Drodzy forumowicze,
Wczoraj w drodze do domu, bez jakichkolwiek objawów i przyczyn zapaliła się kontrolka silnika w mojej Octavii I 2009 rok 1,6 benzyna + LPG. Zaniepokojony tym faktem zacząłem trochę czytać co to może być, jakie objawy temu towarzyszą i nic z tych rzeczy nie pasowało. Szarpanie silnika - nie, dymienie -nie, spadek mocy - nie, nierówne obroty - delikatnie są ale ledwo zauważalne, wzrost spalania - niestety nie mam komputera pokładowego, ale nie zauważyłem, tym bardziej że był to już wieczór i wracałem do domu.
Podjechałem sprawdzić na komputerze co to jest i wyskoczył błąd o kodzie P0130 - obwód sondy lambda (był jeszcze podany jakiś rząd i blok, chyba 1, 1). Diagnosta usunął błąd i dziś przejechałem już ok. 50 km i (odpukać) nie zapaliła się ponownie.
Co może być tego przyczyną? Czy już się martwić czy też jeździć i czekać aż usunięcie błędu przestanie być rozwiązaniem?
Wczoraj w drodze do domu, bez jakichkolwiek objawów i przyczyn zapaliła się kontrolka silnika w mojej Octavii I 2009 rok 1,6 benzyna + LPG. Zaniepokojony tym faktem zacząłem trochę czytać co to może być, jakie objawy temu towarzyszą i nic z tych rzeczy nie pasowało. Szarpanie silnika - nie, dymienie -nie, spadek mocy - nie, nierówne obroty - delikatnie są ale ledwo zauważalne, wzrost spalania - niestety nie mam komputera pokładowego, ale nie zauważyłem, tym bardziej że był to już wieczór i wracałem do domu.
Podjechałem sprawdzić na komputerze co to jest i wyskoczył błąd o kodzie P0130 - obwód sondy lambda (był jeszcze podany jakiś rząd i blok, chyba 1, 1). Diagnosta usunął błąd i dziś przejechałem już ok. 50 km i (odpukać) nie zapaliła się ponownie.
Co może być tego przyczyną? Czy już się martwić czy też jeździć i czekać aż usunięcie błędu przestanie być rozwiązaniem?