Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sąd Najwyższy USA: przeszukiwanie urządzeń elektronicznych bez nakazu legalne?

lulek.g 28 Kwi 2014 12:28 3321 13
  • Sąd Najwyższy USA: przeszukiwanie urządzeń elektronicznych bez nakazu legalne? Niedawno pojawiła się w Stanach Zjednoczonych inicjatywa skierowana do Sądu Najwyższego, aby ten dopuścił w swoim orzecznictwie przeprowadzanie rewizji zawartości pamięci urządzeń elektronicznych bez potrzeby uzyskania nakazu czy specjalnego pozwolenia. Pomysł trafił na podatny grunt w amerykańskim Departamencie Sprawiedliwości, którego przedstawiciele argumentują to faktem, że w obecnych czasach zbyt łatwo i szybko można wykasować wszystkie informacje z urządzenia, a zdobycie pozwolenia nadal zabiera od kilku do kilkunastu dni. Taka sytuacja skutecznie utrudnia przeprowadzanie niektórych śledztw.

    Wcześniej wprowadzenie podobnych rozwiązań w telefonach było proponowane przez samych prawników. W związku z tym, Sąd Najwyższy USA wyda swoją decyzję już we wtorek. Jest to bardzo wrażliwa kwestia, albowiem istnieją wątpliwości co do zgodności z amerykańską konstytucją ewentualnego zwolnienia z potrzeby posiadania nakazu lub pozwolenia w podobnych sytuacjach. Mowa o czwartej poprawce do tejże ustawy zasadniczej, która chroni obywateli przed nieuzasadnionymi rewizjami i zajęciem mienia.

    Sprawa wydaje się szczególnie problematyczna w czasach powszechnego użycia chmur obliczeniowych, co sprawia, że w przypadku takiego nieskrępowanego przejęcia urządzenia przez funkcjonariusza policyjnego, mógłby on uzyskać dostęp praktycznie do wszystkich danych użytkownika, mimo że faktycznie nie znajdują się one na sprzęcie, który miałby prawo przeszukiwać. Nie wiadomo również, czy takie rozwiązanie zmuszałoby posiadacza urządzenia do podania hasła lub własnoręcznego odblokowania go dla przedstawiciela organów służb porządkowych.



    Źródło: Link

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    lulek.g
    Poziom 12  
    Offline 
    Specjalizuje się w: it
    lulek.g napisał 83 postów o ocenie 1, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Lublin. Jest z nami od 2013 roku.
  • #2
    MasMas
    Poziom 16  
    Nie mogą nikogo zmusić do podania hasła, chyba, że torturami. Każdy może przecież powiedzieć "zapomniałem" lub co równie prawdopodobne - faktycznie zapomnieć.

    A pomysł wydaje się niesamowicie powalony. Niech jeszcze zezwolą na podsłuch w mieszkaniach i przeszukiwanie ich.
  • #3
    horik
    Poziom 13  
    Utrudnianie śledztwa. Nie trzeba tortur. Samym takim zarzutem można komuś bardzo skomplikować życie.

    Dobre podejście zastosowano w TrueCrypt -kontener wewnętrzny i zewnętrzny. Jak każą podać hasło - podaje się do kontenera zewnętrznego, gdzie znajdują się różne sztuczne ("fake'owe") dane.
  • #5
    Tommy82
    Poziom 40  
    horik

    Raczej masz prawo do nieskładania wyjaśnień.

    Służby usa już mają prawo każdemu wjeżdżającemu kompa przetrzepać
  • #6
    mleno
    Poziom 13  
    @Tommy82 tylko że zawsze przed wyjazdem dysk możesz sobie wyciągnąć a włożyć pusty.
  • #7
    xHaKeReK
    Poziom 20  
    Mieszkam w stanach. Ogolnie to tutaj najwyzsi urzednicy podcieraja sie ta konstytucja. To taki papier do machania ale jak cos trzeba to robia co chca. W zyciu codziennym nie masz zadnych praw. Sady orzekaja ze wszystko jest zgodne z konstytucja na podstawie glupich wymowek, kompletna inwigilacja rzadowa i korporacyjna, szkoda gadac. Ameryka to wielki i wspanialy kraj ale ta wolnosc to totalna propaganda. W Polsce resortowych dzieci latwiej walczyc o swoje prawa jednak niestety w stanach ogolnie zyje sie duzo lepiej.
  • #8
    horik
    Poziom 13  
    Tommy82 napisał:
    horik

    Raczej masz prawo do nieskładania wyjaśnień.

    Służby usa już mają prawo każdemu wjeżdżającemu kompa przetrzepać


    Pewnie, że masz. O ile nie oskarżą Cię wspieranie terroryzmu, pedofilii itd. bo masz coś do ukrycia. Myślę, że służby, jeśli naprawdę potrzebują pewnej informacji, nie cackają się w "odmowy" i "prawo".

    Przezorny - zawsze ubezpieczony. Oczywiście nie chodzi tu o jakieś obsesje, ostatecznie zwykły Kowalski to nie szef kartelu narkotykowego! Ale zawsze warto wiedzieć, że nawet w tym powszechnie zinwigilowanym świecie są sposoby na choć odrobinę prywatności.

    Oczywiście - póki tego nie zakażą, jak szyfrowania w Rosji :) Ale nawet wtedy pozostają "niejawne techniki szyfrowania", jak steganografia.

    A co do trzymania danych w chmurze - jeśli w oparciu o nią działa oprogramowanie SAAS, to nic się nie zdziała. Ale jeśli chodzi tylko o trzymanie tam swoich plików, to jest metoda. Trzymać w chmurze kontener TrueCrypta, a w razie potrzeby go sobie podmontować jako dysk. Po zakończeniu danych - odmontować i np. DropBox czy inna chmura prześle przyrostowo (w Linuksie za pośrednictwem rsync) zmiany w pliku kontenera.

    Warto także pamiętać, że w takim kontenerze TC można trzymać nie tylko pliki, ale mieć poinstalowane oprogramowanie typu "portable".

    Takie informacje: TrueCrypt audit finds “no evidence of backdoors” or malicious code są bardzo krzepiące i dowodzą potęgi OpenSource (wynikającej z niego powszechnej dostępności kodu).
  • #9
    2OMEGA2
    Poziom 14  
    Hmm ostatni oglądałem program o straży granicznej w australii(a może to było usa?), straż zatrzymała jednego z pasażera i podczas przesłuchania przeszukiwali tego telefony (miał 2) i skopiowali całą zawartość telefonów (mieli sprzęt do różnych marek) bez żadnych nakazów sądowych czy informowania zatrzymanego.
  • #10
    misiek1111
    Poziom 25  
    MasMas napisał:
    Niech jeszcze zezwolą na podsłuch w mieszkaniach


    To już jest dozwolone bez zgody sądu. Służby stosują sztuczkę podsłuchu z zewnątrz, np. zdalną metodą nasłuchu przez zamknięte okna. Są taż inne metody bez nakazu sądowego.

    Wszystko zgodnie z prawem.
  • #11
    MasMas
    Poziom 16  
    Cytat:
    To już jest dozwolone bez zgody sądu. Służby stosują sztuczkę podsłuchu z zewnątrz, np. zdalną metodą nasłuchu przez zamknięte okna. Są taż inne metody bez nakazu sądowego.

    Wszystko zgodnie z prawem.


    No tak są mikrofony laserowe i można nawet przez zamknięte okna podsłuchiwać, wiem.

    Zresztą nawet nie trzeba być w służbach specjalnych - prywatni detektywi również używają takich zabawek - właściwie każdy kogo stać może.


    Jednak inną kwestią jest wykorzystanie tego w sądzie. W polskim prawie np. nie można używać dowodu, który został zarekwirowany np. podczas wtargnięcie do domu bez nakazu (wydaje mi się, że wyjątkiem, gdzie nie trzeba nakazu do wejścia na posesje jest podejrzenie o tym, że właśnie ktoś w tej chwili popełnia przestępstwo).

    Więc i taki podsłuch może nie być skuteczny dla służb specjalnych. Choć inaczej jest w USA, gdzie dopuszcza się np. nagranie czyjegoś przyznania do winy jako dowód w sądzie - w Polsce jednak nie.
  • #12
    HarrisonBergeron
    Poziom 11  
    Tommy82 napisał:
    Służby usa już mają prawo każdemu wjeżdżającemu kompa przetrzepać

    2OMEGA2 napisał:
    Hmm ostatni oglądałem program o straży granicznej w australii(a może to było usa?), straż zatrzymała jednego z pasażera i podczas przesłuchania przeszukiwali tego telefony (miał 2) i skopiowali całą zawartość telefonów (mieli sprzęt do różnych marek) bez żadnych nakazów sądowych czy informowania zatrzymanego.

    Nie trzeba jechać aż tak daleko (z Polski), wystarczy wybrać się do Wielkiej Brytanii. Straż graniczna UK może przeszukać bez nakazu twój telefon, skopiować kontakty oraz historię i jest to w pełni legalne. Nawet jeśli nie jesteś o nic oskarżony i nie toczy się wobec ciebie żadne postępowanie.
    Brytyjska Straż Graniczna może przeszukać twój telefon
  • #13
    kolu$
    Poziom 17  
    MasMas napisał:

    Jednak inną kwestią jest wykorzystanie tego w sądzie. W polskim prawie np. nie można używać dowodu, który został zarekwirowany np. podczas wtargnięcie do domu bez nakazu (wydaje mi się, że wyjątkiem, gdzie nie trzeba nakazu do wejścia na posesje jest podejrzenie o tym, że właśnie ktoś w tej chwili popełnia przestępstwo).

    Bzdura, nic takiego nie istnieje. Można wykorzystać każdy dowód, nawet zdobyty nielegalnie. Można co najwyżej próbować wyciągnąć jakieś konsekwencje od funkcjonariusza, który działał nielegalnie.
  • #14
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam

    Chyba koledze Masmas coś się pomylio, to własnie w Stanach Zjednoczonych nie można skorzystać z tzw. owoców drzewa zatrutego (fruit of the poisonous tree).
    Dowód uzyskany nielegalnie w Polsce nie jest dowodem, ale dowodem może być wszystko co uzyskano znając treść dowodu zatrutego (w USA objęte jest to dalszym zakazem, przynajmniej oficjalnie).
    Więcej Tutaj

    pzdr
    -DAREK-