dżonusławiec .
Tak się tym nie pompuj to że 8 tysi to dla takiego silnika tyle co dla normalnego auta 200 tysi przebiegu to większość wie .
Schody zaczną się jak Ci skrzynia klęknie wtedy mina Ci zrzędnie
Każdy z nas normalnych obeznanych ludzi wie że traktory uznanych dobrych marek są lepsze od zetora czy ursusa że o ruskich nie wspomnę.
Normalny chłop kupuje to co można szybko samemu i tanio naprawić bo nie ma czasu na jeżdżenie po szrotach i innych cmentarzyskach spalonych gratów gdzie cwaniaczek woła za wszystko jak cygan za matkę takie są realia .
Inna grupa to Ci co mają kasę i możliwość biorą na unię nówkę , a najgorsza to ta co w sumie niewiele ma wspólnego z rolnictwem w polu perz rośnie a oni handelek rozpościerają a przecież nikt na zachodzie dobrego traktora za grosze nie sprzedaje więc nie muszę mówić czym oni handlują.
Edit .
Wyższą kulturę pracy to mają silniki cztero i sześciocylindrowe tak nawiasem mówiąc dobrze zrobionej sześdziesiątki aż miło posłuchać oczywiście na wolnych obrotach czego żaden perkins na tym lucasie-cav nie zrobi bo tam wolne obroty zaczynają się na 1000obr/min
Jeśli chodzi o C-360 to podpisuję się pod Sewerynem licha kopia zetora z rzeczy fajnych w nich to jest układ kierowniczy i chodzi mi tu o geometrie czyli o jak traktor sam jedzie na wprost jak kierok sam wraca etc i za przekładnie kierowniczą bo w sumie przy dość ciężkim traktorze lekko się nim steruje więcej plusów nie pamiętam traktor straszny śrutownik po całym dniu roboty łeb pęka od wibracji i halasu .