Wracając do tematu spalania, obiecałem napisać jak wyszło spalanie w trasie. Była to trasa z Zielonej góry do Jastarni i z powrotem w jeden dzień. W jedna stronę tzn do Jastarni auto było załadowane na maxa. Pięć osób, cały bagażnik walizek i pies. W drodze powrotnej już tylko trzy osoby, pies i pusto w bagażniku. Auto było zatankowane do pełna. Wg wskaźnika było w baku 82 litry. Cała trasa wg. nawigacji miała mieć prawie 1000 km. Przejechałem 865 km i w baku zostało 18 litrów paliwa. Więc auto spaliło 64 litry na 865 km. Wychodzi to 7,4 litra na 100 km. Auto jest w automacie. Sądzę, że wynik jest całkiem niezły jeśli patrząc na na wagę auta załadowanego na maxa (wyszło ponad 2 tony). Pewno ktoś zapyta czemu nie przejechałem całej trasy tzn 1000 km. Nie przejechałem bo na 135 km od domu auto uległo awarii. "Skończył" się silnik. Ale to chyba już odrębny temat. Nadmienię tylko ,że to nie wina francuskiego auta jak by ktoś pomyślał tylko "ktoś" naprawiał nieudolnie silnik przed sprzedażą. Ale tą sprawą już zajmie się adwokat i chyba sąd.