Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Komparator LM339N i modyfikacja efektu końcowego.

denduch 24 Kwi 2014 15:26 2994 14
  • #1 24 Kwi 2014 15:26
    denduch
    Poziom 7  

    Witam,
    Mam jeszcze taki problem.
    Posiadam komparator LM339N i podłączam pod niego na wejściach równo podzielone napięcie, a pod pozostałe wejścia napięcie z potencjometru. Wyjścia podpinam pod diody i efekt mam taki, że kręcąc potencjometrem i zapalają mi się kolejno diody. Odpowiada to stanom 0000, 0001, 0011, 0111, 1111. Pytanie brzmi, czy jestem w stanie bez dodatkowych bramek logicznych zmodyfikować to tak, żebym na wyjściu miał kolejno 0000, 0001, 0010, 0100, 1000 ?
    Bo jeśli nie, to spodziewam się, że załatwię to trzema bramkami xor na wyjściach.

    Pozdrawiam.
    Maciej.

    0 14
  • #2 24 Kwi 2014 15:52
    113673
    Usunięty  
  • #3 24 Kwi 2014 16:01
    denduch
    Poziom 7  

    Dziękuję za odpowiedź, poczytam i przetestuję w weekend. Schemat postaram się wrzucić dzisiaj późnym popołudniem. Na płytce stykowej mam niezłą plątaninę i mam nadzieję, że uda mi się to narysować.

    ----

    http://easyeda.com/export_LD93XQ8qk/LM339N.sv...G&isLib=0&penWidthIncrease=0&_t=1398360117568
    Pod tym linkiem znajduje się schemat. Mój pierwszy zresztą (:

    ----

    Czytałem o tych diodach prostowniczych, ale nie wiem jak to teraz miałbym podłączyć, jak na wejściach do komparatora mam +, a na wyjściu mam - . W którą stronę te diody podłączyć i gdzie je podłączyć? Jakby ktoś mógł mi powiedzieć jak tylko jedną podłączyć, to resztę się domyślę ;)

    0
  • Pomocny post
    #4 25 Kwi 2014 09:55
    113673
    Usunięty  
  • #6 25 Kwi 2014 10:16
    113673
    Usunięty  
  • #7 25 Kwi 2014 10:24
    denduch
    Poziom 7  

    Ok, już w takim razie wszystko jest dla mnie jasne ;) W sobotę pojadę na wolumen i dam znać w weekend czy udało mi się zrobić działający prototyp. Póki co dziękuję serdecznie! (:

    0
  • #9 06 Maj 2014 21:27
    113673
    Usunięty  
  • #10 06 Maj 2014 22:21
    denduch
    Poziom 7  

    Dzięki za odpowiedź, teraz działa to dziwnie dość, wszystkie ledwo się świecą, a jak przekręcam pokrętłem, to rozjaśniają się kolejno ze trzy. Dodatkowo bardzo nagrzewają się rezystory R8 R9 i R10

    0
  • #11 07 Maj 2014 03:38
    kspro
    Poziom 27  

    Schemat, który zaproponował heniuś, jest zły, bo nie uwzględnia, że wejścia LM339 są typu PNP, czyli że prąd z nich wypływa, czemu diody skutecznie zapobiegają. W rezultacie komparatory nie działają jak należy, zachowują się tak jakby ich wejścia nieodwracające wisiały w powietrzu. Konieczne jest dołożenie oporników od wejść nieodwracających do masy i to jak największych (np. 1MΩ), bo będą one poprzez diody dodatkowo obciążać dzielnik napięcia zmieniając progi zadziałania. Przy okazji, od diod prostowniczych na 1A lepsze byłyby diody małosygnałowe, np. 1N4148, BAV18, itd.
    Niezależnie od tego pomysł podciągania diodami wejść komparatorów uważam za dziki, bo obniża on impedancję wejściową układu. O wiele lepsze rezultaty dałoby zastosowanie bramek lub nawet bezpośrednie podłączenie LED-ów pomiędzy wyjścia komparatorów, które są typu OC. Opiszę jak zrobić to ostatnie bazując z grubsza na schemacie, do którego link podałeś w poście #5. Nawiasem mówiąc, na tym schemacie jest pomyłka co do oznaczeń wejść IN+ i IN-, które powinny być zamienione, poza tym LM339 nie toleruje na wejściach napięć niższych niż -0.3V względem masy.
    Tak więc do diod LED1-LED4 dodajemy jeszcze LED5 z opornikiem R10 do plus zasilania i katodą do masy, natomiast pomiędzy wyjścia komparatorów a oporniki sąsiednich komparatorów włączamy zwykłe diody krzemowe:
    D1 - K do wyjścia 2, A do R7
    D2 - K do wyjścia 1, A do R8
    D3 - K do wyjścia 14, A do R9
    D4 - K do wyjścia 13, A do R10
    Przy takim połączeniu będzie się palił tylko ten LED, który jest włączony pomiędzy dwa komparatory o różnych stanach (tak jak napisałeś w swoim pierwszym poście). Jeżeli dwa sąsiednie komparatory mają wyjścia w stanie OPEN to prąd przez LED nie płynie gdyż jest on połączony szeregowo ze skierowaną przeciwnie diodą niższego komparatora. Jeżeli oba wyjścia są w stanie ON (zwierają do masy) to prąd przez LED też nie płynie gdyż jego napięcie przewodzenia jest wyższe niż zwykłej diody wyższego komparatora. Po prostu najwyższy włączony komparator zapala własny LED i poprzez dodatkową diodę zabiera prąd LED niższego komparatora, który też już jest włączony i zabiera prąd LED jeszcze niższego, itd. W stosunku do logiki na bramkach to rozwiązanie ma tą wadę, że choć tylko jeden LED świeci to prąd płynie przez wszystkie komparatory, które akurat są włączone, za to na wejściu nie ma żadnych diod i o progach przełączania decyduje tylko i wyłącznie dzielnik, który może być zbudowany z oporników o większych wartościach.

    0
  • #12 09 Maj 2014 10:11
    113673
    Usunięty  
  • #13 09 Maj 2014 10:25
    al777
    Poziom 26  

    Czy nie lepiej by było użyć gotowego układu do tego celu zamiast kombinować diodami ?
    Podpowiem - nazywa się to "enkoder priorytetowy".
    W wersji TTL ma symbol (SN)74(LS/F/HC)148, a w wersji CMOS (CD)4532.

    0
  • #14 21 Maj 2014 02:43
    kspro
    Poziom 27  

    Ku mojemu zaskoczeniu od autora wątku otrzymałem prywatnym kanałem wiadomość, że układ zbudowany według mojej propozycji działał niezbyt dobrze, więc nie pozostało mi nic innego jak samemu go wypróbować, w końcu "errare humanum est". Na kawałku płytki uniwersalnej z podstawką polutowałem poniższy układ:
    Komparator LM339N i modyfikacja efektu końcowego.
    Na szczęście okazało się, że wszystko działa jak należy. Układ zasilałem napięciem od 2.5V do ponad 10V, napięcie wejściowe podawałem używając potencjometru wieloobrotowego 10kΩ. W miarę wzrostu napięcia wejściowego kolejne komparatory poczynając od najniższego zmieniają stan wyjścia z wysokiego na niski zapalając własny LED i wygaszając poprzez diody D1-D4 LED sąsiedni. Najpierw sprawdzałem bez wlutowanych oporników 4.7MΩ (R11-R14) od histerezy i widać było jak przy przechodzeniu przez progi zadziałania kolejnych komparatorów jeden LED przygasa a drugi się rozpala. Oczywiście im wyższe napięcie zasilające tym większa była jasność LED-ów, a pobór prądu wzrastał proprocjonalnie do numeru zapalonego LED. Następnie korzystając z tego, że tak dołączone LED-y zapalają się płynnie, dolutowałem oporniki 4.7MΩ żeby sprawdzić działanie z histerezą, która była mi potrzebna do następnego układu. Niestety okazało się, że do osiągnięcia skokowego przełączania komparatorów przy R11-R14=4.7MΩ trzeba było zwiększyć wartość R10 z 4.7kΩ do 22kΩ, a i nawet wtedy najwyższy komparator nadal przełączał się płynnie. Domyślam się, że przy obciążeniu 1kΩ wzmocnienie napięciowe komparatorów było zbyt niskie.

    Następnie postanowiłem wypróbować wersję energooszczędną i wykorzystać do sterowania LED-ami dekoder, więc zmodyfikowałem układ do takiej postaci:
    Komparator LM339N i modyfikacja efektu końcowego.
    Ponieważ układ przeznaczony jest do zasilania z dwóch baterii AA, użyłem dekodera 74HC139, którego wyjścia przy tym napięciu mają wydajność kilku mA, a więc mogą bezpośrednio sterować LED-ami. Właśnie obecność układu cyfrowego stawiała wymóg skokowego przełączania komparatorów, a więc układu z histerezą. Dla ułatwienia zmieniłem sposób podłączenia wejść komparatorów, teraz w miarę wzrostu napięcia wejściowego kolejne komparatory poczynając od najniższego zmieniają stan wyjść z niskiego na wysoki. Tym razem obyło się bez niespodzianek z histerezą, gdyż dla zminimalizowania poboru prądu do wyjść dołączyłem oporniki 150kΩ, przez co wzmocnienie napięciowe komparatorów zwiększyło się ponad sto razy. Przy zasilaniu z 3V układ pobierał około 2.5mA, z czego większość przypadała na LED.

    heniuś - Chcesz abym rozwinął myśl odnośnie obniżania impedancji wejściowej? Wyczuwam w tym podstęp, no ale co zrobić. Być może to nie wynika wprost z tego co narysowałeś, gdyż wejścia nieodwracające na Twoim ostatnim schemacie są dołączone wprost do potencjometru i nigdzie więcej, problem jednak w tym, że cały schemat jest nieprawidłowy. Popraw go, zmień sterowanie LED-ami, bo tak jak jest to wszystkie LED-y są wygaszane przez odbieranie prądu (jest jeszcze gorzej niż na moim pierwszym schemacie, który zaproponowałem nie wiedząc jeszcze, że ważne jest też oszczędzanie prądu), dołóż brakujące oporniki za diodami na wejściach odwracających, a postaraj się przy tym, żeby napięcia progowe nie były uzależnione od temperatury, zmieniaj tak długo aż otrzymasz wersję działającą bez zarzutu i wtedy zobaczymy. Bo ja próbowałem zrobić to w myślach kiedy pisałem swój post i wydawało mi się, że to wcale nie jest takie proste z tym dokładaniem diod na wejściach. No cóż, może się myliłem, ale w tej sytuacji to raczej na Tobie a nie na mnie spoczywa obowiązek przedstawienia dobrego układu.

    al777 napisał:
    Czy nie lepiej by było użyć gotowego układu do tego celu zamiast kombinować diodami ?
    Podpowiem - nazywa się to "enkoder priorytetowy".

    Nie, bo tu nie chodzi o zamianę linijki świetlnej na kod binarny tylko na pojedynczy punkt.

    0
  • #15 21 Maj 2014 14:36
    al777
    Poziom 26  

    kspro napisał:
    (...)
    Nie, bo tu nie chodzi o zamianę linijki świetlnej na kod binarny tylko na pojedynczy punkt.


    Mea culpa, faktycznie ! Chociaż można to było prościej opisać.

    Z drugiej strony - sądziłem, że każdy słyszał o układzie LM3914 - no bo po co otwarte drzwi wyważać ?

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo