Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tłumik mocy do wzmacniacz lampowego o mocy 100W

rysmor 24 Kwi 2014 14:48 6816 21
  • Witam,chciałbym pokazać prosty w konstrukcji Tłumik Mocy do wzmacniacza lampowego do 100W.
    Wykorzystane elementy to zazwyczaj zalegające w pracowni radioamatora transformatory,oporniki czy przełączniki,lecz nic nie stoi na przeszkodzie ich zakupienie na giełdach .
    Transformator pochodzi z tranzystorowego wzmacniacza radiowęzłowego o mocy 120W z wejściem 50-70-100V i wyjściem 4 i 8 om ,
    opornik 9 om / 120W ,
    przełącznik obrotowy
    przełącznik jedno sekcyjny
    przełącznik dwu sekcyjny .
    Spadek mocy dzięki układom z transformatora i opornika jest bardzo duży i wynosi od kilku do kilkadziesiąt procent ,w praktyce to wygląda że moc oddana przez wzmacniacz 100W zostaje zredukowana przez tłumik do 10W ,można wtedy podpiąć kolumnę mniejszej mocy bez obaw o jej wytrzymałość .
    Schemat jest bardzo prosty jak budowa cepa ,można zauważyć że opór jest przełączany z równolegle na szeregowo ,pozwala to na większą manipulację opornościami w układzie.
    Tłumik mocy do wzmacniacz lampowego o mocy 100W Tłumik mocy do wzmacniacz lampowego o mocy 100W Tłumik mocy do wzmacniacz lampowego o mocy 100W

    Zachęcam wszystkich do wykonania podobnych układów ,za kilkadziesiąt złotych mamy sprawny tłumik mocy który może być porównywalny do drogich firmowych wersji.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    rysmor
    Poziom 11  
    Offline 
    Specjalizuje się w: specjalizacja mechanik -elektronik
    rysmor napisał 48 postów o ocenie 81, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Tychy. Jest z nami od 2003 roku.
  • Sklep HeluKabel
  • #2
    Mark II
    Poziom 21  
    Przecież tutaj oporność obciążenia wzmacniacza zmienia się w szerokich granicach. Natomiast właśnie wzmacniacze lampowe są szczególnie wrażliwe na takie wahania. Przełączenie zaczepów samej strony liniowej transformatora da już czterokrotną zmianę, nie wspominając o manipulacjach rezystorem 9Ω.
  • #3
    Freddy
    Poziom 43  
    Według mnie konstrukcja jest bezsensowna. To wytracanie mocy na siłę na rezystorze. Poza tym obciążanie rezystorem 9Ω .. , jak dołączysz kolumnę 8Ω, to zrobi się z tego około 4Ω, czyli prawie połowa mocy tracona na rezystorze.
    Są inne sposoby na ograniczenie mocy, bardziej "zdrowe" dla wzmacniacza.
    Czy opis IN, od strony rezystora, nie jest błędny ?
    Przy tym opisie przełącznika, nie ma przejścia. Gdzie to połączenie szeregowe ?
    Według mnie, opis nadaje się dla początkujących, choć też nie za bardzo, bo nauczy ich złych nawyków, bo nawet schemat jest błędny.
  • #4
    szymon122
    Poziom 38  
    Mi zawsze wzmacniacze lampowe kojarzyły się z małą mocą, lecz miłym dźwiękiem. Nie widzę sensu dawania wzmacniacza 100W do głośnika 10W i marnowaniu reszty energii w ciepło.
    Dobrze rozumiem, że jeśli wzmacniacz działałby liniowo to 10% wysterowania wzmacniacza 100W to będzie 10W? To działa tak prosto czy niekoniecznie? :)
  • #5
    rysmor
    Poziom 11  
    Freddy napisał:
    jak dołączysz kolumnę 8Ω, to zrobi się z tego około 4Ω, czyli prawie połowa mocy tracona na rezystorze.
    .

    Chciałbym zauważyć że czytanie schematów nie bardzo idzie w parze z rozumieniem ,na tak prostym schemacie widać ze jest to system separowany ,ma dwa nie zależne człony obciążenia - a może mnie się tak wydaje ze widzę- pierwszy od strony wzmacniacza ma obciążenie praktycznie stałe w minimalnym stopniu zmienia się przez kontroler a w drugim jest oddzielone galwanicznie od wzmacniacz i ma dwa obciążenia 4 i 8 om ,przełączanie nim nie wpływa na obciążenie wzmacniacza.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Mark II napisał:
    Przecież tutaj oporność obciążenia wzmacniacza zmienia się w szerokich granicach. Natomiast właśnie wzmacniacze lampowe są szczególnie wrażliwe na takie wahania. Przełączenie zaczepów samej strony liniowej transformatora da już czterokrotną zmianę, nie wspominając o manipulacjach rezystorem 9Ω.

    proszę czytać uważnie post ,elementy były z demobilu a nie specjalnie nawijane to miała by alternatywa na wszelkie maści obciążeniach na samych oporach gdzie rzeczywiste się zmienia obciążenie wzmacniacza .

    Dodano po 1 [godziny] 50 [minuty]:

    rysmor napisał:
    Witam,chciałbym pokazać prosty w konstrukcji Tłumik Mocy do wzmacniacza lampowego do 100W.
    Wykorzystane elementy to zazwyczaj zalegające w pracowni radioamatora transformatory,oporniki czy przełączniki,lecz nic nie stoi na przeszkodzie ich zakupienie na giełdach .
    Transformator pochodzi z tranzystorowego wzmacniacza radiowęzłowego o mocy 120W z wejściem 50-70-100V i wyjściem 4 i 8 om ,
    opornik 9 om / 120W ,
    przełącznik obrotowy
    przełącznik jedno sekcyjny
    przełącznik dwu sekcyjny .
    Spadek mocy dzięki układom z transformatora i opornika jest bardzo duży i wynosi od kilku do kilkadziesiąt procent ,w praktyce to wygląda że moc oddana przez wzmacniacz 100W zostaje zredukowana przez tłumik do 10W ,można wtedy podpiąć kolumnę mniejszej mocy bez obaw o jej wytrzymałość .
    Schemat jest bardzo prosty jak budowa cepa ,można zauważyć że opór jest przełączany z równolegle na szeregowo ,pozwala to na większą manipulację opornościami w układzie . Tłumik mocy do wzmacniacz lampowego o mocy 100W Tłumik mocy do wzmacniacz lampowego o mocy 100W Tłumik mocy do wzmacniacz lampowego o mocy 100W
    Zachęcam wszystkich do wykonania podobnych układów ,za kilkadziesiąt złotych mamy sprawny tłumik mocy który może być porównywalny do drogich firmowych wersji.

    Chciałbym dodać aby czytać informacje a potem zabierać głos mój tłumik jest alternatywą do Power Break za 700zł a parametry ma podobne z zastosowaniem części z demobilu.
  • #6
    akajarz
    Poziom 23  
    rysmor napisał:
    Spadek mocy dzięki układom z transformatora i opornika jest bardzo duży i wynosi od kilku do kilkadziesiąt procent ,w praktyce to wygląda że moc oddana przez wzmacniacz 100W zostaje zredukowana przez tłumik do 10W ,można wtedy podpiąć kolumnę mniejszej mocy bez obaw o jej wytrzymałość .

    Może się czepiam ale zawsze myślałem, że do tego celu służy potencjometr regulacji głośności. :D
  • Sklep HeluKabel
  • #7
    Mark II
    Poziom 21  
    rysmor napisał:
    proszę czytać uważnie post ,elementy były z demobilu a nie specjalnie nawijane to miała by alternatywa na wszelkie maści obciążeniach na samych oporach gdzie rzeczywiste się zmienia obciążenie wzmacniacza .
    Demobil niczego nie uzasadnia.
    Zmieniając zaczepy strony liniowej transformatora zmienia się jego przekładnię, co przy nie zmienionej wartości oporności obciążenia (nota bene za moich czasów wyjście rysowało się po prawej stronie a wejście układu po lewej) powoduje zmianę oporności widzianej przez wzmacniacz. I oporność ta albo dodaje się do rezystora 9Ω, i wówczas wzmacniacz widzi ją znacznie większą, albo włączona jest równolegle do rezystora i wówczas wzmacniacz widzi oporność mniejszą niż 9Ω. A warto zwrócić uwagę, że wzmacniacze lampowe projektowane są na konkretne wartości oporności obciążenia i nieprzypadkowo mają czasem przełącznik 4/8/16Ω gdzieś przy zaciskach wyjściowych.
  • #9
    seg
    Poziom 12  
    "Może się czepiam ale zawsze myślałem, że do tego celu służy potencjometr regulacji głośności. :D"

    ..no, mylisz się. Rozkręcony wzmacniacz nie brzmi tak samo jak ściszony, a 100W niekoniecznie odpowiada sąsiadom.

    "A do czego tak właściwie to urządzenie ma służyć?"

    Wpisz sobie w googlach "power attenuator"

    PS Ja używam Weber Mini Mass 50 (wcześniej przełączam końcówkę na połowę mocy). Zaleta jest taka, że posiada w sobie cewkę głośnikową z zawieszeniem, a nie zwykły rezystor.
  • #10
    akajarz
    Poziom 23  
    seg napisał:
    ..no, mylisz się. Rozkręcony wzmacniacz nie brzmi tak samo jak ściszony. A 100W niekoniecznie odpowiada sąsiadom.

    Pewnie, że gra inaczej, jak ktoś lubi więcej zniekształceń nieliniowych na wyjściu to ma powody zmontować taki układ.
  • #11
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Producenci HiEndowych wzmacniaczy produkują do nich specjalne kable zasilające z przewodu często 4mm o długościach rzędu 2m. I co z tego? Cała instalacja domowa i tak jest położona kablem 2.5mm i tylko w domu ma długość kilkadziesiąt metrów, a co dalej do źródła zasilania (stacji trafo)? Są podobno nawet tacy co słyszą różnicę w brzmieniu.
    Do wszystkiego da się dorobić ideologię.

    Odnośnie zaś samego urządzenia - jeśli ma to w jakimś celu redukować moc na samych głośnikach i ma poprawnie pracować ze wzmacniaczami lampowymi (czyli z wyjściem na transformatorze), to nie może ono być tak skonstruowane jak to omawiane w tym temacie.
    Transformator transformuje także impedancję (nie rezystancję, a impedancję), zatem takie podłączenie będzie prawidłowe tylko dla jednej konkretnej rezystancji (impedancji) podłączonej do uzwojenia wtórnego transformatora w owym "Power Breake-rze".
    Prawidłowo powinien to być transformator z wieloma przełączanymi uzwojeniami.

    Jednakże transformator nigdy nie pozostaje obojętny dla dźwięku, dlatego lepiej byłoby wykonać przełączane dzielniki rezystorowe, tak by zmieniał się stopień podziału, ale by impedancja widziana przez wzmacniacz była niezmienna.

    Da się takie coś wykonać, jednakże nie będzie to tanie. Zarówno transformator jak i rezystory o odpowiednio dużych mocach są drogie- stąd cena fabrycznych urządzeń na podanym tu poziomie 700zł (co nie wydaje się wysoką ceną).
  • #12
    akajarz
    Poziom 23  
    seg napisał:
    Po to, abyś mógł tu rzeźbić nic nie wnoszące posty.

    Hola, hola! Czy tak pracujący wzmacniacz wnosi zniekształcenia nieliniowe do sygnału czy nie? Wnosi, bo czym jest kompresja dynamiki jak nie wprowadzaniem zniekształceń.
    Do tej pory nie padło słowo, że chodzi o wzmacniacz gitarowy.
    We wzmacniaczu gitarowym to może mieć sens - podczas prób wzmacniacz będzie brzmiał podobnie jak podczas koncertu tyle, że ciszej.
  • #13
    thereminator
    Warunkowo odblokowany
    EDIT. W pierwszej chwili stwierdziłem, że to świetny pomysł, ale jednak nie - użyte uzwojenia transformatora nie mają impedancji 4Ω lub 8Ω. Niestety, to nie będzie działać poprawnie.
  • #14
    seg
    Poziom 12  
    "Do tej pory nie padło słowo, że chodzi o wzmacniacz gitarowy."

    A nie pisałem wcześniej o Weber Mini Mass 50 i o korzystaniu z wyszukiwarki?

    Oczywiście, że pisałem o wzmacniaczu gitarowym. W ogóle nie wziąłem pod uwagę, że ktoś może myśleć o innym. Pisząc "Head" chyba wiadomo co miałem na myśli? Poza tym od razu widząc układ stwierdziłem, że gość zrobił to do gitary. Coś nie tak?
  • #15
    web69
    Poziom 28  
    Czytam i czytam i nigdzie autor nie napisał, że to do wzmacniacza gitarowego... A Ten tłumik zmienia swoją impedancję wejściową, a wzmacniacze tego nie lubią. Kolego Seg, troszkę pokory, agresja szkodzi...
  • #16
    seg
    Poziom 12  
    Nie żartuj sobie z tą pokorą. Najlepiej byłoby, gdyby sam konstruktor wypowiedział się co do zastosowania tłumika, wtedy będziemy mieli jasność. Śmiem jednak twierdzić, że skoro wy jesteście oburzeni bezsensownością konstrukcji (bo sensu takowej jako badacze pisma nie widzicie i zastosowania nie znacie), a ja znam i stosuję w praktyce tak jak tysiące gitarzystów, to jednak mam rację. W przeciwnym wypadku pohamuję "agresję", która ponoć komuś szkodzi.
  • #17
    rysmor
    Poziom 11  
    rysmor napisał:
    Tłumik mocy do wzmacniacz lampowego o mocy 100W
    Tak naprawdę to nie ma w mojej konstrukcji sztywnego wejścia/wyjścia stopnie te działają podobnie zmienia się tylko napięcie oddawane na głośnik ,jeśli wepniemy głośnik tak jak jest to regulacja jest po stronie wzmacniacza podobnie jak w Power Break,jak wepniemy po drugiej stronie regulujemy po stronie głośnika.Tak naprawdę to moją konstrukcją wsadziłem kij do mrowiska i myślę że po to jest takie forum dyskusji nigdy za wiele,nawiasem mówiąc konstrukcja ma zastosowanie w wzmacniaczu gitarowym a nie AUDIOFILOWYM ,pozdrawiam wszystkich.

    Dodano po 14 [minuty]:

    [quote="rysmor"]
    rysmor napisał:
    chciałbym dodać że posiadacz wzmacniacza gitarowego o mocy 100W ma problemy z zagraniem na nim z pełną mocą na próbach w małych salach nie każdego stać na nowy o mniejszej mocy (zazwyczaj przywiązani są do swojego )ani kupno Power Break i po to są tego typu konstrukcje aby było jaśniej a nie zaciemniać dyskusjami.

    Dodano po 10 [minuty]:

    web69 napisał:
    A Ten tłumik zmienia swoją impedancję wejściową, a wzmacniacze tego nie lubią.
    coś chyba nie tak z myśleniem porównaj schemat Power Break tam się zmienia impedancja i to dość mocno i jakoś to nie w pływa na pracę wzmacniacza,co do konstrukcji testowałem na różnych mocach mogę stwierdzić że jest porównywalny do firmowych przy tak skromnym budżecie.
  • #18
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Kolego, nie chodzi o audiofilizm, tylko o to, że ta konstrukcja nie nadaje się zbytnio do wzmacniaczy lampowych, a Ty usilnie wmawiasz że tak.
    Po to wzmacniacze lampowe mają przełączniki impedancji, żeby optymalnie dopasować lampy końcowe do współpracującego z nimi obciążenia.
    Uzwojenie pierwotne transformatora wyjściowego jest jednocześnie rezystancją anodową lampy.
    Przykładowo dla EL34 w układzie PP rezystancja (impedancja) anodowa powinna wynosić po 3.5kR na lampę, czyli łącznie obie połówki uzwojenia muszą mieć 7kR. Lampy będą "widziały" taką wartość tylko wtedy, gdy do uzwojenia wtórnego będzie podłączone obciążenie o rezystancji (impedancji) nominalnej dla jakiej został policzony transformator wyjściowy.
    Każda zmiana impedancji obciążenia powoduje proporcjonalną (zgodną z przekładnią transformatora wyjściowego) zmianę Ra "widzianą" przez lampy końcowe, a to powoduje zmianę ich punktu pracy.

    Gdyby to było jedno uzwojenie, to musiałbyś pracować z jedną określoną impedancją kolumny głośnikowej (np. 4R). A ponieważ kolumny są różne, to producenci wzmacniaczy robią kilka uzwojeń wtórnych (a konkretnie jedno uzwojenie z odczepami) i dają przełącznik tak, by można było bez wpływu na parametry pracy lamp wzmacniacza podłączać różne kolumny (zwykle 4, 8, rzadziej16R).

    W Twoim urządzeniu nie wiadomo jakie wartości obciążenia są "widziane" przez lampy. Na pewno nigdy nie jest to obciążenie nominalne co w skrajnych przypadkach może doprowadzić do uszkodzenia lamp, a już na pewno znacznie skróci ich żywotność. Niedopasowanie impedancji bezpośrednio wpływa także na brzmienie wzmacniacza.
    Widzę tu jakąś dziwną rozbieżność celów - z jednej strony chcesz zachować brzmienie i dlatego grasz z pełną mocą ograniczając ją po stronie obciążenia. A z drugiej strony ograniczając moc po stronie obciążenia, zmieniasz brzmienie wzmacniacza i upierasz się, że wszystko jest w najlepszym porządku.
    Mnie to zaczyna wyglądać na dorabianie ideologii, bo wygląda na to że Ty wcale różnicy nie słyszysz, po prostu podłączając to urządzenie psychicznie czujesz się lepiej, bo zakodowałeś sobie w głowie, że brzmienie będzie takie samo, jakbyś grał z pełną mocą na dużym koncercie. :)

    Polecam zapoznać się z artykułami na temat transformatorów wyjściowych dla lamp, może wyciągniesz wnioski i zrozumiesz dlaczego Twoje urządzenie nie ma sensu, a wręcz może szkodzić wzmacniaczowi:

    http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/teoria/trafagl/trafgl1.htm
    http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/teoria/trafagl3/trafagl.htm
    http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/teoria/trafagl2/trafagl.htm
    http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/teoria/trafagl4/trafagl.htm
  • #19
    rysmor
    Poziom 11  
    ponieważ zbyt dużo jest niejasności udowadnianie wyższości świąt Boże Narodzenie nad Wielkanocnymi zamykam temat,dziękuję wszystkim

    Moderowany przez ANUBIS:

  • #20
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Dałoby się zrobić taki tłumik, który nie wpływałby na pracę lamp, tylko trzeba wiedzieć, jak. Przykładowo dla kolumny o impedancji 8R należy dołączyć szeregowo rezystor 8R, i równolegle do tego wszystkiego rezystor 16R. W ten sposób symuluje się kolumnę czterogłośnikową gdzie trzy głośniki są wirtualne. Na głośnik trafi czwarta część mocy wzmacniacza. Można tak uzyskać dowolny podział przy zachowaniu stałej impedancji wypadkowej...
  • #21
    rysmor
    Poziom 11  
    to wszystko jest teorią nijako ma się do praktyki pisząc to wszystko to tak naprawdę nie wiesz o co tu chodzi w moim poście ,czemu nie skrytykowałeś oryginalny Power Break ,to jest podobny układ ,tylko się czepiasz mojego czyżby twoja teoria wyszła po za ramy rozumowania praktycznego chyba nie o to chodzi,bo tak naprawdę to sam jesteś laikiem.pozdrowienia zamykam temat

    Dodano po 3 [minuty]:

    Urgon napisał:
    AVE...

    Dałoby się zrobić taki tłumik, który nie wpływałby na pracę lamp, tylko trzeba wiedzieć, jak. Przykładowo dla kolumny o impedancji 8R należy dołączyć szeregowo rezystor 8R, i równolegle do tego wszystkiego rezystor 16R. W ten sposób symuluje się kolumnę czterogłośnikową gdzie trzy głośniki są wirtualne. Na głośnik trafi czwarta część mocy wzmacniacza. Można tak uzyskać dowolny podział przy zachowaniu stałej impedancji wypadkowej...
    proszę się dobrze przyjrzeć schematowi Power Break.
  • #22
    Artur k.
    Admin grupy audio
    No cóż, uwielbienie własnej konstrukcji i przekonanie o nieomylności... Typowa reakcja laika narcyza na krytykę.
    W sumie rozumiem, pojęcia brak, więc dyskutować się nie da, trzeba "na strusia".

    Temat zgodnie z życzeniem zamykam.