Padł mi aparat zapłonowy w mojej Primerce.Wymieniłem na nowy(po regeneracji).
Po założeniu go i uruchomieniu silnika pojawiło sie falowanie obrotów.
Obracanie aparatu niewiele pomaga.Tzn ma moc,nie dławi się.Tylko obroty falują od 200-1000obr.Kable założyłem dobrze(wcześniej porobiłem fotki).
I tak sie zastanawiam,czy przyczyną może byc to,że aparat założyłem z palcem rozdzielacza położonym z drugiej strony,tzn obróconym o 180 stopni.
Nie wiem czy zrozumiale to wytłumaczyłem.
Po założeniu go i uruchomieniu silnika pojawiło sie falowanie obrotów.
Obracanie aparatu niewiele pomaga.Tzn ma moc,nie dławi się.Tylko obroty falują od 200-1000obr.Kable założyłem dobrze(wcześniej porobiłem fotki).
I tak sie zastanawiam,czy przyczyną może byc to,że aparat założyłem z palcem rozdzielacza położonym z drugiej strony,tzn obróconym o 180 stopni.
Nie wiem czy zrozumiale to wytłumaczyłem.