Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Multimetr FlukeMultimetr Fluke
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Skutki uderzenia pioruna w dom -

03 Maj 2014 12:43 29880 30
  • Poziom 10  
    Witam, jedna sprawa nie daje mi w ogóle spokoju, dlatego postanowiłem napisać tutaj, jeżeli to nie ten dział to przepraszam i proszę o przeniesienie.

    Więc jakiś tydzień temu była burza w mojej miejscowości. Niestety w dom mojej cioci uderzył piorun. Ale może po kolei. Zanosiło się na burzę więc wszystkie sprzęty elektroniczne zostały powyłączane(telewizory, pralki, komputery, ogólnie RTV i AGD), wszystkie okna pozamykane. Jedynie co zostało włączone to pralka na parterze. Domownicy poszli do sąsiadki na czas burzy. No i niestety piorun uderzył do domu. Z opini strażaków wynika że piorun uderzył w komin i przez niego przeszedł przez rurkę z wodą do ogrzewania i wszedł do najwyższego budynku czyli łazienki i tam zaczęło się piekło.Wszystkie okna plastikowe rozbite. Z łazienki przeszedł przez 4 pokoje(wszystko na górnym piętrze) i tam zniknął. Oczywiście wszystkie meble do wyrzucenia całe ściany czarne, w łazience trzeba zrywać tynk bo popękał i oczywiście spalona instalacja elektryczna. Ale za to na parterze gdzie była włączona lodówka nic się nie stało, lodówka cała, żadnych uszkodzeń telewizorów, nic, instalacja sprawna.
    I teraz moje pytanie, jak to się stało że piorun uderzył do domu, jak wszystko było pozamykane, powyłączne i dlaczego instalacja poszła tylko na górze i dlaczego wszystko się uszkodziło tylko na górze a na dole nic. I jeszcze jedno, gdyby ktoś znajdował się w środku to jakie jest prawdopodobieństwo "spotkania się'' z piorunem? Będę wdzięczny za rozwikłanie tej zagadki.
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • Poziom 27  
    Poczytaj o piorunie kulistym. Prawdopodobnie to on spowodował straty w Twoim domu.

    pawel2296 napisał:
    I jeszcze jedno, gdyby ktoś znajdował się w środku to jakie jest prawdopodobieństwo "spotkania się'' z piorunem?


    Na fizyce tłumaczono mi, że piorun kulisty nie jest zjawiskiem do końca zbadanym i nie da go się na razie wytworzyć w warunkach labolatoryjnych. Jedynie było mówione, że porusza się on w powietrzu jak piłka trącana przez wiatr. Raz w lewo, raz w prawo, może skręcać i zmieniać kierunek ruchu. Na elektrodzie było już o tym pisane, jak piorun roztopił szybę w oknie i przykopcił firankę.

    Jedyna metoda, jak mi mówiono to zasłonić się czymkolwiek, co nie przewodzi prądu elektrycznego. Nawet kartką papieru. Nie za bardzo teraz rozumiem, jak można się zasłaniac kartką papieru, gdy piorun roztopił szybę, by wejść do pokoju.

    Jednak z tego co pamietam, to zwykle skutki wpadnięcia do domu pioruna kulistego były opłakane - spalona instalacja, kable powyrywane ze ścian, spalone sprzęty, które nawet nie były podłączone.
  • Poziom 31  
    Piorunochron uchroniłby przed podobnymi skutkami, zwłaszcza w zabudowaniach na wzniesieniach i otwartych przestrzeniach.
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • Poziom 35  
    Ogólnie skutki uderzenia jakiegokolwiek pioruna są opłakane. Wyładowania tego typu są nieprzewidywane i zachowanie ich trudne jest do określenia. Nie wiem czemu zamknięcie okien i drzwi miałoby uchronić przed uderzeniem pioruna. Jak widać nie jest to dla niego problem aby znaleźć sobie alternatywne wejście. Ciesz się, że chata nie stanęła w ogniu.
  • Poziom 23  
    pawel2296 napisał:

    I teraz moje pytanie, jak to się stało że piorun uderzył do domu, jak wszystko było pozamykane, powyłączne i dlaczego instalacja poszła tylko na górze i dlaczego wszystko się uszkodziło tylko na górze a na dole nic.

    Piorun pewnie nie wiedział, że "wszystko było pozamykane, powyłączne" i dlatego uderzył;)
    Na poważnie - piorun zniszczył to, co było na jego drodze do ziemi i nie miało wystarczającej wytrzymałości na impuls prądu i napięcia. Jego drogi do ziemi po prostu nie udało Ci się odnaleźć, być może nie zostawił tam śladów...
  • Poziom 10  
    To wszystko co piszecie jest prawdą i bardzo mi pomaga ale wciąż nie rozumiem paru rzeczy. Np powiedzmy że uderzył do domu i choćby na tym 1 piętrze narobił strat, ale jak mógł wejść w instalację elektryczną i ją uszkodzić, albo z instalacji przejść do wnętrza pomieszczenie, przecież nie mógł wyjść z gniazdka tak po prostu do pokoju, tylko po jakimś elemencie przewodzącym, tak? Co do zamkniętych okien i drzwi to zawsze mi rodzice powtarzali jak byłem mały, żeby zamykać okna i drzwi i nie robić przeciągu bo to w jakiś sposób przyciąga piorun. Tak już zostało i tego przestrzegam. Ile w tym jest prawdy? Nie mam pojęcia. Jeżeli piorun niszczy wszystko co nie ma wystarczającej wytrzymałości na impuls prądu i napięcia, dlaczego na parterze nie wyrządził żadnych szkód, przypominam że lodówka była włączona, więc przejście z instalacji do niej to nie powinien być żaden problem w porównaniu do przejścia na urządzenie nie podłączone do sieci. Ostatnia zlokalizowane położenie widać na schodach, gdzie się schodzi z piętra na parter, może jego napięcie już zmniejszyło się w takim stopniu że dalej jego uziemienie nie dało rady wyrządzić szkód .
    Co do piorunochronu to na pewno zminimalizowałby ryzyko uderzenia ale o pewności raczej nie można mówić. Słyszałem też jak strażacy mówili że są jakieś listwy przepięciowe, że jeśli piorun uderzy to zatrzyma się na tych listwach, ale później one się wymienia bo to są jednokrotnego użytku. Ale wydaje mi się że to nie jest takie piękne jak mówią, bo co to za wysiłek dla pioruna aby przeskoczyć z jednego styku na drugi przy tak ogromnym napięciu?
    Rozumiem więc że gdyby ktoś był w środku to mogłoby się to skończyć dla niego najprawdopodobniej śmiercią?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Przepraszam mój błąd, chodzi o lodówkę, ale to mało istotne.
  • Moderator Elektrycy
    pawel2296 napisał:
    To wszystko co piszecie jest prawdą i bardzo mi pomaga ale wciąż nie rozumiem paru rzeczy. Np powiedzmy że uderzył do domu i choćby na tym 1 piętrze narobił strat, ale jak mógł wejść w instalację elektryczną i ją uszkodzić, albo z instalacji przejść do wnętrza pomieszczenie, przecież nie mógł wyjść z gniazdka tak po prostu do pokoju, tylko po jakimś elemencie przewodzącym, tak?


    Niekoniecznie po elemencie przewodzącym, jednak jego droga wyładowania zapewne kończyła się w ziemi. Mogło być tak, że przedostał się do zbrojenia budynku. To jednak "założenia".


    Cytat:
    Co do zamkniętych okien i drzwi to zawsze mi rodzice powtarzali jak byłem mały, żeby zamykać okna i drzwi i nie robić przeciągu bo to w jakiś sposób przyciąga piorun. Tak już zostało i tego przestrzegam. Ile w tym jest prawdy? Nie mam pojęcia

    Drzwi czy okna, w jakimś stopniu może i pomagają ale skoro piorun jest w stanie pokonać całą drogę od chmury do ziemi przez izolator jakim jest powietrze, to cienka warstwa szyby czy drewna zapewne nie stanowiłaby problemu.

    Cytat:
    Jeżeli piorun niszczy wszystko co nie ma wystarczającej wytrzymałości na impuls prądu i napięcia, dlaczego na parterze nie wyrządził żadnych szkód, przypominam że lodówka była włączona, więc przejście z instalacji do niej to nie powinien być żaden problem w porównaniu do przejścia na urządzenie nie podłączone do sieci. Ostatnia zlokalizowane położenie widać na schodach, gdzie się schodzi z piętra na parter, może jego napięcie już zmniejszyło się w takim stopniu że dalej jego uziemienie nie dało rady wyrządzić szkód .

    Zapewne znalazł drogę przez którą mógł swobodnie odpłynąć, nie "wchodząc" na instalacje na parterze.

    Cytat:
    Co do piorunochronu to na pewno zminimalizowałby ryzyko uderzenia ale o pewności raczej nie można mówić

    Nie do końca ryzyko uderzenia, co zwiększyło by prawdopodobieństwo trafienia właśnie w instalację odgromową.

    Cytat:
    Słyszałem też jak strażacy mówili że są jakieś listwy przepięciowe, że jeśli piorun uderzy to zatrzyma się na tych listwach, ale później one się wymienia bo to są jednokrotnego użytku. Ale wydaje mi się że to nie jest takie piękne jak mówią, bo co to za wysiłek dla pioruna aby przeskoczyć z jednego styku na drugi przy tak ogromnym napięciu?


    Każdy aparat ma swoją wytrzymałość. Jednak poprawna koordynacja instalacji odgromowej z instalacją przeciwprzepięciową powinna znacząco zmniejszyć właśnie takie zdarzenia jakim uległo w zasadzie wszystko w tym domu.

    Cytat:
    Rozumiem więc że gdyby ktoś był w środku to mogłoby się to skończyć dla niego najprawdopodobniej śmiercią?


    Mogło. Mój profesor zawsze powtarzał, że piorun uderza tam gdzie chce a nie tam gdzie my chcemy. My możemy jedynie ułatwiać mu drogę przez która popłynie, jeżeli ją wybierze. Żadna instalacja nie chroni w 100% ale brak instalacji nie chroni w żadnym procencie.
  • Poziom 34  
    Trzeba się popytać starszych od siebie jak wyglądały wyładowania w tej okolicy .Możliwe ,że budynek stoi w miejscu nie chroniącym przed piorunami.

    O ile wiem to przed wyładowaniem tworzy się kanał zjonizowanego powietrza a potem jest wyładowanie -i potem efekt akustyczny.
    Przy wiedzy -że 1mm powietrza przebija 1kV -można sobie wyobrazić ile mega- woltów tam było w mieszkaniu .Lepiej wykonać jakąś instalację odgromową -byle ten kanał zjonizowany skierować do ziemi .Oczywiście wszystkie przewody doprowadzeń do ziemi powinny być raczej niedostępne dla osób postronnych -i nie lokowane przy wejściach do budynku.
  • Specjalista elektryk
    Witam
    Cytat:
    Rozumiem więc że gdyby ktoś był w środku to mogłoby się to skończyć dla niego najprawdopodobniej śmiercią?


    Jakieś 20 lat temu tak uległ śmiertelnemu porażeniu dziadek mojego kolegi. Siedzieli sobie w kuchni i według relacji piorun "wyskoczył" przez kratkę wentylacyjną. Budynek murowany bez piorunochronu.

    kozi966 napisał:
    Mogło. Mój profesor zawsze powtarzał, że piorun uderza tam gdzie chce a nie tam gdzie my chcemy. My możemy jedynie ułatwiać mu drogę przez która popłynie, jeżeli ją wybierze. Żadna instalacja nie chroni w 100% ale brak instalacji nie chroni w żadnym procencie.


    Słowa profesora kolegi kozi966 są istotą działania instalacji odgromowej. Podstawiamy druty tam gdzie pioruny najchętniej uderzają i oczekujemy, że wyładowanie spłynie do ziemi tą drogą. I zazwyczaj tak bywa. Gdy nie ma piorunochronu droga wyładowania jest przypadkowa i najczęściej wielotorowa.

    pzdr
    -DAREK-
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    Witam
    Ja też uważam, że to nie był piorun kulisty. Po pierwsze kulisty sam w sobie jest zdarzeniem rzadkim, po drugie przy zamkniętych oknach - tym bardziej jego prawdopodobieństwo pojawienia się spada. Po trzecie skutki jego działania są zazwyczaj nieco inne. Z punktu widzienia pioruna liniowego nie ma to aż tak dużego znaczenia czy okna są otwarte czy zamknięte.

    Oczywiście można się zastanawiać na tym, iż na piętrze dokonał dużych zniszczeń, zaś na parterze praktycznie żadnych. Można tutaj założyć kilka hipotetycznych scenariuszy zdarzeń. Natomiast aby w miarę dokładnie określić co się stało, jaka była droga wyładowania - to należałby tam być na miejscu i znać dobrze konstrukcję budynku.

    Jednak nie zgodzę się z kolegą Wójcikiem, że był to efekt indukcji elektromagnetycznej. Owszem ona też była, ale podstawowe zniszczenia wynikały z przepływu prądu. Gdyby takie zniszczenia miałaby dokonać indukcja - no to od bardzo silnego wyładowania dodatniego. Ale wtedy powstaje pytanie jak mógł pozostać nienaruszony parter (nie mam na to pomysłu).


    pzdr
    -DAREK-
  • Moderator Elektrotechnika
    pawel2296 napisał:
    wszedł do najwyższego budynku czyli łazienki i tam zaczęło się piekło.Wszystkie okna plastikowe rozbite. Z łazienki przeszedł przez 4 pokoje(wszystko na górnym piętrze) i tam zniknął. Oczywiście wszystkie meble do wyrzucenia

    A ten fragment by na to nie wskazywał ze to kulisty . Czy zwykły piorun rozwali tyle okien ,meble z opowiadań świadków co takie coś przeżyli to takowy piorun szuka ujścia lata po pokoju ,pomieszczeniu robiąc spustoszenie.
  • Poziom 10  
    A obiło mi się też o uszy że np wyłączenie urządzeń elektronicznych z gniazdek nic nie daje, bo piorun i tak może w nie uderzyć. To co powinienem przed każdą burzą wyłączać całą instalację bezpiecznikami?
  • Specjalista elektryk
    Nie - schować urządzenia do metalowej uziemionej klatki albo miski. ;)
    Źle coś słyszałeś, każdy sposób ochrony zwiększa bezpieczeństwo Twoich urządzeń elektronicznych/elektrycznych. Jednak zacząć musisz od instalacji odgromowej na budynku, poprzez ochronę przepięciową instalacji elektrycznej (B,C,D) do metod o które pytasz - wyłączanie urządzeń fizyczne z instalacji elektrycznej, odłączenie wszelkich anten i innych nośników przewodzących, które mogą wprowadzić niebezpieczny potencjał do wnętrza mieszkania - włącznie z telewizją kablową (o ile nie jest już na światłowodach).
    To wszystko nie daje Tobie 100% ochrony, ale w dużym stopniu może zniwelować skutki o których teraz piszesz - podejrzewam, że jakby od początku była zainstalowana instalacja odgromowa włącznie z prawidłową ochroną komina - teraz wątku tutaj byś nie zakładał.
    Pzdr
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    Mi się wydaje, że 200 lat temu. :D
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Niezwykle rzadki przypadek Kolega opisuje. Zwróciłem uwagę na "rurki z wodą, instalację CO" ,które jak wynika z opisu są metalowe. Tworzą one swoistego rodzaju zwód odprowadzający,
    który nawet przy braku bocznika na wodomierzu powinien zminimalizować skutki uderzenia pioruna. Przepływ ładunku pochodzący z wyładowania atmosferycznego zawsze zmierza do punktu o najniższym potencjale. W tym przypadku instalacja wodociągu, przyłącze zewnętrzne ( pod warunkiem że jest metalowe) jest tzw. uziomem naturalnym.
    Wnioskować można iż w instalacji tej był całkowity brak połączeń wyrównawczych głównych, brak połączenia przewodu N w złączu (przyłączu energetycznym). Wskazane uszkodzenia w instalacji wskazywać mogą na istnienie lokalnych połączeń wyrównawczych, co w połączeniu z przepływem tak dużego ładunku elektrycznego mogło spowodować ich uszkodzenie.
  • Poziom 1  
  • Poziom 20  
    Czy autor postu mógłby udostępnić zdjęcie szkód wyrządzonych przez wyładowanie atmosferyczne.

    Jeżeli była to rzadkość jak piorun kulisty to będą to bezcenne informacje.

    PS A może w Twoim domu teleportował się terminator T-1000 :-)
  • Poziom 1  
    bardzo dziwna sprawa z tym piorunem,na szczęście nikt nie ucierpia
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    Czytając ten post wróciły wspomnienia. 20lat temu przywaliło w mój dom czyniąc w sumie nie duże straty ale na swój sposób zadziwiające.

    Uderzenie nastąpiło w antenę CB. Na dachu ucierpiała płytka w antenie siatkowej. Pozostał tylko laminat bez elementów i ścieżek. Odpaliły przewody od sztycy do słupa.

    Na strychu wybuchła rurka którą szły przewody do licznika nie uszkadzając ich


    Natomiast w mieszkaniu uszkodzeniu uległ przycisk sieciowy w zasilaczu CB 

    Tak jakby eksplodował. Po wymianie zasilacz działał dalej.

    W chwili uderzenia stałem na werandzie oparty o ścianę gdzie szedł przewód od dzwonka przy furtce. Później okazało się że ów przewód wyparował pozostała tylko izolacja a przycisk od dzwonka leżał 15m od furtki. Wyglądana na to że miałem pioruna koło głowy. 

    Na koniec zostawiłem najlepsze. W multimetrze który leżał na biurku zasilanym z baterii uszkodziła się kropla na LCD. 

    Teraz gdy nim mierzę np: 12.5V to wskazanie mam 1.2.5V 

    Lata mijają a trauma pozostała. 
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    Panowie jaja sobie robicie czy piszecie poważnie?
    Nie słyszałem aby zamykanie okien czy drzwi miało wpływ na uderzenie pioruna i nie słyszałem żeby coś się spaliło jak jest odłączone od prądu.
    Jakby takie pioruny istniały to ludzie by ginęli jak muchy.

    3.1.11. Zabronione jest publikowanie wpisów nie zawierających merytorycznej treści, zawierających szkodliwe porady, porady nie będące próbą rozwiązania problemu oraz publikowanie identycznych wpisów następujących po sobie lub powtarzających informacje ujęte w toku dyskusji.

    To czego kolega nie słyszał nie ma znaczenia. Rzeczywistość tego na szczęście nie uwzględnia. Proponuję poczytać Link [kkas12]

    Przepraszam. Wyjaśni mi ktoś co ma zamknięcie okien i drzwi do pioruna?
    Pamiętam że jak byłem dzieckiem (4-6lat) to jak się bawiłem w pokoju to podczas wyładowania to prąd (wyładowanie) wyszło z gniazdka i przeleciało w pobliżu sufitu przez cały pokój i znów wleciało w sufit. Takie coś jest tym piorunem kulistym czy to zwyczajne wyładowanie? Ale śladów żadnych nie było ani szkód.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    Witam. Piorun uderza w dom a dokładnie w elementy metalowe z niego wystające lub będące w nim. W dom w którym mieszkam kilka razy trafia w sezonie. Dwa razy to straty były po pewnym patencie jest spokój, ale i tak gdy burza jest blisko to wszystko z gniazdek wyciągam i antena od tv jako pierwsza jest odłączana.