Panowie
Mam na stole rozebraną płytę Candy PVI 640 C. Problem polega na tym ze prawa jej część nie wykrywa garnków (sporadycznie zdarza się że zadziała - wg własciciela zupełnie losowo).
Po rozebraniu felernego modułu w oczy rzuca się osmalona cewka, bezpiecznik 15A jest ok, napięcia mierzone na płycie to +5,01V w miejscu gdzie powinno być +5V oraz +10,42V w miejscu gdzie powinno być +12V.
W załączeniu zdjęcia płyty.
Właściciel twierdzi, że usterka pojawiła się sama, nie jest wynikiem żadnych machinacji przy kablu zasilającym itp jednak podejrzewam, że usterka jest wynikiem błędnego podłączenia.
Po dokładniejszych oględzinach mam wrażenie ze wymieniony został warystor CNR1 a osmalenie cewek jest wynikiem wybuchu poprzedniego warystora.
Zapoznałem się z podobnym tematem, mianowicie Link jednak tam brakowało napięć +5 i +12V.
To jest moja pierwsza płyta indukcyjna, nie jestem serwisantem a ta naprawa nie jest naprawą usługową.
Uprzejmie proszę o jakieś wskazówki.
EDIT:
Wymieniłem dziś:
-warystor
-układ TNY268PN
-elektrolity 450V 10uF (zdemontowane elektrolity miały po niespełna 9,4 uF)
-układ CNY75C
Po wymianie napięcie mierzone na zworach 12V spadło do 10,35V, napięcie 5,01V bez zmian.
Wg mnie napięcie jest zbyt niskie. Po załączeniu któregoś pola na tej stronie startuje wentylator - wyraźnie słabiej na drugiej, sprawnej stronie.
Odłączyłem na próbę wiatrak i płyta "zauważyła" garnek, eksperyment powtórzyłem kilkanaście razy i efekt jest taki sam. Wg mnie problemem jest za niskie napięcie 12V. Gdzie szukać przyczyny takiego stanu rzeczy?
Na drugiej stronie w miejscu napięcia 12V miernik wskazuje ok 11,6V.
Mam na stole rozebraną płytę Candy PVI 640 C. Problem polega na tym ze prawa jej część nie wykrywa garnków (sporadycznie zdarza się że zadziała - wg własciciela zupełnie losowo).
Po rozebraniu felernego modułu w oczy rzuca się osmalona cewka, bezpiecznik 15A jest ok, napięcia mierzone na płycie to +5,01V w miejscu gdzie powinno być +5V oraz +10,42V w miejscu gdzie powinno być +12V.
W załączeniu zdjęcia płyty.
Właściciel twierdzi, że usterka pojawiła się sama, nie jest wynikiem żadnych machinacji przy kablu zasilającym itp jednak podejrzewam, że usterka jest wynikiem błędnego podłączenia.
Po dokładniejszych oględzinach mam wrażenie ze wymieniony został warystor CNR1 a osmalenie cewek jest wynikiem wybuchu poprzedniego warystora.
Zapoznałem się z podobnym tematem, mianowicie Link jednak tam brakowało napięć +5 i +12V.
To jest moja pierwsza płyta indukcyjna, nie jestem serwisantem a ta naprawa nie jest naprawą usługową.
Uprzejmie proszę o jakieś wskazówki.
EDIT:
Wymieniłem dziś:
-warystor
-układ TNY268PN
-elektrolity 450V 10uF (zdemontowane elektrolity miały po niespełna 9,4 uF)
-układ CNY75C
Po wymianie napięcie mierzone na zworach 12V spadło do 10,35V, napięcie 5,01V bez zmian.
Wg mnie napięcie jest zbyt niskie. Po załączeniu któregoś pola na tej stronie startuje wentylator - wyraźnie słabiej na drugiej, sprawnej stronie.
Odłączyłem na próbę wiatrak i płyta "zauważyła" garnek, eksperyment powtórzyłem kilkanaście razy i efekt jest taki sam. Wg mnie problemem jest za niskie napięcie 12V. Gdzie szukać przyczyny takiego stanu rzeczy?
Na drugiej stronie w miejscu napięcia 12V miernik wskazuje ok 11,6V.