.Za to przed wkręceniem sondy zdemontowałem gaźnik,podstawę wymieniłem na nową,sprawdziłem wszystkie elementy gaźnika, przedmuchałem,pomierzyłem i wyregulowałem.W gaźniku wszystko chodzi idealnie,co chyba jest rzadkością w tym modelu.Wszystkie styki i masy są wyczyszczone na "błysk",od akumulatora aż po gaźnik.
    Przemierzyłem wszystkie kable od sterownika aż po odbiorniki.
    Dopiero po tym wszystkim założyłem sondę i chodziło idealnie ale,jak napisałem,tylko trzy godziny.
    Gdyby silnik zalewało to na pewno bym to wyczuł w czasie jazdy,a ewentualny zły skład spalin chyba nie powinien aż tak szybko uszkodzić sondy,chyba że Wy uważacie inaczej.Czy po prostu mam pecha i mam kupować aż trafię na dobry model sondy?
    Pozdrawiam.

    0
  • #5 12 Kwi 2005 11:00
    piokie
    Poziom 18  

    Na poczatek gdzie podziała sie urwana końcówka od starej sondy. Po drugie sprawdzenia czy uszkodzenia sond niewynikają z uszkodzen mechanicznych. Elektrim ma racje z analizatorem, ale w przypadku sondy sa też inne sposoby na sprawdzenie sondy. Pomiar napiecia na sondzie i szybkości przełączania się z stanów (niskiego na wysoki i na odwrót) plus dodatkowe wtrysnięcie paliwa do gaznika i sprawdzenie odpowiedzi układu na powyzszą czynność.

    0
  • #6 12 Kwi 2005 12:19
    T_E_D_I
    Poziom 14  

    Urwana końcówka została,napewno jest w katalizatorze.Dzisiaj ją wyciągnę.
    Co masz na myśli,mówiąc o uszkodzeniu mechanicznym.Jak napisałem gaźnik jest niemal w stanie idealnym.Robiłem pomiar sondy miernikiem cyfrowym,więc nie powiem jakie ma szybkości przełańczania,natomiast napięcie na biegu jałowym ma 0,32 V i w miarę wzrostu obrotów zamiast rosnąć to maleje do 0,1 V .
    Patrząc na miernik,to na stałych obrotach napięcie jest stałe,przy próbkowaniu sondy ok.1-2 razy na sekundę powinienem zauważyć na mierniku wachania napięcia.Nic takiego się nie dzieje.
    Po odłączeniu sondy od sterownika,na wyjściu z tego sterownika mam napięcie 0,45 V więc sterownik jest chyba dobry.
    Jakie uszkodzenie mechaniczne może niszczyć sondę?
    Czy jest sposób aby ją sprawdzić po wyjęciu z auta?

    0
  • #7 12 Kwi 2005 20:12
    balt
    Poziom 19  

    pisząc kolor to miałem na myśli kolro końcówki pomiarowej tych wyjętych sond. Przy normalnej pracy silnika powinny być szare wpadające w brunatny. Jeżeli są czarne to masz, przypuszczalnie problem ze spalaniem oleju.
    Co do sprawdzenia to tutaj:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=277919&highlight=
    znajdziesz nieco więcej informacji
    a tutaj
    http://www.polo-gt.co.uk/mechanical/VehicleElectronics.html
    jest opis testera i symulatory sondy lambda. Symulator podpinasz do samochodu zamiast sondy i wymuszasz skład mieszanki ubogi i bogaty i kontrolujesz wtedy mierząc sondę jak odpracowuje to układ regulacji w postaci gaźnika czy wtrysków.

    0
  • #8 13 Kwi 2005 12:53
    T_E_D_I
    Poziom 14  

    Końcówka sondy jest cała czarna,jakby od sadzy.
    Jeśli chodzi o sprawdzanie,to już wcześniej czytałem te posty które mi podałeś.Są tam właśnie zdania podzielone czy wystarczy pomiar napięcia czy nie.Moim zdaniem pomiar testerem ma sens tylko wtedy jeśli napięcia na sondzie są w normie a auto dalej "kaszle".Jeśli na sondzie mam takie śmieszne napięcia jak podałem,ma sens wnikać czy pulsuje czy nie?Czy nie świadczą one o uszkodzeniu sondy?
    Wracając jeszcze do sadzy na końcówce.
    Rozumiem że sugerujesz spalanie oleju.Jeśli spala mi olej to powinienem to zauważyć.Oleju nie ubywa a z rury nie dymi,autko ma zryw.A ewentualne minimalne spalanie oleju chyba nie powinno w ciągu trzech godzin uszkodzić sondy.Tak uważam.
    Pozdrawiam

    0
  • #9 13 Kwi 2005 19:27
    balt
    Poziom 19  

    Co do spalania to masz rację. Żeby uszkodzić sondę w tak krótkim czasie musiałbyś chyba wypalić cały olej z silnika. A może problem z paliwem? Może masz jakiś wynalazek w zbiorniku zamiast paliwa? A co do pulsowania to po to jest symulator żeby sprawdzić jak reaguje układ regulacji. Przeczytaj mój wczesniejszy post, tam na końcu pisze co trzeba zrobić. Tylko nie jestem pewien czy obciążenie i polaryzacja sondy lambda wśkaźnikiem wystarczy żeby sprawdzić co się dzieje. Pozdrawiam

    0
  • #10 13 Kwi 2005 22:12
    T_E_D_I
    Poziom 14  

    Tankuję zawsze w tej samej stacji.Złej jakości paliwo na pewno dało by się we znaki nawet na wysokich obrotach,a moze nawet uniemożliwiło jazdę.
    Nie bardzo jestem pewien czy taki sposób pomiaru jest wiarygodny.Podaleś mi link,gdzie między innymi pisze,że pomiar sondy robi się jak jest podłączona do sterownika.Jaśli zamiast sondy podłącze symulator,to jak się ma wtedy pomiar z sondy do stanu faktycznego?
    Pozdrawiam.

    1
  • #11 14 Kwi 2005 08:57
    piokie
    Poziom 18  

    Sonde lambda miernikiem cyfrowym cięzko sprawdzić, lepszy jest już dobry analog. Najlepiej sprawdza sie oscyloskopem widzisz zmieniające się poziomy napięć i czasy przełączeń (to tez ważne). Jak nie masz oscyloskopu zrób sobie diodowy próbnik sondy, to też jest dobry i skuteczny sposób sprawdzenia sondy. miernik cyfrowy jest najgorszym przyrzadem do tego celu.
    Jesli chodzi o mechaniczne uszkodzenie to czy nowe nie wykazują tego samego charakteru uszkodzenia. Czy nie lata ci coś w kolektorze.

    0
  • #12 14 Kwi 2005 16:12
    balt
    Poziom 19  

    symulatorem wymuszasz na układzie sterownia składem mieszanki reakcję w postaci wzbogacenia lub zubożenia mieszanki, a sondę lambda wykorzystujesz jako element pomiarowy. Zakładając że nowa sonda jest sprawna to po przesterowaniu symulatorem w stronę ubogiej mieszanki, układ powinien to odpracować wzbogacając mieszankę i to powinieneś zobaczyć na testerze w postaci przejścia wskaźnika w stronę mieszanki bogatej (około 1V)

    0
  • #13 20 Kwi 2005 09:55
    vwpol
    Poziom 10  

    Witam mam takie proste pytanie gdzie jest sonda w Golfie III 1.8 (mono jetronic) i czy jest ona podlaczona do komputera pośrednio przez rezystor szeregowy ??? Bo nie jestem pewny?

    0
  • #14 20 Kwi 2005 20:35
    josef1402
    Poziom 12  

    Może mało wiem ale tu jeszcze jest cos innego niejest wina sondy aczkolwiek z pomiaru twego wynika że sonda pracuje tyko w dolnym zakresie i ona napweno jest uszkodzona, napiecie na sondzie powinno ci pływac od niecałego 0V do niecałego 1V ( 0.25- 0.75V ale niemusi byc scisle to) trzeba dodawac i ujmowac gazu to napiecie ma sie wachać.Ale jest drugie zagadnienie że sąda pracuje dopiero po rozgrzaniu sie 5 minut a może i wiecej po uruchomieniu silnika w tym czasie chodzi na komputer na ustawieniu domyslnym i wniosek jak sonda padnie to tesz komputer chodzi na ustawieniu domyslnym i tu nic nie powinno sie dziac pozanadmiernym zanieczyszczaniu katalizatora co kierowca niejest w stanie zaobserwowas

    0
  • #15 31 Sie 2005 12:41
    T_E_D_I
    Poziom 14  

    Właśnie.Wymieniłem sondę na oryginał Bosh i chodzi autko jak trzeba.Mi też się wydawało że jak sonda nawali i sterownik bierze regulację "w swoje ręce" to silnik i tak powinien dobrze chodzić.A jednak nie.

    0